oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Pierwszy Krok do OOBE - Posłuchaj Tutaj
 
Reply to this topicStart new topic
> Zdecydowałam Się.. Po 44 Latach, Czas przestać się oszukiwać, że nic się nie dzieje
EMPiria
post 19.09.2018 - 04:03
Post #1


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 2



Dzień dobry,
Mam 44 lata, jestem pracownikiem naukowo – dydaktycznym i jeszcze niedawno nie pomyślałabym, że tu będę szukała porady. Ale dość negowania faktów.
Choć od wczesnego dzieciństwa przydarzały mi się rzeczy ”dziwne” – to mój racjonalny umysł wolał się nad tym nie zastanawiać , bo nie sposób było logicznie wytłumaczyć pewnych incydentów. Dlatego nigdy nie zgłębiałam ani w internecie, ani w literaturze tego szerokiego spektrum trudnych do uwierzenia faktów. Choć nie miałam wątpliwości, że się wydarzyły (m. in jakiś „duszek” uratował mnie przed strasznym wypadkiem dokładnie pokazując kilka sekund wcześniej, co się wydarzy i gdzie mam się schować, obserwacja niezidentyfikowanego obiektu latającego, senne wizje z dwóch poprzednich wcieleń, wyjścia z ciała, świadome sny i wiele, wiele innych), to większość z nich wydarzyła się w dzieciństwie i nie zaprzątałam sobie nimi głowy. Ale przedwczoraj wydarzyło się znów coś niesamowitego. 3 m-ce temu zmarł przedwcześnie, nagle, mój serdeczny przyjaciel, z którym przede wszystkim kontaktowaliśmy się na Messengerze. Były to dwa lata szczerych, zaangażowanych, intensywnych „rozmów” i kilkunastu spotkań. Byłam w szoku. Dwa dni temu, rozwinęłam nasze okno rozmów i zaczęłam do niego pisać i pisać… wyjaśniając pewne sprawy, za niektóre przepraszając. Przed zaśnięciem , pomyślałam sobie: jeśli to prawda, że jednak nie oszalałam i 3 wcielenia temu łączyło nas coś niesamowitego, jeśli Ty, sceptyczny niedowiarku doświadczasz istnienia ducha po śmierci ciała - daj mi jakiś dowód. Obudziłam się o 3.30 w nocy ( to akurat norma - cierpię na bezsenność) i od razu zauważyłam, że z nieba, przez okno do wtyczki łączącej laptop w zasilaczem docierają w szybkim tempie (ok 3 na sekundę) świetliste punkty. Wzruszona wstałam i oglądałam to zjawisko z każdej możliwej strony. NIE SPAŁAM i nie miałam omamów. To się działo naprawdę przez kolejne 1.5 godziny, dopóki nie zasnęłam. To jakoś przełamało moją strategię wypierania i postanowiłam zwrócić się do kogoś o radę.
Przechodząc do meritum. Wybrałam to forum, gdyż jesteście obeznani w temacie a moje zapytanie dotyczy wyjścia z ciała podczas snu. Zdarzało mi się to minimum 3-krotnie w wieku około 9-11 lat. Później miałam sny mega realne, sny z poprzednich wcieleń i jakieś dziwne projekcje ( może kiedyś Wam to opiszę), - ale po tych 3 „wyjściach” , które były nie tylko absolutnie realne, co pozostały po nich dziwne dowody. I właśnie to przełożenie świata snów na świat realny mnie szokuje i szukam odpowiedzi.
Miałam około 10 lat. Spałam w pokoju z rodzicami ( to się wiąże z innym niewytłumaczalnym zjawiskiem - ale o tym może innym razem) i realnie czułam, jak powoli wychodzę z ciała ( to już był 2 lub 3 raz – wtedy „płynęłam” tuż pod sufitami lub ekstremalnie nisko między grządkami działkowymi – ale dziś nie o tym). „Zwiedzałam” wszystkie pokoje, czułam się błogo. W końcu popłynęłam do mojego „azylu” w trudnych chwilach – punktu bezpieczeństwa – łazience - a konkretniej usadowiłąm się na muszli klozetowej. Na brzegu wanny stała szklanka w fusami i resztą kawy , którą tata zawsze wypijał w trakcie kąpieli i jego zegarek. Jakby w mega zwolnionym tempie… myślą.. uniosłam tą szklankę… i powoli wylałam z niej zawartość na dno wanny, umieszczając tam w poziomie, bezpiecznie ta szklankę.. Te fudy, zaczęły przybierać różne kształty - nie rozbryzgnęły się po ściankach wanny - były raczej zwarte i plastyczne. Układałam z nich przeróżne wzory. One zachowywały się jak magnez - tzn nie brudziły swoimi pozostałościami dna wanny, tylko w całości i komplecie przybierały nową, wymyślną przeze mnie formę. Spojrzałam na zegarek taty - była 3.30. Poczułam się dziwnie. Miałam dylemat. Tam było tak błogo i tak cudnie, ale czułam, że powinnam wracać do ciała, że niebawem zadzwoni budzik taty do pracy. Miałam poważny dylemat - bo tam było tak cudnie i bezproblemowo. Ale w następnej sekundzie poczułam jakby cały ból i rozpacz rodziców, gdybym nie wróciła. Popłynęłam do sypialni i wniknęłam w swoje ciało. Rano niczego nie pamiętałam.. do momentu, kiedy mama zawołała mnie: kto wywalił fusy w kawie do wanny? Samo się to nie mogło stać, bo szklanka była cała - więc sama z siebie nie wpadła do wanny!. Kształt fusów był dokładnie taki, jaki mu nadałam w ostatecznej wersji .. a zegarek taty zepsuł się i stanął na godz, 3.30. Nie ukrywam, że przeraziło mnie to.
I tu pojawia się pytanie: jak i czy to możliwe, że wyjście z ciała wywołuje skutki w świecie realnym????
Jako totalna amatorka - będę wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 19.09.2018 - 11:42
Post #2


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 617

Notatnik


Czy kiedykolwiek lunatykowałaś? Bo to też mogło tak być tym bardzej że jakby wróciłaś z powrotem do łóżka czyli mogłaś w tym momencie fizycznie do nie go wrócić.Inaczej by to wyglądało gdybyś po prostu straciła dostrojenie w tej łazience i obudziła się w łóżku.


Samo pytanie czy jest to możliwe no to odpowiedź tak jest możliwe. Wszystko jest możliwe , w dziejszych czasach nawet bedąc naukowcem nie można być sceptykiem szczególnie jeśli mowa o fizyce kwantowej.Tak na poziomie pojedyńczych kwantów istnieje coś takiego jak telekineza , telepatia ,teleportacja. Pojedyńczy kwant może oddziaływać z jakimś innym kwantem w innej części galaktyki i to nawet jest udowodnione są nawet przeprowadzone eksperymenty zakończone sukcesem.

I jest zależne tylko od prawdopodobieństwa wystąpienia tego gdzie na pojedyńczych kwantach może osiągać praktcznie 100% co np. obiekt złozony z kilku takich kwantow może nie osiągnąć nigdy więcej niż 1%.

Akurat podałaś jakiś bardzo ekstremalny przykład w który mi sam jest trudno uwierzyć.Mimo że wierze w ingerencje świata duchowego w materialny ale jeśli jest fizycznie to wykonalne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Cao
post 21.09.2018 - 04:00
Post #3


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4



Z tego co mi wiadomo, ale zaznaczam iż jest to wiedza teoretyczna, bo praktycznych doświadczen z OBE zbyt wiele nie mam to człowiek po wyjściu z ciała domyślnie trafia do świata duchowego, świat duchowy i fizyczny przenikają się wzajemnie, z punktu widzenia naukowego można podejrzewać, że świat duchowy jest po prostu innym wymiarem którego normalnie nie widzimy, polecam poczytać o czwartym wymiarze, o tym jak dla istot w 2D wyglądałby obiekty 3D, aby lepiej zrozumieć jak taki inny wymiar może funkcjonować i dlaczego tego nie widzimy.
Ale do rzeczy, no więc człowiek trafia domyślnie do świata duchowego, bo w fizycznym wymiarze nie miałby co robić w duchowej formie, jedynie mógłby snuć się po tych samych lokacjach które i tak ogląda lub może oglądać będąc w ciele fizycznym. Z tego też względu bardzo trudne jest wykonanie słynnego tekstu z kartką z liczbami bo człowiek po wyjściu z ciała znajduje po prostu w innym świecie, albo innym wymiarze.
Jest jednak możliwe dostrojenie się do świata fizycznego aby wędrować w duchowej formie w świecie fizycznym. I wygląda na to, że Tobie się właśnie to przytrafiło dlatego wpłynęłaś na obiekty w świecie fizycznym.

Co do racjonalności - Zarówno OBE, jak i duchowy świat i wszystkie tego typu rzeczy jak najbardziej mają sensowne i racjonalne wyjaśnienie. Tylko po prostu ludzie go nie znają. Dla przykładu komputery i internet dla człowieka sprzed kilkuset lat to byłaby istna magia, coś niesamowicie cudownego i niewytłumaczalnego, a ludzie współcześni w tym świecie nie uznają tego za magię i wielki cud bo wiedzą dokładnie jak to działa.
Współczesna nauka nie bada za bardzo duchowości bo to jest nie na rękę ludziom którzy sprawują władzę i mają wpływy. Dla nich im mniej ludzie będą rozwinięci duchowo tym lepiej bo dużo łatwiej będzie nimi rządzić, oraz wpędzić w pułapkę materializmu i ciągłej pracy po to by zaspokajać coraz to kolejne materialne zachcianki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 21.09.2018 - 11:21
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1037

Notatnik


Wiele lat temu miałem takie zdarzenie, że w paraliżu nie mogąc się oddzielić starałem się siłą woli zrzucić obrazek ze ściany, udało się to. Kiedy się obudziłem obraz wisiał, jednak spadł po jakimś czasie, tak jakby potrzebował czasu by ten czyn zamanifestował się w fizyku. Teoretycznie, bo pewnie był to tylko przypadek, jednak wtedy też mnie to nieźle wystraszyło. Teoretycznie jest to możliwe jednak praktycznie nie osiągalne. Opuszczając ciało fizyczne opuszczasz fizyczny świat i kropka, nawet jeżeli jesteś w eterycznym który jest najbliższą kopią świata fizycznego to jednak nie jest to świat fizyczny i nie możesz bezpośrednio na niego oddziaływać. Być może fizyczny świat powstał z eterycznego, i to co było zamanifestowane w eterycznym stało się fizyczne, jednak w praktyce trudno mi uwierzyć w dokonanie takich zmian, choć twój przypadek nie jest odosobniony bo Monroe też uszczypną kogoś w poza a ona odczuła to na ciele fizycznym, a może właśnie odczuła to eterycznym a odebrała jako odczucie fizyczne. Podsumowując, mi również trudno w to uwierzyć, twój przypadek naprawdę jest ekstremalny i nie zaprzątał bym sobie tym głowy i nie obawiał że dokonasz jakich zmian w świecie materii zmieniając ją w poza...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post 25.09.2018 - 22:02
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 308

Notatnik


Sny mają swoją logikę, ale nie warto nimi zaprzątać sobie głowy. Podobnie jest z OBE. Praktykowanie tego nie prowadzi do niczego dobrego. Moja rada - skup się na pracy zawodowej, życiu rodzinnym, towarzyskim lub znajdź sobie jakieś "przyziemnie" hobby.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rokinon
post 02.10.2018 - 21:15
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 17198



CYTAT(Freddy K @ 25.09.2018 - 23:02) *
Sny mają swoją logikę, ale nie warto nimi zaprzątać sobie głowy. Podobnie jest z OBE. Praktykowanie tego nie prowadzi do niczego dobrego. Moja rada - skup się na pracy zawodowej, życiu rodzinnym, towarzyskim lub znajdź sobie jakieś "przyziemnie" hobby.


Powinieneś opuścić to forum, to może prowadzić do niepotrzebnych powikłań.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Rokinon za ten przydatny wpis:
Meshu
Freddy K
post 04.10.2018 - 01:09
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 308

Notatnik


Rokinon, a kto będzie wtedy ostrzegał ludzi przed negatywnymi skutkami OBE?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
g00rmik
post 08.10.2018 - 11:02
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 271

Notatnik


EMPiria wierzę Ci. Tak mogło się zdarzyć.
Sam będąc w podobnym wieku byłem przyczynkiem niekontrolowanych zdarzeń telekinetycznych, do czego doszedłem po latach dopiero. A szkoda, nie bałbym się tak, gdyby ktoś wtedy mi to wytłumaczył.
Jest taki wiek dzieci, w którym mogą się pojawiać takie zdolności, najczęściej inicjowane i używane nieświadomie. W Twoim zaś przypadku taka inicjalizacja zjawiska nastąpiła w OOBE i skutkowała manifestacją w rzeczywistości.
Ale jak to TyHu zauważył jest prostsze wyjaśnienie tego zjawiska związane z lunatyzmem. Też mam to za sobą... choć nie jestem pewien do końca, bo też przekroczyłem wiek z krzesełkiem ;) a zdarzają mi się rzeczy, których jako inżynier wyjaśnić nie umiem. Kwestii lunatyzmu w ogóle byś nie pamiętała i byłoby możliwe odwzorowanie w OOBE, podczas gdy ciało robiło coś innego. Choć niekoniecznie stało się to dokładnie w tym samym czasie.

Natomiast to co opisujesz z laptopem, przypomina "zmieszane" widzenie na jawie. Czyli dwa obrazy pozazmysłowy i rzeczywisty, które w jednym czasie miałaś niewątpliwą i rzadką przyjemność obserwować. Zdarzenie zainicjowane silną sugestią i chęcią realizacji pragnienia, być może wsparte dużą dozą wewnętrznych uczuć...
Odbiorca nie jest w stanie odróżnić co w takim widzeniu jest rzeczywiste a co nie. Co by nie było, odpowiedź na swoje pytanie otrzymałaś ;) myślę, że dobitną.
Na innym forum inna osoba opisywało podobne zjawisko "siatki rzeczywistości", gdzie promienie jakby siatki laserowej nałożyły się na rzeczywistość w nocy, w jej domu. Widzenie trwało paręnaście minut i po tym czasie zanikło.
Jeśli słyszałaś o zjawisku widzenia aury, to dzieje się to na podobnej zasadzie. Człowiek nie widzi aury, to umysł dokłada do widzianego obrazu coś, że odbiorca widzi to jak widzi.

Od Ciebie oczywiście to zależy, co dalej z tym zrobisz, ale nic na świecie nie dzieje się bez przyczyny... badaj, rozwijaj, pisz. Może kiedyś, ktoś również zada pytanie, na które będziesz mogła mu odpowiedzieć... by nie czuł się sam, wyobcowany i wyjęty z ram "normalności"
Wszyscy doświadczamy na co dzień cudów, czasem w skali mikro, tylko nie zwracamy na nie uwagi i zamiatamy pod dywan "przypadku" ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
4 Dzięki g00rmik za ten przydatny wpis:
EMPiria, Isabel Martin, Isabel Martin, Isabel Martin
EMPiria
post 08.10.2018 - 14:42
Post #9


