oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Trwaja prace modernizacyjne. Chwilowo nie mozna dodawac postow i brakuje polskich znakow. Przepraszam za utrudnienia. Pracujemy nad tym

> Wskazówki Dla Pogromcy Duchów - Nowicjusza (Napisał: Bruce Moen)
Rating V
post Dodał: 15.05.2008 - 16:10 | Napisał: Bruce Moen | Obejrzeń 1201 | Not Rated | Druk | Word
Po pierwsze, najwa?niejsze to wiedzie?, ?e duchy to istoty ludzkie, które nie ?yj? ju? w ciele fizycznym. S? to ludzie, tacy sami jak ty i ja. I jak ludzie, duchy mog? by? przyjazne, przera?aj?ce, inteligentne, g?upie, ale to wci?? tylko ludzie.

Po drugie, bardzo wa?ne, mo?esz zauwa?y? obecno?? ducha tylko wtedy, gdy jego ?wiadomo?? jest skupiona na poziomie rzeczywisto?ci ?wiata fizycznego. Istnieje wiele powodów, dla których duch mo?e skupi? si? na tym poziomie. Mo?e by? nie?wiadom, ?e umar? i dlatego zostaje w pobli?u znanego sobie otoczenia i ludzi. Mog? te? by? ?wiadomi swojej ?mierci, ale nie wiedz? co maj? z tym zrobi?. Tak by?o w przypadku Chelika. Duch taki mo?e mie? wiadomo?? dla kogo? wci?? ?yj?cego w ?wiecie fizycznym. Istnieje wiele powodów, dla których duch mo?e skupi? uwag? na poziomie rzeczywisto?ci ?wiata fizycznego, lecz to w?a?nie sprawia, ?e my mo?emy je dostrzec, a one mog? tu przebywa?.

Po trzecie, nie ma si? czego obawia? ze strony ducha. Bez wzgl?du na wszystko, w co nauczy?y nas wierzy? hollywoodzkie horrory, taka osoba nie jest dla nikogo zagro?eniem. Projektowanie swych w?asnych obaw na ducha mo?e przynie?? skutki zupe?nie przeciwne, czego dowodem mo?e by? historia Helainy. Kiedy duch, którego tak bardzo si? obawia?a usiad? w ko?cu przy niej na sofie, Helaina potrafi?a ju? z ?atwo?ci? go odes?a? tam, sk?d przyszed? po prostu wyra?aj?c ?yczenie, aby odszed?. Mnie potrzebowa?a tylko do tego, aby jej o tym od czasu do czasu przypomnie?. Pod koniec naszej rozmowy telefonicznej wiedzia?a ju? ze swojego w?asnego do?wiadczenia, ?e ze strony ani tego, ani ?adnego innego ducha nie musi si? obawia? niczego. Helaina wiedzia?a, ?e ca?a ta rzekoma aktywno?? poltergeista w jej mieszkaniu by?a niczym innym jak tylko manifestacj? jej w?asnego strachu. Zbyt wielu ludzi, z którymi pracowa?em, sugerowa?o si? hollywoodzkim stereotypem i odchodzi?o od zmys?ów ze strachu, co tylko powi?ksza?o problem.

Po czwarte, w ?wiecie niefizycznym ?yj? Pomocnicy, którzy z rado?ci? pomog? ci poradzi? sobie z duchem. Musisz tylko poprosi?. Cz?stokro? Pomocnikiem jest kto? kto ju? od dawna próbowa? pomóc zagubionemu duchowi, lecz nie potrafi? do niego dotrze?. Czasami Pomocnicy, czekaj?, aby pomóc swym umieraj?cym ukochanym. ?wiat ?ycia po ?mierci pe?en jest Pomocników chc?cych pomóc, je?li tylko nadarza si? taka mo?liwo??.

