Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

Forum OOBE _ Artyku?y _ Ken Kesey

Napisany przez: dreamer_the_one 31.10.2009 - 14:51

Ken Kesey w Próbie Kwasu w Elektrycznej Oran?adzie Toma Wolfe`a


Próba Kwasu w Elektrycznej Oran?adzie to kronika dzia?alno?ci Kena Keseya i jego grupy- Prankstersów. Najtrudniejsze s? pocz?tki, wi?c pozwólcie, ?e u?atwi? sobie zadanie i zaczn? cytatem.



(…)Sufit si? rusza - nie wiruje jak szalony, ale p?ynie po w?asnych p?aszczyznach, w?asnych p?aszczyznach ?wiat?a, cienia i powierzchni wcale nie takiej ?adnej i g?adkiej, jak? zamierzy? tynkarz, Pan Supergips, wspomagany niezawodnym b?belkiem w rurce poziomnicy z m?tnym miodowym syropem Karo, niestety nie tak niezawodnym, jak ci si? wydawa?o, kolego. Tam troch? grudek, tu fa?dek, kolego, i kreski, kreski jak kolce na grzbietach fal bia?ego piasku filmowej pustyni, ka?da z hollywoodzkim, cieniowanym uj?ciem z?owieszczego Araba nadci?gaj?cego w dalekim planie zza najbli?szej wydmy, jako ?e tylko ten ponury Saracen zna drog?, i wcale nie wiedzia?e?, ile tam zostawi?e? podrz?dnych w?tków, Panie Gips, kiedy stara?e? si? wyg?adzi? to do ko?ca, do ko?ca, swoim b?belkiem w miodowej rurce poziomnicy, aby?my wszyscy tu na dole patrzyli w gór? i widzieli tylko sufit, bo wiadomo co to sufit, bo tak si? nazywa, sufit, a wi?c to tylko sufit - nie ma miejsca dla Arabów tam na górze w Krainie Poziomu, co, Panie Gips?(…)


Wst?p Próby Kwasu to opowie?? o kie?kuj?cym talencie Kena Kesey`a. Sama historia powstania s?ynnego Lotu Nad Kuku?czym Gniazdem jest fascynuj?ca. Lata sze??dziesi?te- kwasowa, lizergowa mania; psychiatrzy p?dz?, by zbada? oddzia?ywanie na ludzk? ?wiadomo?? legendarnego ?rodka, odkrytego przez Alberta Hoffmana. P?acono ch?tnym za bycie królikami do?wiadczalnymi, wi?c Kesey nie pogardzi? tak? mo?liwo?ci? zarobienia. Dot?d by? zapa?nikiem i jego dobytkiem pisarskim by?y kilka opowiada?. Pod inspiracj? sesji psychodelicznych z LSD, Ken napisa? Lot nad Kuku?czym Gniazdem. Ksi??ka przynios?a autorowi s?aw? i rzesze fanów. Obiecuj?cy pisarz rozpoczyna? swój trip.

(…)- Oto co, mam nadziej?, wydarzy si? na tej wyprawie - mówi. - Co, mam nadziej?, b?dzie si? dalej wydarza?, bo ju? si? zacz??o. Wszyscy zaczynamy robi? swoje i tak b?dzie nadal, zupe?nie otwarcie i nikt nie b?dzie sprzeciwia? si? temu, co robi kto? inny.
- Gówno prawda - mówi Jane Burton.
Keseya zatka?o na chwil?, ale sobie poradzi?.
- Oto ca?a Jane - mówi. - I w?a?nie robi swoje. Gówno prawda. To jest jej i ona to robi (…)


Opowie?? Toma Wolfe`a, to opis trwaj?cego kilka lat, pobytu w autobusie. Wyprawa Kena Kesey`a i jego grupy, w g??b Ameryki, by?a podró?? poszukiwania sensu. Autobus, wymalowany barwami Day Glo, z napisem Daalej, pe?en sprz?tów do nagrywania wideo, d?wi?kowych i muzycznych, przeobrazi? si? w symbol bycia Prankstersem. Ksi??ka obfituje w metafory i skróty my?lowe i mam nadziej?, ?e zrozumia?em chocia? po?ow? z nich. ?ycie w drodze nie by?o bynajmniej nowo?ci? w tamtych latach. Pomys? Kesey`a nie by? na?ladowaniem mistrzów przesz?o?ci(Jack Keroyac); raczej prób? nagrania w?asnego filmu, zsynchronizowania si? i lotu w kwas i ponad kwas.

(…)Nast?pnie do Boise w Idaho i wsz?dzie Kesey i Babbs na dachu autobusu, z fletami, bezlito?nie tryluj? ameryka?ski naród, który t?oczy si? wokó? autobusu i nawet si? w tym powoli wyrabia. To tu, to tam grymas na twarzy, gdy jaka? przestraszona muszla z populacji ujarzmionej trzeszcz?cymi, czarnymi, b?yszcz?cymi butami orientuje si?, na sto procent, ?e to w?a?nie jego wybrali - oni graj? moj? piosenk?, rozpaczliw? ?cie?k? d?wi?kow? z mojego filmu - a Kesey i Babbs zbieraj? punkt za punktem, jak legendarni ?ucznicy Zen, bo ju? nie graj? do ludzi, ale w nich, w ?rodku. Graj? w ich ?rodku, o bezlitosny nurcie(…)

To, co ró?ni?o Kena Kesey`a od Tima Larry`ego, to otwarte awanturnictwo, bez przykrywek pseudo duchowych i poszukiwania nirwany w klasztornym zamkni?ciu i ciszy; jak to mia?o miejsce w zakonie Learitów. Jego numery, jak i numery wykr?cane przez jego grup?, pora?aj? swoj? bezkompromisowo?ci? i prowokatorstwem. Co jednak warto przyzna?, zieje to pot??nego, motywuj?cego ducha psychodelii. Motyw grania we w?asnym filmie cz?sto si? pojawia w ksi??ce Toma Wolfe`a. Wyra?a skrajny relatywizm i pe?ne odrzucenie wiary w jedyn? prawdziw? rzeczywisto??, jak i granice mi?dzy normalno?ci? a ob??dem.


(…)No w?a?nie! Do?wiadczenie - to by?o to s?owo!, i wszystko zaczyna?o pasowa?. W istocie ?adna z wielkich religii(…), nie zacz??a si? od zr?bów filozofii, czy nawet od jakiej? centralnej idei. Wszystkie zaczyna?y si? od zapieraj?cego dech w piersiach nowego do?wiadczenia, które Joachim Wach nazwa? "do?wiadczeniem bóstwa", a Max Weber, "boskim nawiedzeniem," poczucia, ?e jest si? naczyniem boskim, naczyniem Wszystkojednego. Pami?tam, ?e pierwszy raz czytaj?c o tych sprawach nie rozumia?em w?a?ciwie, o co im chodzi?o. Po prostu trzyma?em ich za solidne niemieckie s?owo. Jezus, Mani, Zaratustra, Gautama Budda - na samym pocz?tku przywódcy nie oferowali kr?gowi swych zwolenników lepszego statusu potem, czy wy?szego ?adu spo?ecznego, ani ?adnej nagrody innej ni? pewien "psychologiczny stan tu i teraz", jak okre?la to Weber. Nie pojmowa?em, obawiam si?, ?e mia? na my?li faktyczne do?wiadczenie mentalne, przez które oni wszyscy przechodzili, krótko mówi?c, ekstaz?(…)


Czy ruch pranksterski i fala LSD szybko rozchodz?ca si? po Ameryce i reszcie ?wiata mia?a w sobie co? g??bszego od narkotyku? Czy istnieje co? g??bszego od ekstazy? My?l?, ?e drugie pytanie jest tym w?a?ciwym. Doza duchowo?ci w Autobusie jest do?? widoczna; jak inaczej mo?na nazwa? nastrój zupe?nej jedno?ci, której wed?ug Toma Wolfe`a do?wiadczali momentami, albo czasami bolesn?, lecz wszechobecn? akceptacj??
Plato?skie chrze?cija?stwo wyewoluowa?o w filozofi? antyekstatyczn?. Ekstaza zosta?a po?wi?cona na o?tarzu idea?u i idei Platona, a rzeczywisto?? duchowa zupe?nie oderwana od ludzkiego do?wiadczenia. Twardo wierzymy w rzeczywisto??, jako cywilizacja mocno trzymamy si? tego s?owa, jednak gdzie jest prawda? W technologii nios?cej ?mier? ro?linno?ci i ?yciu na ziemi, czy w kosmiczno-gaja?skim Autobusie tu i teraz?

(…)Avalon robi? to tak samo, ze szczegó?ami takimi, jak stroboskopy i sekcje sali, gdzie mo?na by?o bawi? si? farbami Day-Glo pod ultrafioletow? lamp?. Wszystko z wyj?tkiem tego... czwartego wymiaru... tego Cosmo... tego syndromu trzeciej nad ranem... tego do?wiadczenia, tego kairos... Wiedz?, gdzie to jest, ale nie wiedz?, co to takiego... W ka?dym razie, te ta?ce by?y jak wielkie zaproszenie i frontowe drzwi... do ?ycia(…)

Próba Kwasu W Elektrycznej Oran?adzie dostarcza wielu pyta?, lecz gdzie odpowiedzi? Prankstersi mówi?: w do?wiadczeniu. Ksi??ka zach?ca do si?gni?cia g??biej i namacania po ciemku granicy, nici dziel?cej norm? od ob??du; tylko kto jest do?? odwa?ny lub romantyczny, by podj?? si? tego wyzwania?

www.obeart.blogspot.com

Napisany przez: chemiq12 01.11.2009 - 21:27

dobry tekst

Napisany przez: Majster 02.11.2009 - 01:18

W?a?nie dlatego musz? zje?? kwasa!! :)

Dobry tekst.

Napisany przez: Aloha 02.11.2009 - 18:02

Poczátek artykulu z wyborczej o Hofmanie i jego "niesfornym dziecku":

http://wyborcza.pl/1,76842,5293121,Psychodeliczny_odlot_kota.html?as=1&ias=3&startsz=x

A tutaj dobre prognozy zza loceanu:

http://www.hotmoney.pl/artykul/usa-tylnymi-drzwiami-legalizuja-marihuane-10133

Napisany przez: GdaJan 04.11.2009 - 11:36

?wietne artyku?y Aloha. A dzisiaj ide do bilioteki po ksi??ke Wolfa pisz?cego o Kesey'u tym ?PUNIE i DEWIANCIE :P dreamer, znalaz?em w Twoim notatniku link do róznych "skaz" ze znanych postaci, twórca Alicji w krainie czarów mia?dzy :D

A co do marychy:
http://wiadomosci.onet.pl/135758,21,0,pokaz.html

Moze i u nas tak bedzie jak nasze dzieci dojd? do w?adzy ;)

Napisany przez: dreamer_the_one 04.11.2009 - 21:35

CYTAT(GdaJan @ 04.11.2009 - 11:36) *
?wietne artyku?y Aloha.

a mnie to szmato nie pochwalisz? ;/

Napisany przez: qwerrty 04.11.2009 - 21:57

CYTAT(dreamer_the_one @ 04.11.2009 - 21:35) *
a mnie to szmato nie pochwalisz? ;/


Ja Ci? pochwalam :P

Napisany przez: SORROW 05.11.2009 - 06:55

A mnie si? wydaje, ze zachecacie m?odzie? do brania narkotyków ;)
chyba trzeba b?dzie dla Dreamera i jego ' wrzutek' otworzy? osobny dzia? 18+ , ale nie wiem, czy warto bo on sam ma 16 ...

Napisany przez: Kronopio 05.11.2009 - 12:20

CYTAT(SORROW @ 05.11.2009 - 06:55) *
A mnie si? wydaje, ze zachecacie m?odzie? do brania narkotyków ;)
chyba trzeba b?dzie dla Dreamera i jego ' wrzutek' otworzy? osobny dzia? 18+ , ale nie wiem, czy warto bo on sam ma 16 ...


hej sorrow powia?o ironi? mimo twojej u?miechni?tej czachy.
Sam kiedy? mia?e? opis "amator mocnego piwa"
no ale alkohol to nie narkotyk...


http://pl.wikipedia.org/wiki/Substancja_psychoaktywna

alkohol jest po prawej ( w tej samej cwiartce co hera)

pozdro

Napisany przez: Mano 05.11.2009 - 12:50

To samo z moimi znajomymi. Palenie trawki to narkomanstwo, zas picie alkoholu juz nie. Tak rzad potrafi manipulowac ludzmi przez lata.

Napisany przez: Dzyeson 05.11.2009 - 13:49

twoi znajomi mowia ze to narkomanstwo? moi wrecz przeciwnie. u nas to juz kazdy chyba pali a za narkomanow to nas uwaza rzad i starsi .

Napisany przez: Majster 05.11.2009 - 14:05

CYTAT(Dzyeson @ 05.11.2009 - 14:49) *
twoi znajomi mowia ze to narkomanstwo? moi wrecz przeciwnie. u nas to juz kazdy chyba pali a za narkomanow to nas uwaza rzad i starsi .


No to masz szcz??cie. Wbrew pozorom du?o m?odych ludzi uwa?a, ?e nawet trawka to zuo i mrok i sko?czysz na peronie ze strzykawk? w r?ku. Zuwa?y?em, ?e takie nastawienie charakteryzuj? znaczn? cz??? m?odziezy wiejskiej, religijnej. Jest conajmniej dziwne s?ucha? ich wywodów o tym jak to narkotyki (trawa) to samo zuo i widzie? ten ich wzrok pe?en pogardy i politowania, po czym widzie? jak co sobot? zajebuj? si? do nieprzytomno?ci, wszczynaj?c awantury i ogólnie odpierdalaj? maniane. Strange indeed. No có? natura ludzka i tyle.

Tak czy inaczej wszyscy dali?cie pi?kne linki za co wam dzi?kuj? :)
Pocieszam si? faktem, ?e gdy b?dziemy ju? starzy i spróchniali to rz?dzi? nami b?d? ludzie z innego pokolenia wi?c mo?e siedz?c na bujanym fotelu czekaj?c na ?mier? zapalimy sobie jointa... albo dwa :)

Napisany przez: Dzyeson 05.11.2009 - 14:22

znaczy u mnie tez w sumie duzo znajomych twierdzi ze to szatan , raz mi nawet jedna znajoma mowila ze od tego nie staje i ze za pol roku mozna miec halucynacje , nawet jak sie nie pali przez ten czas. no ale u mnie na osiedlu to juz komuna hipisowska wlasciwie jest. coraz wiecej osob sie do tego przekonuje.

Napisany przez: dreamer_the_one 05.11.2009 - 15:24

CYTAT(SORROW @ 05.11.2009 - 06:55) *
A mnie si? wydaje, ze zachecacie m?odzie? do brania narkotyków ;)
chyba trzeba b?dzie dla Dreamera i jego ' wrzutek' otworzy? osobny dzia? 18+ , ale nie wiem, czy warto bo on sam ma 16 ...

17.
i nikogo nie zach?cam :P
to tekst o ksi??ce a nie o dragach :-)

Napisany przez: GdaJan 05.11.2009 - 15:53

My?la?em, ?e fakt i? poszed?em do biblioteki po przeczytaniu "Twojego"?(bo to chyba Ty napisa?e?) artyku?u i wypo?yczy?em ksi??k?, wydawa? mi si? wystarczaj?cym podzi?kowaniem :)
A punktów presti?u nie dam, i tak masz za du?o :P

A w?a?nie jeszcze "Edyta" dla SORROW, gdzie tam propagowanie narkotyków? Od czytania powie?ci ameryka?skiej która przedstawia tamte ciekawe czasy? A linki mo?e sobie ka?dy obejrze? na onet.pl ;) W takim b?d? razie dlaczego dzieci musz? codziennie ogl?da? papierosy w sklepach i alkohol na pó?kach? Powinno to by? schowane w piwnicy. No i Lecha Kaczy?skiego czy Tuska te? bym im nie pozwala? ogl?da? po co maj? sobie g?ówki bzdurami nape?ni??

Napisany przez: SORROW 06.11.2009 - 19:07

CYTAT(Kronopio @ 05.11.2009 - 12:20) *
Sam kiedy? mia?e? opis "amator mocnego piwa"

http://pl.wikipedia.org/wiki/Substancja_psychoaktywna

alkohol jest po prawej ( w tej samej cwiartce co hera)

pozdro

hehe, dzisiaj nie?wiadomie w innym temacie zapoda?em ten sam LINK , co Ty :) Kronopio-Konopio .
Prawda jest taka ,?e bez alko (a w szczególno?ci browara) bym nie prze?y? . Gen alkoholika, czy co? takiego (je?eli istnieje) pomaga mi w egzystencji w obecnym ciele fizycznym .
Innych substancji od lat nie ruszam, nawet fajkami gardz? .Niestety biernie pal? - czasami wydaje mi si? ,?e wypady do baru s? bardziej w celu wdychania smogu , ni? wychylenia kilku kufli na przemian z pi??dziesi?tkami (jedno i drugie mi s?u?y).
Nie wrzxuca? bym jednak do jednego wora prochówi substancji podobnie dzia?aj?cych z alkoholem.To dwie zupe?nie inne bajki .

CYTAT(GdaJan @ 05.11.2009 - 15:53) *
A w?a?nie jeszcze "Edyta" dla SORROW, gdzie tam propagowanie narkotyków?

Ano ,jest . Przyk?ady tam zawarte pokazuj? ,?e ... wbrew pozorom mo?e by? fajnie .

CYTAT(dreamer_the_one @ 05.11.2009 - 15:24) *
17.
i nikogo nie zach?cam :P
to tekst o ksi??ce a nie o dragach :-)

Nie licytuj si? :) z licznych rozmów w Tob? na Forum i PW wnioskuj?,?e jeste? du?o dojrzalszy, ni? Twoja fizyczna pow?oka liczy wiosen :):):)
A text dobry .Mocny .
THX !!!!!!!

Napisany przez: 6umerang 06.11.2009 - 20:22

wszystko co daje natura jest dobre - czy to surowe, czy ugotowane, czy uwarzone - natura wie lepiej i ju?. A z nadmiarem wiadomo - i pyry ?miertelne...

Napisany przez: dreamer_the_one 06.11.2009 - 21:33

CYTAT(SORROW @ 06.11.2009 - 19:07) *
Nie licytuj si? :) z licznych rozmów w Tob? na Forum i PW wnioskuj?,?e jeste? du?o dojrzalszy, ni? Twoja fizyczna pow?oka liczy wiosen :):):)
A text dobry .Mocny .
THX !!!!!!!

no dzi?kuj? pi?knie, normalnie sie zarumienie.
Bumi ma racje!! :-)

Napisany przez: Majster 07.11.2009 - 00:22

CYTAT(6umerang @ 06.11.2009 - 21:22) *
wszystko co daje natura jest dobre - czy to surowe, czy ugotowane, czy uwarzone - natura wie lepiej i ju?.

Czyli LSD odpada.

Napisany przez: SORROW 07.11.2009 - 00:38

CYTAT(6umerang @ 06.11.2009 - 20:22) *
A z nadmiarem wiadomo - i pyry ?miertelne...

Tu pojecha?e? . Ka?de dziecko wie, ?e od nadmiaru pyrów jedynie brzusio ro?nie i b?dzie dzidziu? ...

Napisany przez: dreamer_the_one 07.11.2009 - 14:14

CYTAT(Majster @ 07.11.2009 - 00:22) *
Czyli LSD odpada.

tutaj troche masz racje, chocia? kwas to nie hera. niema sie czego ba? :)

Napisany przez: Dzyeson 07.11.2009 - 15:52

Dragi sa bardziej uzalezniaj?ce niz alkohol , ale to nie znaczy ze alkohol nie uzaleznia. Alkohol jest popularniejszy i jakby nie by?o poch?ania wi?cej ofiar. To samo sie tyczy papierosow. Wiec jakies wielkie koncerny reklamujace czy sprzedajace papierosy czy alkohol maj? na pewno wiecej na sumieniu niz ktos kto daje linka na forum tym bardziej ze firmy tego typu dzialaj? komercyjnie. To samo sie tyczy zwyk?ych osob propagujacych alkohol. Tekst sorrowa "amator mocne trafi napewno do wiekszej czesci odbiorcow poniewaz ludzie sa duzo bardziej otwarci na
alkohol. Poza tym alkohol powoduje wiecej wypadkow niz dragi i to nie dlatego bo jest polpularniejszy tylko dlatego ze sam w sobie tak dzia?a ze osoba pijana za kó?kiem jest srednio bardziej niebezpieczna niz osoba b?daca
pod wp?ywem narkotyków i to WSZYSTKICH. zreszta tutaj g?ownie propagowana jest trawa.

Napisany przez: GdaJan 07.11.2009 - 16:21

Dobra dosy?, za?ó?cie nowy temat, albo id?my pogada? na hyperreal'u.

Kto? wogóle, czyta t? ksi??ke?

Napisany przez: 6umerang 07.11.2009 - 22:18

jak? ksi??k??


CYTAT(Majster @ 07.11.2009 - 00:22) *
Czyli LSD odpada.


Na chemii si? nie znam, ale wiem, ?e lsd mo?na otrzyma? ze sporyszu a to ju? natura :p

Napisany przez: qwerrty 08.11.2009 - 13:38

CYTAT(6umerang @ 08.11.2009 - 13:01) *
Na chemii si? nie znam, ale wiem, ?e lsd mo?na otrzyma? ze sporyszu a to ju? natura :p


Wiedza ksi??kowa? ;>

Napisany przez: Majster 08.11.2009 - 16:55

CYTAT(6umerang @ 07.11.2009 - 23:18) *
Na chemii si? nie znam, ale wiem, ?e lsd mo?na otrzyma? ze sporyszu a to ju? natura :p


zgadza si? ale by go otrzyma? musisz mie? niez?? wiedz? chemiczn? nie mówi?c o odczynnikach. Czytaj nie wyst?puj? w naturze. Id?c Twoim tropem mo?na by uzna?, ?e kokaina te? jest dobra ;) Tak, czepiam si? :P

Napisany przez: Kronopio 08.11.2009 - 18:30

CYTAT(Dzyeson @ 07.11.2009 - 15:52) *
Dragi sa bardziej uzalezniaj?ce niz alkohol...


Z do?wiadczenia wiem, ?e najbardziej uzale?niaj?c? substancj? jest nikotyna. Bez alko potrafi? si? obejs?. Jeszcze tylko zadam ostateczny cios szlugom i niczego si? nie boj?! :)

Napisany przez: 6umerang 08.11.2009 - 21:45

CYTAT(Majster @ 08.11.2009 - 16:55) *
zgadza si? ale by go otrzyma? musisz mie? niez?? wiedz? chemiczn? nie mówi?c o odczynnikach. Czytaj nie wyst?puj? w naturze. Id?c Twoim tropem mo?na by uzna?, ?e kokaina te? jest dobra ;) Tak, czepiam si? :P


to nie kokaina jest z?a, tylko ludzie :p A zasadniczo wszama?e? kiedy? sporysz?

Napisany przez: Majster 08.11.2009 - 21:55

CYTAT(6umerang @ 08.11.2009 - 22:45) *
to nie kokaina jest z?a, tylko ludzie :p


haha zgadzam si?! :)

Sporyszu nie jad?em i nie mam zamiaru bo chc? jeszcze troche po?y? ;)

Napisany przez: dreamer_the_one 09.11.2009 - 10:03

CYTAT(Dzyeson @ 07.11.2009 - 15:52) *
Dragi sa bardziej uzalezniaj?ce niz alkohol , ale to nie znaczy ze alkohol nie uzaleznia. Alkohol jest popularniejszy i jakby nie by?o poch?ania wi?cej ofiar. To samo sie tyczy papierosow. Wiec jakies wielkie koncerny reklamujace czy sprzedajace papierosy czy alkohol maj? na pewno wiecej na sumieniu niz ktos kto daje linka na forum tym bardziej ze firmy tego typu dzialaj? komercyjnie.... bla bla bla...

we? sie cz?owieku uspokój. jak sie nie znasz w temacie, to sied? cicho. jak znam ?ycie, o dragach s?yszysz tylko w tv

Napisany przez: Dzyeson 09.11.2009 - 10:25

ahahaha o co ci chodzi? W sumie to w tym poscie broni?em dragów , wi?c ci powinno pasowa? skoro ci?gle piszesz o kwasie albo o czyms innym. A to ze dragi znam z telewizji
to mnie rozjeba?o po ca?osci.

Napisany przez: 6umerang 09.11.2009 - 11:30

Zrobi?a si? dysputa o tym, co lepsze (albo co gorsze) chemia, natura, czy ciecze...A przecie? zapa?k? mo?na rozpali? ognisko, papierosa albo spali? ca?e miasto..

Napisany przez: qwerrty 09.11.2009 - 15:29

Teraz si? pok?ó?cie kto jara?, a kto nie

Napisany przez: Mano 09.11.2009 - 16:28

ja jaralem :)

i coscie sie tak dzejsona uczepili ? nie widzialem jescze, zeby ktos mu normalnie odpowiedzial nie robiac off topa. Nosz k*** :/

"chcesz zmienic swiat? zmien wpierw siebie" i to polecam wszystkim "hejterom*" itp itd


* - zapozyczone z jutuba

Napisany przez: Dzyeson 09.11.2009 - 18:50

dreamer musial sobie ulzyc. przyje*** sie bo niby skrytykowalem dragi piszac ze bardziej
uzalezniaja niz alkohol , a mi po prostu chodzilo ze to wszystko to jedno gowno i nie mozna z niczym przesadzac , ale on mysli ze dragi nie maja minusow. Wszystko ma minusy.

Napisany przez: dreamer_the_one 11.11.2009 - 21:01

CYTAT(qwerrty @ 09.11.2009 - 15:29) *
Teraz si? pok?ó?cie kto jara?, a kto nie

?iiii :D

dzeyson trafi?e? w sedno :-)

chodzi o to, ?e coraz cz??ciej widuje posty jakie ju? widzia?em ;] to nic nie pomo?e ?e sto razy powtórzysz, ?e grzyby i trawa s? oki. wiemy o tym, to nie zmienia nic w sprawie.

Napisany przez: tom 12.11.2009 - 17:06

nasz?a mnie refleksja...
jak to gromada ?lepców k?óci sie i bije o prawde, jaki jest kolor oceanu ^^

Czy to ma znaczenie? z?e, dobre, fe, cool... jeb ^^ Kochani... pogadajmy mo?e o Kenie? :)

Napisany przez: qwerrty 12.11.2009 - 17:25

CYTAT(tom @ 12.11.2009 - 17:06) *
pogadajmy mo?e o Kenie? :)


Ok, ja jestem Barbie.

edit sorrow: ch?opaki, przesta?cie trollowa? ...

edit qwerrty: ok

Napisany przez: GdaJan 16.11.2009 - 13:18

Ok sko?czy?em czyta? :P

O czym jest ksi??ka, to odsy?am do pierwszego postu. Napisz? o swoich odczuciach i jak mi si? j? czyta?o. Ksi??k? przeczyta?em w lekkich bólach. Dlaczego? A ju? mówi?.
Sam bra?em kwasy, wi?c by?em ciekaw o czym tak naprawd? b?dzie ta ksi??ka, czy b?dzie to raport tripu, a mo?e moralizatorska gaw?da na temat czy bra? czy nie? Sam forma i sposób pisania jest mocno szalony, rzeczywi?cie jak pod wp?ywem kwasu. Pewne stany l?kowe, ob?edu, szale?stwa, mi?o?ci, "wszystkojedni" nie by?y mi obce, wi?c mog?em si? uto?samia? z niektórymi postaciami. Jednak?e momentami nie wiedzia?em kto w ogóle pisz? t? ksi??k? i o czym do cholery oni mówi?, i ba?ka mi puch?a od ci?g?ych "izmów" i s?owotwórstwa i wyra?e? odnosz?cych si? do danego tripu. I to jest w?a?nie ten problem, branie psychodelików m.in pozwala/polega na tym , i? odczuwamy chwil? , jeste?my "bli?ej" tera?niejszo?ci, cz?sto wszystko jest kolorowe i bardziej ciekawe, zaraz wymy?lamy jakie? nowe s?owa i opisujemy sytuacj? zupe?nie inaczej ni? na trze?wo. I takie wyra?enia te momenty i chwile , "to" do?wiadczenie jest i by?o tylko dla nas i tych wokó? nas. Dla kog? innego, nie jest ju? to samo, nikt tego tak naprawd? nie zrozumie dopóki sam tego nie poczuje( tak jak dziecko które musi si? sparzy? aby wiedzie? co to znaczy). Ja nie zawsze mog?em zrozumie? Prankstersów(Ekipy Kesey'a) i wielu ludzi pewnie te? , mo?e i dobrze, tylko Ci najblizej ich do?wiadczenia wiedzieli, i tak jest z wieloma rzeczami w ?yciu. Bywa?y tak?e, momenty gdy kiwa?em g?ow? i u?miecha?em si? , czytaj?c zaciekawiony, co znowu odwal? Prankstersi( " a im nie wolno ufa?!"). Ca?y czas trzyma?a mnie koncepcja " kwasowej matury" , wyj?cia ponad kwas. Czym to mia?o by?? Niestety musia?em doczyta? a? do 369(ko?ca ksi??ki) strony, by dowiedzie? si?, ?e czytelnik i nikt w tamtejszych czasach ( mo?e z wyj?tkiem samego Kesey'a) nie otrzyma tej odpowiedzi. Mo?liwe, ?e nie wyczyta?em odpowiedzi. By?a to fajna przygoda i gimnastyka intelektualna, a imprezy które si? tam odbywa?y, by?y jak nie z tej ziemi. Osobi?cie sam bym si? wpakowa? do autobusu z Merry Pranksters, czy na najwi?ksze imprezy w La Hondzie wraz z Hells Angels i próby Kwasu w San Francisco czy Meksyku. Jaka? cz??? mnie rzuci?aby wszystko i uciek?a do tej krainy przygód. Ale to tylko zabawa i imprezy, a co z prawdziwym ?yciem? Czy warto cz?sto bra? psychodeliki, a mo?e w ogóle ich nie bra?? Szuka?em odpowiedzi na to pytanie i nie dosta?em.
Id?c z psem na spacer i rozmy?liwszy d?u?sz? chwilk?, zada?em pytanie w my?lach. To jak Kesey warto by?o bra? to LSD? Po chwilce uzyska?em pytanie..."B?dziesz musia? sam si? dowiedzie?, tak jak ka?dy"




Napisany przez: dreamer_the_one 16.11.2009 - 18:33

"Jaka? cz??? mnie rzuci?aby wszystko i uciek?a do tej krainy przygód. Ale to tylko zabawa i imprezy, a co z prawdziwym ?yciem? Czy warto cz?sto bra? psychodeliki, a mo?e w ogóle ich nie bra?? Szuka?em odpowiedzi na to pytanie i nie dosta?em.
Id?c z psem na spacer i rozmy?liwszy d?u?sz? chwilk?, zada?em pytanie w my?lach. To jak Kesey warto by?o bra? to LSD? Po chwilce uzyska?em pytanie..."B?dziesz musia? sam si? dowiedzie?, tak jak ka?dy"
mam podobne wra?enia :-)
my?l?, ?e gdyby którykolwiek z nas mia? takie mo?liwo?ci, autorytet i znajomo?ci jak Kesey, rzuci?by si? w wir dragów, podró?y, publicznej kpiny i wci?gania innych w swój film. Co mo?e by? pi?kniejszego ni? stworzenie w?asnej sekty? :-)

odpowiadaj?c na Twoje pytanie: prawdziwe ?ycie samo w sobie nie istnieje. PRAWDZIWE to takie, które prowadzisz wed?ug w?asnego sumienia i ch?ci, to jak wstajesz rano i zadajesz sobie pytanie: co chcia?bym dzisiaj robi?? i przez reszt? dnia to realizujesz.

wracaj?c do próby kwasu: lekturka naprawd? nie?atwa i te? potkn??em si? o niejedn? stron?, z której nie wynios?em nic. Ale moim skromnym zdaniem to tylko uroki tej ksi??ki, ?e tylko ci "zajebi?ci" j? zrozumiej?. Inaczej nie da rady tego opisa? :-)


pozdrawiam! :P

Napisany przez: Kronopio 17.11.2009 - 17:12

A moim zdaniem chyba co? z t?umaczeniem posz?o nie tak. Czyta?em prób? kwasu jaki? czas temu i pami?tam, ?e najbardziej irytowa?y mnie "wierszyki" po prostu nie da?o si? w to wkr?ci? no i w moim odczuciu w ca?? ksi??k? trudno si? wkr?ci?. Ale oczywi?cie przeczyta? warto.
A jesli kogo? kr?c? podobne klimaty to polecam "DropCity".

Napisany przez: dreamer_the_one 17.11.2009 - 17:34

CYTAT(Kronopio @ 17.11.2009 - 17:12) *
A moim zdaniem chyba co? z t?umaczeniem posz?o nie tak. Czyta?em prób? kwasu jaki? czas temu i pami?tam, ?e najbardziej irytowa?y mnie "wierszyki" po prostu nie da?o si? w to wkr?ci? no i w moim odczuciu w ca?? ksi??k? trudno si? wkr?ci?. Ale oczywi?cie przeczyta? warto.
A jesli kogo? kr?c? podobne klimaty to polecam "DropCity".

w?tpi? aby by?a druga ksi??ka oddaj?ca ten klimat :-) wezm? si? za dropcity jak tylko bed? móg? ;)

Napisany przez: GdaJan 17.11.2009 - 17:59

W czasie ich przygód i podrózy, opisywane s? ró?ne ksi??ki , które posiadaj? lub czytaj?, niektóre zaskukuj? ich tym, ?e na przyk?ad, opowiadaj? zdarzenia i historie , które dziwnym trafem pasuj? do nich samych(Prankstersów). S? to:
Robert Heinlein "Stranger in a strange land" Herman Hess "Podroze na Wschod"
a tak?e cz?sto korzystana I Ching zwana "Ksi?g? Przemian"

To w czasie ich sielskiego pobytu w La Hondzie, macie co? jeszcze? Bo jako? znale?? nie mog?(nie chce mi si? szukac :D).

Wczoraj ogl?da?em du?o dokumentów o LSD. Polecam, z prawej strony macie jeszcze wi?cej.

http://video.google.com/videoplay?docid=2229825747572093731&hl=en#docid=529795850427034970

Przypomnia?em sobie o zdarzeniach, z ksi??ki z La Hondy. Jedna z rzeczy, która mnie urzek?a jest ich znajomo?c/zabawa ze sprz?tem elektrzycznym(audio/video) ich zdolno?ci techniczne i ch?ci do innych artystycznych projektów. Ta mechaniczno??, jest dla mnie strasznie poci?gaj?ca, te wij?ce si? kable i przenosniki energi elektro-magnetycznej. Z drugiej strony mamy grup? Timothy'ego Leary, totalnego zamkni?cia i "czekania na budde" wsród natury i kontrolowanego nastroju. Jasne, ?e Set/Setting to wa?na zasada w trakcie brania psychodelików, ale od kiedy to totalna rozwa?ka i chaos nie mog? komu? przynie?? ukojenia i sensu bytu, gdy ci?gle co? si? dzieje i zmienia , a wszystko jest po?aczone jak?? wr?cz demoniczn? sieci? kablów i przepustów (Halo?Chaos?):D Ta mechaniczno??/robotyka/industrializacja jest cz??ci? naszego przysz?ego ?ycia, warto si? do niej przystosowa?, nie tylko na trze?wo;)


Napisany przez: dreamer_the_one 17.11.2009 - 20:27

my?le ?e keseyowi nie chodzi?o o ?adne przystosowanie do technologii, tylko o pe?en ob??d i psychodeli? ka?dym znanym mu ?rodkiem :-)
je?li chodzi o relacje kesey-leary to temat jest naprawd? ciekawy. Bo to byli dwaj ludzie po??czeni jednym nurtem, oboje walcz?cy o o?wiecenie i pewnego stopnia wyswobodzenie ze schematu, tyle ?e ró?nymi ?rodkami.

Napisany przez: Zielarz Gajowy 08.08.2016 - 13:39

Od?wie?acz...

© www.oobe.pl (http://www.oobe.pl)