warmine Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 06.06.2018 - 00:07
Noc z dnia 2 na 3 by?a niesamowita. Wysz?am a? 7 razy!!! I jeszcze by?am w stanie to powtarza?, ale trzeba by?o ju? wstawa?. Nigdy w ?yciu nie uda?o mi si? wyj?? a? tyle razy podczas jednej nocy. Oceniam, ?e by?am w poza oko?o 1,5 godziny. Umieszcz? skrót tego co si? dzia?o bo nie jestem w stanie obra? w s?owa tego co prze?y?am, a i tak b?dzie d?ugi ;) Musia?abym bardzo d?ugo wszystko t?umaczy?.

Od oko?o 3 miesi?cy samoistnie budz? si? po 3 w nocy. Tym razem te? tak by?o. Strasznie nie chcia?o mi si? rozbudza? i wszystko we mnie krzycza?o „id? spa?! Odpu?? !” , ale gdybym ulega?a lenistwu, to bym nic nie osi?gn??a nigdy. Zmusi?am si? i postanowi?am zrobi? eksperyment, który od dawna chodzi mi po g?owie, ale narazie w wersji na ma?? skale. Naros?a ekscytacja i nadzieja ?eby by? sukces. Celem eksperymentu sta? si? MarcinM.
Czemu akurat on? W sumie z paru powodów. Ch?opak jest kumaty w dziedzinie, te? si? anga?uje jak ja, znam go osobi?cie wi?c ?atwiej wy?apa? mi jego ident, ?nili?my o sobie i ostatnio, nie wiem jak to nazwa?, jakby nasze energie podró?owa?y do siebie. Trudno to okre?li?. Jakby?my z?apali podobna energetyk? cia? niefizycznych. Bra?am te? pod uwag? Dziki Wiatr, ale okaza?o si?, ?e nie ?pi i podczas mojego 4+1 towarzyszy? mi i pisali?my smsy.

Zacz??a si? próba oobe. D?ugo le?a?am i nic si? nie dzia?o. Moje my?li stawa?y si? powoli pijane jak zaj?c. Odp?ywa?am, ale dyscyplina nad sob? by?a szybka i znów czuwa?am. Osi?gn??am parali?. Wreszcie. Wyrwanie z cia?a by?o bardzo ci??kie. Sklejona by?am na amen. Unios?am r?k? na kilka cm, ale niestety fizyczn?. Zirytowa?am si?. Czeka?am dalej . Nie ?apa?y mnie wibracje, a zwykle je mam przed wyj?ciem. Znowu próbuje podnie?? r?k? . Jest ! Tym razem niefizycznie unios?am. Z wielkim trudem wstaj? z ?ó?ka, jakbym walczy?a z parali?em sennym. ?wiadomo?? zaspana, ale taka sama jak w realu . Otoczenie tak?e. Spogl?dam na ?ó?ko. Jest puste. Nie ma mojego cia?a. Posz?am do kuchni i zrobi?am test wnikania w ?cian?. Wepchn??am pó? swojego cia?a, ale z trudem . Jednak utwierdzi?o mnie to w przekonaniu, ?e jestem w astralu. Nie trac?c czasu od razu chcia?am zrealizowa? plan i dosta? si? do MarcinaM. Nic o tym nie wiedzia? . Mia?am nadziej?, ?e ?pi.
Eksperyment polega? na dostaniu si? do niego, wybudzeniu go tak, ?eby móg? co? zapami?ta? i przekazaniu mu jednego s?owa. Mia? je zapami?ta?, a potem nast?pnego dnia skontaktowa? si? ze mn? i np powiedzie? ?e mu sie ?ni?am i ma mi przekaza? pewne s?owo. zobaczymy po moim wpisie czy co? kojarzy.

Wyskoczy?am przez szyb? w kuchni do ogródka . Na plecach poczu?am opór . Dobrze, ?e wzi??am rozp?d . Zacz??am na g?os wo?a?: „prosz? o pomoc w eksperymencie, jest on bardzo wa?ny, Mtj lub NP pokierujcie moim wyj?ciem, a je?li si? nie da do Marcina to poka?cie mi co? ciekawego”. Momentalnie pojawi?a si? jaka? kobieta. Blondynka Ok 50 lat. Wiedzia?am ?e to NP. Oni maj? specyficzn? energi?. Cz?owiek od razu wie, ?e s? do pomocy i czuje si? wewn?trzny spokój , rado?? , ufno?? , szacunek, porozumienie. Powiedzia?a, ?e mi pomo?e bo bardzo powa?nie podchodz? do tematu i ?e to spore wyzwanie, nie jest ?atwe. Stan??a za moimi plecami i z?apa?a r?kami w pasie . Unios?a mnie i gdzie? polecia?y?my . Lecia?y?my plecami do przodu jakby nas co? ?ci?ga?o i wcale nie musimy patrze? gdzie lecimy bo ta si?a sama nas tam doprowadzi . Zabra?a mnie do siedziby NP. Ju? raz tam by?am wiele lat temu ! Opisywa?am to nawet w notatniku . Pozna?am wtedy dwie NP, które wygl?da?y jak bibliotekarki, a ich siedziba jak wielka biblioteka z mnóstwem pergaminów i kartek. Tym razem zobaczy?am, ?e to co wtedy widzia?am to by? tylko jeden z poziomów, w którym s? NP ! Ale si? zdziwi?am. Wszystko by?o takie ?a? ! I wielu NP nie tylko moich, ale te? innych ludzi. Zainteresowali si? mn? bo mia?am ciekaw? misj? . Pierwsze miejsce, przez które musia?am przej?? z blond kobiet? ?eby pój?? dalej to by?o co? w podobie do przymierzalni dla modelek i modeli. By?o mnóstwo ciuchów i to jakich ! Jak na pokazy mody . Niektóre mi si? mega podoba?y, a w sklepach takich nie widzia?am. Prze?liczne. Okaza?o si?, ?e tam NP daj? natchnienia projektantom, którzy ?pi?. Poszli?my dalej i moja towarzyszka przekaza?a mnie takiemu staremu NP, który mia? mnie zabra? do MarcinaM. Z?apa? mnie i znowu lecia?am ty?em trzymana w pasie z bardzo du?? pr?dko?ci? . Za d?ugo lecimy . Wiem , ?e do Wawy jest troch? drogi, ale kurcze tak to mi si? zaraz faza urwie. Mowi? mu, ?eby mnie tak nie ci?gn?? i szybciej b?dzie teleportacja. Potwierdzi? i wtedy mnie wróci?o do ?ó?ka .

Stan??am na pod?odze i mówi? w powietrze, ?e nie wysz?o i chc? kontynuowa? . Wyssa?a mnie wtedy jaka? energia przez szyb? i te? lecia?am ty?em a? do siedziby NP. Kto? by? za mn?, ale go nie widzia?am. Przyprowadzili mnie do tego starego NP. Zobaczy?am, ?e on zajmuje si? wynalazkami. Na pó?kach mia? ro?nego rodzaju biofeedbacki i inne ciekawe rzeczy. Z?apa? mnie za r?k? i teleportowa? . W sekund? zmienili?my miejsce. Rozejrza?am si? dooko?a, a tam by?o ma?e jeziorko troch? ni?ej a ja sta?am na jakiej? górce poro?ni?tej traw? . Robi?o sie powoli widno wi?c co? da?o si? zobaczy? . Zdziwi?am si? bo my?la?am, ?e zostan? zabrana do jego pokoju . Opiekun mówi, ?e mo?e ?ni i jego ident zosta? tu znaleziony . Zacz??am analizowa?: „no mo?e faktycznie bo jesli on gdzie? tu lata to w ciele fizycznym nie przeka?e mu s?owa, które ma zapami?ta? , ale czy to faktycznie tak jest? „ Zacz??am g?o?no wo?a? Marcina i go szuka?. Po paru minutach znalaz?am go na górce i wo?am za nim, ale znikn??. Zosta?am sama. Mia?am nadziej?, ?e si? znów pojawi, ale nie. Potem mnie cofn??o.

Znów jestem w ?o?ku . Mowi?, ?e nie wysz?o i ta sama sytuacja. Wyci?ga mnie przez okno do siedziby NP. T?umacz? im, co si? sta?o i ?e naprawd? mi zale?y, ?eby dowie?? zjawiska oobe i przekazywaniu sobie wzajemnie informacji . Poszli?my w inny poziom siedziby . Zauwa?y?am na pod?odze jakiego? pijanego, ?mierdz?cego menela, który spa? . Ze zdziwiona min? spojrza?am na opiekuna Mirka a on mówi : „No co, tacy te? miewaj? oobe” . Ale czemu spa? u nich na pod?odze ? Mo?e go chcieli mie? na oku . Nie wiem . Poszli?my do czego? w rodzaju magazynu i zosta?am zaprowadzona do kolejnego NP . Zna?am go z innych wyj??. Strasznie si? ucieszyli?my . Marcin chwilowo przesta? by? wa?ny bo musia?am si? poprzytula? i nagada? z moim Opiekunem bo mieli?my sporo tematów :) potem mnie po raz kolejny cofn??o, ale od razu przylecia? po mnie ten Opiekun przyjaciel i mia? mnie zabra? do MarcinaM. Mijali?my ro?ne strefy astrala a? trafili?my do strefy czerni o wi?kszej g?sto?ci powietrza ni? w ka?dej innej . Nic nie widzia?am oprócz czerni . Brak ?ladu Marcina. Opiekun mnie z?apa? w pasie i zaczal ze mn? lecie? znowu ty?em mówi?c ze go dalej w tej strefie wyczuwa . W pewnym momencie poczu?am jak moje cia?o przenikn??o przez ogrodzenie z siatki . O rany jakie to by?o dziwne i ?rednio przyjemne uczucie . Tak jakby przez chwile kto? mnie posieka? na ma?e kwadraciki . Zamkn??am oczy, ?eby sie nie skupia? na odbiorze cia?a tylko na my?li i dobrze zrobi?am bo przez jeszcze dwa takie ogrodzenia z siatki przelecia?am . Stan?li?my . Opiekun mówi, ?e on tu gdzie? jest. Niestety nie by?o nic wida? w tej czerni . Zacz??am krzycze? : „Marcin to ja warmine. Zapami?taj, ?e mnie tu spotka?e? . Zapamietaj mnie. Podaje Ci s?owo , które masz mi potem przekaza? . Skup sie i podaj mi je potem . S?owo to ...” i poda?am s?owo. Nie wiem czy to co? da?o . Cofn??o mnie.

Jestem w ?o?ku i prosz? Opiekunów dalej o pomoc . Czy to naprawd? takie trudne? A mo?e trzeba sobie jak?? technik? wypracowa? inn?? Nie poddawa?am si? . Wyskoczy?am z okna i tym razem nie wyl?dowa?am u siebie na ogródku tylko na trawniku bloku w jakim? du?ym mie?cie . Pod stopami mia?am cienk? warstw? ?niegu bo by?a tam zima. Co? nowego . Zacz??am lata? po ulicach rzeczy si? zorientowa? gdzie jestem bo tym razem nie by?o opiekuna . Gdzie? mnie teleportowali sam?. Zacz??am mocno marzn?? bo mia?am na sobie cienka pi?amk? . R?ce mia?am prawie zamarzni?te . Mysle sobie z ?artem, ?e le?? w ?o?ku i jest gor?co nie do wytrzymania a tu teraz zamarzam w tym samym czasie. Po chwili latania wiedzia?am, ?e jestem w Warszawie, ale mnie cofn??o.

Wysz?am , skok przez okno i znowu Warszawa. Tym razem pora letnia . Jasno. Jest przewodnik jaki?, ale w formie niecielesnej . S?ysz? go ale nie widz? . Mówi mi gdzie mam i?? . Mijamy kwiaciarnie z powystawianymi na chodniku kwiatami a potem jaki? stragan, w którym sprzedawane s? kosmetyki . Stoi w grupie ludzi jaka? dziewczyna . Wiem, ?e te? w?a?nie podró?uje poza cia?em. Odezwa?a sie, ?e mnie tez rozpoznaje, ?e jestem w poza. Chwile z ni? stan??am . I znowu wyl?dowa?am w ?o?ku .

Nie wychodzi mi spotkanie Marcina, ale ta siedziba NP to by?o dla mnie super prze?ycie. Czuje, ?e nied?ugo zadzwoni budzik i trzeba wsta? . Postanawiam spróbowa? jeszcze raz bo czuje, ?e ca?y czas mog?. Prosz? NP o pomoc . Teleportowali mnie do jakiego? mieszkania. Czu?am, ?e tam jest, ale go nie widzia?am. To tak samo jak wysz?am z cia?a a nie widzia?am si? w ?o?ku . Co robi? ? Zrobi?am to co w strefie ciemno?ci czyli zacz??am wo?a? ?e to ja warmine i by pami?ta? s?owo ... Potem ma mi je przekaza? . Cofn??o mnie szybko bo juz w moje cia?o fizyczne zacz??a nap?ywa? ?wiadomo?? i si? budzi?o . Stwierdzi?am, ?e wystarczy na dzi?.

« Następny starszy · warmine Notatnik · Następny nowszy »
2 Stron V  < 1 2

Komentarze

.
post 08.06.2018 - 11:53
Komentarz #11


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Validating
Postów: 1,144
Dołączył: 24.01.2010
Nr użytkownika: 7,692



Ostatnio te? mi si? ?ni?o, ?e by?em w mieszkaniu bez mebli i by? tam kto? znajomy, którego nie potrafi?em tak do ko?ca zidentyfikowa?.

I co, te? wci?ga?a? ten cynamon :> ?

A dzisiaj w nocy zacz??em si? unosi? jakby oobe si? zaczyna?o. Niestety prawie od razu mnie cofn??o. Nawet nie wiem czy co? mi si? ?ni?o :(
Go to the top of the page

2 Stron V  < 1 2  
« Następny starszy · warmine Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz