oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

9 Stron V   1 2 3 > » 

Negai1
Napisane: 12.07.2019 - 07:34


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Wiem, sama wciąż analizuje ten temat. Wiem także że nasz mózg lubi sobie pewne rzeczy dopowiadać, ale nieraz ciężko jest zaprzeczyć w tak dziwny, ,przypadek". Tutaj akurat opoweidziałam historie losowania, oczywiście to mógł być przypadek ale bardzo dziwny, tym bardziej że moje przeczucie wiedziało już dawno temu że oddział A zostanie zamieniony na X :D. I to też jest zastanawiające. Kwestia zaglądania w przeszłość odbywała się u mnie w trakcie prób analizowania poprzednich wcieleń, niestety prócz jednej sytuacji nigdy nie byłam ,,nikim wyjątkowym" więc ciężko stwierdzić czy np. pewne fakty historyczne się zgadzają, bo nikt o mnie wówczas nie pisał :D Ale zgadzały się często szczegóły które w takim śnie/transie wydawały mi się dziwne, a jednak potem okazywało się że dla danego kraju i danego okesu było to charakterystyczne.

Można oczywiście uznać że kiedyś to przeczytałam gdzieś i mój mózg to nałożył na tą wizje, ale ja świadomie o tym nie pamiętałam. Dlatego ponieważ tak ciężko to sprawdzić, zajełam się właśnie doglądaniem przyszłości. Ale tylko swojej żeby nie było, okazuje się że sprawa jasnowidzenia jest prostsza niż nam się zdaje, i każdy ma ją w zasięgu ręki. Wystarczy świadomy sen, głęboka faza snu i dobrze zadane niezbyt ogólnikowe pytanie zadane w strone Wyższej Jaźni (bo potem nadmiar informacji może nam się pomieszać, tym bardziej że bywa że nagle zakłócają jakieś szumy lub inne nieprzyjemne dźwięki)

Czy dziedziczymy predyspozycje? Być może, ale teraz chyba i tak ciężko to stwierdzić. Ja wiem tylko że moja babcia kiedyś widziała duchy i mi w czasie w którym dużo medytowałam też udawało mi się widzieć różne inne energie na jawie. Ale czy to dziedziczenie? Uważam że to bardziej chodzi o pewien aspekt doświadczania (tego że wgl. chcemy czymś takim się zająć) niż właśnie sprawa genetyki. Jasnowidzenie to chyba taki pstryczek który czeka po prostu aż ktoś go włączy. A większość ludzi nie włącza go, bo ich to nie interesuje, albo po prostu nie wiedzą gdzie ten włącznik się znajduje.
  Forum: Zaawansowany Mentalnie · Podgląd postu: #1054524 · Odpowiedzi: 8 · Wyświetleń: 2,111

Negai1
Napisane: 06.07.2019 - 09:15


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Ciekawe jest to co mówisz. Kiedyś w śnie pytałam właśnie o to, jak bardzo daleką przyszłość jesteśmy w stanie jako ludzie przepowiedzieć. Dostałam odpowiedź że tylko tą najbliższą. Ale to raczej niewystarczające stwierdzenie, bo dla każdego najbliższa może oznaczać coś innego- dla jednego kilka dni, innego miesięcy, a jeszcze dla kogoś innego najbliższa przyszłość to cale jego przyszłe życie. Jestem ciekawa czy ktoś jeszcze zainteresowany snami badał dokładnie możliwości prekognicji. Jedno jest pewne- w snach jest to trochę łatwiejsze, bo mózg działa wtedy inaczej niż na jawie, ale na jawie też jest to możliwe (sama mam kilka takich sytuacji na koncie).
  Forum: Zaawansowany Mentalnie · Podgląd postu: #1054521 · Odpowiedzi: 8 · Wyświetleń: 2,111

Negai1
Napisane: 05.07.2019 - 13:47


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Witajcie :) Już od wielu lat zajmuje się sprawą przewidywania przyszłości. W zasadzie nie robie tego dla samego faktu tego przywidywania, ale po to by w ten sposób móc fizycznie upewnić się o duchowym wymiarze naszej rzeczywistości. Muszę powiedzieć wam, że gdyby nie doświadczenia (ze snów, jawy, w trakcie medytacji) prawdopodbnie byłabym dzisiaj zupełnie inną osobą. Ale wiem także że TU i TERAZ nie jest możliwym bym była inna, bo tak już po prostu jest :D

Opisywałam na tym forum chyba już kilka doświadczeń związanych z przepowiadaniem przyszłości, ale ostatnie kilka miesięcy było bardzo intensywnym momentem zgłębiania przeze mnie tej tematyki. Ostatni rok był bardzo stresujący, bo przygotowywałam się do jednego z najważniejszych egzaminów w moim życiu. Był nim egzamin zawodowy (już jestem po), który składał się z części teoretycznej oraz praktycznej (na jednym z 6 oddziałów). Wiedząc że zdarzało mi się przepowiadać przyszłość, w trakcie jednego z LDków jakoś ponad pół roku temu postanowiłam zapytać o tą sprawę. Powiedzmy że miałam do wyboru (te pół roku temu) 6 oddziałów- A,B,C,D,E,F z czego bardzo nie chciałam trafić na oddziały A i B (wynikało to z wymagającej komisji, najwyższego stopnia niezdawalności i po prostu specyfika tych oddziałów mnie nie interesowała). Ale wybór oddziału miał się odbyć dopiero za ponad pół roku na drodze losowania, dlatego w jednym z moich snów gdy zdobyłam świadomość zapytałam moją Wyższą Jaźń o to co wylosuje. Warto także zaznaczyć że sen toczył się na jednym z przystanków tramwajowych prowadzących do szpitala z oddziałem C, dlatego początkowo w tym śnie (już przed zaśnięciem myślałam o tym by przepowiedzieć wylosowany oddział) sądziłam że wyższa jaźń wskaże właśnie oddział C jako ten który wylosuje za pół roku.
-Chcę wiedzieć, który z oddziałów wylosuje na egzaminie zawodowym. -Zapytałam, słysząc wyraźnie w głowie głos mojej wyższej jaźni.
-To będzie oddział X. -Wyższa jaźń podała mi dokładnie nazwe oddziału, ale ja uznałam że coś nie gra. Przecież do wyboru co roku są oddziały : A,B,C,D,E,F a wyższa jaźń wskazałą mi oddział na którym nigdy nie odbywają się egzaminy zawodowe, ale przypomina swoją specyfiką oddziały na które nie chciałam trafić czyli A i B.
-Nie nie, nie rozumiesz. Tego oddziału nie mogę wylosować. To będzie oddział A,B,C,D,E,F? - Dopytałam skrupulatnie wymieniajac oddziały na których mogę mieć egzamin. Od razu tu dodam że jest to cięzkie wymieniać z pamięci nazwy oddziałów, gdy w śnie słabiej działa nasza lewa półkula mózgu.
-Uwierz mi, to będzie oddział X. - Potwierdziła wyższa jaźń. Ja nie moglam w to uwierzyć, straciłam pewność czy rozmawiam z moją wyższą jaźnią. Trochę mnie to załamało, bo tak jak mówie specyfika była taka jak oddziałow A i B.

Obudziłam się załamana. Czas mijał, a ja zapomniałam troche o tym śnie. Chyba po chwili analizy uznałam że to niemożiwe, bo przecież oddział X nie może zostać wzięty do losowania na egzamin. Ale żyłam ze świadomością że wylosuje oddział o tej właśnie, niechcianej przeze mnie tematyce. Minęły miesiące, losowanie zbliżało się. Dzień przed losowaniem na egzamin praktyczny dowiedziałam się, że oddział A został wycofany z egzaminu i zastąpi go właśnie oddział X!!!! Dodatkowo doszły mnie słuchy o niesympatycznej komisji, i ogólnie trudnym przebiegu tego egzaminu przez osoby które miały ten egzamin przede mną. Poszłam na losowanie, wciąż łudząc się że wylosuje co innego. Stwierdziłam że wolałabym nawet wylosowac oddział B aniżeli X, bo kompletnie nie ejstem na niego przygotowana (a egzamin miał się odbyć kolejnego dnia od rana).
Wchodzę do sali, na biurku czeka mnóstwo karteczek odwróconych do góry nogami. Moja promotorka wita sie ze mną bardzo podekscytowana moim losem. Ja widzę karteczke którą chce wylosować, leżała na środku, czekała na mnie. Wiedziałam że to właśnie ją muszę podnieść, wciąż łudziłam się że to będzie oddział B,C,D,|E,F byle tylko nie X!!! Podnoszę kartkę która ,,woła mnie" już od wejścia, promotorka czyta na głos co jest na niej napisane.
-Pani Wiktorio, oddział X!!! - Podaje mi karteczke i zapisuje mnie na liście. Hm.... dlaczego mnie to mimo wszystko nie dziwi? Dlaczego łudziłam się, że wylosuje co innego? Było jedynie 16% szans że ten szajs wylosuje, ale tak po prostu miało być!
-I jak, cieszy się Pani z losu? - Pyta promotorka
-To najgorsze co mogłam wylosować. Chyba nie zdam. - Mówie ząłamanym głosem.
-Och! Na pewno pani sobie poradzi! Wierzę w Panią! - Klepie mnie po ramieniu pocieszająco.
Gdy wróciłam do domu nie mogłam przestać płakać, tka byłam załamana tym losem. Na drugi dzień prawie umarłam ze stresu, dawno nie byłam tak zdenerwowana. Ale myslałam że pójdzie mi znacznie gorzej.

Wiecie co? Zdałam. Ale co się postresowąłam to moje. Teraz analizując cała sytuacje ,,na chłodno", zastanawiam się... czy to na prawdę tak, że wykonujemy po prostu ściśle zaplanowany scenariusz? Być może nie ma to większego znaczenia, bo liczy się po prostu istnienie. Ale to doświadczenie sprawiło, że na prawdę ciężko mi już oceniać czas tak jak przysłowiowy kowalski. To nie pierwszy raz, gdy intuicyjnie wiem co się zdarzy, gdy widzę to co się przytrafia, gdy spotykam ludzi których wpierw wyśniłam. Ale ten los wywołał we mnie tyle emocji... To na prawe dla mnie niesamowite.

  Forum: Zaawansowany Mentalnie · Podgląd postu: #1054519 · Odpowiedzi: 8 · Wyświetleń: 2,111

Negai1
Napisane: 29.04.2019 - 18:03


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Myślę że ciekawy pomysł ale samo drżenie/dźwięki to mogłoby być za malo. To przecież nie jest tak że jak śpimy to świat sie wyłącza by nas nie obudzić. To my wyłączamy się an świat, ale odgłosy z zewnątrz oraz z domu cały czas istnieją, różne światła odbijane od przejeżdżających samochodów itd. Dlatego to musiał być o tyle silny bodziec by kojarzył się z świadomością np ,,mam świadomy sen" wypowiedziane odpowiednio cicho ale nie za cicho, i odpowiednio często .Jednoczesnie zależnie od tego w jakiej fazie snu (Czy głębokiej czy płytkiej) bylibyśmy moglo by to spowodować brak reakcji, wzmożoną reakcje w postaci nagłego przebudzenia lub odpowiednią reakcje w postaci częściowego przebudzenia i rozbudzenia świadomości w śnie. Dlatego to wszystko kwestia odpowiedniego ustawienia i tego, że na każdego ta aplikacja działałaby lepiej lub gorzej. Być może konieczny byłby okres przygotowawczy w postaci kilku nieprzespanych nocy by przystosować się do tego dźwięku ,ale również nie przyzwyczaić. I np. on powinien pojawiać się mniej więcej co godzinę lub półtora, w sumie ciężko mi stwierdzić dokładnie bo fazy snu też się róznie zmieniają.

A co do aplikacji to jest bardzo fajna myśle że ją sobie zainstaluje, bo sam fakt korzystania z takiej apki mógłby zmotywować mózg do pamiętania o świadomym śnieniu ;)
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1054498 · Odpowiedzi: 3 · Wyświetleń: 671

Negai1
Napisane: 29.03.2019 - 19:42


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


No ostatnio tematyka OOBE troche umarła ;)
Ale osobiście nieraz wchodzę, a lubie odpowiadać. Tylko czasami mi sie zapomina na kilka tygodni o tym miejscu :D
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1054462 · Odpowiedzi: 6 · Wyświetleń: 767

Negai1
Napisane: 08.01.2019 - 20:34


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Witaj :D To prawda, to może być częsty problem. Polecam medytacje bo podwyższa wibracje i sprawia że sny oraz OOBe stają sie wyraźniejsze. Poza tym nie martw sie tym, metoda z pocieraniem rąk itd może być dobra ale najważniejsze to zachować spokój lub np. wyrazić intencje przeniesienia się do jakiegoś fajnego miejsca. Czasem wystarczy po prostu nieco dłużej zachować świadomość i poczekać, a obraz powinien zacząć sie powoli pojawiać ;)

Pozdrawiam i życzę owocnych doświadczeń! :)
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1054379 · Odpowiedzi: 2 · Wyświetleń: 1,246

Negai1
Napisane: 14.11.2018 - 16:00


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


To mogło być OOBE ;) Ale bez względu na to czy to OOBE czy po prostu świadomy sen- oba te doświadczenia są bardzo ważne i mogą być wartościowe. Ja po wielu latach doświadczeń w Poza przestałam odróżniać świadomy sen o OOBE. Widzę w pewnym sensie różnice między nimi ale tak na prawdę na obu tych płaszczyznach można się spełniać. Ja w LD (świadomych snach) czuje się trochę pewniej bo lepiej kontroluje przestrzeń wokół mnie i rozwój wydarzeń. OOBE bywa bardziej chaotyczne i dynamiczne. Oba doświadczenia można wykorzystać na różne sposoby.
Tak na prawdę ciężko stwierdzić czy to było OOBE czy nie, niektórzy tego nawet nie odróżniają od snów świadomych i uważają że to to samo. Ja uważam że odróżnienie po prostu nie ma większego sensu bez względu na to czy istnieje różnica czy nie. Po prostu oba te mechanizmy są wartościowe i należy je używać wedle własnych potrzeb. Jedni wolą LD inni OOBE, ja przyznam od kilku miesięcy preferuje LD jako to bardziej ,,stabilne" :D
Natomiast gdy wspomniałaś o tym zawirowaniu w trakcie przemieszczania się, to przypomniało mi się że ja w trakcie OOBE gdy przechodzę do jakiś innych ,,światów" (płaszczyzn, poziomów, whatever) mam właśnie takie odczucie jakbym obracała się wokół własnej osi w ogromnym tempie. Bywa że nie zależy to ode mnie, ale może też być wywołane moją sugestią że np. chce przenieść się w jakieś ciekawe miejsce. I z tego co pamiętam takie zawirowania nie zdarzają mi się w LDkach, tylko w OOBE, wiec może to świadczyć o tym że było to OOBE. Ale to tylko moja luźna sugestia ;)

Bardziej niż na analizie tego czy to OOBE czy nie skup się po prostu na doświadczaniu i wyciąganiu z tych doświadczeń jak najwięcej dla siebie :)

PS: nie trzeba mieć wibracji by mieć OOBE bo mogłaś do OOBE przejść ze snu.
Pozdrawiam!
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1054321 · Odpowiedzi: 2 · Wyświetleń: 905

Negai1
Napisane: 29.10.2018 - 06:19


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


No to był świadomy sen/paraliż przysenny coś w tym stylu. Ale jeśli to był świadomy sen to możliwy jest kontakt z drugą stroną, choć na ogółjest dość trudny. Ale ty możliwe że masz do tego predyspozycje.
Pozdrawiam
  Forum: Świadomie śniący · Podgląd postu: #1054312 · Odpowiedzi: 1 · Wyświetleń: 2,273

Negai1
Napisane: 18.03.2018 - 19:58


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


To zależy, może to powodować przemieszczanie się w dalsze fazy, a może po prostu zmieniać lokacje ;) kwestia tego typu czy jesteś gotowy by przemieścić się w dalsze fazy. OOBE to sen, tylko ma trochę inną naturę niż normalne śnienie. Natomiast raczej nie da się przez OOBE przedostać do rzeczywistości fizycznej, z resztą po co? Moim zdaniem OOBE byłoby nudne, bo nic by nie wnosiło, prócz podglądania sąsiadów, co z dalszego punktu widzenia jest bezsensu. OOBE pozwala zwiedzać astral, tajniki własnego umysłu i innych światów ;) Więc nigdy wychodząc nie dosstaniesz się do rzeczywistości fizycznej, bo nie da się ciałem niefizycznym ingerować w świat materialny i podobnie odwrotnie. A przynajmniej nie na naszym poziomie istnienia ;)
  Forum: Jestem Początkujący · Podgląd postu: #1053750 · Odpowiedzi: 12 · Wyświetleń: 1,676

Negai1
Napisane: 13.03.2018 - 13:02


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Nie trzeba wybudzaćsię na godzinę, starczy nawet z 5 minut byle tylko zachować świadomość ;) Nigdy nie myślałam o zamykaniu oczu w trakcie OOBE, raczej nie da sie tam ich zamknąć lub może to spowodować skupienie się na ciele fizycznym i powrocie do ciała. Nieraz w OOBE odwalają się jakieś dziwne rzeczy, spróbuj przejść przez lustro znowu, ze spokojem i miłością. Najgorsze co można mieć w Poza to strach ;)
Możesz też pomyśleć sobie że chcesz za lustrem zobaczyć kłopotliwe aspekty Ciebie itd, coś nad czym chcesz popracować. Bo ogólnie OOBE to świat symboli w wielu sprawach, ale to ty nadajesz im sens. Lustro samo w sobie jest lustrem. Ja kiedyś w OOBE lustro potraktowałam jako odbicie dla mojej aury (mogłam zobaczyć swoje kolory). Innym razem za mną zjawiła się postać która była mną w poprzednim wcieleniu. Wszystko zależy od intencji.

Pozdrawiam ;)
  Forum: Jestem Początkujący · Podgląd postu: #1053744 · Odpowiedzi: 12 · Wyświetleń: 1,676

Negai1
Napisane: 13.03.2018 - 09:57


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Se7en mam dokładnie tak samo jak ty ;) Lepiej chodzić wcześniej spać, i ewentualnie wstać wcześniej. I też po wyjściach jestem bardziej wyspana, ale to może zależy od człowieka ;) Ostatnio często udaje mi się wyjść tak, że odzyskuje świadomość w trakcie zzasypiania (nie wejdę jeszcze do snu). Więc wychodzę sobie i latam :D Nawet na hipnagogi w trakcie paraliżu za bardzo nie zwracam uwagi.
  Forum: Jestem Początkujący · Podgląd postu: #1053741 · Odpowiedzi: 12 · Wyświetleń: 1,676

Negai1
Napisane: 12.03.2018 - 13:15


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


A co, jak wychodzisz to jesteś bardziej zmęczony za dnia?
U mnie na ogół jest na odwrót, bo np. jak śpie za krótko to nie ma opcji bym miała OOBE. Ale jak pośpię sobie tak z 9 godzinek to OOBE jest bardzo częste ;)
  Forum: Jestem Początkujący · Podgląd postu: #1053739 · Odpowiedzi: 12 · Wyświetleń: 1,676

Negai1
Napisane: 08.03.2018 - 17:03


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Też mam często taki problem ;) Pierwsza sprawa to oczywiście to, że sen jest płytki. Na mnie często też nie działało żadne tarcie o powierzchnie, klaskanie ,zakladanie okularów ani żadne tego typu. Czasem pomagało jak po prostu czekałam, cofało mnie w końcu do ciała, lub coś się tworzyło. Ale gdy się cofałam, to próbowałam znowu.
Ale najlepszym sposobem jest systematyczna medytacja i większa świaodmość w życiu, bo mam wrażenie że wtedy nasz sen jest bardziej ,,efektywny" i głębszy, wtedy częściej wychodząc ma się dobrą fazę.
Akurat ja medytacje uwielbiam i jest dobra na wszystko, bardzo rozwija również OOBE ;)
  Forum: Jestem Początkujący · Podgląd postu: #1053733 · Odpowiedzi: 12 · Wyświetleń: 1,676

