oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Trwaja prace modernizacyjne. Chwilowo nie mozna dodawac postow i brakuje polskich znakow. Przepraszam za utrudnienia. Pracujemy nad tym

9 Stron V  « < 5 6 7 8 9 >  
Reply to this topicStart new topic
> Odmienne Stany Swiadomosci
Deimond
post 01.08.2014 - 22:59
Post #127


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1486

Notatnik



A tak powa?nie to we?ug Osho - Srosho - I Tamsho - to wogóle takie wizje s? dziwne w umys?ach ludzi - wi?c czy wy cytuj?c ich olewacie to co mówi? czy traktujecie to jako m?dro?ci spod r?kawa?


A tacy uduchowieni niby:D
Macie tu symbol równowagi hotdoga :D

http://www.thebitesizedblog.com/wp-content...athan-Meter.jpg
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Deimond za ten przydatny wpis:
twistoid
twistoid
post 01.08.2014 - 23:44
Post #128


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 2175



ci co piszom na mnie ?le to pipy i tyle w temacie, mog? sobie macza? kie?bask? w musztardce i tyle, macie kocha? swojego modunia ukochanego kupowa? kwiatki czekoladki i skarpetki

deimont to som uduchowione pipy i tyle
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki twistoid za ten przydatny wpis:
M?ody89, TyHu
Zbyszek
post 02.08.2014 - 07:05
Post #129


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


O psia , ale sie watek spindzil:)))
Patrzcie, kamienie takie niby twarde a daja cie obtluc narzedziem
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=665...e=1&theater
Go to the top of the page
 
+Quote Post
izabelagr93
post 02.08.2014 - 09:48
Post #130


Cz?onek Rodziny
******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 31



https://www.youtube.com/watch?v=JIis6FSmHCQ
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Asha
post 06.09.2014 - 16:52
Post #131


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 158

Notatnik


CYTAT(Zbyszek @ 17.07.2014 - 09:50) *
Hej Asha, gdzies tam pisalas o polaczeniach mentalnych podlaczajac Hellingera, iz sie wymieniamy i wplywamy na siebie nawzajem jak stare borsuki. Zacialem sie ne ten temat, w tym roku i testowalem . Okazalo sie iz nie koniecznie tak wszyscy ze wszystkim jak koty. Niefizycznie leci podobnie jak w fizyku. kto kogo lubi ten go wspiera i podsluchuuje co nowego, bo zaciekawiony a jak sie na kogos wscieka czujac przed nim respekt w fizyku, to rowniez mentalnie sie nie odwazy na podsluch , . Poza tym sa tez niektorzy odporni, czyli przezroczysci na wplywy i sa tacy co slysza, rozpoznajac nawet samego szpiega. Myslalem iz jest gorzej z tymi wplywami:)) ale idzie wytrzymac....


To co piszesz to bardzo dobra wiadomo??, ?e nie wszyscy ze sob? jak koty :) Jaka jest ró?nica mi?dzy tymi osobami, co sprawia ?e jedni s? przezroczy?ci, inni dobrze odczytuj? a inni dobrze nadaj??

Przypuszczam ?e co? w polu energetycznym, pewnie mo?na nad tym jako? pracowa?. By?a taka historia Monroea o tworzeniu swojej otoczki energetycznej, zdaje si? w jego podró?y w przysz?o??, gdzie ludzie na powrót nauczyli si? tej sztuki. Mo?e od tego zale?y jak du?o inni nas s?ysz?, taka otoczka energetyczna b?dzie stanowi? form? bariery albo programowalnego pola. Fajnie jakby da?o si? zawrze? wibracj? ?eby nic nie wydostawa?o si? poza, zastanawiam si? na ile to jest mo?liwe - teoretycznie wtedy ?adne Hellingery nie powinny zachodzi?, a dla innych jeste?my, no w?a?nie, przezroczy?ci. Hmm i jak wygl?daj? interakcje z takimi osobami, czy trudno si? w nie wczu?, czy taki proces nie zachodzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 09.05.2015 - 08:49
Post #132


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


ej mala uwaga dla nicponi. Nie polykac ciala astralnego komus, bo moze prowadzic to do zatrzymania pracy serca. teraz u dentysty zatrzymalem sobie serce, powstrzymujac oddycvhanie, gdy ruszylem ponownie zaklulo jak gwozdziem . Tak samo mailem gdy mi Seth polknal cialo astralne. Wtedy lezalem sobie na wyrku a on mnie cap za fraki i do gardziela. Wtedy tez mnie pyklo w sercu na chwilke, taki sam przebieg , gdy to sam zrobilem u dentysty. A wiec ludzie bez jaj, nie maltretowac ludzi, bo sie moze zle skonczyc. Pisze do wszystkich ktorym sie chce za frajer ludziom energie podbierac.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
warmine
Zbyszek
post 02.07.2015 - 21:54
Post #133


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


A tutaj poradnik dla artystycznych dusz. Poprawilem linka, bo sie zacinal
http://kunstarena.com/pl/poradnik-dla-mal

A ti cos o rysowaniu
http://kunstarena.com/pl/nauka-rysunku-4937arzy-2-4973://http://kunstarena.com/pl/poradnik-d...arzy-2-4973
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
Lisk, Neurocosmic, Po?eracz Chmur
Zbyszek
post 18.06.2016 - 10:04
Post #134


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Ivelios szykuje cos nowego na radiu o ksiazce dwoch Danut.


Debata (nie)kontrolowana 19 czerwca 2016: fizyka z pogranicza i zagadki ?wiadomo?ci

W najbli?sz? niedziel? 19 czerwca w kolejnej "Debacie (nie)kontrolowanej" porozmawiamy o szeroko rozumianej fizyce z pogranicza i zagadkach ?wiadomo?ci. Go?ciem specjalnym audycji b?dzie pani doktor Danuta Adamska-Rutkowska, autorka ksi??ki "Kwantowa rzeczywisto??". Start audycji, jak zawsze, o 19:00. Ju? teraz gor?co zach?camy do nadsy?ania pyta? i s?uchania na http://www.paranormalium.pl/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
Lisk, Se7en
mrok
post 21.06.2016 - 12:07
Post #135


Cz?onek Rodziny
******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 57



Ta audycja jest ju? na YT - https://www.youtube.com/watch?v=hSR_PrwKsf4 Mnie si? podoba?a.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki mrok za ten przydatny wpis:
Lisk
Zielarz Gajowy
post 08.08.2016 - 13:33
Post #136


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 6184



Od?wie?am...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 28.11.2016 - 01:57
Post #137


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Stany stanami. uf, namalowalem sie obrazkow, dziwacznych labiryntow i potem cala noc sie szwedalem po dziwnych korytarzach walczac z robotami, smokami, i licho wie czym jeszcze a i najdalem sie slonych sledzi na noc, dalo efekty.

http://kunstarena.com/lasertag-schwarzlicht-5637
foty mozna powiekszac
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 14.02.2017 - 21:09
Post #138


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


kiedy? na budowie, w Berlinie przywo?ywa?em duchy. Przysz?o paru i mowie im , ze trzeba pohamowa? jednego nygusa , bo mi krwi natrl i mo?e by kto pomóg? si? pom?ci? na n?dzniku. A forsy nie chwal mi wyp?aci? za robot?, a niez?e si? narobi?em. A wiec przysz?y jakie? duchy ch?tne na niecnoty i pokazuj? mi nadmuchiwanie ?ó?tego gazu do balonów. Troch? wymi?k?em, my?l?c ze jacy? nazi?ci czy co, albo sylwestrowe brednie, nie wiedz?c kto za bardzo przyszed?. Za 2 dni pracownik tego cholernego nygusa przewierci? wiertarka w ?cianie rur? z gazem. Strat narobi? firmie 2 razy wi?cej, ni? mi by? jej szef winien.
Az mi ciarki przesz?y
ale co tam, tutaj niez?e jazdyo malarstwie swiecacym , chyba najfajniejszy filmik jaki ukr?ci?em. Malo co wtedy jad?em przez 4 tygodnie, farb si? na?yka?em , ale ?adnych niezwyk?ych stanów ?wiadomo?ci nie prze?y?em.

https://youtu.be/VdEVVXV2wio
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
gyatotsang
Zbyszek
post 01.03.2017 - 16:59
Post #139


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


co nikt nie pisze ?
https://youtu.be/ZU4XPVtyDpg

Kiedy? na budowie, po wielu tygodniach intensywnej pracy zacz??o mnie wywala? z cia?a. Pojawia?em si? w czasie malowania w ro?nych cz??ciach pomieszczenia. Cofa?o mnie spontanicznie s powrotem na stare miejsce i malowa?em dalej. Nie stresowa?em si? brakiem ci?g?o?ci ?wiadomo?ci dziennej, gdy wysuwaj?c mnie z cia?a kontynuatorem w?asne my?li, to co planowa?em na obrazie, czy potrzebowa?em w danym momencie. Gdy kto? przychodzi?, to pojawia?em si? naprzeciwko niego , dziwi?c i? on nie reaguje na moja obecno??. Poza cia?em mo?ne by? tak samo jak w ?wiecie fizycznym, z ta ró?nica, i? jeste?my nie postrzegani i cze?? architektury wn?trza mo?e ulec zmianie. Spowodowane jest to w?a?nie specyfika tego poziomu umys?u. Jest to ?wiat w którym wyobra?nia odgrywa nadrz?dn? role. Zdarzy?o mi si? jednak co? niezwyk?ego. Raz wyskoczy?em w inny pomieszczeniu , naprzeciwko podestu, potykaj?c si? na nim wyprostowa?em i przeskoczy?em naprzeciwko kasjerki pytaj?c o o co?. By?a bardzo zaskoczona moja obecno?ci. Stad nie wiem czy mnie widzia?, czy bylem tam genialnym fizycznym i mnie widzia?a, czy mailem odloty w pracy. Rozmowa po chwili przebiega?a ca?kiem normalnie, tak jak ?wiecie fizycznym. Na za??czonym filmie zobaczycie gwiezdne wojny w ?wietle UV, czyli podro?? kosmiczne w przyspieszonym tempie.........-........

Dopisek 04.03
Ale dostalem komentarz do filmiku haha, wklejam
Zbychu , jako stary kosmita powiniene? wiedzie? ,?e kosmos wygl?da inaczej ni? na Twoich obrazach.Gwiezdne wojny zosta?y odwo?ane.Ufole to zwykli ludzie i nie lataj? rakietami poniewa? takimi gazrurkami mo?na co najwy?ej odlecie? , ale nie wróci?.Kamole te? ju? nie zagra?aj? w takiej formie jak to namalowa?e?.Najwy?szy czas przesta? sia? panik? i zacz?? my?le? nad przerobieniem Ziemi w ogród.Maluj Zbychu raczej landschafty , bo to mo?na uwa?a? za projekt przysz?o?ciowy a talent do tego masz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 27.04.2017 - 07:07
Post #140


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Wczoraj mialem ciekawa przygode. Zauwazylem wreszcie sytuacje w ktorych umiejetnosc fazowania jest koszmarem. Mam nauczycielke do gry na skrzypcach. Stojac przy nutach, ktore kiepsko odczyutuje, nie potrafilem sie skoncentrowac. Az przerazajace bylo jak mi sie rece plataly, gdy chialem odegrac kolejne linijki a sie nie dawalo. Co rusz tracilem wzrok, wlaczajac ten wewnetrzny z mentalna percepcja odgrywajac fragmenty utworu z pamieci i gdy sie budzilem z tej pamiecowej roboty, nie wiedzialem w ktorej czesci gram.
Tracilem orientacje.
Wywolywalo to zaburzenie rytmu w graniu. Padagog sie starsznie dziwil tej przypadlosci, nie mogac zrozumiec co sie dzieje. Gdy sie nauczycielka jeszcze bardziej koncentrowala na mnie , to tym bardziej mnie wytracalo z koncentracji. Z takim fazowaniem, w sprzyjajacych okolicznosciach, to nie zagra sie nigdy czegokolwiek rytmicznie. To by wyjasnilo zjawisko tremy na egzaminach, gdy ludzie z wrazenia zmieniaja stany swiadomosci. Ciemnieje im przed oczyami, nie kontroluja ruchow napiecia miesni. Burza w umysle. Rece zaczynaja nagle skakac nieskordynowanie, wrecz nie do upilnowania. Staramy sie znalezc wspolnie jakies wyjscie z tej dziwnej slabosci.TAkie chwilowe dostrojenia sie do wlasnego wnetrza sa w malowaniu zaleta a w muzyce strasznym utrapieniem..
Nastepnym razem przetestuje z nia cos. Powiem by sie oddalila i przyblizala , ale tak bym tego nie wiedzial i by zwiekszyla na mnie koncentracje, strajajac sie ingerowac myslowo w moje gre. Gdy zaobserwuje nauczycielka zaburzenia rytmu w moim graniu , wtedy bedzie jakies wyjasnienie. Ciekawe ile metrow potrzeba , by wykluczyc takie wplywy. Warto potestowac od czego to zalezy. Nie sadze by tkwilo to tylko we mnie.Gupie to , z nauczycielka okresla to brakiem umiejetnosci koncentracji a ja ( hihi) zdolnoscia do zmiany stanow swiadomosci.
Kiedys testowalem zaburzenia koncentracji na doswiadczonym muzyku, ktory sie nie mylil. . Potrafilem go wytracic z rytmu koncenztracja. . Gdy zwiekszylem odleglosc , bylo coraz ciezej to osiagnac. Tez dawalo sie to zaobserwowac na grajacych w bilarda. Szwagra, gdy popychalem astralna reka, to nie potrafil trafic w ogole, w kule. Oj ciezkie zycie:))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 27.04.2017 - 08:19
Post #141


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik




Z mocami to ciekawa sprawka. Gdy sie je che wymusic to kicha, ale gdy sytuacja temu sprzyja , to w szczegolnych chwilach sie ona pojawia. Brat Wolfganga jest alpinista. Gdy sie mierzy z gora, to w ktoryms momecie grawitacja jakby przestaje na niego dzialac i skacze z latwoscia w strzeliny, trzymajac sie malych kamykow, choc dla innych to wydaje sie nieosiagalne. Gdy wyjasnia innym, wszyscy powatpiewaja w te jego opisy a on sie wscieka , iz to takie latwe.
Mnie tez sie czesto zdarzaja takie dostrojenia do eteryka i ciezar przedmiotow nie stanowi dla mnie zadnej bariery. Kiedys wskoczylem na stol jak na krzeselko i malujac sciane przeskakiwalem na kolejne stoly, jak bym po kamieniach chodzi. Nie zauwazylem tego jednak, ale Wolfgang mnie obserwowal i zdal z tego dziwu mi relacje. Wygladalo to dosyc dziwnie, jakbym skakal jak wiewiorka. Takie chwile mocy, pojawiaja sie w nas spontanicznie, gdy sie fazujemy w eteryk. Wtedy cialo jakby sie teleportowalo i lecialo za cialem eterycznym. Zmienia sie ciezar ciala , ktore staje sie elastyczniejsze. Zeby miec na stale takiego czarodzieja , to musialby prowadzic niezwykly tryb zycia. co wydaj mi sie niemozliwe w 20 wieku. Stad takie problemy by zarejestrowac takie anomalie, gdy wystepuja spontanicznie. Zreszta nawet tego sie nie wie, nie postrzega , bo jestesmy zajeci niezwykle intensywnie wykonywaniem czegos.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 13.08.2017 - 10:07
Post #142


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Swiadomosc to niezwykla sprawka. Od lat dyskutowalem ze soba samym ktory przybieral rozne postacie. Poczatkowo utrzymywalem w tajemnicy przed znajomymi, nie wiedzac z czym mam do czynienia. No wiadomo, lepiej sie nie wychylac z takim sposobem spedzania czasu. Testowalem na ile sie da te czesci mnie, uczac sie rozrozniac je od rozmow z duchami czy telepatycznym polaczeniem z kolegami, w czasie eksperymentow. Ciezkie to, gdyz zlewa sie to wszystko w podobny stan swiadomosci, w ktorym niuanse sa wyraznie dostrzegalne , tylko wtedy gdy rozmawiajacy chca dac znac iz z nami rozmawia. Uzaleznia to sukces eksperymentow od dobrej woli partnerow dialogu.
Kim sa osoby wewnatrz nas? Kto dopisze reszte?

Patrzcie co ludzie wyprawiaja . Jak myslicie skad sie biora takie burzliwe formy. Mialem na poczatku podobnie. Wlasnie to podobienstow jest niezwykle frapujace. :))
https://youtu.be/Flxy22DvXTY

https://youtu.be/dTCemewhn5s
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 27.08.2017 - 12:14
Post #143


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Wspólne ?nienie.
Siedz?c na krze?le wola?em w my?lach Atma Malik, zas?u?onego przewodnika duchowego. Obok mnie siedzia?a jego prawa r?ka, dama z lu?no spadaj?cymi w?osami oraz Herbina, stara kole?anka z okresów burzliwych eksperymentów forumowych. Zainteresowany historiami o Atma Malik, postanowi?em sprawdzi? jego umiej?tno?ci. Nie znaj?c go osobi?cie, skierowa?em k?cik uwagi na jego dobra znajoma siedz?c? naprzeciwko mnie, z my?l? by do nas przyby?. W takich chwilach jestem na pól w ?nie, z wyciszona uwaga, otrzymuj?c my?l na pro?bie- ?yczeniu. Jest to co? jak stoj?ce w umy?le pytanie, wsparte roszcz?cym oczekiwaniem czyjej? obecno?ci w moim pobli?u.
Oczekiwanie nie trwa?o zbyt d?ugo, gdy? pojawi? si? cie? czyje? osoby w poglebionej szaro?ci. Posta? ta , dosy? dynamicznie podesz?a do mnie , penetruj?c moje my?li. Wymiana ich by?a dosy? szybka, co mnie nawet zaskoczy, gdy? nie oczekiwa?em takiej reakcji. Je?li to ty , spyta?em to daj jaki? znak, najlepiej cud, w ko?cu jeste? wielkim majstrem, spyta?em troch? z arogancka kpina. O odcieniu tego uczucia zdecydowa?a nasza wspólna rozmowa o nim i mój sceptycyzm wynikaj?cy z niech?ci do wszelkich przewodników duchowych. Przejawi?o si? to w dosy? natarczywym pragnieniu potwierdzenia jego niezwyk?ych umiej?tno?ci. Pojawiaj?c? si? osob?, postrzega?em w odcieniach szaro?ci, co wyja?ni?em sobie moim rodzajem mieszanego dostrojeniem astralno mentalnego.
W tym stanie ?wiadomo?ci wielokrotnie obserwowa?em równie? siebie w jeszcze ciemniejszej postaci, wiec jedynie lekko zniecierpliwiony, nie oczekiwaczem zbyt wielkich efektów ?wietlnych.
Osoba ta odesz?a ode mnie, kieruj?c si? w stron? pani z d?ugimi w?osami. Wysun??em si? odrobin? do przodu z cia?a, zainteresowany rozwijaj?c si? akcja. Dostrojenie mia?em dosy? kiepskie, nie rejestrujac w pe?ni przestrzeni do okola. Zostali jakby w ni? wch?oni?ty.
Po chwili rozegra?a si? niezwyk?a akcja. Przestrze? nabra?a dynamiki, wytwarzaj?c jakby ruch powietrza, kieruj?cy si? w stron? damy z d?ugimi w?osami. W?osy jej rozpostar?y si? przybieraj?c wkrótce form? wst??ek przytroczonych do g?owy- okr?g?ej tarczy.
Skojarzy?o mi si? to ze to z promienistym s?o?cem. U?miechn??em si? nie rozpoznaj?c, czy powsta?y obraz by? wt?oczony w powierzchnie cia?a kobiety, czy wytworzy?em go we w?asnym umy?le, stoj?c ja?ni?- ?wiadomo?ci? par? metrów od cia?a. Pol godziny po wspólnej medytacji, dowiedzia?em si?, i? Atma Malik, rozdawa? ludziom obrazek ze s?o?cem, z podobnie rozpostartymi w?oso -wst??kami. Dosta?em nawet jeden na upami?tnienie tego wieczoru.
Dlaczego tak trudno znale?? potwierdzenie wspólnego ?nienia?
By nakre?li? trudno?ci z jakimi si? spotykamy w chwilach weryfikacji duchowego spotkania, przytocz? jedno ze spotka? z Conchita.
Stali?my naprzeciw siebie, z pe?nym rozpoznaniem naszej ?wiadomo?ci . W czasie weryfikacji wysz?o jednak, i? po chwili stan??em jak g?az bez ruchu., nie wykazuj?c ?adnej ?wiadomej reakcji. Rozczarowa?o to Conchite my?l?c?, i? ma chyba do czynienia z mol?wiadomym cia?em astralnym. Moja wersja znacznie ró?ni?a si? od jej.
W chwili, gdy j? rozpozna?em, przypomnia?a mi si? po?yczona od Herbiny p?yta CD.
Obie panie zna?y si? dobrze, co starcza?o bym zawstydzony skry? si? w umy?le , b?d?c nawet ju? poza cia?em. Skry?em si? w planie mentalnym, kolejnej podwarstwie umys?u, nawet tego nie postrzegaj?c. Autentyczno?? rozgrywaj?cej si? akcji tak mnie zaanga?owa?a, i? nawet nie postrzeg?em utraconej ??czno?ci z Conchita. Na jej miejscu pojawi?a si? Herbina, z podcinan? g?ow? p?yt? magnetyczn?, tak jak na filmach o Predatorze. Dalsza cze?? pobytu poza cia?em zaj?ty bylem sklejaniem g?owy Herbinie.
O tak kiczowatym przebiegu spotkania zadecydowa?y moje nami?tno?ci do filmów Sci fi.
Porównuj?c pó?niej cale zdarzenie, zauwa?y?em moment, w którym si? oddzieli?em od Conchity. By?a to niezwykle subtelna zmiana stanu ?wiadomo?ci, której nie postrzeg?em na bie??co. Dla mnie nic szczególno?? si? nie zmieni?o. Jedynie zamiast Conchity stan??a prze de mn? Herbina.
