Sancho's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 15.08.2014 - 12:21
Szed?em pomieszczeniem z wieloma lud?mi, podobno mia? to by? nowy supermarket, wszyscy ludzie liczyli na promocje. Przez megafony dudni?y coraz to nowe oferty. Pomieszczenie by?o dziwne, d?ugi korytarz rodem z SF, ca?y metalowy, pokryty jaka? ?usk?, bardzo kr?ty. Na ko?cu olbrzymia sala kinowa, wszyscy usiedli, okaza?o si? ?e to bukmacher. Prowadzili go ... Kiepski, Boczek i Pa?dzioch w perukach, przyjmowali zak?ady. Pó?niej na tablicy wy?wietlano wyniki, lecz zwyci?zcy nie otrzymywali pieni?dzy, tylko jakie? stare skarpety, swetry itp. Ludzie zacz?li si? buntowa?. Okaza?o si? ?e w budynku przeprowadzano jakie? eksperymenty i roboty wysz?y z korytarza i zacz??y zabija? ludzi. Z ty?u za ekranem by?y schody do wie?yczki na gór?, pobieg?em tamt?dy, za mn? jeszcze jakich? dwoje ludzi, okaza?o si? ?e jeden z nich jest jakim? moim m?odszym bratem. Wyszli?my na gór?, dach by? ca?y w jakich? barierkach, by?a te? lina po której mo?na by?o przej?? na drugi budynek. Przeszli?my i si? schowali?my, na dole zacz??y przyje?d?a? policja, stra? po?arna. Poma?u sytuacja chyba si? opanowywa?a, kilku ludzi wysz?o ?ywych z marketu. Zobaczy?em ?e lina si? napina, a po niej wchodzi za nami jaki? ma?y robot z 6 nogami i g?ow?. Przypomina? paj?ka. Wzi??em brata i skoczy?em na dó?. Trzeci facet nie chcia? nas s?ucha?, siedzia? na górze, panikowa? i zgin??. Pobiegli?my w stron? stra?y i policji. Odpierali ataki, zreszt? skutecznie. Koniec snu ;)

 
« Następny starszy · Sancho's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz