pieczywo - doświadczenia


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 22.11.2007 - 13:26
Mam LD, latam sobie nad budynkami, smakuje wolnosci... pora na jakies konkretne zadanko. Wyladowalem gdzies obok wiekszego budynku o dosyc futurystycznej konstrukcji, pomyslalem, ze pokombinuje cos z tymi cialkami. Probuje zobaczyc sowje cialo mentalne, probuje wyrwac sie na zewnatrz... niestety nie udaje mi sie, doznaje jedynie dziwnego spowolnienia ruchow. Patrze na rece - moje cialo mieni sie przeroznymi kolorami. Postanawiam wrocic do normalnosci i wezwac MTJ. Wolam go i wolam... nic. Wchodze do tego budynku obok... to jakies centrum handlowe, pelno dookola nowinek elektronicznych. Otwieram jakies drzwi w srodku, okazuje sie, ze to toaleta, a w srodku stoi Kronopio! Uradowany, witam sie i pytam sie czy jest swiadomy...
- Ja tez nie jestem swiadomy
- No ale ja jestem
Byl jakis spokojny i opanowany, jakbysmy sie tak czesto i normalnie widzieli. Wyszlismy z tej toalety, ja chcialem gdzies cos dzialac, odkrywac skoro mam LD. Snaz na to, zebym sie zrelaksowal i poczekal bo musi cos zalatwic. Stanal przy jakims dziwnym komputerku i cos tam klikal i sprawdzal. Obok byla chyba jakas kawiarenka internetowa... Snaz skonczyl co mial skonczyc i poszlismy razem do stanowisk z telefonami, mozna bylo stamtad dzwonic (takie normalne tel. na karty lub monety). W miedzy czasie rozmawialismy o tym, ze fajnie byloby zabrac cos ze snu do reala, powiedzialem mu, ze wiem o tym jak on wrocil raz do ciala i znalazl kartke (z jakims numerem) w kieszeni po tym kiedy widzial ja w astralu (lub ktos mu w astralu do kieszeni wstawil, a ona sie znaterializowala). Przydatnal mi. Troche to dziwne bylo bo teraz nie pamietam by cos takiego sie wydarzylo, a wtedy tam, we snie to byl fakt. Powiedzial bym przylozyl sluchawke do ucha, a on zadzwoni pod specjalny nr. Kronopio wybija nr. i tez przyklada sluchawke od zwojego telefonu... slysze glos pani z centrali, nie pamietam co tam mowila. Nagle obraz mi sie zmienia, przez chwile jest bialo i czuje, ze wsysa mnie i przenosi do innego miejsca. Co sie okazuje? Jestesmy w bajce Simpsons, a przynajmniej otoczenie, w ktorym sie znalezlismy i postacie sa takie same jak w tym serialu. Wyladowalismy na wysokich schodach. Nie moge okreslic czym bylem ale chyba deszczem, ktory spadl wlasnie do wiekszego skupiska, czyli kaluzy! Po chwili starcilem swiadomosc - rozplynalem sie w snie, sceneria powolu zmienila sie, bylem w swojej miejscowosci obok kosciola. Rozmawialem ze soba samym (podswiadomoscia/MTJ) o tym, ze wiekszosc ludzi chodzi do kosciola nie po rozwoj duchowy, ale dla pokazania sie. Zaraz po tej rozmowie przebudzilem sie, bylo kolo 6tej.
Kronopio - miales dokladnie takie samo zachowanie i ruchy jak w realu, nie wiem czy to byles Ty i pewnie sie nigdy nie dowiem :P

 
« Następny starszy · pieczywo - doświadczenia · Następny nowszy »