?adnych wyra?nych zmian w postrzeganiu nie postrzeg?em, gdy to si? dzia?o, nawet zapominaj?c i? punktem mojej uwag by?a wcze?niej ca?kiem inna osoba. Pó?niej analizuj?c ju? na trze?wo, dostrzeg?em delikatne ró?nice. Zdarzenia nabra?y szybko?ci a moje odmienne , mentalne cia?o ?lizga?o si? bardziej my?lowo po horyzoncie zdarze?. Ono jakby snu?o idee ruchu, ?ni?c cala akcje, odizolowan? od przestrzeni w której znajdowa?a si? Conchita.
Byli?my w tej samej przestrzeni kosmicznej, z ta ró?nic?, i? ja skry?em si? w poziomie mentalnym. Wystarczy?o to, by cale zaj?cie sta?o si? dla niej niewidoczne.
Zjawisko wnikania w odmienne warstw rzeczywisto?ci mog? sta? si? przyczyna pozornej utraty po??czenia mi?dzy osobami poza cia?em. Conhita mnie widzia?a stoj?cego w bezruchu a ja zamiast niej kogo? ca?kiem innego.
Ro?nica taka by?aby wspania?ym pretekstem do sceptycznych komentarzy, i? opisuje kolejna bzdur?, staraj?c si? usilnie potwierdzi? realno?? spotkania z Conchita. Rzeczywi?cie tak to mo?e wygl?da?, ale jedynie dla nieuwa?nego obserwatora. W moim wypadku rozbie?no?? relacji wynik?a z rozgrywania si? akcji w odmiennych warstwach. Mo?emy je zmienia?, nie rejestruj?c i? to robimy. To by wyja?nia?o wielo?? napotykanych istot , stoj?cych w bezruchu w ciele astralnym oraz zachowanie si? ?pi?cych cia?, szybuj?cych niby bezmy?lnie w otaczaj?cej nas przestrzeni. One cho? stoj? w bezruchu, mog? ?nic na wewn?trznych monitorach.
Analizuj?c brak precyzyjnych potwierdze? wspólnego ?nienia, zauwa?y?em i? poza tym wnikaniem w odmienne warstwy, mo?e wyst?pi? równie? odczytanie przez nas zdarze? z ?ycia partnerów spotkania. Mog? to by? ma?o istotne szczegó?y , które winno si? szczególnie dok?adnie analizowa?. Ich brak wyra?nego zwi?zku zniech?ca, czyni?c relacje nieprawdopodobna.
Ale? W?a?nie , podam przyk?ady , które cz??ciowo obja?ni? ich unikatowy charakter, co mo?e si? wam przyda? przy analizach wspólnego ?nienia.
Ogl?daj?c film zaskoczy? mnie bohater filmu, przewracaj?cy si? na motocyklu , sun?c dalej pod rozbijaj?ca si? ci??arówka. Par? dni potem przy?ni?em si? koledze ( Pieczywo) , w taki w?a?nie sposób hamuj?c ten pojazd. Innym razem dosta?em krówki w prezencie, objadaj?c si? nimi ca?y wieczór. Wkrótce wyczyta?em relacje znajomej (Rugwa )i? rozdawa?em w ?nie krówki. Gdy po deszczu spad?y z drzewa wszystkie papierówki, to obieraj?c je wieczorem ?a?owa?em i? nie rozda?em ich znajomym. Nast?pnego wyczyta?em na forach, dnia i? podje?d?a?em pod domy Conchity ci??arówka pe?na papierówek ch?tnie je rozdaj?c.
Siedz?c u siostry w ogrodzie zawiesi?em uwag? na wisz?cych prze?cierad?ach na sznurze. Wprawi?y one mnie w zdumienie, du?a powierzchnia, jakby wci?gaj?c w za?amanie przestrzeni w otoczeniu pe?nym zieleni. W tym dziwnym stanie zamar?em w bezruchu, obserwuj?c dynamik? i napi?cie kolorystyczne bia?ych, faluj?cych plam. Zmieni?em na chwilk? stan ?wiadomo?ci. Zapami?tuj?c to zdarzenie niezwykle precyzyjnie. Wieczorem , przy piwie ze znajomymi, siedz?ca obok mnie Pomara?cza wpad?a w chwilowa zadum?, obserwuj?c wewn?trznym wzrokiem podobnie wisz?ce, bia?e tkaniny. Zrobi?a to spontanicznie, w czasie rozmowy ze mn?. Dlaczego opisuje takie przypadki? Otó? zauwa?y?em, i? nie wa?no?? naszym zdaniem zdarze? odgrywa dominuj?c? role w rozgrywaj?cej si? fabule snu a stan ?wiadomo?ci w którym zapisujemy zdarzenia. W moim wypadku ?ni?y mi si? chwile z filmów, czy rozwija?em w ?nie momenty z ?ycia prywatnego , w których co? mnie szczególnie zafrasowa?o wywo?uj?c zmienne stanu ?wiadomo?ci. Opisa? go mog? jakby zawieszenie uwagi na zdarzeniu, z zanikiem os?dy. Samo zdziwienie, bez autorefleksji, tak jakby te okoliczno?ci szeregowa?y wspomnienia ,uk?adaj?c ich kolejno?? w hierarchii wa?no?ci w przysz?ych snach. Ten stan winien dawa? wspaniale rezultaty przy programowaniu w?asnej ?wiadomo?ci. W takim stanie b?dzie prawdopodobnie mo?liwe usuwanie uzale?nie?. ?wicz?c przed laty, ze znajomymi wspólne ?nienie, nie komentowa?em ich w taki sposób, pozostawiaj?c ich interpretacje na pó?niej. Zwi?zek tre?ci wspólnych snów, by? trudny do postrze?enia, by? chaotyczny, zahaczaj?c jakby bokami o nasze wspomnienia- skojarzenia, co dawa?o sceptykom doz? pole do kpin. Teraz jednak uzupe?niam je moimi komentarzami, nabieraj?c pewno?ci i? te peryferyjne wspomnienia uczestników , zapisane w odmiennym stanie ?wiadomo?ci determinowa?y nasze wspólne sny. To w?a?nie przez nie, mieli?my tyle utrudnie? w interpretacji, spotka?.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciciak
post 30.08.2017 - 21:09
Post #144


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 39

Notatnik


Jeszcze inny stan ?wiadomo?ci uda?o mi si? uzyska? kilka lat temu, a by?o to tak:

po kilku dniach postu,
nad ranem wykonywa?em technik? "koncentracja-przy?ni?cie",
po jej wykonaniu uda?o mi si? poby? krótko ?wiadomie w astralu,
ale z uwagi na wp?yw poszczenia na cia?o fizyczne zachowa?em si? troch? inaczej ni? zwykle.
Zamiast le?e? - to w chwili powrotu z astrala, natychmiast, p?ynnie i bez ?adnej zw?oki i niezwykle ostro?nie wsta?em i zacz??em i??.

Co by?o w tym niezwyk?ego?
- W trakcie kilku kroków jakie zrobi?em, czu?em moj? przestrze? (to raczej nie chodzi o powietrze) wokó? siebie w odleg?o?ci tak mniej, wi?cej na wyci?gni?cie r?ki. I czu?em, ?e ta przestrze? jest cz??ci? mnie, jest mn?.

Przesta?em to czu? w momencie, gdy zacz??em przesuwa? moj? uwag? z tego czucia tej przestrzeni na inne zewn?trzne czynniki. Gdybym wiedzia?, ?e tak ?atwo to poczucie odejdzie i ju? nie wróci, to koncentrowa?bym si? na czuciu tej przestrzeni bardziej i nie absorbowa? czynnikami z zewn?trz.

Do dzi? by?o to jedn? z moich najg??biej skrywanych tajemnic.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki ciciak za ten przydatny wpis:
Zbyszek
Zbyszek
post 01.09.2017 - 07:11
Post #145


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


nie ma co skrywac, a opisywac. Jak dla mnie Ciciak to postrzeganie z eteryka. Cialo to jest juz troche rozmazane w konturach, polaczone z przestrzenia . Jest rowniez jakos jego czescia , stad to poszerzone odczuwanie, poza swoja powierzchnie. Czarodzieje tak maja:)) Bioterapelci cwicza ten stan . Sa tacy co bedac w ciele fizycznym, dostrajaja sie jakos do roznych swoich cial, Wtedy maja poszerzona percepcje o te doznania , ktore sie w tych poziomach najbardziej odczuwa. Jakby siepodlaczyc do astralnego , to odczuwa sie bardziej emocje i postrzega mysloksztlty. Ci co w mentalnym buszuja , maja wzmocniona telepatie. Dobrze by tak miec wszystkie te polaczenia do dyspozycji, ale by nie wciagalo nas za bardzo, bo ludzie wariuja, nie mogac sobie poradzic z natlokiem odczuc i ich interpretacja. Ten opis powrotu do normalnosci, poprzez koncentracje na konkretnych doznaniach wartwy fizycznej jest jedna z metod odcinania sie i powrotu do fizycznej swiadomosci. Gdy mnie wciagalo za bardzo , to bralem sie za prace fizyczna, wtedy mnie odstrajalo od cudowania i dostrajalem sie dobrze do fizyka.
Gdy sie ktos dostraja do ciala przyczynowego, cechuja go spora madrosc, jest rozwazny, trzyma dolne poziomy na wiezi, malo podlegajac emocionalnym zawieruchom. Gdy sie udaje mu utrzymywac w kolejnym poziomie ATMA-Jazn, ma wzomcniona swiadomosc, silnie odczuwa jazn, ale najwieksza atrakcja jest mozliwosc dotarcia do swiatla jazni. Cos sie swieci w umysle, jakby patrzac mialo sie wszystko jasniejsze w oczach. Dochodzi do tego poczucie zadowolenia, jakas wewnetrzna radosc. Na takie stany mowia iz Jezus zagoscil w sercu. duch swiety lub atma sie rozjarala.
Co rowniez jest ciekawe im nizej tym mniejszy wglad w gorne poziomy umyslu a im wyzej tym ma sie wieksza perspekytwe we wszystkie , jakby z gory bylo wiecej widac w calosci.
Koncentracja na sercu Jezusa daje duzo satysfakcji, ale pomijajac dolne poziomy czlek moze stac sie natarczywy i wymusza na innych , by wlasnie pchali siena sile do tego poziomu jazni, tak wspanialego zrodla satysfakcji. . Tak mialem z moja mama. Nie dostrzegala dolnych poziomow, choc swiecilo sie jej jak w sloncu. Schodzilo w nia swiatlo . Nieporadna interpretacja uczynila z niej upierdliwa doradczynie, ktora niezle dawala do wiwatu swoimi porad.
Dolne poziomy swiadomosci byly dla niej swiadectwem obecnosci czarnego ksiecia, diabelskich mocy, I nie szlo sie dogadac.
Niby swiatlo w jazni a jak interpretacja szwankuje to mozna rozbic calosc o parapet.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
Isabel Martin
Zielarz Gajowy
post 01.09.2017 - 22:43
Post #146


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 6184



Bez dostrojenia do cia?a fizycznego wszelkie eksploracje b?d? mia?y "defekt". Tak mi si? wydaje. Cia?o to punkt wyj?cia. Kotwica.

Stany ?wiadomo?ci s? nie do poj?cia. Jest ich zbyt wiele. Paradoksalnie nie ma ?adnego lub jest jeden czyli ten bóg:) Bóg, Mi?o??, Jedno??, Tu, Teraz zas?oni?te uruchamiaj? my?lenie czyli rozdwojenie a wtedy pojawia si? bo musi problem. Problem, który uruchamia cykl narodzin i ?mierci.

Jak to jest by? nie narodzonym?