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 2



Bardzo, bardzo dziękuję za odpowiedzi.
Jestem absolutnie przekonana, że nie lunatykuję. Doskonale pamiętam moment wychodzenia i kolejność "odrywania się" poszczególnych części ciała. Widziałam siebie śpiącą z po skosie z góry, ale wcale się nie bałam. Płynęłam jakby pod sufitem większość czasu, dopiero w łazience obniżyłam loty. Strach pojawił się w momencie, gdy zdałam sobie sprawę, że za chwilę zadzwoni budzik taty. Nie pamiętam momentu wejścia.
To teraz moje drugie wyjście z ciała, które miało miejsce także w tym wieku.
Tym razem sunęłam tuż nad ziemią. Czerwiec, wczesny ranek, może 3-4 godz, było jeszcze ciemno ale zaczynało świtać. Poruszałam się tym razem po swoim podwórku i nagle wpłynęłam do ogródka mojej sąsiadki. Ona miała mnóstwo rabat z truskawkami. Płynęłam ścieżką, tuż przy ziemi, między tymi wyniesionymi grządkami i nagle zauważyłam pod liściem ogromną, niesamowicie dojrzałą truskawkę. Choć było na tyle ciemno, że powinnam dostrzec jedynie kształt owocu to doskonale widziałam, jaki ma kolor, zapach, jak rozłożone są w niej zatopione zielonkawe pesteczki. wiedziałam, że musi być pyszna. Nie próbowałam jej ani zjeść ani dotknąć - więc nie wiem, czy to byłoby możliwe, bo nigdy bez pozwolenia nie sięgnęłam po żaden z owoców nie ze swojego ogródka. Nagle usłyszałam szczekanie psów sąsiadki. Często w nocy wypuszczała je z domu, żeby się załatwiły. Biegły do ogrodu. Wystraszyłam się, choć gdzieś tam wiedziałam, że moje ciało śpi i że nie mogą mi nic zrobić. Ale czułam, że jak będą przeze mnie przebiegać, to będzie to nieprzyjemne. Nie wiem skad, ale jakbym na chwile znała ich myśli: one wiedziały, czuły, że część mnie jest w tym ogrodzie i pędziły ujadając w moim kierunku.To moje ostatnie wspomnienie z tamtej nocy.Tym razem nie pamiętam ani wejścia, ani wyjścia z ciała. Następnego dnia poszłam do córki sąsiadki, a którą często się bawiłam. Specjalnie zmieniłam trasę, aby przejść koło grządki ze snu. I... była!!! Dokładnie ta sama. Olbrzymia. w pobliżu nie było żadnej innej - bo sąsiedzi regularnie dokonywali zbiorów. Tą jakimś cudem musieli przeoczyć. Powiedziałam o nie przyjaciółce i zjadłyśmy ją na pół. To była najlepsza truskawka jaką w życiu jadłam.
Jestem tu- na Forum -w gronie osób, które pewnie doskonale wiedzą, że inaczej czuje się "zwykłe" sny, choćby nie wiem jak realistyczne, a inaczej pamięta się coś, co się przeżyło naprawdę! I nie da się tego pomylić. Dokładnie tak samo da się odróżnić sny od wspomnień z poprzednich wcieleń - ale o tym następnym razem.
Pozdrawiam serdecznie
EMPiria
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki EMPiria za ten przydatny wpis:
Cao, rab
g00rmik
post 08.10.2018 - 15:51
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 271

Notatnik


CYTAT(EMPiria @ 08.10.2018 - 15:42) *
(...)
Jestem tu- na Forum -w gronie osób, które pewnie doskonale wiedzą, że inaczej czuje się "zwykłe" sny, choćby nie wiem jak realistyczne, a inaczej pamięta się coś, co się przeżyło naprawdę! I nie da się tego pomylić. Dokładnie tak samo da się odróżnić sny od wspomnień z poprzednich wcieleń - ale o tym następnym razem.
(...)

EMPiria, wiele osób przeżywa TAM naprawdę ciężkie doświadczenia, o których nie pisze nawet w blogu... po prostu nie wszystko tam się nadaje. Ale nie zakładałbym, że będziesz wiedzieć nieomylnie co jest czym. Jeśli masz taką percepcję i wiarę w nieomylność, to już Ci zazdroszczę ;)
Sam chciałbym czasem zapomnieć niektórych rzeczy, które dane mi było oglądać, nie wspomnę nawet że je rozumiem na poziomie świadomości. A jeszcze bym miał zakwalifikować gdzie jest TAM i co dokładnie przeżyłem... czuję, że za mały jestem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rab
post 08.10.2018 - 23:41
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 451



Bardzo ciekawe wyjścia, bo w świecie fizycznym. Myślę, że nie ma tu na forum osoby, z podobnymi doświadczeniami, niestety.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 09.10.2018 - 15:55
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1935

Notatnik


Ja sceptycznie podchodzę do takich opowieści. Niektórzy bajkopisarze lubią trochę podkręcić atmosferę; )
Chociaż jakiś przypadek może być podobny, tak jak to w życiu przypadkowo coś lubi się przytrafić.
Człowiek prędzej coś zapomni i myśli potem ze samo to się zrobiło. A tu i matka mogła to wylać i zapomnieć.
Niektórzy tyle czynności dziennie wykonują ze nie są w stanie wiedzieć co już robili a czego nie.
Ludzie są bardziej skłonni wierzyć w coś niesamowitego niż w swoją lub czyjąś nieomylność.

Mi kiedyś nie oobe, a sen. Przyśniło się zwierzę i osoba, która złapała te zwierzę, i już nie pamiętam ale chyba sposób złapania podobny.
A to wszystko wyśniło się bo śpiąc ten zwierzak się gotował w garnku i w domu unosił się zapach gotującego zwierzęcia. Taki przypadek.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Krukos za ten przydatny wpis:
g00rmik
g00rmik
post 10.10.2018 - 19:49
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 271

Notatnik


CYTAT(rab @ 09.10.2018 - 00:41) *
Bardzo ciekawe wyjścia, bo w świecie fizycznym. Myślę, że nie ma tu na forum osoby, z podobnymi doświadczeniami, niestety.

Weź proszę pod uwagę, że to forum jest naprawdę stare i były tu osoby pokroju Darka Sugiera. Co prawda, to prawda lata świetności jedno i drugie ma już za sobą, delikatnie rzecz ujmując ;) ale myślę, że coś by się ciekawego znalazło :)
Apropos czy to nie Sugier wyleczył matkę z raka przez OOBE? Ale to może też nie prawda...?
Ale przecież czytałem te wyniki badań, które wiele lat temu zamieścił...

CYTAT(Krukos @ 09.10.2018 - 16:55) *
(...)
Ja sceptycznie podchodzę do takich opowieści. Niektórzy bajkopisarze lubią trochę podkręcić atmosferę; )
Chociaż jakiś przypadek może być podobny, tak jak to w życiu przypadkowo coś lubi się przytrafić.
Człowiek prędzej coś zapomni i myśli potem ze samo to się zrobiło. A tu i matka mogła to wylać i zapomnieć.
Niektórzy tyle czynności dziennie wykonują ze nie są w stanie wiedzieć co już robili a czego nie.
Ludzie są bardziej skłonni wierzyć w coś niesamowitego niż w swoją lub czyjąś nieomylność.
(...)


I tak trzymaj, bo trzeba trzeźwo patrzeć na ludzkie doświadczenia, szczególnie że przez ostatnie lata fantastów i ich własnych wymysłów jakby przybyło. Przybyło również chorych psychicznie ;)
Z perspektywy czasu twierdzę, że nasze zmysły i pamięć są na tyle ułomne, że po latach możemy pamiętać zupełnie co innego niż zdarzyło się w rzeczywistości. A osoba, która je przedstawi będzie święcie przekonana, że to co opowiada wydarzyło się na prawdę.
Wciąż jednak trzeba mieć otwarty umysł, bo kwestionując wszystko, wyrabiamy sobie przekonanie, że "cuda" po prostu nie istnieją.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post 11.10.2018 - 22:34
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 308

Notatnik


CYTAT(EMPiria @ 19.09.2018 - 16:03) *
Dzień dobry,
Mam 44 lata, jestem pracownikiem naukowo – dydaktycznym i jeszcze niedawno nie pomyślałabym, że tu będę szukała porady. Ale dość negowania faktów.

Wiara w OBE i sny jest sprzeczna podejściem naukowym, które opiera się na racjonalizmie, krytycyzmie, sceptycyzmie i obiektywizmie. Polska nauka potrzebuje prawdziwych naukowców, prawdziwych profesjonalistów w swojej dziedzinie, a nie takich, co nadają magiczne znaczenia swoim wewnętrznym przeżyciom, które potem upubliczniane są na jakichś forach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rab
post 11.10.2018 - 22:56
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 451



Monroe miał oobe w świecie fizycznym, ale z tego co wiem to Darek Sugier nie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
g00rmik
post 11.10.2018 - 23:14
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 271

Notatnik


CYTAT(rab @ 11.10.2018 - 23:56) *
Monroe miał oobe w świecie fizycznym, ale z tego co wiem to Darek Sugier nie.


30s w google ;)

Darka Sugiera, spotkałem we Wrocławiu. Umówiliśmy się na dworcu, czekając na autobus. Z grupa zapaleńców zorganizowaliśmy pierwszy zlot obe w Muchowie.
Darek przyniósł żółtoczarną flagę i wymachiwał nią na holu dworca. Obe rebelia, wykrzykiwał rozbawiony do zaskoczonych przechodniów.
Oniemiała grupa przyglądała mu się z podziwem. Darek, bez cienia skrepowania, poprowadził nas do autobusu, pokrzykując co rusz obe rebelia.
Na zlocie zaczęliśmy rozmowy. Wszyscy byli podnieceni. Tyle osób o podobnych zainteresowaniach w jednym miejscu, Kto wychodzi z ciała i jak to robi,- szumiało na korytarzach, zadawaliśmy sobie pytania, ciekawi przygód innych osób.
Któregoś wieczoru, namówiłem Darka z Robertem-NOBLE byśmy zrobili wspólną probe, ciągnięcia się niefizycznym ciałem . Obaj usiedli naprzeciwko mnie, zapadając w smaczna drzemkę.
O, ktoś ciągnął mnie za palucha i miałem jakieś pasy na nerkach, o tutaj powiedziałem z zadowoleniem. To ja, ja z tym palcem, powiedział Robert. Tak, tak, właśnie tak jak mówiłeś, udało mi się spiąć i szarpnąłem ciebie za palca, dobrze to wyczułem, powiedział Robert, wstając podniecony z podłogi. Ha, ha palec ten sam, tylko ręce się ci pokręciły. A ty Darek, co mi robiłeś? Osiadłem ci okrakiem na kolanach , o tak obejmując nogami i dałem ci ojcowskiego buziaka, ha, ha uśmialiśmy się wtedy. Wyraźnie odczułem ten nacisk w okolicy pasa, coś jak ciężkie klamry, obejmujące mnie dokoła. Na buziaka nie wpadłem, odparłem, choć czułem lekki dotyk w głowę,. Nie skojarzyłbym tego jednak, było to zbyt delikatne doznanie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Freddy K
post 12.10.2018 - 00:27
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 308

Notatnik


Monroe twierdził, że miał OBE w świecie fizycznym. Jednak w jego książkach nie ma ani słowa na temat świadomych snów. Być może nie znał tego terminu. Może wszystkie doświadczenia Roberta Monroe były w istocie świadomymi snami? Może OBE/eksterioryzacja/projekcja astralna to tak naprawdę świadome sny?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
g00rmik
post 12.10.2018 - 11:58
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 271

Notatnik


Może Monroe miał powód, żeby tego nie opisywać wszystkim...

Też o tym tak myślałem, ale są metody wyjścia ze stanu LD... więc chyba tak tego uprościć nie można.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Cao
post 13.10.2018 - 04:53
Post #19


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4



CYTAT(Freddy K @ 12.10.2018 - 01:27) *
Monroe twierdził, że miał OBE w świecie fizycznym. Jednak w jego książkach nie ma ani słowa na temat świadomych snów. Być może nie znał tego terminu. Może wszystkie doświadczenia Roberta Monroe były w istocie świadomymi snami? Może OBE/eksterioryzacja/projekcja astralna to tak naprawdę świadome sny?



Ale jeżeli OBE jest tak samo realistyczne jak świat fizyczny, to jeśli miałoby się to dziać w głowie (świadome sny), jeśli umysł potrafiłby w ogóle coś takiego wytworzyć to skad właściwie wiadomo który świat jest prawdziwy? Może ten tutaj, fizyczny to też wytwór umysłu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Meshu
post 02.11.2018 - 21:49
Post #20


Pisać na PW jak chcecie GG.
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 40

Notatnik


Z tego co wiem, OoBE jest bardziej realistyczny niż ten świat.
Ale. W książce Monroe'a jest też napisane, że wychodził z ciała by przeczytać cyfry, które były w danym pokoju, lecz nie dało się ich sięgnąć. Wychodził z ciała i czytał je. Wracając, mówił jakie to cyfry. Zgadzały się...

Spotkałem też pewien artykuł, że armia żołnierzy wychodziła z ciała, by coś osiągnąć. Nie pamiętam co, było dawno kiedy to czytałem (powracam na oobe.pl po kilku latach).
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park