oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

8 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Odmienne Stany Swiadomosci
bielik110
post 13.07.2014 - 16:52
Post #85


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1147



CYTAT(TyHu @ 13.07.2014 - 12:30) *
skad wiesz ze tam ma brzuch :p


Bo :) zgłodu mu oczy wciągło:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 13.07.2014 - 18:31
Post #86



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


A skąd wiecie, że to on, a nie ona?:)
Bielik, to nie może być z głodu, bo się wyraźnie uśmiecha ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Pavveł za ten przydatny wpis:
bielik110
Zielarz Gajowy
post 13.07.2014 - 20:43
Post #87


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184



Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
Asha, Pavveł
Foks
post 13.07.2014 - 22:48
Post #88


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 780

Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 13.07.2014 - 21:43) *

ufoki to są :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 13.07.2014 - 23:35
Post #89



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Nie chcę zakłócać tej ciekawej konwersacji ;9 ... ale jak to wszystko ma się do tematu??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Pavveł za ten przydatny wpis:
Asha
Asha
post 14.07.2014 - 00:52
Post #90


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 158

Notatnik


To ja złączę.
Zastanawialiście się co ufoki myślą o bogu? Czy także mają swojego idola? :D

Czy może podziwiają big white brothera emitera zawieszonego w przestrzeni. A jeśli mają swoją mitologię bogów to jak bardzo pokręcona być musi :D

Wracając na nasz ziemski pagórek, założenie, ufoki miały znamienny wpływ na rozwój człowieka na przestrzeni tysiącleci, mitologia i religie jakie znamy są odzwierciedleniem ich ingerencji w nasz rozwój (dość łatwo wytłumaczalne biorąc pod uwagę ich rozwiniętą świadomość i technologię, co oznacza że część historii np. biblijnych może mieć rację bytu hmmm). Nie wyznaję żadnej religii, ale sama świadomość że to co znamy MOŻE być zasługą (wyłączną) pozaziemców krótko mówiąc kicks my mind's ass. Oczywiście żeby tort mial też wisienkę warto dorzucić do tego zastępy archaniołów, które wplasowały się w którąś z religii a mogą być energetycznymi bytami, tudzież wielowymiarowymi istotami faktycznie istniejącymi powstałymi przed człowiekiem, które również dorzucały swoje trzy grosze.

Możemy się tutaj młóckować o swoje racje, urządzać wyścigi argumentacyjne na to czyje doświadczanie tu czy w poza jest bliżej prawdy i czy to wszystko jest iluzoryczne w głowie czy naprawdę, ale to nie zmienia faktu że niezależnie od naszego wciąż ułomnego postrzegania takie (różne) istoty mogą istnieć faktycznie, realnie, energetycznie czy fizycznie (jeśli zechcą zstąpić w trzecią grzęstość), niezależnie od naszej myśli i jej tworzącego pierwiastka. Co w skrócie mówiąc oznacza że ten świat może być bardziej złożony niż myślimy.

Ze swoją fascynacją oobe wyleźliźmy daleko poza obrąb systemowego myślenia ale wciąż poruszamy się po swoim ZNANYM, a czego umysł nie dopuszcza tego nie postrzega.

To takie umysłowe origami, historyjka na dobranoc (nie/prawdziwa). Bogowie śpią bezpieczni w licznych umysłach, a wielki biały brat dalej spokojnie promienieje światłem, gdzieś. Teraz ostatni obraz który wypływa na pytanie "gdzie" on jest. Jesteśmy świetlistymi bytami, jego promienna krew przepływa w każdej komórce, atomie i kwarku, materii, energii i fali, "gdzieś" może nie być miejscem lecz inną dymensją w której wszystko jest spojone, usuwa wszelkie wolne przestrzenie i oto wszystko jest jednym, znajduje się wewnątrz emitera. To jak wyjście z matrixa i obudzenie się w samym środku boskiego domu, który transfazując w różne dymensje ląduje między innymi w naszym świecie rozplatając swoje boskie nitki między wszystko co ożywione i nieożywione. W tamtej dymensji boski kłębek jest dalej spojony, jest jednością poza którą jest nic.

Więc kiedy już ufoki przylecą, mam nadzieję że ktoś zada im pytanie o boga. Zapowiada się przednie przedstawienie :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Asha za ten przydatny wpis:
Pavveł
Pavveł
post 14.07.2014 - 11:09
Post #91



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Dokładnie :333

A Polacy są potomkami gwiezdnych przybyszy ^^. Historia Polski sięga czasów biblijnych, gdzie pierwszym królem Polski był Lech, wywodzący się od Abrahama, tylko w innej lini niż Izraelici, co się wszystko to skrzętnie do dziś ukrywa, a nazwa Polska nie pochodzi od pól uprawnych, ale od starołacińskiego Polonorum, gdzie Polon oznacza Niebo, i do dziś bieguny mają nazwę w j. ang. zapożyczoną z łaciny, czyli biegun - "pole", tj. północny biegun, inaczej północne niebo - "north pole", i adekwatnie południowy - południowe niebo... Tego jest znacznie więcej :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Pavveł za ten przydatny wpis:
Asha, bielik110, Moeritherium
Moeritherium
post 14.07.2014 - 13:16
Post #92


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 54



Hyperborea:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/comm..._descriptio.jpg

Apropos bieguna północnego, to znajdowała się tam jedna z mitycznych krain. Poza Lemurią i Atlantydą i MU. Ta mapa jest dziwna. Kontynent w kształcie koła, cztery rzeki, skała po środku. Do tego kształtu nawiązuje krzyż słoneczny a także młyn słoneczny, czyli swastyka:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BC_s%C5%82oneczny

Siedem rzek u góry, trzy dolne. (Za siedmioma rzekami, jak w baśniach)...
Na dodatek jest przecież siedem czakramów, siedem kolorów tęczy. A trzy dolne rzeki kojarzą mi się z Triskelem. Potrójna bogini: dziewica, matka i starucha, co ma symbolizować fazy księżyca. Nów, pełnię i ostatnią kwadrę. A także trzy Mojry: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Trzy rzeki dolne, siedem górnych. Zresztą równie dobrze może być siedem dolnych i trzy górne. Te rzeki kojarzą mi się z gałęziami i korzeniami Yggdrasilla. Po prostu całość przypomina nieco drzewo.

Kiedyś, dawno temu siedziałem na jakimś czacie i jeden koleś nonen omen CryFromAtlantis się zwał. Zaraził mnie Thorgalem. Bardzo szybko polubiłem wtedy komiksy. Thorgale przeczytałem błyskawicznie. Swoją drogą komiksy są niesamowite, warto je czytać, jak dobre książki. Ale do rzeczy...
Było tam coś chyba o wyspie na jeziorze w albumie: Wyspa Wśród Lodów. Przynajmniej tak mi się kojarzy :D Z Tym Thorgalem ostatecznie okazuje się, z tego co pamiętam, że też pochodzi z gwiazd. No a ta skała na jeziorze, jakby punkt w centrum okręgu, Biegun Północny.

Znak który ostatnio mnie zaintrygował.
http://www.ert2k.com/moon/elements/circle_dot.gif
Kropka w okręgu jest symbolem świadomości, absolutu, środka, nasienia. Z tego też względu symbolem masonów jest cyrkiel (Myślą że są tacy cwani, że narysowali cyrkiel i nikt się nie domyśli o co chodzi XD)
Ta kropka w okręgu to też skała na środku jeziora pomiędzy czterema rzekami. Środek słońca. Albo środek który: 'kręci porami roku' Oś słonecznego młyna. Miejsce z którego wyrasta Yggdrasil. Szczelina do głębi Ziemi. Wejście do Krain Podziemnych. Itp itd. :) Te symbole jakby splatają Ziemię i Świadomość. Więc człowiek sam jest Kosmicznym Drzewem i Ziemską Kulą i z tej kuli do środka prowadzi tunel.
Jaki prowadzi do środka kuli, taki prowadzi do środka człowieka i tak dalej i tak dalej...

Nawet są też cztery fazy charakterystyczne dla człowieka. Zwane Matrycami Grofa.
http://integra.xtr.pl/stanislaw-grof-spotk...rinatalnych/941
9 miesięcy w łonie matki. Człowiek najpierw jest rozpuszczony w oceanie nieświadomości. Następnie zaczyna się wzrost a także walka o życie, świadomość się kształtuje. Stopniowo łono staje się zbyt ciasne, przemienia się w pułapkę. Gdy jest już zbyt ciasne człowiek się rodzi, czyli uwalnia. Każde powtórzenie tego cyklu w życiu, jest jakby małym przebudzeniem. Tak się składa że u mnie te fazy są wyjątkowo wyraźne. Zresztą mam nieco schizofreniczny charakter, ale mi z tym dobrze. No ale do rzeczy do rzeczy...

Poza czterema fazami z Matryc Grofa są również cztery rasy i cztery żywioły. Zima jest ogniem i białą rasą. Wiosna powietrzem i żółtą rasą. Lato jest wodą i czarną rasą a jesień ziemią i czerwoną rasą. Przynajmniej ja tak myślę. Ogień to faza za pomiędzy trzecią i czwartą. Walka i uwolnienie jak czerwień i biel polskiej flagi. Po zimie przychodzi wiosna.

Wiosna jest powietrzem i żółtą rasą. Uwolnienie prowadzi do powrotu do stanu stopienia z wszechświatem. Żółta rasa znajduje się pomiędzy czwartą a pierwszą fazą z matryc Grofa.

Czarna rasa, czyli lato, ich żywiołem jest woda. Nie bardzo wiem jakie są powiązania wody z ziemią. Może chodzi o to że ostatecznie woda latem przynosi plon. Indianie pomagali murzyńskim niewolnikom. Woda jakby pragnie w końcu wsiąknąć w glebę. A gleba to też śmierć - matka. Nawet mamy w Afryce boga o imieniu Vodun. Pierwsza i druga faza. Murzyni są jakby rozpłynięci, stopieni z naturą, ale zarazem stale muszą walczyć o przetrwanie, nie nadążają za światem. Afryka jest najbiedniejszym kontynentem. Ale siła którą posiadają - siła wody jest najsilniejszą z sił. A przecież nadeszła era wodnika ;)

Czerwoni z kolei to jesień, plony, zbiory, plony gleby. Są silnie powiązani z glebą. I mają zatargi z ogniem, czyli z białą rasą. Woda ognista. 'Ogień wyrasta na kamieniu' tak mi się to kojarzy Są pomiędzy drugą i trzecią fazą. Wzrastają, walczą o siebie o swoje korzenie. Ale są jakby odseparowani, zamknięci, wykluczeni. To najmniej uznawana politycznie rasa. Ziemia i krew, ziemia i ogień. Może dlatego mieli tyle problemów z białymi. Ich pewność siebie pociągała ich tak jak rasę białą pociągały chińskie fajerwerki, tak bardzo że postanowili pewnego razu wynaleźć bombę atomową i zrzucić ją na Hiroszimę i Nagasaki. A później kamikaze - 'boski wiatr' się na nich mścili.

Tak więc takie mam ostatnio różne rozważania...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Moeritherium za ten przydatny wpis:
Asha
Asha
post 14.07.2014 - 15:21
Post #93


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 158

Notatnik


Moeritherium mnie też przypomniała się ta historia z Thorgala, nawet ostatnio specjalnie wyszperałam ten komiks :) Zastanawiające jest to jak wiele jest odzwierciedleń w różnych kulturach i mitach. Wygląda znajomo?



Jest trochę informacji pod tytułem Ziemia jest pusta w środku a na biegunach jest jak widać na obrazku. Fajna lektura, polecam. Jak ktoś przerobi to dawajcie znać bo temat przedni i nieźle wyłamuje standardowe myślenie odnośnie tego JAK JEST, niezależnie od tego czy to prawda czy fake czyni to interesującą perspektywę i rozciąga umysł.

Pavveł pierwsze słyszę takie rzeczy o Polsce, skąd te informacje? Zarzuć linka do obczytania.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Asha za ten przydatny wpis:
Moeritherium, Pavveł
twistoid
post 14.07.2014 - 16:16
Post #94


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 2171



[/color]Ziemia jest pusta a bramki są dwie.

Paolo Cohelo[color="#FF00FF"]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 14.07.2014 - 17:21
Post #95


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184





Tybetański model życia wewnątrz ziemi z otworami na biegunach z jądrem wszechświata (Bóg), niebem, słońcem i księżycem

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/odkryto-za...em-oceanu/ndw6d

Na­ukow­cy od­kry­li kra­jo­braz za­gi­nio­ne­go świa­ta - czy­ta­my na livescience.com. Ze­spół ba­daw­czy pro­wa­dzo­ny przez Rossa Har­tleya z Uni­wer­sy­te­tu Cam­brid­ge zna­lazł dwa ki­lo­me­try pod dnem Oce­anu Atlan­tyc­kie­go dowód, który może wska­zy­wać na ist­nie­nie za­gi­nio­nej Atlan­ty­dy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
Asha, Moeritherium, Pavveł
Moeritherium
post 14.07.2014 - 17:39
Post #96


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 54



Asha, nawet na tej mapie którą wrzuciłem pisze: Polus arcticus. Można by nad ten temat dywagować. Mi się zawsze zdawało, że polanie oznaczało ludzi którzy żyli na równinach. No bo tych plemion było dużo i tylko jedno z nich nazywane było polanami. Dla mnie większym olśnieniem było jak się dowiedziałem, że nazwa 'Słowianie' nie pochodzi od sławy, tylko od słowa.
Że Słowianie byli wśród innych plemion europejskich ludźmi słowa i mawiali że słowo cenniejsze jest niż pieniądz. A nam się wmawia od dziecka że to milczenie jest złotem. Ma to sens tylko wtedy gdy dla kogoś pieniądze cenniejsze są od mądrości. Ale ktoś dla kogo prawda jest ważniejsza, nie radzi sobie w życiu bo nie chce nikomu ulec.
Prędzej to sława pochodzi od słowa. Sławi się czyny a nie słowa. Ale z drugiej strony bez słowa nie da się sławić czynów. Ktoś musi czyny spisywać i pisać opowieści. Ktoś musi słowa składać czyli być skaldem. Jeśli już na temat Thorgala wpadliśmy :D

Asha a Wiedźmina czytałaś? :D Wiedźmin też jest mega, jeśli o takie klimaty chodzi. :)

http://www.templeatlantis.com/en/img/facts/atl_map.jpg
Zielarz, tu jest grzbiet oceaniczny. A na starych mapach Atlantyda wygląda tak:
http://tikalon.com/blog/2012/Atlantis_after_Kircher.gif

Więc pewnie leżała właśnie gdzieś pomiędzy Europą, Afryką i Ameryką Północną. Atlantyda z całą pewnością istniała gdzieś w tamtych rejonach. Jeśli chodzi o artykuły typu: naukowcy odnaleźli coś tam. To już dawno tego nie czytam, bo są to zwykle szczątkowe informacje i nawet w artykule nie przedstawili topograficznej mapy rejonu...
Dawno dawno temu superkontynent Pangea, rozpadł się na Gondwanę i Laurazję. Pomiędzy trzeciorzędem a czwartorzędem kontynenty obecne zaczęły się od siebie oddalać. Około 65 milionów lat temu. Naprawdę istniały kontynenty które zatonęły pod wodą i to wcale nie małe. Tylko że tego nie ma na animacjach przedstawiających zjawiska 'uznane przez naukę'... Tylko dlaczego są na starych mapach :D

CYTAT(Zielarz Gajowy @ 14.07.2014 - 18:21) *

Jeśli chodzi o ten obrazek to masz tu u góry i u dołu symbole skrzyżowanego oka a to jest jeden z prastarych symboli. Oko oznacza widzenie, trzecie oko rysuje się pionowo, bo oznacza inne spojrzenie. Skrzyżowane oznaczają, że wejście do środka ziemi, leży w oparciu o to co na zewnątrz. A zarazem to oznacza tyle, że podróż do głębi Ziemi, jest zarazem wyprawą wgłąb samego siebie. Sam spójrz:


Pole energetyczne człowieka i pole energetyczne ziemi to jedno.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Moeritherium za ten przydatny wpis:
Asha
Pavveł
post 14.07.2014 - 17:45
Post #97



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Wiedźmin to podstawa :p ;)

Ej Moer, rzyć i żyć to też dwa różne słowa, a nie wiem czy oba mają ze sobą dużo wspólnego :3 ;P ^^. W niektórych innych językach słowiańskich powitanie, jeśli się nie mylę, to jest "Slava!", a nie "Slovo", więc bardziej pasuje, że słowo słowianie jednak pochodzi o sławy, nie słowa. A propo złota, to zauważyliście, że złoto, to jest zło-to, czyli że to jest zło? :P Już nasi przodkowie to odkryli i nas przed tym przestrzegli ;) Ale inne języki też chyba mają takie ukryte słowa, więc to nie tylko domena słowian. Np. ostatnio odkryłem, że w ang. słowie "hello", czyli hej/cześć/witaj jest słowo "hell" czyli piekło x) Czy to przypadek? ;P To akurat dla mnie jest dziwny obrót rzeczy :)
A ang. slavians, jakby wywodzi się być może od zangielszczonego słowa słowianie, albo od angielskiego słowa slave - niewolnik, więc można się zastanowić, czy to słowianie nadali sobie taką nazwę, czy może przyszła ona z zachodu i została zesłowiańszczona :) albo w ogóle jedno z drugim nie ma żadnych zależności i podobieństwo słów to czysty przypadek...

A co do poprzedniego Twego posta, strasznie dużo baaaaaaaardzo luźnych subiektywnych skojarzeń geometrycznych lub słownych i tyle... i co z tego wynika? Ja się niczego nie doszukałem.

Masoni mają cyrkiel w logu (ale nie tylko cyrkiel) bo cyrkiel jest charakterystycznym przyrządem architekta, można nim kreślić, a także mierzyć i rysować z pomocą jeszcze linijki różne geometryczne zależności.

Swastyka przypomina raczej galaktykę w ruchu obrotowym.

Koło od roweru też ma obręcz i kropkę w środku i cóż z tego wynika?

Dzięki za komiksy, fajną kreskę mają :)

A zapomniałeś jeszcze o rasie szarej (pewna część indian), fioletowej (hindusi), brązowej (arabowie i w sumie wielu dzisiejszych "afroamerykanów") i wszelką paletę odcieni pośrednich pomiędzy wszelkimi kombinacjami.
Do czterech żywiołów można dodać eter, albo użyć żywiołów wg. systemu chińskiego też, albo jeszcze innego. Do wszystkiego na siłę można wymyślić jakieś skojarzenia, ale wtedy nic z tego konkretnego zwykle nie wynika.
Skojarzenie np. budowy cząsteczki, a układów planetarnych, gwiezdnych, galaktycznych, o czymś już świadczy. Podobnie ukrwienie człowieka ma podobny wzór, jak rozkład geometryczny gałęzi drzew, albo rzek na Ziemi - to też jest jakieś skojarzenie. Ale co ma jakaś rasa do pory roku, do żywiołów, itp.? Nie rozumiem Twojego toku rozumowania, albo myślisz o czymś, o czym nie napisałeś, albo coś pomijasz. Proszę więc o skorygowanie...
A jeśli miałbym się bawić w skojarzenia żywiołów, kolorów i pór roku, to dla mnie to wyglądałoby raczej tak :3 ... Biały, woda, zima. Czarny, ogień, lato. Czerwony, jesień, powietrze. Żółty, wiosna, ziemia. Tak mnie się wydaje. Chociaż w zasadzie to jakby inaczej spojrzeć, to wiosna też może być czarna, bo jest urodzajna gleba, lato żółte, bo świeci mocno słońce, albo zima czarna, bo ciemno robi się wcześniej i trwa dłużej, albo jesień żółta też od liści, albo lato czerwone, bo spieka skórę, glebę, zaprósza ogień, który kojarzy się z czerwienią, chociaż jest w sumie bardziej żółty (jeśli miały, no chyba że duży, to pomarańczowy). Woda też mogłaby pasować do wiosny, czarny do jesieni (bo obumieranie liści, natura kładzie się spać, śmierć jakby), ogień do jesieni, bo jesień czerwona jak ogień, albo ogień do wiosny, bo zaczyna wtedy grzać, albo ogień daje ciepło, a ciepło niby życie, a na wiosnę życie budzi się ze snu. Skojarzeń jest pełno i co z nich wynika? Nic :))
A tak na dodatek w "oficjalnej ezoteryce", jeśli jest w ogóle coś takiego x) to żółty np. kojarzy się z powietrzem, niebieski z wodą, czerwony z ogniem i zielony z ziemią, o ile dobrze pamiętam, ale rasy ludzkie takich kolorów nie mają raczej ;p No więc właśnie... ^^.

----------------------------

Asha, jak chcesz poczytać, to np. Kronikę Kadłubka... pozostałych teraz nie pamiętam, ale ogólnie możesz poszperać o tym, co mówi o Lechach czy Sarmatach, czy Wandalach, czy Scytach, czy Gotach, czy Polakach (różne określenia na ten sam twór polityczny - Polskę), historia niechrześcijańska (nie postniemiecka, bo jak wiemy niemcy trzymali w dawnych czasach kościół chrześcijański w garści), czyli historia wg. Persji (Iranu) czy wg. państwa Frankońskiego albo Anglii. Tam ponoć można się sporo na ten temat dowiedzieć, aczkolwiek sam tego nie sprawdzałem, prócz zajrzenia do fragmentów Kroniki Kadłubka.
A ogólnie i przystępnie i na pewno szybciej dowiesz się tego z filmików (stąd też ja tą wiedzę wyciągnąłem ;9) na kanale YouTube Pawła Szydłowskiego. O Polsce mówi od filmiku nr. 46, o ile dobrze pamiętam, a chyba najnowszy aktualny filmik ma nr. 64 i jest jakby wydaje mi się trochę zbiorczym, względem poprzednich o Polsce, więc polecam go obejrzeć najpierw, to da taki ogólny obraz na tą kwestię, zaś filmiki od 46 wyjaśniają konkretne kwestie bardziej szczegółowo, z odnośnikami do źródeł ^^.



Pozdro ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Pavveł za ten przydatny wpis:
Asha
Moeritherium
post 14.07.2014 - 18:53
Post #98


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 54



CYTAT(Pavveł @ 14.07.2014 - 18:45) *
W niektórych innych językach słowiańskich powitanie, jeśli się nie mylę, to jest "Slava!", a nie "Slovo", więc bardziej pasuje, że słowo słowianie jednak pochodzi o sławy, nie słowa.

Sława to po rosyjsku słowa, liczba mnoga wyrazu słowo. :)

CYTAT(Pavveł @ 14.07.2014 - 18:45) *
A propo złota, to zauważyliście, że złoto, to jest zło-to, czyli że to jest zło? :P Już nasi przodkowie to odkryli i nas przed tym przestrzegli ;)

Zauważyłem zauważyłem. Że slave to niewolnik to mogło być tak, że potomkowie anglików porywali słowian w niewolę. Tego nie wie,
A co do poprzedniego Twego posta, strasznie dużo baaaaaaaardzo luźnych subiektywnych skojarzeń geometrycznych lub słownych i tyle... i co z tego wynika? Ja się niczego nie doszukałem.

Nie rozumiem Twojego toku rozumowania, albo myślisz o czymś, o czym nie napisałeś, albo coś pomijasz. Proszę więc o skorygowanie...

Z pewnością sporo pominąłem. Zacząłem w ogóle poznawanie symboli od poznania alfabetu runicznego - futharku. Kiedy już zauważyłem że ma sens szukałem następnych symboli. To tak jakby iść po nitce do kłębka. Wszystkie przemyślenia spisuję w zeszytach, ale sorry resory, to nie jest coś co mógłbym ot tak po prostu wstawić do neta. Zwłaszcza że to są osobiste przemyślenia, dotyczą osobistych rzeczy.
Mogę powiedzieć tylko tyle, najpierw ogarnij symbole dualizmu. Dwójki, czwórki ósemki. Później symbole niesymetryczne. Trójki, piątki, siódemki. Bardzo istotnymi symbolami są też serce, dualizm i ryba skierowana dziobem do góry. Istotne są też dwa splecione węże, czarny i biały. Tak jak masz dwie półkule mózgowe, jedną sercową a drugą rozumową.


A jeśli miałbym się bawić w skojarzenia żywiołów, kolorów i pór roku, to dla mnie to wyglądałoby raczej tak :3 ... Biały, woda, zima. Czarny, ogień, lato. Czerwony, jesień, powietrze. Żółty, wiosna, ziemia. Tak mnie się wydaje.
Nie ja to wymyśliłem że białej rasie odpowiada ogień, biali żyli w chłodzie więc ogień był dla nich ważny. Czarni w suszy, więc dla nich ważniejsza jest woda. Czerwonym przynależy ziemia, żółtym żywioł powietrza. Ja to tylko porównałem z matrycami Grofa.


CYTAT(Pavveł @ 14.07.2014 - 18:45) *
A tak na dodatek w "oficjalnej ezoteryce", jeśli jest w ogóle coś takiego x) to żółty np. kojarzy się z powietrzem, niebieski z wodą, czerwony z ogniem i zielony z ziemią, o ile dobrze pamiętam, ale rasy ludzkie takich kolorów nie mają raczej ;p No więc właśnie... ^^.

Może chodzi o kolor aury najczęściej dominujący w tych rasach:
Czerwony: pasja, sex, siła.
Niebieski: szczęście, spokój, prawda, religijność, komunikacja.
Zielony: wzrost, uzdrowienie, obfitość, adaptacja, wiedza, nauka.
Żółty: inteligencja, optymizm.


Rozważam wszystko po swojemu, więc dywaguję po swojemu i wtedy najlepiej wszystko do mnie trafia. Kiedy za często filozofowałem z ludźmi uwsteczniało mnie to. Dlatego zacząłem sam, w samotności uczyć się symboli na swój sposób. Często od jednego do drugiego przechodzę na zasadzie skojarzeń, często pod wpływem jakiegoś symbolu pojawia się w głowie jakaś genialna myśl albo nawet jakaś skryta w człowieku siła lub umiejętność.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 14.07.2014 - 21:17
Post #99



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Sława to po rosyjsku słowa, liczba mnoga wyrazu słowo. :)

A w j. rosyjskim nie jest przypadkiem tak, że polskie o u nich jest prawie zawsze a? U nich o i a czyta się jak a, tylko jeśli jest jedno o w wyrazie, to jest o, a jak dwa, to to, na które jest akcent...
Jak masz ruski wyraz słowo, to pewnie się go czyta jakoś slawo, albo salawo, tak sądzę...


Z pewnością sporo pominąłem. Zacząłem w ogóle poznawanie symboli od poznania alfabetu runicznego - futharku. Kiedy już zauważyłem że ma sens szukałem następnych symboli. To tak jakby iść po nitce do kłębka. Wszystkie przemyślenia spisuję w zeszytach, ale sorry resory, to nie jest coś co mógłbym ot tak po prostu wstawić do neta. Zwłaszcza że to są osobiste przemyślenia, dotyczą osobistych rzeczy.
Mogę powiedzieć tylko tyle, najpierw ogarnij symbole dualizmu. Dwójki, czwórki ósemki. Później symbole niesymetryczne. Trójki, piątki, siódemki. Bardzo istotnymi symbolami są też serce, dualizm i ryba skierowana dziobem do góry. Istotne są też dwa splecione węże, czarny i biały. Tak jak masz dwie półkule mózgowe, jedną sercową a drugą rozumową.


Ale nie musisz pisać, jak do czegoś doszedłeś, szczególnie że to dla Ciebie dość osobiste historie, jak sam piszesz... Wystarczyłoby przecież, gdybyś napisał wnioski i jakoś je uzasadnił logicznie.

Ale dwójka i czwórka nie są przecież symetryczne, zaś trójka jest O.O
Symbole to tylko symbole. Symbol serca to nie serce, a kaduceusz to nie mózg. Dlaczego więc uważasz je za takie istotne?


Nie ja to wymyśliłem że białej rasie odpowiada ogień, biali żyli w chłodzie więc ogień był dla nich ważny. Czarni w suszy, więc dla nich ważniejsza jest woda. Czerwonym przynależy ziemia, żółtym żywioł powietrza. Ja to tylko porównałem z matrycami Grofa.

Uhm, takie spojrzenie... No cóż, musiałbym przeczytać o co chodzi dokładniej z tym Grofem, ale teraz niestety tego nie zrobię, może kiedyś do tego wrócę...

Może chodzi o kolor aury najczęściej dominujący w tych rasach:
Czerwony: pasja, sex, siła.
Niebieski: szczęście, spokój, prawda, religijność, komunikacja.
Zielony: wzrost, uzdrowienie, obfitość, adaptacja, wiedza, nauka.
Żółty: inteligencja, optymizm.


Może... kto wie... Ale co z pozostałymi rasami? Ich jest więcej, niż żywiołów, więc też odpowiadających im kolorów...

Rozważam wszystko po swojemu, więc dywaguję po swojemu i wtedy najlepiej wszystko do mnie trafia. Kiedy za często filozofowałem z ludźmi uwsteczniało mnie to. Dlatego zacząłem sam, w samotności uczyć się symboli na swój sposób. Często od jednego do drugiego przechodzę na zasadzie skojarzeń, często pod wpływem jakiegoś symbolu pojawia się w głowie jakaś genialna myśl albo nawet jakaś skryta w człowieku siła lub umiejętność.

To zrozumiałe... Nie dochodzimy do wiedzy przez uzgadnianie czegoś z kimś, ale przez zrozumienie czegoś czy zanurzenie się w czymś samodzielnie. Czasem przydatne jest jakaś wskazówka od kogoś innego, ale nie zawsze, a nawet wtedy i tak potem musimy przyswoić to sami. Jednak nie chodzi mi tu o to, żebyś opierał swe dociekania na naszych rozmowach, choć z rozmowy czasem też można coś wynieść, więc może żebyś nie opierał po prostu głównie ich na rozmowach z kimś, lecz zwyczajnie to, co już wywnioskowałeś, byś opisał zrozumiale tutaj. Jaki bowiem pożytek z tego, że napiszesz coś wyrwanego z kontekstu, nie wyjaśniając nawet tego kawałka dokładniej? Tak więc zapraszam do rozmowy :)
Ciekawi mnie, co odkryłeś w tych runach ^^. Kiedyś spotkałem się z teorią, że runy są systemem znaków, jakie kiedyś ludzie pokazywali swoim ciałem, układając je w różne figury. W ten sposób ileś osób mogło stanąć na kolejnych wierzchołkach gór i pokazywać swoimi ciałami owe runy, w ten sposób przekazując informację słowną na wielkie odległości szybciej, niż jakikolwiek konny posłaniec mógłby to zrobić :))

Pozdrawiam serdecznie :3
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Foks
post 14.07.2014 - 21:29
Post #100


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 780

Notatnik


Słowo ,,kurwa'' ma w sobie kur czyli odnosi sie do wysiadywania jajek, a słowo ,,kupa'' ma w sobie kup czyli zakupy, jeszcze jedno słowo ,,lodzik'' ma w sobie dzika:) Paweł dałeś mi do myślenia złooooootyyyy chłopak jesteś naprawDe....

No i choinka po rosyjsku, to ,,jołka'' JOŁ JOŁ!:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Foks za ten przydatny wpis:
Pavveł
Woytas74
post 14.07.2014 - 21:45
Post #101


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 439



do admina - podwójny post przez jakiś błąd - proszę o wykasowanie posta
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Woytas74
post 14.07.2014 - 21:45
Post #102


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 439



CYTAT(Moeritherium @ 14.07.2014 - 17:53) *
Sława to po rosyjsku słowa, liczba mnoga wyrazu słowo. :)


слава [sława] znaczy - chwała
слoва [słowa] to słowa
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Woytas74 za ten przydatny wpis:
Pavveł
Moeritherium
post 14.07.2014 - 22:23
Post #103


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 54



Ale nie musisz pisać, jak do czegoś doszedłeś, szczególnie że to dla Ciebie dość osobiste historie, jak sam piszesz... Wystarczyłoby przecież, gdybyś napisał wnioski i jakoś je uzasadnił logicznie.

Ale dwójka i czwórka nie są przecież symetryczne, zaś trójka jest O.O
Symbole to tylko symbole. Symbol serca to nie serce, a kaduceusz to nie mózg. Dlaczego więc uważasz je za takie istotne?

Nie da się tego wszystkiego logicznie uzasadnić, logicznie wytłumaczyć. Trzeba przyjąć na wiarę, że kształt symbolu jest powiązany z naturalnym procesem, odkryć w sobie i w życiu jaki to proces. Na przykład serce składa się z dwóch spiral skierowanych do góry, to znaczy nie zupełnie ze spiral, na nich opiera się kształt serca. A dwie spirale to dwa wiry a wir to amonit a podróż do głębi amonita to wędrówka do głębi. Byłeś kiedyś mały jak ziarnko grochu. Wchodzenie do własnej głębi to też cofanie się do własnego dzieciństwa, szukanie samego siebie, jakichś poszlak z okresu jeszcze przedpłodowego, dziwnych uczuć z dzieciństwa, które pochodziły jeszcze z wcześniejszego okresu. Kaduceusz z kolei to dwa splecione węże, te węże to dwie energie, ying i yang. Męska i kobieca, rozum z siłą woli i serce z siłą wrażliwości. Węże tych energii przechodzą przez ciało, które jest symetryczne, przecinają się w sześciu miejscach aż w końcu węże spoglądają na siebie nad głową.

Może... kto wie... Ale co z pozostałymi rasami? Ich jest więcej, niż żywiołów, więc też odpowiadających im kolorów...
Po prostu te cztery rasy są jakby główne. Jeśli już któraś rasa miała by być piątą to chyba Aborygeni. Piąty żywioł, może sen ha ha :D Aborygeni wiele mówią o erze snów, która była.

Ciekawi mnie, co odkryłeś w tych runach ^^. Kiedyś spotkałem się z teorią, że runy są systemem znaków, jakie kiedyś ludzie pokazywali swoim ciałem, układając je w różne figury. W ten sposób ileś osób mogło stanąć na kolejnych wierzchołkach gór i pokazywać swoimi ciałami owe runy, w ten sposób przekazując informację słowną na wielkie odległości szybciej, niż jakikolwiek konny posłaniec mógłby to zrobić :))
W runach odkryłem prawa podstawowe, prawa naturalne. Za długo by o tym wszystkim mówić, ale to najlepszy poradnik życia jaki kiedykolwiek wpadł mi w ręce. Nie mówi co masz robić, tylko jak jest, czego się można spodziewać. To nie przykazania które mówią tego nie rób, tamtego nie rób. Pokazują w jaki sposób poradzić sobie z każdą trudnością a właściwie z każdą sytuacją wyjaśniając proste prawa przyczyny i skutku. Każda kolejna runa, prowadzi do następnej a zarazem ją pokonuje. Nawiązują do siebie wzajemnie poprzez kształt. Są wzorami geometrycznymi umieszczonymi na siatce, przez co można je dowolnie łączyć i odczytywać znaczenie połączonych znaczeń.
Runy to są właściwie znaki na kamieniu, ale jednocześnie alfabet, każda runa ma podporządkowaną głoskę i można nimi normalnie pisać po polsku (tylko nie ma polskich znaków). Za pomocą różnych układów ciała i dłoni też je można pokazać, tak jak mówisz. Ale runy to przede wszystkim litery.

CYTAT(Woytas74 @ 14.07.2014 - 22:45) *
????? [sława] znaczy - chwała
??o?? [słowa] to słowa


Ale w tym wyrazie czyta się o jak a. A zresztą już wyjaśniłem o co chodzi więc co się głupio czepiasz. Sławić, to znaczy chwalić. Chwalić słowami. Wysławiać się, nie oznacza przecież 'stawać się sławnym' tylko wypowiadać słowa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 15.07.2014 - 00:58
Post #104



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


CYTAT(Foks @ 14.07.2014 - 22:29) *
Słowo ,,kurwa'' ma w sobie kur czyli odnosi sie do wysiadywania jajek, a słowo ,,kupa'' ma w sobie kup czyli zakupy, jeszcze jedno słowo ,,lodzik'' ma w sobie dzika:) Paweł dałeś mi do myślenia złooooootyyyy chłopak jesteś naprawDe....

No i choinka po rosyjsku, to ,,jołka'' JOŁ JOŁ!:)

słowo kurwa jest słowem obcego pochodzenia oznaczającym zakręt... słowo kupa pierwotnie odnosiło się raczej do sterty czegoś tak sądzę, a na siłę można to powiązać z zakupami, gdyż zakupy wiążą się z handlem, handel ze składowaniem, a składowanie ze stertami towartów... słowo lodzik nie etymologicznie nie zawiera w swej nazwie nazwę zwierza dzika, gdyż słowo lodzik jest jedynie ortograficznym przekształceniem słowa lód... podobnie zdrobnienie liścia -listek, zawiera niby słowo stek, ale to nie wynika z etymologii słowa, a z ortografii...

a sklep po czesku to piwnica, nebeski to niebiański, laska to miłość, wc to zachod, dziewka to dziwka, dziwka to dziewka (tych dwóch ostatnich to nie jestem pewien czy to nie w rosyjskim przypadkiem było), a pieprzyć (bynajmniej nie chodzi o doprawianie ową mocną przyprawą) to szukać, ruszać się to ruchać się, terminator to elektronicky mordulec, batman to nietoperek, a lody to zmarzliny ;3

CYTAT(Moeritherium @ 14.07.2014 - 23:23) *
Ale nie musisz pisać, jak do czegoś doszedłeś, szczególnie że to dla Ciebie dość osobiste historie, jak sam piszesz... Wystarczyłoby przecież, gdybyś napisał wnioski i jakoś je uzasadnił logicznie.

Ale dwójka i czwórka nie są przecież symetryczne, zaś trójka jest O.O
Symbole to tylko symbole. Symbol serca to nie serce, a kaduceusz to nie mózg. Dlaczego więc uważasz je za takie istotne?

Nie da się tego wszystkiego logicznie uzasadnić, logicznie wytłumaczyć. Trzeba przyjąć na wiarę, że kształt symbolu jest powiązany z naturalnym procesem, odkryć w sobie i w życiu jaki to proces. Na przykład serce składa się z dwóch spiral skierowanych do góry, to znaczy nie zupełnie ze spiral, na nich opiera się kształt serca. A dwie spirale to dwa wiry a wir to amonit a podróż do głębi amonita to wędrówka do głębi. Byłeś kiedyś mały jak ziarnko grochu. Wchodzenie do własnej głębi to też cofanie się do własnego dzieciństwa, szukanie samego siebie, jakichś poszlak z okresu jeszcze przedpłodowego, dziwnych uczuć z dzieciństwa, które pochodziły jeszcze z wcześniejszego okresu. Kaduceusz z kolei to dwa splecione węże, te węże to dwie energie, ying i yang. Męska i kobieca, rozum z siłą woli i serce z siłą wrażliwości. Węże tych energii przechodzą przez ciało, które jest symetryczne, przecinają się w sześciu miejscach aż w końcu węże spoglądają na siebie nad głową.

Może... kto wie... Ale co z pozostałymi rasami? Ich jest więcej, niż żywiołów, więc też odpowiadających im kolorów...
Po prostu te cztery rasy są jakby główne. Jeśli już któraś rasa miała by być piątą to chyba Aborygeni. Piąty żywioł, może sen ha ha :D Aborygeni wiele mówią o erze snów, która była.


A dlaczego serce niby składa się ze spiral? Po co wtedy też dwie spirale (normalnie to lewa i prawa komora serca razem z przedsionkami, ale tu też jeśli to słuszne porównanie, to musi mieć jakieś logiczne poparcie, czemu dwie spirale akurat)? Nie każda spirala też ma kształt, jak w amonicie. Sprężyna też jest spiralna i jakoś nie symbolizuje podróży do głębi, a raczej sprężystość, ew. odbicie się.
No kaduceusz fajnie jest wyjaśniony :) Chociaż oficjalnie jest symbolem ekonomii x) Ale więc co z eskulapem? A, no i kaduceusz sam w sobie nic nie znaczy - jak masz zadbane czakry i znasz energie, to Ci symbol do niczego niepotrzebny. Dla mnie więc trochę wydaje mi się wyolbrzymiasz z tą wagą symboli, a czasem z ich nadinterpretacją.

CYTAT(Moeritherium @ 14.07.2014 - 23:23) *
Ciekawi mnie, co odkryłeś w tych runach ^^. Kiedyś spotkałem się z teorią, że runy są systemem znaków, jakie kiedyś ludzie pokazywali swoim ciałem, układając je w różne figury. W ten sposób ileś osób mogło stanąć na kolejnych wierzchołkach gór i pokazywać swoimi ciałami owe runy, w ten sposób przekazując informację słowną na wielkie odległości szybciej, niż jakikolwiek konny posłaniec mógłby to zrobić :))
W runach odkryłem prawa podstawowe, prawa naturalne. Za długo by o tym wszystkim mówić, ale to najlepszy poradnik życia jaki kiedykolwiek wpadł mi w ręce. Nie mówi co masz robić, tylko jak jest, czego się można spodziewać. To nie przykazania które mówią tego nie rób, tamtego nie rób. Pokazują w jaki sposób poradzić sobie z każdą trudnością a właściwie z każdą sytuacją wyjaśniając proste prawa przyczyny i skutku. Każda kolejna runa, prowadzi do następnej a zarazem ją pokonuje. Nawiązują do siebie wzajemnie poprzez kształt. Są wzorami geometrycznymi umieszczonymi na siatce, przez co można je dowolnie łączyć i odczytywać znaczenie połączonych znaczeń.
Runy to są właściwie znaki na kamieniu, ale jednocześnie alfabet, każda runa ma podporządkowaną głoskę i można nimi normalnie pisać po polsku (tylko nie ma polskich znaków). Za pomocą różnych układów ciała i dłoni też je można pokazać, tak jak mówisz. Ale runy to przede wszystkim litery.


Ale w tym wyrazie czyta się o jak a. A zresztą już wyjaśniłem o co chodzi więc co się głupio czepiasz. Sławić, to znaczy chwalić. Chwalić słowami. Wysławiać się, nie oznacza przecież 'stawać się sławnym' tylko wypowiadać słowa.

Prawa podstawowe, naturalne to znajdujesz w naturze, a nie w wymysłach ludzi, jakimi są symbole. Na dobrą sprawę WE WSZYSTKIM, jak mocno pogrzebiesz, to skojarzeniami prędzej czy później dojdziesz do jakiś praw podstawowych, naturalnych, bo WSZYSTKO przecież na nich się opiera (no, oprócz Absolutu, na którym te prawa się opierają ^^.)...

Rzucasz jakieś wątki, których nie kończysz, dając obejść się czytelnikom tylko smakiem... po co? Byłbym ukontentowany, gdybyś opowiedział trochę dokładniej jakiś przykład z runami :) ^^.

To, że się czyta, nic nie znaczy, bo w ruskim wszystko tak się czyta, jak wcześniej napisałem, a w j.polskim, gdzie jest to rozróżnienie większe między o i a, to słowa już nie czyta się jak sława, poza tym w ruskim słowa pisze się słowa, a nie sława. Jest to więc cios w Twoją teorię. Chwalić możesz głaszcząc kogoś, sławić możesz w myślach bez użycia słów, czując po prostu emocję, albo zwyczajnie też budując pomniki i kłaniając się przed nimi, itp. Nie musisz używać do tego słów. Wysławiać się zawiera sławiać, bo taka jest odmiana gramatyczna, ale już jest wysłowić się, a nie wysławić. Więc słowo słowa nie ma za dużo wspólnego ze sława, prócz brzmienia, a więc nazwa Słowianie raczej pochodzi od Sławy, a nie od Słowa.

Pozdro ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Pavveł za ten przydatny wpis:
zankel
Asha
post 15.07.2014 - 17:02
Post #105


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 158

Notatnik


Ciekawa sprawa z runami jak piszesz, jakaś literatura godna polecenia?
Zglębiając się wystarczająco w każdy system u dołu zapewne odkryje się podobne prawidła jak i powiązania pomiędzy poszczególnymi systemami. Pozwiązania symbol - dźwięk - litera - słowo, weźmy taki hebrajski alfabet i jego numeryczne odpowiedniki przekładające się na słowa o podobnej wibracji i wielowymiarowość ich znaczeń. Symbole dzisiaj obszernie używane w muzyce rozrywkowej co już bije po oczach za bardzo. Symbol związany z ruchem, znany trik NLPerów, gawiedź reaguje podświadomie. Nawet kalendarz majów jakoś dziwnie przekłada się na rzeczywistość. Freud za to według mnie posunął się za daleko w upraszczaniu :) Symbol towarzyszy wszędzie dookoła a jak musi być naładowany energią ludzkiej uwagi. Tylko pytanie dla badaczy jaki jest ich faktyczny wpływ na podświadomość.
Apropos, zauważyliście jakie logo wstawiono na naszych banknotach zamiast dawnej korony? Jakiś rozszczep totalny. Nie idzie tego normalnie po ludzku odczytać. Nie będę pisać co to symbolicznie według mnie znaczy.

Czytałam Wiedźmina i przyjemnie się czytało, kolejny mistrz pióra. Z tematyki to jeszcze Ziemiański fajnie pisze, najlepszy trick - zaszczepienie idei narodu wolnym ludom. Pamiętam thorgale upchane na dolnej półce w bibliotece można było brać na pęczki, dzisiaj ładne w twardej okładce w empiku po trylion złotych :)

Tutaj ciąg dalszy lektury z tematymi Hole in the Pole:
http://www.thenewearth.org/InnerEarth.html


Dzięki Pavveł za linki. Jak będę mieć wolną chwilę to przeglądnę, trochę tylko mnie ta dwucyfrowa liczba nagrań przestrasza :)

Zielarz fajnie że wrzuciłeś tybetański wątek, a widzieliście poniższe nagranie rosyjskiego chirurga oczu (matuszka rosyja widać góruje :D), trochę mowa o alaplancie, trochę o mnichach, dolinie śmierci i pozaziemcach, tybetańczycy coś wiedzą na to wygląda:
Ernst Mułdaszew

The truth is out there... itp.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Asha za ten przydatny wpis:
Moeritherium, Pavveł

8 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park