Kwestia dostrojenia? Roz??czenia? ?ycia?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 07.11.2017 - 11:30
Post #147


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 984

Notatnik


Jak rozpozna? , czy w ?nie odwiedzaj? nas nasi bliscy?
?nimy na par? sposobów. Cze?? z nas ?ni mentalnie, marz?c w ciele fizycznym. Nie trzeba wychodzi? z cia?a fizycznego w takim ?nie, ani ?adne z cia? subtelnych nie musi nas opuszcza. Sny s? takie najcz??ciej ?le zapami?tywane. ?nimy to co nam na sercu le?y , albo si? w umy?le przewija jako wa?ne. S? one uwik?ane w nieczytelne symbole wspominaniem i analizowaniem tego co nas trapi lub interesuje. Pomimo pal?cej próby rozwi?zania problemów, to zostaj? nam jedynie ma?o u?wiadamiane wnioski, które z trudem przedzieraj? si? potem do dziennej ?wiadomo?ci.

Czasami opuszczamy duchem cia?o fizyczne, wtedy obrazy mog? by? widoczniejsze. Bierzemy odzia? w jakich? spotkaniach, w miejsca do których zaw?drowali?my. Akcje w nich mog? by? dobrze rozbudowane i mo?na potem nawet potwierdzi? tre?? snów z osobami, które bra?y w nim udzia?. Trudno?ci? w tych snach jest jednak zapami?tanie osób które nam si? ?ni?y. Po obudzeniu tracimy najcz??ciej pami?? nocnych przygód. S? jednak osoby, które ?wicz?c zapami?tywanie snów, staraj? si? zaraz po obudzeniu utrwala? to co w nim zobaczy?y. To intensywne pragnienie zapami?tania, umo?liwia im przypominanie ulotnych, ?nionych wspomnie?.
Wizyty duchów s? odmiennym rodzajem snów. Kto? przychodzi do nas w duchowej postaci, najcz??ciej w ciele astralnym , staja? naprzeciw nas. Zostajemy obudzeni na chwilk? i postrzegamy jgo niefizycznymi zmys?ami. Dobrze si? wtedy zapami?tuje obraz wraz ze szczegó?ami. Sen taki trwa najcz??ciej chwile, gdy? wkrótce ze zdziwienia tracimy dostrojenie do umykaj?cych obrazów.
Par? razy w ciele fizycznym odwiedza?y mnie duchy i obserwowa?em ?wiadomie, jak takie spotkanie przebiegaj?.
Jak to si? odczuwa?
W u?amku sekundy traci?em po??czenie z cia?em fizycznym i wyciszaj?c postrzeganie zmys?owe zag??bia?em si? w umys?. Przestrze? traci?a fizyczne parametry; Najcz??ciej ?ciany natychmiast znika?y i robi?a si? wolna przestrze? naprzeciwko mnie. Obserwuj?c nowe ?rodowisko, g?owa, przekr?ca?a si? samoczynnie w stron? sk?d kto? przyby?. W bezbarwnej, mlecznoszarej przestrzeni pojawia?y si? kolorowe osoby, obserwuj?c mnie z odleg?o?ci paru metrów . Najcz??ciej m?odsze i ?adniejsze. W chwili zdziwienia, niestety traci?em dostrojenie i odzyskiwa?em percepcje fizyczna. Ku mojemu rozczarowaniu czar wizji pryska?,. Maglem ju? niestety tylko s?ysze? dalsza cze?? spotkania, jakie? wyja?niaj?ce komentatorze. Czasami wewn?trzny t?umacz podszeptywa? mi s?owa, jakby w mojej powierzchni jestestwa pojawi?a si? jaka? osoba. Chwilk? potem , staraj?c si? sobie przypomnie? te podszepty, rozbudza?em interpretatora, okr??nie domy?laj?c si? dalszej cz??ci dialogu. W tym momencie by?em ju? sam, nie b?d?c pewnym, czy s?yszane s?owa s? moja nadinterpretacj?, czy kolejn? wypowiedzi?, wizytuj?cych mnie bezcielesnych duchów.
W chwili , gdy otwiera?em oczy fizyczne , traci?em po??czenie. Rzeczywisto?? nabiera?a fizycznych parametrów, w których ?ciany twardo okre?la?y przestrze?. Nie by?o ju? tej szarej my?lo- czuj?cej przestrzeni, postrzegalnej na wskro?.
Warte uwagi jest okre?lenie dok?adniej tej dziwnej przestrzeni ,w której obserwuje si? duchy. Obowi?zuj? w niej podobne zasady jak w ?wiecie fizycznym. Widzimy to co chcemy. Pomimo, i? przybywa wi?cej osób, to mo?emy obserwowa? ka?d? z nich osobno, trac?c pozosta?e z pola widzenia. One mog? sta? si? niewidoczne, gdy my kierujemy uwag? na jedn? z nich. Dzieje si? co? podobnego ,co robimy w ?wiecie fizycznym.
Gdy obserwujemy rzeczy na stole, szukaj?c jaki? przedmiot, to cala tafla sto?u staje si? dla nas nieistotna. Gdy uwaga zaj?ta jest rozpoznaniem szukanego przedmiotu, to nie postrzegamy ca?ym polem a jedynie wybiorczo, Pomimo, i? w przestrzeni znajduje si? mnóstwo rzeczy, to widzimy tylko to czego szukamy. Tak samo dzieje si? w planie duchowym. Stad tez powszechnie si? uwa?a, i? wizje s? tworem fizycznego umys?u, nie przypuszczaj?c i? mo?e by? odwrotnie. Na tym przyk?adzie mo?na zaobserwowa? jak nasz duch przenosi duchowe umiej?tno?ci w ?wiat fizycznej materii, jak jego percepcja kszta?tuje nasze postrzeganie zmys?owe.
Jak nabra? pewno?ci i? zaproponowana prze ze mnie kolejno?? jest prawid?owa?
Ku temu oczywi?cie s?u?y najlepsza metoda prób i b??dów, testowanie. Nale?y obserwowa? postrzeganie, porównuj?c je w obu planach egzystencji, tej fizycznej jak i tej duchowej. Nale?y szuka? dowodów i potwierdze?. W?a?nie takie spotkania duchów , czy ?yj?cych osób poza cia?em fizycznym mog? nam tego dostarczy?. Nic ?atwiejszego jak spyta? potem wy?nionego znajomego, czy co? mu si? przy?ni?o. Gdy trafimy na partnera zapami?tuj?cego sny, weryfikacja staje si? ju? osi?galna.
Przypomnijcie sobie dok?adniej jak w ?nie ( spotkaniach) kszta?tuje si? dekoracja i sama przestrze?. W?a?nie w takiej chwili, gdy pojawia si? obraz, mo?na zaobserwowa? autentyczno?? wydarzenia. Gdy jeste?my wprawieni na jawie lub w ?nie w trans, to obraz jest niezwykle wyra?ny, gdy? zosta? ukszta?towany ze wspó?udzia?em odwiedzaj?cych nas osoby. Cho? t?o cz?sto nie istnieje, przybieraj?c odcienie szaro?ci, to mamy dobre dostrojenie do ?nionej, duchowej przestrzeni.
Tak mamy najcz??ciej po ?mierci,. ;)))
Wa?ne jest równie? to, i? mo?emy swobodnie porusza? punktem uwagi, obserwuj?c i ocenia? widzian? posta?. Znaczy to, odzyskali?my wystarczaj?co duchowa ?wiadomo??, by co? zaobserwowa? w odmiennym poziomie rzeczywisto?ci . ?wiadomo?? ta zosta?a rozbudzona samym zdarzeniem. Cho? ci?gle si? co? w tym duchowym planie dzieje, to jednak, by nas tam zaci?gn??o- obudzi?o potrzebujemy silnych bod?ców. Gdy pojawi si? kto? lub co? wa?nego, to otwieramy duchowe oczy w?a?nie tam , gdzie si? co? dzieje, w tej warstwie rzeczywisto?ci w której si? co? nagle zmieni?o.
W przypadku halucynacji dzieje si? w?a?ciwie podobnie. Nadwra?liwe osoby wizualizuj? w?asne wizje w tym samym poziomie rzeczywisto?ci, w których wizualizuj? si? nam duchy. Jest to ten sam poziom, w którym tworzymy my widziane formy jak i równie? same duchy.
Jak postrzec ró?nice?
Jak zdoby? pewno??, i? podgl?damy nasze projekcje a nie projekcje spotkanego ducha. W obu przypadkach obrazy zostaj? ukszta?towane z modeliny astralnej, szarawej, elastycznej substancji. Okre?laj? je takie same zasady kreacji dla zywych jak i zmarlych. Rozpostarte s? na takim samym p?ótnie. Jednak, cho? tym samym p?dzlem namalowane, to wykonane inn? r?ka. W odmiennym charakterze obrazu znajdziemy jego autora.
Jest jeden jeden szkopu? w spotkaniach wszystkich istot, co mo?e by? czasami zaskakuj?ce dla zmar?ego. Gdy go obserwujemy ?wiadomie, to przekszta?camy jego form?, naszymi wspomnieniami o nim.
Gdy spotka?em nie?yj?c? od lat mam?, to wklei?em jej na g?ow? czapeczk? moherowa, Pog?adzi?a si? po g?owie , rozpoznaj?c co na niej si? pojawi?o. Cioteczk? niestety troch? rozci?gn??em ,gdy? wydala mi si? za niska. Uros?a mi w oczach jakie? 20 cm. Dostrzeg?em w niej zdziwienie, czyzby zaskoczona?.
Obie siostry pojawi?y si? naprzeciwko mnie, w chwili gdy, ostania, ?yj?ca z 9 sióstr trafi?a w?a?nie do szpitala. Liczmy si? z tym, i? my tez dekorujemy zmar?ych i to co o nich wiemy, mo?e si? zamanifestowa? przy spotkaniu. Nie oznacza to koniecznie, i? znane jedynie nam wyobra?enia o kim?, mog?ce si? zamanifestowa? w takiej formie, musi by? naszym majakiem. Mo?e ozacza?, i? udekorowali?my troch? czyjego? ducha.
Nielubiane a nawet znienawidzone osoby, napotkane w ?nie, dostaj? od nas znacznie wi?cej, nawet to czego by nie chcia?y dostawa?. ?ywi maja moc obrzydzenia im dalszej egzystencji lub upi?kszania mi?ymi wspomnieniami. Opinia o nas , nie maj?ca zbyt du?ego wp?ywu na nas, w naszym obecnym ?yciu, wspó?decyduje o naszym dalszym losie. Dotyczy to te osoby, które po ?mierci staraj?c si? zmieni?, s?ysz?c komentarze ?ywych o sobie. Co?, co za ?ycia umyka?o ich uwadze, staje si? niezno?nie dr?cz?ce.
Jest rozwi?zanie z takiej opresji. Mo?na pozby? si? trzymaj?cego nas w strefie uczu? cia?a astralnego, szybuj?c w kolejna, mentalna warstw? rzeczywisto?ci. Oznacza to równowag? emocjonalna goszcz?c? w strefie ?wiat?a duchowego. . Staje si? to jednak mo?liwe, tylko przy wzro?cie umiej?tno?ci fazowania si? w wy?sze stany- poziomy ?wiadomo?ci. By to jednak nast?pi?o, konieczne jest wytarcie zadr?czaj?cych do?wiadcze? o których b?d? nam przypomina? ?ywi. Osi?gniemy to, przerabiaj?c nauki, lekcje uszlachetniaj?ce nasz charakter.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Zbyszek za ten przydatny wpis:
MarcinM, Zielarz Gájowy

9 Stron V  « < 5 6 7 8 9 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park