Moje LD'ki i OOBE,


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

11 Stron V  « < 9 10 11
entry 04.03.2013 - 17:24
Cześć Wam :)
Już od jakiegoś czasu miałam zamiar założyć notatnik.
Ale za każdym razem myślałam sobie ,,i co ja im tam napiszę?".
LD'ki mam od dzieciństwa, ale czasem występują u mnie z 5 razy w miesiącu i tyle.
No ale nie ważne :P W tym notatniku będę pisać jakieś ciekawe sny, ale najczęściej wyjścia z ciała.

Moje pierwsze wyjście miało miejsce w nocy z sobotę na niedziele.
Zacznijmy od tego że tej nocy miałam jedynie nieświadome sny.
Postacie w tychże snach nakierowywały mnie by podjąć jakiekolwiek działania w celu wyjścia.
Już tłumaczę o co chodzi :)

Zacznijmy od snu pierwszego (nieświadomego):
Powiedziałam mojej koleżance że jestem w OOBE.
Ona na to:
-Tak? Pomożesz mi wyjść?
-Jasne! - I włożyłam swoją rękę w jej rękę w celu pomocy jej... ach, przynajmniej tak mi się zdawało z początku. Nagle odzyskałam świadomość, i zdałam sobie sprawę że tak na prawdę moja dłoń jest włożona do mojej ręki...było to mega dziwne uczucie. Aż się przestraszyłam, i obudziłam w paraliżu. Miałam hipnagogi. Wpierw jakiś jęk jakby jakiegoś potworka, a potem słyszałam jak moja siostra rozmawia z ojcem... dziwne, mega realne.

Obudziłam się, była 3:33 (ha! magia :P) niestety strasznie się przestraszyłam tego paraliżu i uznałam że więcej nie usnę (przestraszyłam się bo miałam problemy z oddychaniem). Popisałam coś na komputerze, ponudziłam się... w końcu uznałam że idę spać bo zmęczona byłam.

Potem miałam serie snów coś a'la ,,próbujemy nieświadomie wyjść z ciała". Tzn. znowu postacie ze snów chciały bym wyszła... i nagle dostawałam świadomość, myślałam więc że nie chce wyjść, i koniec snu.

Kolejny sen był dziwny:
Miałam fałszywe przebudzenie, śniło mi się że tak jakby są na mnie prowadzone jakieś badania psychologiczne, właśnie o tym jak zachowuje się ciało podczas OOBE. Była tam psycholożka. Powiedziałam jej że mi nie wyszło. Powiedziała że mam spróbować jeszcze raz. Zgodziłam się. Pomyślałam o wyjściu z ciała, dostałam wibracji, ale że ciemność przed oczyma jakoś nie nastawała, uznałam że wypróbuje metodę z wizualizacją lustra.
Okej, na początku ręka nie chciała przejść, ale potem dało radę. Ciemność przed oczyma. Wibracje jakby ustały... co było trochę dziwne, bo na ogół jak mam ciemność, to czuje wibracje. (w czasie wybudzenia były dość mocne) Podniosłam głowę i ręce. Niestety jak zwykle zablokowało mnie w nogach (a przynajmniej tak mi się wydawało, choć tak na prawdę nawet nie chciałam ich podnieść). Pomyślałam ,,Opiekunie proszę pomóż mi wyjść". Przez sekundę przeszło mnie wrażenie że nikt mi nie pomoże... no bo przecież co się miało stać? Nie byłam wtedy nawet pewna czy opiekun istnieje.

Nagle coś chwyciło mnie za rękę. Wiedziałam że to on, po prostu to wiedziałam. Momentalnie pociągnął mnie, nie czułam żadnego bólu odrywania ani nic... Poczułam lekkość. Czułam że lece do przodu, przelatuje przez ścianę (widziałam ją od boku). Zatrzymałam się chwile za ścianą i poczułam że lewituje nad podłogą... trwało to sekunde i się cofnęłam.

Ale wiem jedno... to było pierwsze OOBE :) Szkoda tylko że trwało tak krótko, ale przynajmniej poszło dość gładko! Zastanawiam się czemu mnie cofnęło. Dostrojenie miałam raczej dobre ( w końcu przeleciałam przez ścianę), starałam się zachować spokój. Może po prostu za daleko poleciałam jak na ten pierwszy raz? :)


11 Stron V  « < 9 10 11