Po pi?te, ?yj?c w ciele fizycznym, masz przewag? nad Pomocnikami. Uwaga ducha skupiona jest na poziomie rzeczywisto?ci ?wiata fizycznego, jest wi?c on ?wiadom twojej obecno?ci. Z tego samego powodu duch najcz??ciej nie widzi Pomocnika. S?yszy twoje my?li, a to oznacza, ?e mo?esz z nim nawi?za? kontakt, podczas gdy Pomocnik nie. Na tym w?a?nie polega twoja przewaga. Je?li, nawi?zawszy kontakt, mo?esz u?wiadomi? duchowi obecno?? Pomocnika, ten przejmie go od ciebie. Dla pogromcy duchów - nowicjusza umiej?tno?? nawi?zania kontaktu jest cech? najwa?niejsz?. Je?li uda?o ci si? nawi?za? kontakt z duchem i Pomocnikiem, Pomocnik przejmie go od ciebie. Nie musisz w pe?ni rozumie? tego, co przekazuje ci duch czy Pomocnik. Owszem, ?wiadomo?? tego mo?e by? zabawna czy ciekawa, lecz nie jest to warunkiem koniecznym, aby pomóc duchowi pój?? dalej.

A zatem, moja rola polega na tym tylko, aby pomóc ci nauczy? si? prostej metody, która u?atwi ci nawi?zanie kontaktu z duchem i Pomocnikiem. Jest ona prostsza ni? s?dzisz i pewnie ju? kiedy? o niej s?ysza?e?. Kiedy Helaina ujrza?a stoj?cego w drzwiach ducha, pos?u?y?a si? w?a?nie t? metod?. Powiedzia?a: "Poszukaj ?wiat?a. Kiedy ujrzysz ?wiat?o, id? do niego". Wielu z nas s?ysza?o jak ludzie mówi? "po?lij ich do ?wiat?a". Wi?kszo?? z nas nie ca?kiem zdaje sobie spraw? z tego, co to w?a?ciwie oznacza ani dlaczego mia?oby zadzia?a?. Zanim opisz? ca?? procedur? dla nowicjusza, chcia?bym si? z wami podzieli? jeszcze czym?.

Kiedy zupe?nie nie potrafi?em nawi?za? kontaktu z kimkolwiek w ?wiecie niefizycznym, kluczem do sukcesu by?a rada, jakiej udzieli?a mi nauczycielka z Instytutu Monroea. Poradzi?a mi mianowicie, abym otworzy? ?wiadomo?? na to, ?e istnieje mo?liwo??, i? subtelne energie, które próbowa?em wyczu?, mo?na by?o zauwa?y? innymi metodami. Nast?pnym razem, kiedy próbowa?em skontaktowa? si? z kim? niefizycznym, poprosi?em o pomoc Przewodnika. Okazuje si?, ?e Przewodnicy s? jednocze?nie Pomocnikami. Kiedy poprosi?em o pomoc Przewodnika, z pocz?tku poczu?em jedynie jego obecno??. Potem ujrza?em ?wiat?o. Najpierw by?a to niewyra?na, rozp?ywaj?ca si? kula ?wiat?a, lecz z ka?dym nast?pnym kontaktem stawa?a si? ona ja?niejsza i wyra?niejsza. W?a?nie w ten, mniej wi?cej, sposób ka?dy nie wy?wiczony nowicjusz po raz pierwszy zauwa?a obecno?? osoby niefizycznej. Je?li czytasz te wskazówki dlatego, ?e po raz pierwszy w ?yciu do?wiadczasz w swoim domu obecno?ci ducha, to bardzo mo?liwe, ?e tak w?a?nie go ujrza?e?. Przynajmniej do?wiadczy?e? uczucia obecno?ci, a mo?e nawet widzia?e? "?wiat?o"?

W ten równie? sposób Pomocnicy pojawiaj? si? komu?, kto nie wy?wiczy? jeszcze w sobie percepcji ?wiata niefizycznego, ??cznie z duchami. Duch najpierw poczuje obecno??, a potem zobaczy ?wiat?o. ?wiat?o to jest Pomocnikiem. Pomocnik jest ?wiat?em! To jedno i to samo. ?wiat?o jest inn? istot? ludzk?, która pojawi?a si?, aby pomóc. Dlatego w?a?nie tak wielu ludzi, którzy prze?yli do?wiadczenie z pogranicza ?mierci, mówi o ?wietle. Widz? oni osob?, która przysz?a, jak Sylwia dla Joego, aby pomóc im umrze?. Niektórzy z tych Pomocników to Istoty emanuj?ce przeogromn? mi?o?ci? i moc?, nazywane "Absolwentami". ?wiat?o takiego Absolwenta daje niesamowite poczucie spokoju i akceptacji p?yn?cej z czystej, bezwarunkowej mi?o?ci. Aby pomóc duchowi, trzeba tylko u?wiadomi? mu obecno?? ?wiat?a, Pomocnika.

Jak to zrobi?? Tak samo, jak ja sam u?wiadomi?em sobie obecno?? Przewodnika i jak ty sam u?wiadomi?e? sobie obecno?? ducha. Skieruj jego uwag? na ?wiat?o. Procedur?, któr? opisuj? poni?ej polecam równie? ludziom, którzy dzwoni? do mnie i prosz? o pomoc w pozbyciu si? ducha. Opowiadaj? mi potem o swych prze?yciach, dlatego wiem, ?e jest to dobry sposób. Przyk?adem niech b?dzie historia Eddy'ego.

W?a?ciwie napisa?em ju? wszystko, co chcia?em oprócz tych w?a?nie wskazówek. W??czy?em komputer, ale jako? nie mog?em zacz??. Dwa dni pó?niej zadzwoni? do mnie m??czyzna o imieniu Eddy z pro?b? o pomoc; mia? w domu ducha. Podczas naszej rozmowy skrystalizowa? si? plan wskazówek, które w?a?nie czytasz. Jak ju? powiedzia?em, w ?yciu po ?mierci jest mnóstwo Pomocników, którzy mog? ci pomóc. Wskazówki zamie?ci?em po rozmowie z Eddy'em, do której doda?em troch? szczegó?ów, aby zilustrowa? pe?n? procedur?.

- Zanim zaczniesz pracowa? bezpo?rednio z duchem, dobrze by by?o, gdyby? poprosi? o pomoc Pomocnika. Mo?esz do tego wykorzysta? ka?dy wizerunek takiego Pomocnika, jaki tylko podpowiada ci twoja wiara.

- Wizerunek Pomocnika? Kogo masz na my?li? - zapyta? Eddy.

- Je?li wierzysz w anio?y, to mo?esz poprosi? o pomoc anio?a. Je?li wierzysz w duchy przewodnie, mo?esz poprosi? jednego z nich.

- A je?li nie wierz? w nic takiego?

- To po prostu popro? o Pomocnika.

- Jak mam to zrobi??

- Najpierw usi?d? albo si? po?ó? i odpr??. Pomocny tu mo?e by? stan medytacyjny lub modlitwa, ale równie? sam tylko umys? oczyszczony z wszelkich my?li wystarczy. Potem, w my?lach, mo?esz powiedzie? na przyk?ad: "Próbuj? pozby? si? z mojego domu ducha i prosz? o towarzystwo Pomocnika". Wykorzystaj to s?owo, które b?dzie ci si? wydawa?o najlepsze, anio?, duch przewodni, Bóg, Jezus, cokolwiek.

- A je?li nie umiem medytowa? ani znale?? si? w tym stanie odpr??enia umys?u, który opisa?e??

- Jest wiele miejsc, gdzie mo?esz si? tego nauczy?. Czasami miejscowa szko?a lub sklep metafizyczny b?dzie w stanie pomóc ci znale?? kurs medytacji. Albo ja sam mog? da? ci numer telefonu Instytutu Monroe'a.

- Czy musz? by? ?wiadom obecno?ci Pomocnika albo tego, ?e kto? odpowiedzia? na moj? pro?b? o pomoc?

- Nie. Je?li masz tylko znale?? si? w stanie medytacyjnym i poprosi? o pomoc, to to jest wszystko, co musisz zrobi?.

- Czy zaczynam usuwa? ducha z mojego domu zaraz gdy tylko poprosz? o pomoc?

- Mo?esz, je?li masz ?wiadomo?? obecno?ci ducha. Kiedy poprosisz o pomoc Pomocnika, ten zjawi si?, ilekro? b?dziesz chcia? pomóc duchowi pój?? dalej.

- Nie musz? potem ponownie prosi? o pomoc?

- Nie. Pro?ba o Pomocnika jest dla nich jakby stwierdzeniem, ?e oto znalaz? si? kto?, kto próbuje pozby? si? ducha, dlatego jeden z nich zawsze b?dzie na miejscu, gotów ci pomóc. Kiedy ju? poczujesz obecno?? ducha, dobrze by by?o, gdyby? poprosi? Pomocnika, ?eby si? przygotowa? jeszcze zanim zaczniesz, ale nie jest to konieczne. Pomocnicy zawsze ch?tnie wspó?pracuj? w przypadkach duchów, które gdzie? utkn??y.

- No to w jaki w?a?ciwie sposób usuwam tego ducha?

- Nast?pnym razem, kiedy poczujesz jego obecno??, spójrz w tym kierunku, gdzie go czujesz. Wyobra? sobie, ?e zaczynasz z nim rozmow?. Mo?esz mówi? na g?os albo w my?lach.

- Wyobra?aj sobie. Co masz na my?li mówi?c, ?e mam wyobra?a? sobie rozmow? z duchem?

- Udawanie jest sposobem otwarcia si? na moc wyobra?ni. Wyobra?nia jest narz?dziem komunikowania si?; niesie twoj? wiadomo?? do ducha. Ka?dy wie, jak rozmawia? z sob? samym, w swojej w?asnej g?owie. To w?a?nie mam na my?li; wyra? zamiar przeprowadzenia rozmowy z duchem wykorzystuj?c g?os w twojej g?owie.

- Czy to musi by? rozmowa dwustronna? Musz? wyobra?a? sobie te? to, co mówi duch?

- Nie. Póki b?dziesz prowadzi? rozmow? z duchem i mówi? w my?lach to, co chcesz powiedzie?, duch ci? us?yszy.

- Czy jest co? co powinienem odczu?, kiedy b?d? to robi??

- Nie ma nic takiego; duch "us?yszy" twoje s?owa czy my?li póki b?dziesz wyobra?a? sobie, ?e prowadzisz z nim rozmow?.

- Czy jest co? co b?d? czu?, co mo?e sprawi?, ?e szybciej pozb?d? si? ducha?

- Tak, najlepsza jest tu mi?o??.

- Jak mam zmusi? siebie samego, ?eby czu? mi?o???

- Przypomnij sobie wydarzenie, kiedy czu?e?, ?e kogo? kochasz i czu?e? si? kochany. Mo?e by?a to chwila, kiedy po raz pierwszy trzyma?e? w ramionach twoje dziecko albo ostatni raz, kiedy g?aska?e? swojego kota. Przypomnij sobie po prostu co wtedy czu?e?. Najpot??niejsz? rzecz?, która mo?e ci pomóc pozby? si? ducha jest odczuwanie mi?o?ci i przemawianie z serca.

- Przemawianie z serca?

- Chodzi o to, ?e masz wyobra?a? sobie, ?e twoje s?owa wychodz? ze ?rodka klatki piersiowej. Mówienie z serca, jako ?e jest najsilniejsze, oznacza, przesy?anie duchowi mi?o?ci razem z tym, co chcesz mu powiedzie?.

- O.K., wi?c wyczuwam obecno?? ducha. Je?li wiem jak, to zaczynam odczuwa? mi?o?? i wysy?am j? razem z tym, co chc? mu powiedzie? za pomoc? g?osu w mojej g?owie. A co mam mówi??

- "Szukaj ?wiat?a". Potem odczekaj chwil? i powiedz: "Kiedy ujrzysz ?wiat?o, pójd? w jego kierunku".

- Tylko tyle?

- Tylko tyle. Je?li po tym nadal b?dziesz w stanie widzie? tego ducha, to zobaczysz, ?e si? rozgl?da. B?dziesz wiedzia?, ?e zobaczy? ?wiat?o, bo wtedy zniknie.

- A je?li duch nie zauwa?y ?wiat?a? Mo?e Pomocnik nie przyjdzie albo duch go nie zauwa?y?

- Pomocnik zawsze przyjdzie, ale mo?e tak by?, ?e duch za pierwszym razem nie zauwa?y ?wiat?a. Z mojego do?wiadczenia wynika, ?e duchy prawie zawsze je dostrzegaj?, ale mo?e si? zdarzy?, ?e twój duch go nie zauwa?y za pierwszym razem. Wtedy powiedz mu o nim jeszcze raz.

- Sk?d b?d? wiedzia?, ?e duch sobie poszed??

- To zale?y od tego na ile jeste? ?wiadom obecno?ci ducha teraz, kiedy jest w twoim domu. Je?li po prostu czujesz jego obecno??, to w pewnej chwili poczujesz nagle, ?e to poczucie znik?o. Je?li widzisz tego ducha w postaci ?wiat?a, to ?wiat?o to zniknie. Je?li widzisz go w bardziej ludzkiej postaci, to zobaczysz go rozgl?daj?c si? wokó?. B?dzie wygl?da?, jakby zobaczy? co?, spojrzy na to, a potem zniknie, i b?dziesz wiedzia?, ?e go nie ma.

- Ile razy powinienem skorzysta? z tej metody, je?li duch nie b?dzie chcia? odej???

- Mo?esz z niej korzysta? za ka?dym razem, kiedy wyczujesz obecno?? ducha. Za ka?dym razem dasz mu mo?liwo?? ujrzenia ?wiat?a i nawi?zania kontaktu z Pomocnikiem.

- A je?li poczuj?, ?e duch sobie poszed?, a potem pojawi si? znów?

- To zdarza si? wyj?tkowo rzadko. Cz??ciej okazuje si?, ?e w domu znajduje si? wi?cej ni? jeden duch. Je?li jeste? troch? bardziej ni? przeci?tnie wra?liwy na obecno?? duchów, to b?dziesz w stanie zauwa?y? ró?nice pomi?dzy nimi. Osobi?cie nigdy nie zetkn??em si? z tak? sytuacj? aby duch wróci?, kiedy ju? Pomocnik pomóg? mu pój?? dalej. Je?li poczujesz, ?e wróci? do ciebie ten sam duch, to b?dzie oznacza?o, ?e wasz pierwszy kontakt najpewniej go przerazi?. Pami?taj, ?e duchy to tylko ludzie. Kiedy jaki? zupe?nie obcy cz?owiek podchodzi do ciebie, ni z tego, ni z owego nawi?zuje rozmow?, to najcz??ciej chcesz od niego uciec. W niefizycznym ?wiecie duchów sama ju? tylko ch?? usuni?cia si? wystarcza, ?eby to si? sta?o.

- I co powinienem zrobi? w takim przypadku?

- To, co zrobi?by? z ka?dym nieznajomym, przestraszonym twoim nag?ym zainteresowaniem jego osob?. Zapro? go do rozmowy jeszcze raz. Zapewnij go, ?e nie zrobisz mu krzywdy. A kiedy wróci, spróbuj jeszcze raz. W ko?cu przywyknie do ciebie i zostanie, ?eby zobaczy? co te? masz do powiedzenia.

Eddy i jego ?ona potrafi? rozró?ni? obecno?? sze?ciu duchów w swoim domu. Wielokrotnie widzieli jednego z nich, m?od? kobiet?, któr? nazwali Annie. Inny duch, m??czyzna, którego nazwali Henry, oddycha? ci??ko; s?yszeli jego oddech i kroki w ca?ym domu i w?dzarni le??cej na terenie ich posiad?o?ci. By?y te? dwie starsze kobiety, których rozmowy czasami s?yszeli. Pozosta?e dwa duchy by?y dzie?mi; ich ?miech i zabawy s?yszeli na podwórku. Byli te? jeszcze inni, których Eddy nie potrafi? zidentyfikowa?.

Tylu ich by?o ju? na samym pocz?tku, ?e nast?pnego dnia sam zaj??em si? pierwsz? szóstk?. Kiedy zadzwoni?em, ?eby powiedzie? Eddy'emu, ?e ju? ich nie ma, opowiedzia? mi o tym, którego spotka? tego samego wieczoru, kiedy rozmawiali?my przez telefon. W?a?nie szed? do sypialni znajduj?cej si? na pierwszym pi?trze. Kiedy wszed? do pokoju, co? przy oknie zwróci?o jego uwag?. Ujrza? twarz m??czyzny patrz?cego przez okno do ?rodka sypialni. Eddy wiedzia?, ?e to musi by? duch, bo przecie? sta? w powietrzu na wysoko?ci ponad trzech metrów od ziemi i patrzy? sobie w okno.

- Natychmiast przemówi?em z serca i powiedzia?em mu, ?eby poszuka? ?wiat?a, a kiedy zobaczy to ?wiat?o, powinien ku niemu pój?? - opowiada? Eddy. - Ujrza?em, jak rozgl?da si?, a potem znikn??.

Pro?ba Eddy'ego o pomoc by?a dla mnie darem. Dzi?ki niej mog?em w ko?cu skupi? si? na poni?szych wskazówkach.

1. Usi?d? lub po?ó? si? w jakim? spokojnym miejscu, gdzie nie przeszkodzi ci ?aden dzwoni?cy telefon albo inny nieoczekiwany ha?as. Odpr?? si? g??boko. Je?li nie masz pewno?ci czy potrafisz znale?? si? w stanie medytacyjnym, mo?esz po prostu przej?? do dalszej cz??ci procedury, pomijaj?c ten krok. Cz?sto to wystarcza. B?d?c wci?? w tym stanie odpr??enia, przejd? do nast?pnego kroku.

2. Popro? o towarzystwo Pomocnika, nazywaj?c go takim imieniem, jakie najlepiej odpowiada twoim przekonaniom. Trzeba tu tylko wymówi? w my?lach proste zdanie, na przyk?ad: "Chc? pozby? si? ducha z mojego domu i prosz? o towarzystwo Przewodnika".

3. Nast?pnym razem, kiedy u?wiadomisz sobie obecno?? ducha, spróbuj wyczu? dok?adnie gdzie si? on znajduje. Sta? na wprost niego, jakby by? prawdziwym cz?owiekiem. On jest, rzecz jasna, prawdziwym cz?owiekiem, nie ma tylko fizycznego cia?a. B?dzie ci ?atwiej, je?li zamkniesz oczy, kiedy b?dziesz próbowa? wyczu? gdzie w danej chwili znajduje si? duch.

4. Poczuj w sercu mi?o??. Wyra? zamiar przekazania mu tego, co chcesz powiedzie?, prosto z serca. Ten krok nie jest absolutnie konieczny, lecz mo?e doda? twoim s?owom ogromnej mocy.

5. Wyobra? sobie, ?e zwracasz si? do ducha, jakby? si? zwróci? do ka?dego innego cz?owieka, z którym chcia?by? porozmawia?.

6. Powiedz: "Poczuj obecno?? ?wiat?a". Mo?esz to powiedzie? g?o?no albo w my?lach.

7. Odczekaj chwil?, a potem powiedz: "Szukaj ?wiat?a".

8. Znów odczekaj chwil? i powiedz: "Kiedy zobaczysz ?wiat?o, id? do niego".

9. Wyra? swoj? wdzi?czno?? Pomocnikowi za jego towarzystwo. Wystarczy zwyk?e dzi?kuj?.

I to ju? ca?a procedura. Kiedy b?dziesz z niej korzysta?, mo?esz by? ?wiadom obecno?ci Pomocnika albo i nie. Mo?esz od razu wiedzie?, ?e duch odszed?, albo i nie. Je?li ju? kiedy? w przesz?o?ci by?e? ?wiadom obecno?ci ducha, to najpewniej od razu odczujesz jego nieobecno??. W ka?dym razie, nie ma to wielkiego znaczenia, metoda ta jest skuteczna i tak. Nigdy si? nie zdarzy?o, ?eby mnie zawiod?a. Je?li w przysz?o?ci poczujesz obecno?? takiego czy innego ducha, powtórz kroki 1-9.

Je?li ty lub kto? z twoich znajomych ma u siebie ducha, zach?cam ci?, aby? wykorzysta? powy?sz? procedur?. Jest to najwi?ksza przys?uga, jak? tylko mo?esz odda? takiej osobie. Annie i Henry, dwa duchy z domu Eddy'ego, tkwi?y w nim od prze?omu wieków. Oni i inni s? teraz wolni i mog? kontynuowa? swoj? podró?. Maj? teraz wybór, czyli co?, czego nie mieli, kiedy tkwili zamkni?ci w tym domu.
Go to the top of the page

> Komentarze
NazwaKomentarze
Dodaj swój komentarz
Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park