warmine Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 10.09.2018 - 22:28
Na długo zamilkłam i nie dodawałam też wpisów. Dużo podróżowałam ostatnio i dziś właśnie wróciłam z dłuższego wyjazdu w to lato. Nie miałam czasu na pisanie, ale też stwierdziłam, że za dużo wpisów po powrocie na forum daje z wyjść, a inni nie więc niech się wykażą. Opiszę jednak jedną sytuację, która mnie zaciekawiła. Może to przypadek. Jeśli tak to sporo ich ostatnio u mnie w życiu. Ale coraz bardziej jestem skłonna powiedzieć, że istnieje coś takiego jak los lub, że nie do końca my decydujemy o wszystkim w życiu. Odnoszę wrażenie, że niektóre sytuacje są mi specjalnie podsuwane pod sam nos. Oto historia sprzed 2 dni. Oceńcie sami:
Od pewnego czasu udzielam sie w rożnych miejscach i zbieram ludzi poważnie zainteresowanych tematyką oobe i wspólnymi eksperymentami. Jesli takie osoby znajdę to próbuje je lepiej poznać żeby złapać ident i było łatwiej oraz sprawdzam jak są rzeczywiście zaangażowane. Z naszego forum też starałam sie znaleźć „perełki”, które dzielą moją pasję i chcą spróbować czegoś więcej. Znalazłam kilka ciekawych osób tutaj, które sie udzielają, których zapał mnie cieszy jak: Isabel Martin, Klucznik, Se7en, Astrologos który teraz zmienił nick, ale tak Go zapamiętałam, MarcinM, Efekt Motyla i jeszcze pare osób bardziej tajemniczych. Super że jesteście. Macie w sobie ten zapał, który zawsze towarzyszył na tym forum. Z tych osób najlepszą relacje uzyskałam z MarcinM bo nawet zdarzały sie podobne sny lub sny gdzie sie widzieliśmy wzajemnie z jakąś symboliką. Niestety gdzieś wsiąkł. Życie Go pochłonęło. Bywa :) odpuszczam z Nim. Zaczęła do mnie pisać w tym czasie dziewczyna z wielka pasja i chęcią sprawdzania autentyczności tego zjawiska. Bardzo sie polubiliśmy i zaczęłyśmy wspólnie działać. Najpierw jak zwykle pierwsze próby by do siebie dotrzeć. Na początku jest trudno bo trzeba nauczyć sie jak złapać ident drugiej osoby . W pierwszym etapie sie nic nie osiąga, potem jak juz lepiej idzie to nadchodzi moment błądzenia po snach, których druga osoba nie potwierdza , ale po czasie następuje moment gdy sny dwóch osób sie mieszają i ze zdziwieniem w oczach stwierdza sie, że przeżycia senne są połączone. To jednak wymaga pełnego zaangażowania. Nie osiągniesz NIC jesli nie zaangażujesz sie tak, że to bedzie dla Ciebie coś szczególnie ważnego.
Ale wracając do tej dziewczyny. Bardzo sie zaangażowałyśmy w eksperyment. Myślałyśmy nawet o tym, by sie spotkać. Nie pisałyśmy jednak skąd jesteśmy. Byłam teraz w Zakopanem na kilka dni. Obsługiwała mnie i mojego chłopaka kelnerka, z która się bardzo fajnie rozmawiało i złapałam bardzo pozytywna relacje . Mój chłopak nawet stwierdził, że gadałam z nią jakbym ja znała od lat. Tego samego wieczoru poprosiłam dziewczynę, z która miałam robić eksperymenty o zdjęcie. Wysłała mi . To była ta kelnerka z restauracji. Obie byłyśmy w szoku, że w taki sposób niespodziewany się poznałyśmy. Albo Polska jest tak mała albo potwierdzam swoją tezę. Piszczcie co sądzicie. Pozdrawiam :)

« Następny starszy · warmine Notatnik · Następny nowszy »

Komentarze

post 10.09.2018 - 22:42
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 309
Dołączył: 30.06.2011
Nr użytkownika: 8,465



chodzi o to ze nie miałem za co naładować telefonu xd moja znajoma dzwoniłą do ciebie wtedy pozniej ja naładowałęm ale za 5 zł pozniej znow nie mialem kasy, musze czekac na wyplate i nawet nie wiem kiedy dostane ją, bo ksiegowa cos długo robi rachunki
Go to the top of the page
Cao
post 11.09.2018 - 03:18
Komentarz #2


Częsty Gość Rodziny
**

Grupa: Podróżnicy
Postów: 14
Dołączył: 03.01.2018
Nr użytkownika: 9,984



Z tego co mi wiadomo i co potwierdza parę niezależnych od siebie i dość wiarygodnych moim zdaniem źródeł to człowiek przed rozpoczęciem życia ma ustalany scenariusz życia. Nie jest to jakieś losowe życie, tylko dokładnie wybrane, szczegółowo opracowanego, takie jakie będzie dla niego w danym momencie najlepsze, dla jego rozwoju i człowiek ma wpływ na to co w tym życiu będzie, ale nie wiem jak duży, czy decyduje o wszystkim, czy też pewne rzeczy są narzucone, a on dopasowuje do tego pozostałe.
Nie wiem też czy ten scenariusz życia zawiera tylko główny wątek życia, najważniejsze wydarzenia i punkty kluczowe, czy też wszystko z drobnymi szczegółami. Obie wersje są możliwe, ale ciężko mi stwierdzić która jest bardziej prawdopodobna.
W każdym razie nic nie dzieje się przypadkowo, a wolna wola istnieje głownie przez rozpoczęciem życia. Potem to już realizuje się scenariusz i prawdopodobnie cokolwiek zrobisz zawsze okaże się, że właśnie taki był scenariusz. Przynajmniej jeśli chodzi o najważniejsze wydarzenia i decyzje.

Swoją drogą też miałem w życiu parę takich rzeczy i sytuacji które nie mogły być przypadkiem, myślę, że każdy choć raz w życiu doświadczył chociaż jednej takiej sytuacji.
Go to the top of the page
post 16.09.2018 - 08:13
Komentarz #3


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 382
Dołączył: 08.04.2011
Nr użytkownika: 8,401



Co tu duzo mowić obe was polaczylo :P




____________
Go to the top of the page
post 05.10.2018 - 23:06
Komentarz #4


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274



Przeznaczenie istnieje :) A w zasadzie nieunikniony los. Wybiera się go przed wcieleniem, razem z pomocą dobrych istot które doradzają (zwłaszcza tym mniej świadomym). Osobiście nie raz się o tym przekonałam, mogłabym wymieniać sporo sytuacji ale chciałam napisac o tym osobny wpis na blogu. Powiem tylko dość krótko że jakoś w wieku chyba 15 lat miałam sen który dział się w mojej klatce schodowej. Rozmawiałam tam z opiekunem, tak o, bo nieraz mam z nim spontaniczny kontakt. Zapytałam kiedy znajdę miłość mojego życia bo już nie mogę się doczekać, i ogólnie poprosilam go o przedstawienie tej sytuacji. Powiedział że ZAKOCHAM SIE W NIM miedzy 1 a 2 rokiem studiów, początkowo się nie polubimy ale szybko się to zmieni, a imię jego będzie na M. Wspomniał też że ogólnie ,,nie będzie łatwo ale będzie warto".
Nie mogłam się tego doczekać, w miedzyczasie wplątałam się w dość toksyczny związek z byłym chłopakiem, poznawałam wielu ludzi, jakoś przed rozpoczęciem 1 roku studiów poznałam kolegę na M ale początkowo miał do mnie dziwny nieco chłodny charakter. Szybko się jednak zaprzyjaźniliśmy a ja podobałam mu się prawie od początku. Byłam wtedy z innym chłopakiem, i czekałam wciąż na tą miłość która ma nadejść między 1 a 2 rokiem studiów. Miałam nadzieje że znalezienie jej zmotywuje mnie do wyjścia z toksycznego związku. Gdy nadeszły te upragnione wakacje, moja przyjaźń z kolegą na M była już bardzo intensywna. Rozmawialiśmy codziennie od wielu miesięcy itd. ja jednak nie sądziłam że to on jest mi przeznaczony bo sądziłam że ja poznam tą osobę dopiero w te wakacje. Przyjaciel wyjechał na 3 dniowy wyjazd w trakcie którego nie mogliśmy wgl rozmawiać, a ja poczułam ogromny ból, tęsknote, byłam cholernie zła o wszystko. Po chwili dotarło we mnie że nie kocham chłopaka z którym jestem tylko właśnie jego, i to uczucie było na prawdę BARDZO intensywne. Przyjaciel wrócił a ja pewnego dnia przyznałam się że on też mi sie podoba. Bałam się jednak zmian, były chłopak bardzo mną manipulował i początkowo nie mogłam z nim zerwać. W międzyczasie zerwaliśmy znajomość na jakieś 2-3 miesiące bo przyjaciel nie mógł znieść tego cierpienia (tego że nie może być ze mną). Ja natomiast podświadomie czułam że on do mnie wróci, ale nie chciałam wykonać pierwszego kroku bo nie chciałam go krzywdzić. Po tych 3 miesiącach napisał, szybko uczucie się wznowiło a ja ezerwałam z byłym chłopakiem nie chcąc więcej cierpieć. Od kilku miesięcy jesteśmy razem, i jestem pewna że TO jest właśnie miłość mojego życia, bo pasujemy do siebie idealnie :) Nie tylko jesteśmy świetnymi przyjaciółmi ale też zaangażowanymi partnerami.

Także los potrafi być przewrotny ale zawsze prowadzi nas do tego co ma się stać :) Dodam że gdy zerwałam znajomość podczas naszego pierwszego i jedynego kryzysu, miałam ogromny lęk że zniszczyłam sobie życie i on już nigdy do mnie nie wróci Ale okazało się że wrócił, więc to też było mi pisane :)
Go to the top of the page
post 09.10.2018 - 16:56
Komentarz #5


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy

Grupa: Moderator
Postów: 382
Dołączył: 24.11.2007
Skąd: Opole
Nr użytkownika: 2,685



Dzięki Negai1 za zwierzenia. Dzięki wszystkim. Daje to wszystko do myślenia . Pewnie też tak uważacie.
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · warmine Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz