Rachab's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

9 Stron V   1 2 3 > » 
entry 29.03.2014 - 13:29
Ktoś mi kurwa grzebie palcem w dupie... no KURWA MAĆ!!!
Potem całuję się ze szczurem....
no KURWA!!! WYPIERDALAJ Z MOJEGO ŻYCIA>>> ZE MNIE!!!!!!!!!!
I jeszcze pod kołdrą chodzą myszy, a ja się nie mogę ruszyć, bo mnie pogryzą jak je zgniotę...
NO SPIERDALAĆ!!!
CO SIĘ DZIEJE!

entry 17.05.2012 - 23:36
nom:)to mam swój powrót...

dobre tripy:)

w warszawie na festiwalu teatrów świetne pozytywne tripy... Np znów spotkałam, ale tylko uśmiechali się

trip zzaczęłam o 12, ale skumałam się, bo na 14 próba generalna spektaklu przed występem na festiwalu prolog w wawie no to o 13 skończyć trza by dojechać, bo to wawa przed euro to pewno z godzinkę się jedzie, więc jak tripazakańczałam, to tylko 3 próby to wejścia w fizykal i skupienie i tadadam i jestem tu:)\

good trips ale always good trips

Pozdrawiam:)

entry 09.05.2012 - 12:28
Ale co to znaczy?
Dziś ustawiłam budzik na 5:45. Chciałam iść na basen, a mój współlokator wychodzi zawsze o 6:30 no i chciałam iść gdyby nie fakt, że kładłam się o 2 w nocy w domu. więc nieświadomie wyłączyłam wszystkie budziki przed 6 a ten ostatni o 6:15 wyłączyłam stwierdzając, że muszę, ale to muszę się wyspać. no i o 10 dom się budzi... obok mnie śpi współlokatorka M. no i kolega robiący z nią w nocy gofry kolega T.
dom się budzi, zegar pieje, pora wstać
ale czy na pewno
ja osobiście zostałam obudzona i nakryłam się poduszką na łep. M. zrobiła mi zdjęcie, bo podobno wyglądałam jak w kapeluszu i zdjęcie pamiętam... T> rozmawiał przez telefon, a ja myślę sobię "jeszcze 20 minut mamo"
no to leżę, ale jakoś tak mi dobrze... może wyjdę po długim czasie niewychodzenia, niechcenia i badtripów.
no i siup... podnoszę cielsko, ale fizyczne,,, niedostrojona... cholera


podnoszę się znow niedostrojona, świata nie widzę,,, ciężar kołdry
dotykam powietrze... drży, czy to ja drżę...
obracam się na bok... czuję dwa ciała
jedno jak kłoda spokojne i normalne... nic się nie dzieje
nie mam wzroku
gdzie ten obraz
przetoczenie na plecy
gdzie moja wizja... podgląd!!! MOJE OCZY
leżę na brzuchu w poprzek łóżka...

JEST ŚWIAT widzę...
mój pokój, okno... współlokatorka M krząta się po pokoju.... T jeszcze w łóżku i wstaje... wychodzi
słysze głosy i chcę podróży

NP w postaci podobnej do M przed oknem patrzy na mnie i zaprasza... ale jest wielka chyba ze 30m wzrostu. zaprasza... podaję jej rękę i jak nigdy nic wychodzę przez okno na balkon, ale już jest wszystko normalnej wielkości.

Za oknem świat jak po wojnie... widzę front z ognia... drzewa i domy palą się
tornada
a tam jeszcze nietknięty świat..
NP: "choć polecimy"
ale jak? nie pamiętam jak się lata nie umiem, ale umiem... robiłaam to
podaję rękę i chwila przypomnienia i już lecimy
za nisko!!! W GÓRĘ! w strone świata co jeszcze nie spłonął... widzę ogień i zachmurzone niebo burzowe... deszcz... potrzebny deszcz, ulewa to ognień zgaśnie.
ręka w górę... skupienie, ale ja to umiem... błyskawice i deszcz spada... ocaleje,

"Co trzeba zrobić by to przestało"
NP"trzeba wylać wodę święconą"

Ala pamiętaj, ale co to znaczy?

lecimy w strone nieruchomego tornada...
chwile, ale tornado wciąga... lecimy obok, i zaczyna wciągać... opór odlećmy... udało się
sala ludzie... hmmm tańczą... ściana... a możeby w ścianę... umiałam to zrobić.

korytarz... na korytarzu zdjęcia produktów... zapamiętaj nazwy... poprzekręcane nazwy... perfumy fugo... a nie hugo? a to się M w realu uśmieje jak jej opowiem.... nie zapomnij Ala nie zapomnij...

/////////////
czy mogę wrócić
test... nogi mam... wracam, wizja się rozmywa
mogę
szybko wyostrzyć wizję
jestem tam
ok//////

ręka na ścianę zmienia materie ta poddaje się jak ciasto. przejdźmy... NP idzie ze mną... dalej ludzie, puste korytarze, sale... chorzy... dużo chorych, zdeformowanych ludzi, ale mogę was wyleczyć... pierwszy patrzy na mnie... myśl, ręka... zdrowy, drugi, trzeci, leżący... zdrowi... patrz a się na mnie nie wiedząc co zrobiłam, w ścianę... choć, idziemy dalej... M idzie ze mną
sale małe rozpadające się z pułapkami... to ściana się zwęża to młot miażdży... idziemy...
spotkanie z kolegą S
S"cześć"
ja"wyszedłeś"
S tak. Czytałem w internecie no i jestem"
ja"ty cwaniaku"
M z nami idziemy...
może by tak odrobinę miłości... namiętności... S myśli o tym samym... z tego dzieci nie będzie
Gybimy NP w postaci M... zostawiamy ją w pokoju i sami do innego.
Całujemy się, blisko... odrobinę miłości, odrobinę ciepła, trochę ciepła, trochę miłości... blisko,blisko, przytul mnie. czy tak dużo w życiu chce? chce być potrzebna, być kochana, być tu... skoro chcesz mi to dać, a ja tobie, to czemu się nie rozumiemy, coś tu nie pasuje... tak nie wolno, ale tu zero ograniczeń... tylko w naszych glowach, sami sobie je tworzymy, ale blisko, nie idź, ja tego chce ii ty ty pruderyjny bęcwale! nie idź... decyzja... wracamy nic się nie stało... skoda, a może nie... jednak szkoda
ogień namiętności tli mi się w duszy, w serce woła szałem. stoję i przeczesuję w zakłopotaniu włosy... nic się nie stało to czemu mi żal? Maniana... nie trzeba wracać, a może nie...chce blisko... nie możemy... wracamy. ściana się wali, trzeba wrócić okrężną drogą, aleto jak Qbe więc nie wiem czy odnajdziemy NP...

2 sale i jest czekatam gdzie ją zostawiliśmy... nie krzyczy nie warczy, a to mój anioł

może dobrze... ale żal
żal za czym
nie mogę sobie tu rekompensować braków z ciepła. tu i teraz nie nadrabiaj... nie dane to nie bierz... NIE POŻĄDAJ!!!!!!

Sala wróciliśmy na balkon...
S podziwia ze mną widok na tańczących ludzi na wysepkach...
każdy tańczy, cieszy się
jest BAL
więczego mi żal

Zapomnij!

JA: zatańczymy
S: ale jak? nie ma tu schodów
NP zleciała i kręci się miedzy duszami
JA: zlecimy!
S: nie umiem
JA: nauczę Cię... daj rękę
krótka lekcja instruktażowa z krzesłem... wychyl się i UWIERZ!!!
w materialnym świecie też by ytak bylo gdyby nie glupia wątpliwość że nie umiesz, bo materia, ma kształt, ciężar...
uczą cię tego... wbijają do głowy

a może M lubi tańczyć... ona jest tanczerką uczy tańca... to NP M też... sprawie jej radość
widzę kolesia na parkiecie z daleka... niech się zmieni w jej wymarzonego partnera... zmieni się
zmienia
widzę kobietę... co jest!?
wysiłek...
nadal kobieta
piękna, ale kobieta
MĘŻCzyzna musi być... do tańcz facet!
jest
ale garnitur...
po co te głupie wzory...
okaleczam... nie chce tego, czemu nie ma garnituru, gdzie są ręce
M jest obok
NPM: co ty robisz..
JA: dla Ciebie do tańca
nie no dowaliłam
zmieniam czjąś duszę... czemu?
podchodzi Mężczyzna
włosy czarne, falowane, za ucho
"zaczarowałam nie tego"
ona idzie z tym 2gim
ech... dowaliłam... żyj jak chcesz.
nie


kształtt, materia
świat
blisko mnie
ciepła
miłości
nie w głowie
w duszy
z duszy
czemu tak ciężko łatwo jest się ze sobą godzić


WRÓCIŁAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

entry 17.05.2011 - 09:57
PIsk w uszach... urwany film i nie da rady panować... zaciera mi się real i kilka światów... Nie wiem co się dzieje.

entry 15.05.2011 - 22:27
Wczoraj po 2h snu siku i do łózia dalej... świadomość od zanięcia do obudzenia to rzecz bezcenna... polecam wszystkim. Cudo...
Zobaczmy, czy dziś się uda...
No to hop i siup:)

9 Stron V   1 2 3 > »