Sancho's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 30.07.2014 - 10:50
Szedłem ulicą, gdy nagle wszystko zaczęło zmieniać się w skocznię, zrobiłem sobie narty kombinezon i kask, usiadłem na rozbiegu, po zapaleniu zielonego światła wykonałem skok. Okazało się że poleciałem bardzo daleko, byłem pierwszy, ale oczywiście za mną będą też skakać inni zawodnicy. Tłum wiwatował, krzyczał, obróciłem się w ich kierunku i ładnie ukłoniłem. Poszedłem w miejsce przeznaczone dla lidera, był tam jakiś rusek. Mówi że nie ustąpi mi miejsca mimo że go przeskoczyłem. Zaczęliśmy ze sobąrozmawiać, on po rusku, ja po polsku, ale każdy i tak rozumiał drugiego, nie wyganiałem go stamtąd. Ludzie przychodzili, składali mi gratulacje. Pojawiła sięnawet moja była nauczycielka angielskiego (nie wiem czemu, ale ok ;] ) mówiła że ratuje honor polskich skoków, zaczęła mi dotykać palcem twarzy i układać różne wzory. Znowu gadaliśmy z ruskiem, przyszedł jakiś facet ze sztuczną dłonią, mówi że jest prezesem, również składa mi gratulację, podaje dłoń (oczywiście tą sztuczną, a jak :D ). Później gadam z jakimiś skoczkami z polskiej kadry, opowiadają mi że Piotr Żyła to zwykły burak i kompromituje nas xD . Mój wynik przeszkoczył Stoch, zmienia mnie na miejscu lidera, przybijamy piątke. W rozmowie okazuje się troche wywyższać i dał się poznać jako bardzo dumny ;). Następnie mój wynik znowu ktoś przeskoczył, ale miał tylko 2 miejsce. Międzyczasie oczywiście chodziłem sobie, zwiedzałem, przybijałem piątki z ludźmi. Konkurs się skończył, zająłem 3 miejsce. Ktoś z naszej kadry mówi, że zaraz zacznie się pompowanie balonika, że jestem nową gwiazdą polskich skoków. Przypałętał się do mnie Szpakowski ;] Zadawał durne pytania odpowiedziałem mu, wszystko nagrywał sobie na dyktafon, podziękował za wywiad. Rozpoczęła się ceremonia. Wezwali mnie na podium, wszedłem, dostałem brązowy medal i kwiaty :D I tak po kolei zostało nagrodzone 1 i 2 miejsce. Rusek jako 4 stał obok nas, miał jakąś śmieszną małą papierową statuetkę, przypominającą naczynie. Śmiałem się z niego że dostał czajnik, a on się denerwował :D . Nastąpiło powieszenie flag, oczywiście powiesili źle, musiałem poprawiać myślami. Następnie zagrali nasz hymn. Pod koniec było zdjęcie, Stoch mnie objął, ja jego, ktoś z 2 miejsca też się przyłączył, to chyba był jakiś Słowak i robiliśmy ryje do zdjęć ;] Następnie chcieli mieć foty tylko mnie i Stocha do naszych gazet. Obudziłem się, jednak chciałem powrócić znowu do snu, udało się to. Następnym razem były już 2 serie, raz byłem 3, a za nastepnym skokiem miałem groźny upadek( ale widziałem to tylko z góry). Potem wszyscy mnie pocieszali że to i tak dobrze, wciąż jestem w czołówce, a jestem debiutantem w kadrze. Stoch na pocieszenie przyniósł mi nawet kiełbasę, to pamiętam :D. Potem wycofała mnie bez mojej zgody taka dziewczyna, która była powiązana ze snem jeszcze przed skokami. Gadałem przez skype z kumplem, ona coś się wtrąciła, pytała czy jest ładna, to ja jej że piękna. Okazało się że to była taka dziewczyna z którą kawał czasu temu tańczyłem poloneza na studniówce ;) Zapraszała mnie na jakieś urodziny itp. A teraz mówi że moja żona i właśnie wycofała ze skoków. Jakoś mi to się udało odwołać, ale niestety się obudziłem i już nie miałem snu o skokach ;)

 
« Następny starszy · Sancho's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz