Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Se7en's Diary of Dreams

Ezo I Ja

Magia jest wszechobecna i dostrzegalna we wszystkim. Jak już się raz ktoś się w nią zagłębi, to nie wyjdzie. Jest to pewnego rodzaju pojmowanie świata, wiedza jak wszystko funkcjonuje co nas otacza. Wszystko jest energią, a myśli i słowa mają stwórczą moc. Ukierunkowana zużyta energia, intencja wpływa na otoczenie.
Sam podchodziłem do takich spraw sceptycznie i szczerze mówiąc do oobe podchodzę z wielką rezerwą dalej. Los sprawił, że stałem się celem pewnej osoby z "czarnym" zapleczem za sobą. Atak był tak silny, że musiałem coś z tym zrobić bo nie szło wytrzymać. Tak zaczęła się moja przygoda z ezo nie tylko z lektur. Obroniłem się bardzo szybko, że po dziś dzień ta osoba mnie unika chociaż była tak pewna siebie i ciemnej strony która jej pomaga. Po pierwszy "dowód" nie musiałem czekać długo miało być to oobe przed snem dostałem to od razu po 5min od położenia się byłem już w poza. Pomimo kilkuletnich starań, setki prób przed snem na przełomie paru lat bez efektów. Działy się rzeczy które nie sposób wyjaśnić od tak, moje działania na tym tle naginały rzeczywistość. Dzięki czemu los stwarzał szanse albo wpływał na osoby w sposób bezpośredni. Moja dualistyczna mentalność poważnie została naruszona. Szybko stało się jasne, że to nie bajki, a rzeczywistość którą ciężko jest zrozumieć. Która cały czas mnie otaczała, a jej nie dostrzegałem.
Szczerze mówiąc więcej straciłem niż zyskałem z tą wiedzą, quid pro quo. Nie zawsze te "coś" jest warte "świeczki", a drogi do "coś" mogą być tragiczne w skutkach. Konsekwencje były bardzo bolesne dlatego też oddaliłem się od praktycznych działań w znacznym stopniu. Bogatszy o nowe doświadczenia, "przegrany" wciąż z podniesioną głową czuję się wygrany. "Popłynąłem" z magia "grubo", nawet wkroczyła czarna magia i sporo "namieszałem". Ma ona w sobie coś "łaa" zdecydowanie ciekawsza z praktycznego punktu widzenia. Ten okres dużo mnie nauczył za co jestem wdzięczny i dalej liczę czas lunarnie.
Jeszcze jakiś czas temu w takową wypowiedź bym nie uwierzył i nie próbował bym nawet po to sięgać. Nikogo nie zachęcam,a nawet odradzam więc jest to tylko swoista forma wyznania, moich prywatnych doświadczeń. Prawda to tylko punkt widzenia dla mnie on jest prawdziwy dla innych nie musi taki być, bo każdy ma swój punkt widzenia. Tak jak w Hunie dla każdego świat jest inny bo każdy ma swój.

"Energia podąża za uwagą i kreuje rzeczywistość"

przez: warmine on 22.05.2018 - 19:00

A mówiłeś, że zajmowałeś się tylko białą magią ! Czułam, że ukrywasz prawdę .

przez: Se7en on 22.05.2018 - 19:12

Szczerze mówiąc są miejsca gdzie zaciera się ta granica pomimo szczerych i dobrych chęci którymi jest wybrukowane piekło. Zajmowałem się to trochę za dużo powiedziane. Raczej to było złapanie się brzytwy przez tonącego. Człowiek który stracił wszystko jest zdolny do wszystkiego. Nie zajmowałem się tylko zajmuję się dalej.

przez: warmine on 22.05.2018 - 19:19

Nie używaj tylko planszy ouija bo możesz mieć wielkie problemy.

przez: Se7en on 22.05.2018 - 19:34

Szczerze mówiąc to nie sięgam bo takie rzeczy, tarot też nie "zdrowy". Raczej stawiam na inne rzeczy większą uwagę stawiam na wiarę, intencje, słowa, myśli staram się to ukierunkowywać. Magia bardzo nie lubi "bezsensownego" spożytkowania energii i działa przeciwko nam. Wiara w Hune idzie dla mnie w parze. Astrologia na mnie też wywarła duży wpływ. Pojąłem, że trzeba się nauczyć grać kartami które dostaliśmy na starcie, a nie próbować je wymienić chociaż jest to możliwe. Poznałem swoje "karty" i je doceniłem więc swoje "asy" pielęgnuję, a nad reszta pracuję i "wyzwaniem!". Festina lente

przez: warmine on 22.05.2018 - 19:45

To mądrze do tego podchodzisz, ale mam do Ciebie jakieś ale. Chyba przeżyjesz to jakoś :)

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services