oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Prawdziwe Ja, zależność między umysłem i uczuciami a duszą/rdzeniem
Guest_starr_*
post 26.10.2007 - 20:10
Post #1




Guests
Punkty prestiżu:



Staram się znależć moje prawdziwe JA odcinając sie od tego czym nie jestem.Chcem dotrzeć do rdzenia mej istoty...

Przeważnie czlowiek utozsamia sie ze swoimi myslami, uczuciami, cechami charakteru, zdarzeniami , marzeniami na podstawie tego tworzy obraz siebie.Wszystko to ma poczatek w umysle.Czy wiec rdzeń jest zawarty w umysle?Przyjrzyjmy mu sie bliżej :
Mózg jest potężnym narzędziem służącym ku poznawaniu, nauce i doswiadczaniu.Kieruje rowniez wieloma kluczowymi procesami w naszym ciele.Bez przerwy zbiera i systematyzuje informacje.Czlowiek rodzi sie jako tabula rasa - czysta karta.Dorastamy wsród osoób ktore maja juz ugruntowane pojecie na temat ludzi, swiata, norm spolecznych i wszystkich tych zasad ktore obowiazuja w kazdej formie nawet tej niewypowiedzianej.Chcac czy nie chcac przelewaja nam do głów te wszystkie mysli i idee.Nie daleko pada jabłko od jabłoni, z kim pzystajesz takim sie stajesz- chyba wiecie o co mi chodzi.Z biegiem lat stajemy sie zaprogramowani a spojrzenie na świat ulega zmianie.

Zastanówcie sie nad myslami jakie mieliscie dzisiejszego dnia.Ile z tych myśli było tak naprawde waszych..?Ogromna wiekszosc mysli ktora w was sie rodzi nie pochodzi w linii prostej od was ! Np:
Kobieta patrzy w lustro i widzi zmarszczki.Mysli sobie "robie sie stara" i leci do sklepu by kupić nowy krem odmładzajacy.Ani mysl o starosci ani zakup kremu nie była tak naprawde jej.Gdyby urodzila sie w takim spoleczenstwie gdzie starosc nie bylaby uznawana za cos z czym trzeba walczyc to czy pojawiły by sie w jej głowie te mysli???
Spójrz na ludzi idących ulicą...Zabiegani , przekonani o wartosci dóbr materialnych.Gonią za sukcesem, pieniedzmi.Czemu?Poniewaz nauczyli sie/system został im wgrany ,zeby przetrwac trzeba pracowac(zgodzicie sie z tym co nie?) Tak więc część swego życia poswiecaja tejze pracy, kształca sie w zawodie i uczą/wgrywaja im program swe dzieci tego co oni wiedzą.Jednak to nie jest ich prawdziwa istota! Opinie na temat innych tez sa przewaznie twoje.
Spójrzmy na taką banalną sytuację:
Ulicą idzie 2 facetów.Nagle przebiega obok nich golas.Pierwszy z nich zaczyna sie smiac a drugi oburza się.Zachowanie tych panów równiez jest zaprogramowane.Pan nr 1 został wychowany wsród ludzi ktorzy przyjmuja z luzem takie sytuacje a kodeks wartości przymyka na takie sprawy oczy.Pan nr 2 ma poglady typowo konserwatystyczne, zapewne jak i jego przyjaciele i rodzina.(Są również przypadki gdy dzieci są kompletnie rozni od rodziców ale na to mają wpływ jeszce inne czynniki, które opisze później)

To tylko prosty przykład jednak na każdym kroku widze u ludzi o wiele bardziej złozone.Mozesz sie bronic rekami i nogami ale ja ci mowie : zostaliscie zaprogramowani ! Umysl to centrum dowodzenia a te wszystkie mysli ktore nabywasz w ciagu dnia to system operacyjny ktory kieruje twoim zyciem.Umysl przejal kontrole a umysł jest tylko maszyną , narzedziem-Nie jest Tobą! Mimo tego ze sie z nim identyfikujesz.
Na podstawie przeszłych zdarzen mózg wyciąga wnioski potem przylepia nalepki danym sytuacjom oraz przypisuje cechy charakteru własnej istoty.Nabyte cechy tworzą pakiet stanowiący osobowość.To osobowość człowieka decyduje o kierunku jego życia.Człowiek ma wrażenie autonomii jednak jest zdominowany przez te cechy.Owe są płynne i podatne na zmiany.
Np:
Wyobraźmy sobie dziewczyne która urodziła sie w rodzinie pełnej nienawiści.Jej najblizsi bez zadnych powodów codziennie jej okrutnie dokuczali.Jednym ze sposob było nazywanie jej brzydulą.Mimo ze dziewczyna była piekna to nie bylo nikogo kto by ja w tym przeswiadczyl.Dorastala w poczuciu swej brzydoty co odbijało sie na jej niską samoocenę.Jej umysł przyjąl za prawde cechę brzydoty i zaczal wprowadzac to w zycie.Efektem było zniewolenie biednej dziewczyny przez jej własny umysł ! Zmiana nastapi gdy sie przekona (lub raczej przeprogramuje swoj mozg) ze jest piekniejsza niz jej sie wczesniej wydawało lub gdy dowie sie,że prawdziwe piekno lezy w niej.

To co wiemy na temat siebie jest nietrwałe.Poglądy na temat naszej osoby są iluzją, fałszem.Doświadczenie w pewnym sensie tez jest iluzją ponieważ na dana sytuację można patrzeć z różnych perspektyw a my zazwyczaj wybieramy tylko jedną z nich.Jestem zdania,ze to co znamy pod pojęciem osobowości mozna by było podpiąc pod wzór matematyczny.Wzór ten miałby wiele zmiennych a swoim ogromem przekraczałby mozliwosci obecnego człowieka jednak dzieki niemu mozna by byo okreslic prawdopodobienstwo zachowania danego człowieka.
Umysł jest wciąż niepojęty i głeboko tajemniczy.Zaryzykuje stwierdzenie,że nie w nim miesci się własciwa istota.Pytanie : jesli umysl jest tylko narzedziem to czy ma on wplyw na charakter istoty?Czy jest szansa na to,ze maszyna ktora zostala stworzona by sluzyc obserwacji wyrwała sie spod kontroli i przejeła władze a teraz probuje zrobic z siebie centrum wszystkiego?
Moze rdzen jest uspiony a teraz gre przejal umysl tak aktywny na wszystkich dziedzinach zycia.Byc moze tym kto zadaje te pytania to mózg nastrojony na poznawanie a odwieczne pytanie filozofów "kim jestem?" to tylko nastepstwo schematu zmuszajacego do poznania. Moze nie ma duszy a wszystkim steruje maszyna z nadwyraz rozwinietymi receptorami uczuć?

Rzucmy okiem na uczucia które maja swą siedzibe w prawej półkuli mózgu.Jest bardziej trudna do poznania ze względu na swoją abstrakcję.Ona tez czesto przejmuje wladze a czlowiek nieraz identyfikuje sie ze swymi emocjami.Co ciekawe prawa półkula wzbrania sie przed próba opisu uczuć dzieki lewej półkuli.Broni sie przez zrzuceniem z piedestału wartosci które tak wysoko stawia.NIe bede sie bardzie rozpisywal poniewaz opisywanie uczuc nie ma sensu, trzeba je odczuwac.Co jesli uczucia sa tylko efektami wpływu umyslu na ciało?Nie jestem tez przekonany ze uczucia nalze do rdzenia.Sa przeciez tak samo niestale i czesto fałszywe jak mysli.Sa jakby ekspresją ducha ale duchem nie są.
Odrzucmy wiec mysli i uczucia.Co pozostanie? Dusza?Pustka?Wieczna moc?Moze nie ma niczego wiecej poza myslami i uczuciami...

Kiedy czlowiek jest tak naprawde sobą?Obecnie jest znieksztalcony a oczy zakrywa mu fałsz nie pozwalający odkryć kim jest w istocie.
Prosze komentujcie , licze na wasze opinie.
Wiem co chyba napiszecie..."Wolność" krzykniecie!Czym jest wolność?Odejsciem od schematow ktore nas blokuja i mozliwosc wybrania wiekszej ilosci sciezek?

Czym jest wiec owa miłość która tak czesto jest wymieniana na tym forum.Zajrzyj w głab siebie- jesli chcesz znalezc cos innego, np gniew pewnie tez to tam znajdziesz- to kwestia percepji.Swiat stworzony z 1 energii? hmm tez mnie to nie przekonuje do konca
Czym jest rdzeń?
Gdzie leży moje prawdziwe JA?
Piszcie i komentujcie...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MetaPsyche
post 26.10.2007 - 21:06
Post #2


Niepoprawny racjonalista
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 51

Notatnik


ciekawy art - według mnie nie powinien się znajdować w hyde parku.

Widze że spory wpływ na Ciebie miał Eckhart Tolle i jego twórczość... albo się mylę ;)

też kiedyś miałem podobne przemyślenia choć zadawałem sobie nieco inne pytania.

Co do postawionych przez Ciebie pytań ja sobie bym odpowiedział tak:

1. Czym jest wiec owa miłość która tak czesto jest wymieniana na tym forum
To nie miłość lecz spokuj i lekka euforia która wynika... nie do końca wiem z czego. Być może gdy się wyciszysz w ten lub inny sposób (odrzucając chwilowo to co nazwałeś iluzją) twoje JA skupia się na wnętrzu - podświadomości której częśią jest to uczucie. Przemawiało by za tym choćby to, że gdy mam LD w którym jak wiadomo kontakt z podświadomością jest silny również odczuwam podobny stan.

2. Czym jest rdzeń?
Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem z tym rdzeniem. A jeśli tak...
A co jeśli rdzeń jest tylko strukturą w muzgu która umożliwia nam budowanie iluzji? Rodzimy się z rdzeniem i dzięki niemu budujemy osobowość - iluzję. Oczywiście rdzeń może mieć predyspozycje do włączania do osobowości różnych cech - mówimy wtedy o cechach osobowości wrodzonych, lub wrodzonej podatności na włączanie pewnych cech do osobowości. Te predyspozycje rdzenia mogą być różnicami w strukturze neuronów.

3. Gdzie leży moje prawdziwe JA?
Być może prawdziwe JA to właśnie to co nazwałem powyżej rdzeniem... Bez iluzji nie istnieje bo jest czystą tablicą (tabula rasa)

A jak Ty to widzisz??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
...
post 26.10.2007 - 21:18
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1



Czym jest owa miłość? Nie wyjaśnię.
Gdzie leży prawdziwe Ja? Nie wyjaśnię
Czym jest rdzeń? Nie wyjaśnię

To leży ponad słowami, które nie potrafią tego oddać. To jest ukryte w środku, puzzle które trzeba ułożyć. Schowane przed nami - nie myślimy o tym, żyjemy, oceniamy, robimy, mówimy.... Tak naprawdę niewiadomo ile Ciebie jest w Tobie. A jednocześnie wiadomo, że jesteś Sobą, bo przecież Ty to Ty. Czym jest rdzeń?
Idąc na świat zdobywamy doświadczenia, bierzemy udział w wydarzeniach, więc posiadamy to Ja - trochę wykreowane.....Za dużo bym chciała pisać, a słowa są takie....takie...składające się z liter....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aloha
post 26.10.2007 - 21:29
Post #4


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 116

Notatnik


Starr, pytasz "Czym jest rdzeń?
Gdzie leży moje prawdziwe JA?"

...a ja sie pytam: KTO PYTA???
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Aloha Surfer11 za ten przydatny wpis:
aumakumma
Guest_starr_*
post 26.10.2007 - 22:07
Post #5




Guests
Punkty prestiżu:



CYTAT(Aloha Surfer11 @ 26.10.2007 - 22:29) *
Starr, pytasz "Czym jest rdzeń?
Gdzie leży moje prawdziwe JA?"

...a ja sie pytam: KTO PYTA???

To jest własnie moim zasadniczym pytaniem.
Zaczelo sie od tego ze zaczalem rozmyslac nad pewnymi blokadami i schematami myslowymi tworzonymi przez umysl.Gdy znasz naprawde dlugo jakas osobe to zapewne wiesz jakie jest jej zdanie na rozne tematy , czasem nawet na te o ktorych jeszcze nie rozmawiales.Zdalem sobie sprawe , ze te mysli kielkuje sie z siebie w przyczynowo-skutkowy sposób.Niektorzy ludzie sa tak zakotwiczeni w swoim sposobie myslenia ze zamiast nich w rozmowie uczestnicza wlasnie owe schematy myslowe.
Pewnie zauwazyliscie ,ze czesto ludzie odpowiadaja w sposob mechaniczny.Np dawniej przez pewien okres czasu moja mama zawsze sie pytała czy bede miał gosci w momecie gdy sprzatalem pokój (a pokoj sprzatam czesto tak jak przyjmuje znajomych).Normalnie szczena mi opadala gdy ja siegajac po odkurzacz widzialem ją n-ty raz z tym samym co kilka razy wczesniej wyrazem twarzy oraz ta sama barwa głosu mowiącą"ktos do ciebe przychodzi?".Na odpowiedz"nie, po prostu sprzatam .Zawsze mnie sie o to pytasz" ona odpowadala"taak?nie zauwazylam"- wtedy juz wstrzymalem sie od powiedzenia,ze to tez juz slyszalem nieraz.Zachowywala sie jak automat, jakbym ktos wciskal jej przycisk play w glowie.
Zaczelem tak soebi rozmyslac ze jeden schemta wychodzi z innego, jak rozszerzenie programu.Zdalem sobie sprawe ile mysli ktore slysze w glowie jest efektem tych schematow, czym sztucznym! Naprawde poczulem sie jak chory na paranoje, jak maszyna ktora wlasnie odkrywa ze jest maszyną! Zakreciło mi sie w glowie rozwazajac ta mysl,ze te mysli to rowniez cos sztucznego, wytwor inteligencji ktora rownie dobrze moglaby by byc sztuczna.Czy jestem maszyną rozmyslająca nad swoja istotą?
siedze... pustka w glowie....
Odwiedza mnie kumpel , zaczyna mowic co tam nowego, nagle mi dawne mysli odchodza i jestem tym kim bylem.On cos mowi, ja cos odpowiadam...Mysle sobie: czemu akurat powiedzialem to co powiedzialem?Zrobielm to mechanicznie, slowa same wyplynely...Uczucie mojej tozsamosci zostalo wtedy nadszarpniete.
Minelo troche czasu .Zdarzyla sie pewna sytuacja ktora mnie wkurzyla i zaczalem machinalnie klac na cały głos i miotac sie na boki.Stanalem znow na chwile i zaczalrm siebie obserwowac..Emocja taka silna byla tez czyms sztucznie wygenerowanym.Sztucznym jak te mysli ktore to zauwazyły?
Prawda czytalem troche Tolle'a jednak nie skonczylem jeszcze.Zapozyczylem z jego terminow slowo rdzen oraz spoosb na kompletne odciecie sie od mysli i uczuc i przyjecie postawy milczącego obserwatora.Wokół pustka i uczucie ja posrodku.Cisza... cholernie nudno mozna by rzec.Jednak czym jest ten ktory siebie zauwazyl?Czy on jest wogle? moze go nie ma a klawisze wystukuja palce sterowane pzez lewą polkule i gnebiona nieustannie przez prawą>?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aloha
post 26.10.2007 - 22:22
Post #6


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 116

Notatnik


Pytam o to MTJ a ONO mówi:...Poznasz odpowiedz,w momencie gdy bedziesz chcial já uslyszec...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MetaPsyche
post 26.10.2007 - 22:23
Post #7


Niepoprawny racjonalista
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 51

Notatnik


Co sądzisz o moim zdaniu na ten temat?? Wedłeg mnie wszystko się nawet logicznie wiążę ;)

Jak się zgadzasz to napisz z czym, a jak nie to podaj kontrargumenty i swoje zdanie, to może do czegoś nawet dojdziemy ;)

UPDATE
CYTAT
Pytam o to MTJ a ONO mówi:...Poznasz odpowiedz,w momencie gdy bedziesz chcial já uslyszec...

A czy to co nazywasz MTJ to nie przejaw schematycznego, zaprogramowanego myślenia??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mishah
post 26.10.2007 - 22:32
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 143



Odpowiedź na to pytanie, przyszła kiedyś jak przez parę dni wyłączyłem dialog wewnętrzny. Przez parę pierwszych dni skupiałem się na wewnętrznej dyscyplinie, więc byłem skupieniem, aż przyszła chwila, że rozluźniłem się i nie myślałem, ale nie skupiałem się na tym i wtedy zdałem sobie sprawę, że mnie nie ma, JA istnieje tylko w odniesieniu do czegoś. Jak piszesz, jesteś pisaniem, jak skupiasz się jesteś skupieniem, ale jak umiesz Cię oderwać od wszystkiego to znikasz, nie ma nawet autorefleksji. Nie do końca umiem to opisać, bo to trza odczuć samemu. Nie wiem, ktoś może chcieć z tym dyskutować, ale ja to przeżyłem, więc co do mnie to nie podlega to dyskusji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Conchita
post 26.10.2007 - 22:56
Post #9


OBE Maniak 36
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 32

Notatnik


Dla mnie Ja to czysta świadomość, nie-Ja też czysta świadomość, w sumie wychodzi mi, że jest tylko świadomość.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Conchita za ten przydatny wpis:
aumakumma
Aloha
post 26.10.2007 - 23:02
Post #10


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 116

Notatnik


"A czy to co nazywasz MTJ to nie przejaw schematycznego, zaprogramowanego myślenia??"


...hehe MetaVirus, przejaw schematycznego myslenia powiadasz?Znudzilo mi sie "ludzkie myslenie",kontrargumenty i "dochodzenie do czegos"-na blednych zalozeniach trudno wyciagnac wlasciwe wnioski!Nasz umysl jest "przejety" przez Mega Virus tzw tozsamosc...lepiej jest nawiazac kontakt ze swoja naturalná Inteligencja(sobá samym) to taki skok kwantowy z homo-sapiens na homo-illuminated...

Skád wiem,ze to MTJot...ojj to sie czuje i nie sposób tego niezidentyfikowac;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MetaPsyche
post 26.10.2007 - 23:07
Post #11


Niepoprawny racjonalista
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 51

Notatnik


No dobrze ale uznając że MTJ to ta część podświadomości, którą niektórzy nazywają nadświadomością, skąd wiemy że ona także (MTJ) nie jest programowana w ciągu życia w jakimś stopniu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aloha
post 26.10.2007 - 23:33
Post #12


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 116

Notatnik


CYTAT(MetaVirus @ 26.10.2007 - 23:07) *
No dobrze ale uznając że MTJ to ta część podświadomości, którą niektórzy nazywają nadświadomością, skąd wiemy że ona także (MTJ) nie jest programowana w ciągu życia w jakimś stopniu?


...za duzo zalozen przyjecielu,rozumiem,ze probujesz sobie to wszystko poukladac ale to wlasnie akceptacja nie wiedzy prowadzi do otwarcia sie kanalu z Tobá samym (MTJ) i wtedy zaczynasz pojmowac w calosci a nie analizujác fragmenty...
Trudno mi sie wyslowic...MTJ mówi mi tak:To ja,ktore chce ukladac musi sie poddac doswiadczeniu,ktore wprowadzi porzádek.

PS.Jak pytasz to sluchaj a nie zadawaj kolejne pytanie;)
Love!!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MetaPsyche
post 26.10.2007 - 23:54
Post #13


Niepoprawny racjonalista
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 51

Notatnik


Aloha - ta dyskusja wbrew pozorom wiele mnie uczy, ale nie koniecznie tego co myślisz. Jakaś logika w tym jest ale narazie utknęliśmy w błędnym kole... Teorie już trochę znam ;)


Przypuśćmy że zaakceptowałem niewiedze i otwarł się kanał. Skąd wiem że tak naprawde to co pojmę nie będzie tym co chce pojąć - moge świadomie zaakceptować niewiedze i przyjąć przez to to do świadomości co wcześniej miałem zaprogramowane w podświadomości a będzie to wciąż iluzją...

peace and love!!! ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aloha
post 27.10.2007 - 00:22
Post #14


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 116

Notatnik


Twoja Totalna Jazn(a raczej jej fragment,ktory doswiaczysz...) jest ponad doswiadczeniem bycia
czlowiekiem,choc zawiera w sobie i to doswiadczenie posród nieskonczonej liczby innych przejawów Jam Jest...poprostu wyslij swój osobisty sygnal z Serca i badz gotów na odpowiedz-nie miej oczekiwan odnosnie co i kiedy do Ciebie przyjdzie-to bardzo wazne...
...kiedy odbierzesz Odpowiedz(dana jest zanim zadasz pytanie poniewaz jest z Poza czasu ale to "wyslanie sygnalu"jest otwarcie sie na niá)...nie bedziesz miec zadnych wátpliwosci co do jej Realnosci...


PS Jeszcze zanim wyslesz sygnal upenij sié,ze masz przy sobie chusteczki...;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MetaPsyche
post 27.10.2007 - 00:30
Post #15


Niepoprawny racjonalista
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 51

Notatnik


nadal kręcimy się w kółko bo moge powtórzyć swój ostatni post, a ty potem swój ostatni ;)

Znalazłem tylko jeden sposób żeby z tego koła się wydostać - zrobię to co napisałeś (spoko nie spodziewam się żadnej odpowiedzi więc już na pewno nie spodziewam się konkretnej). Za jakiś czas odświerze dyskusje z mam nadzieje (choć wątpie ;) )nowymi doświadczeniami...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_starr_*
post 27.10.2007 - 13:59
Post #16




Guests
Punkty prestiżu:



Powiedz mi Aloha- czy gdybys nie znal wczesniej terminu Wyzsze Ja to czy bys teraz o tym wspominal?Oczywiscie nie pod ta sama nazwa ale czy przyszloby ci do glowy ,ze cos takiego istnieje?Czy naprawde miales kontakt z MTJ? Nie odpowiadaj, to pytanie do ciebie i wstrzymaj sie z emocjami bo one czesto biora wodze.Czasem by poznac prawde trzeba obalic wiele rzeczy, nawet samego siebie.

A wiec Meta odpowiadajac na pytanie..co do milosci to na razie bede sie wstrzymywal.Bylem zakochany kiedys i to bardzo mocno, bylem roniez nieraz zauroczony.Na razie musze to przemyslec oraz odczuc by nie wpasc w powtarzanie tego co wszyscy wokół mowią...

Wracajac do tematu to przypomne , ze to czesto czynniki zewnetrzne ksztaltuja nasz charakter ktory jest dodatkowo modulowanyprzez pryzmat przeszlosci.Dochodze do wniosku, ze ta głębia, rdzeń jest bezrozumna siła(jezeli wogle ona istnieje)
Jestesmy swiadomi środowiska w ktorym zyjemy, zdarzen oraz naszej obecnosci posrod tego wszystkiego.Wszystko to jednak czesto bywa iluzja co daje nastepny dowód na to,ze rdzeń jest nieswiadomy a poznawanie zostawia jakże czesto mylnemu rozumowi.
Jaki wiec wpływ maja mysli i uczucia na rdzeń?
Czy one go zmieniaja?Watpie.Sadze,ze jego charakter pozostaje ten sam.Zmieniają sie tylko mysli a uczucia staja sie bardziej dojrzalsze.Czy wiec cała ta osobowość ruszy w podróż razem z dusza po śmierci?Przeciez one sa tak sztucznie wygenerowane i niestabilnie iluzyjne. Ta 3-ka( rdzen,mysli, uczucia) razem tworza jakby chwiejna symbioze zycia z maszyna jednak finalnie sa one nieskladne.Sadze,ze po smierci wiele iluzji peknie jak krucha szyba i zostanie czysty duch
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aloha
post 27.10.2007 - 20:22
Post #17


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 116

Notatnik


"Powiedz mi Aloha- czy gdybys nie znal wczesniej terminu Wyzsze Ja to czy bys teraz o tym wspominal?Oczywiscie nie pod ta sama nazwa ale czy przyszloby ci do glowy ,ze cos takiego istnieje?Czy naprawde miales kontakt z MTJ? Nie odpowiadaj, to pytanie do ciebie i wstrzymaj sie z emocjami bo one czesto biora wodze.Czasem by poznac prawde trzeba obalic wiele rzeczy, nawet samego siebie." Starr


...cóz jako dzieciak kiedy pierwszy raz w tym cialo-ciuszku spotkalem SWIATLO nie wiele wiedzialem o wyzszych JA,MTJotach itp "jazdach".
Pytasz ale nie oczekujesz odpowiedzi,patrzysz ale nie widzisz...
MTJ wykracza ponad to co wiesz jako "obiekt ludzki" i dlatego doswiadczenie wyzszej Jazni obala falszywá tozsamosci...po to by poznac Kim Jestes w rzeczywistosci("Poznaj Prawde a ona uczyni Cie wolnym"-J.Ch.)

Cytacik Conchity(zaczerpniety od Moena):
"Poproście (najlepiej na głos) swojego MTJa/WJ/Anioła Stróża o doświadczenie czegoś, co jest niezgodne z waszym systemem przekonań. I poczekajcie. Będzie się działo...:)"

LOVE!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_starr_*
post 29.10.2007 - 20:37
Post #18




Guests
Punkty prestiżu:



No i co- koniec dyskusji?Ktos rzuca haslo MTJ i dysputa sie urywa?Zauwazylem ze na glebsze tematy macie juz gotowe odpowiedzi : Totalna jaźń i coraz bardziej popularna: miłość!
Cholerni hipisi! :)
Ciekaw jestem ilu z was mialo kontakt z mtj oraz co bardziej zastanawiajace czy emitujecie miłosc na lewo i prawo ale tak naprawde mocno ,ze na was widok sasiedzi uciekaja by nie zostac znowu przytulonym :)

Poza tym gdy twierdze ze ludzie sa minimalnie swiadomi ,otoczeni przez iluzje i ledwo wyrywaja sie kontroli wlasnych umyslow(czy mozecie stwierdzic ktore z waszych mysli sa niezalezne?) i sucho wygenerowanych uczuc to nikt nie zglasza przeciwu, zadnych kontraargumentow.Nie wiedzialem,ze taki za*****y jestem, rozgryzlem osobowosc ludzką na pół w paru zdanich! Niezly kozak ze mnie:P Żartuję.
Naprawde sie z tym zgadzacie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MetaPsyche
post 29.10.2007 - 22:49
Post #19


Niepoprawny racjonalista
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 51

Notatnik


starr - komu chciało się czytać, przeczytał i odpisał ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_starr_*
post 29.10.2007 - 23:10
Post #20




Guests
Punkty prestiżu:



goddamn hippies!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aloha
post 30.10.2007 - 00:18
Post #21


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 116

Notatnik


CYTAT(starr @ 29.10.2007 - 22:10) *
goddamn hippies!


Kochany Starr!Jesli juz mnie masz za hippie to doradzam skrecic sobie wypasionego jointa,uprawiac sex godzinami i cieszyc sie naturá a nie robic psychoanalize innym ludziá otoczonych iluzjá i nieswiadomosciá...
Wez sie wyluzuj i otworz na cos wiecej...

Specjalnie dla Ciebie bez usciskow i buziakow poniewaz SZANUJE Twoje anty hipisowskie nastawienie:

http://www.youtube.com/watch?v=uteBX4_wxXk

Love and Respect
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park