Negai1
Napisane: 08.03.2018 - 16:58


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Myślę że większość postaci sennych jakie spotkamy nie ma większego sensu. To po prostu postaci które mają nadać twoim snom realności.
  Forum: Świadomie śniący · Podgląd postu: #1053732 · Odpowiedzi: 7 · Wyświetleń: 1,543

Negai1
Napisane: 14.02.2018 - 11:11


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


A może to po prostu zmęczenie?
Ja polecam medytacje, medytacja dobra na wszystko.
Naucz się medytować by przestać bać się stanu w który wchodzisz i stawać się go bardziej świadomym. To co mówisz nie jest do końca (o ile to dobrze rozumiem) byciem tu i teraz, bardziej czymś w formie ,,przymułu". Medytacja i skupianie się na tu i teraz nie dość że relaksuje to dodatkowo wyostrza zmysły, i nagle okazuje się że twoje życie jest bardziej wyraźne niż przedtem. Oczywiście towarzyszy temu swoiste wyciszenie umysłu więc może zdawać się że jesteśmy ,,przymuleni" ale to nie ten sam stan.

Poza tym powinieneś zastanowić się nad przyczyną twojego strachu przed tym stanem? Przecież to nic okropnego, tak po prostu nieraz działa nasz umysł, ale jeśli jesteś świadomym człowiekiem to w każdym momencie możesz się zz tego wyrwać, przecież nie utkniesz w tym stanie do końca życia.
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1053642 · Odpowiedzi: 3 · Wyświetleń: 1,048

Negai1
Napisane: 13.02.2018 - 18:40


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Siemka :)

Ostatnio znowu zaczęłam systematycznie medytować, i przy ostatniej medytacji pomyślałam sobie, żeby może zamiast unikać zbędnych wizji wgłębić się w nie?
Rozpoczęłam od relaksacji, no wiec krótkie skupianie się na oddechu przez jakieś 5-10 minut.
Gdy poczułam się wystarczająco zrelaksowana, a ciemność pod oczami zrobiła się bardziej ,,przestrzenna", zaczęłam doświadczać w głowie pewnych przebłysków myśli. Jakieś twarze, słowa, miejsca etc. Typowe myśli które wybijają nas z koncentracji podczas medytacji. Na początku obrazy były słabo wyraźne no więc ciężko mi było się w to wgłębić, ale po jakimś czasie zobaczyłam w głowie taką jakby uliczkę miasta, gdzieś w XIX wieku, ścieki na ulicach, szare kamienice etc. To była krótka wizja, ale od razu postarałam się do niej wrócić, nagle zobaczyłam że na końcu uliczki stoi jakaś zakapturzona postać która zaczęła ode mnie odchodzić. Poszłam za nią, ona tak jakby zataczała wciąż kółka wokół jednego budynku, podeszłam do niej i zdjęłam jej kaptur, to był robot w przebraniu.
W każdym razie wizja była dość intensywna, nie było to moje świadome wyobrażanie sobie czegoś, dałam mojemu umysłowi popłynąć i reagowałam na to co on mi dawał (tak jak w śnie). Potem miałam jeszcze kilka scen które miały większy sens niż to ,ale nie chce o tym pisać, bo nie o to chodzi.

Chodzi mi o to czy wy również próbowaliście kiedyś wgłębić się w wizje które przychodzą do was podczas relaksacji? Nie wiem, może jest nawet na to jakaś nazwa specjalistyczna, nie znam się.
W każdym razie jakie są Wasze doświadczenia z tym związane, czy można w ten sposób czegoś ciekawego się dowiedzieć, coś fajnego doświadczyć?
  Forum: Jestem Początkujący · Podgląd postu: #1053640 · Odpowiedzi: 2 · Wyświetleń: 1,251

Negai1
Napisane: 07.02.2017 - 15:57


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Myślę że po śmierci mamy inne podejście do doświadczeń ziemskich niż tu i teraz. Teraz wydaje nam się że nie wybralibyśmy np. życia w biedzie, ale takiej duszy która jest ,,czysta" (nie połączona już z poprzednim życiem w żaden sposób) doświadczenie biedy, trudu, wojny, jest niezwykle satysfakcjonujące. My lubimy oceniać co jest dobre a co złe. Wiadomo ciężko powiedzieć że wojna to coś dobrego, ale dla duszy to bardzo emocjonalne a więc ciekawe doświadczenie. Czemu więc ma nie inkarnować w trudnym życiu? Poza tym każdy z nas uczy się w życiu czegoś innego, jedni żyją by nauczyć się walki z kompleksami, inni by nauczyć się kochać bezinteresownie, a jeszcze inni by nauczyć się życia w trudnych warunkach (np. wojny). Jeśli dusza postrzega życia jako po prostu chwile (a tak zapewne jest), i nie boi się przedwczesnej śmierci a nawet traktuje to jako nowe doświadczenie do swojej biblioteczki, to dlaczego ma nie wybierać trudnych żyć?

Czasem wystarczy po prostu zmienić perspektywę.
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1045438 · Odpowiedzi: 75 · Wyświetleń: 10,713

Negai1
Napisane: 04.02.2017 - 09:53


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Jak ja kocham jak ktoś zadaje pytanie i a druga osoba odpowiada niekonkretnie :P
Wiadomo że nie ma co się dużo zamyślać na temat reinkarnacji itd bo to nic nie zmienia, ale czasem warto sobie tak pofilozofować i tyle dla własnej satysfakcji :P
Przecież to forum nie powinno istnieć jeśli załozymy że nie ma sensu sie nad niczym zastanawiać, bo odpowiedzi mamy już podane!

Ja uważam że talenty, zainteresowania, a także pewien zarys osobowości przenosimy z życia na życie. Wiadomo charakter sie zmienia, dojrzewamy wraz z różnymi doświadczeniami, dlatego np. możemy w dzisiejszym życiu dokonywać zupełnie innych wyborów niż dokonalibyśmy kilka żyć wcześniej, czy nawet życie wcześniej!Gdzieś słyszałam taki pogląd, że jeśli np. ktoś zostanie w dany sposób zabity w poprzednim życiu (np. spali się) to może to tworzyć nieuzasadnione fobie w kolejnym życiu np. do ognia. Albo że pewne rany śmiertelne mogą w jakimś stopniu przechodzić do kolejnego życia jednak nie z taką intensywnością (nie powodują śmierci), są śladem poprzednich żyć. Nie wiem czy to prawda ale brzmi to ciekawie :)

Ciało raczej jest kompletnie inne, mam też teorie że osoby transseksualne to po prostu osoby które w poprzednim życiu często były np. mężczyzną (lub nawet zzawsze), a teraz narodzili się jako kobiety i nie potrafią tego zaakceptować.

Wiadomo, to tylko takie filozofie ja nie mówie że to prawda :P
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1045415 · Odpowiedzi: 75 · Wyświetleń: 10,713

Negai1
Napisane: 28.12.2016 - 11:10


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Wiadomo że takie testy są tylko zabawą, i mają za zadanie no cóż, pokazać co to nie my :P Chociaż mnie zaciekawiła kwestia słabych stron osobowości, można się faktycznie zastanowić czy przejawiamy takie wady, bo wiedząc o nich można łatwiej się ich pozbyć.
  Forum: Hide park - Filozofia i światopogląd · Podgląd postu: #1043901 · Odpowiedzi: 13 · Wyświetleń: 2,046

Negai1
Napisane: 27.12.2016 - 12:53


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Hejka Wam ;)
Kilka miesięcy temu koleżanka podesłała mi tą strone:
https://www.16personalities.com/pl/typy-osobowosci
Od razu powiem że nie lubię horoskopów, jakiś dziwnych schematów i szufladeczek, wiec początkowo patrzyłam na to sceptycznie, ale zrobiłam ten test osobowości, wyszła mi osobowość ENFJ, i bardzo się zdziwiłam ponieważ opis był bardzo trafny choć troche wyolbrzymiony. No i zaczęłam czytać o innych typach, zauważyłam że część moich znajomych można również spokojnie ,,włożyć" do któregoś z tych typów. Jestem ciekawa co Wam wyszło? ;) Jakie osobowości mają oobenauci?
  Forum: Hide park - Filozofia i światopogląd · Podgląd postu: #1043847 · Odpowiedzi: 13 · Wyświetleń: 2,046

Negai1
Napisane: 27.12.2016 - 12:49


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Każdy ma inne problemy, jeżeli uważasz że to prawda to mam nadzieje że mimo wszystko jakoś sobie z tym poradzisz ;)
Doznałam kiedyś ataku, było to dość przerażajace doświadczenie, ale nie chce mi się nawet o tym mówić.

Niemniej mam nadzieje że dasz sobie radę ;)
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1043846 · Odpowiedzi: 19 · Wyświetleń: 4,759

Negai1
Napisane: 27.12.2016 - 00:33


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


U mnie sposób z dłońmi nie działa ;) Mam często tak, że po prostu mój sen jest tak nie realny, że stanę w nim i mówię ,,kurde to sen"- tak po prostu. Choć ważna jest jedna rzecz o czym Rafael wspominał- świadomość w życiu codziennym= świadomość w snach. Ja wiem np. że ostatnio rzadziej mam LDki po prostu mniej myślę o tym wszystkim i chwilami zachowuje się jak marionetka we własnym życiu.
Zauważyłam też że łatwiej o LDka gdy idziemy spać nie bardzo zmęczeni, bo ja gdy zasypiam po chwili już, to na ogół budzę się rano i mam kompletną pustkę, nawet nie pamiętam co mi się śniło.

Rafael, a może to nie archonci tylko twoje własne demony? ;) Kiedyś miałam podobną sytuacje. Wychodziłam z ciała, ale mogłam poruszać się tylko po moim domu, gdy próbowałam wylecieć za okno ktoś z mojej rodziny zaczynał mnie atakować, przytrzymywał, nie pozwalał mi odlecieć. Bardzo mnie to irytowało bo nic nie miałam z tych wyjść. Zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać... i w końcu zrozumiałam. Był to okres gdy czułam że moja rodzina mnie ,,niewoli", nie pozwala mi być sobą, nakłada mi maski, kontroluje mnie i usilnie trzyma przy sobie. Nie dawali mi wolności. Tak przynajmniej sądziłam, bo zaczęłam nad tym pracować i okazało się że to tylko moja interpretacja- o wszystko bowiem można zawalczyć, tylko ja nie miałam odwagi by im się przeciwstawić więc pozwalałam na niewole. Dopiero gdy poradziłam sobie z problemem w fizycznym świecie, gdy doznawałam OOBE mogłam podróżować bo już nikt z domowników nie trzymał mnie usilnie w domu ;)

Dlatego zastanów się Rafael, bo możliwe że to jakaś metafora, często w OOBE widzimy coś co jest naszym problemem, o to bowiem chodzi by nas uświadomić. Możliwe że podświadomie boisz się czegoś, albo wręcz nawet już jesteś pewny że za każdym razem gdy będziesz wychodzić Oni będą tam na Ciebie czekać. I przez to tworzysz zamknięty krąg który wciąż się powtarza, bo w OOBE nasze oczekiwania i podświadomość ma wielkie znaczenie. Dlatego nie bój się ich, poza tym kto powiedział że oni ci zagrażają- pokaż im kto tutaj rządzi, to twoje OOBE a nie żadnych szaraków ;) Szaraków, które całkiem możliwe że stworzyła twoja własna podświadomość
Życzę powodzenia ;)
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1043826 · Odpowiedzi: 19 · Wyświetleń: 4,759

Negai1
Napisane: 26.12.2016 - 14:32


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Zapanuj nad emocjami ;) Przede wszysktim, w LD trzeba być spokojnym by utryzmać fazę ;) I nie szukaj przyjemności w snach, bo po tym zawsze Cie wywali a o to chyba nie chodzi :P
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1043807 · Odpowiedzi: 19 · Wyświetleń: 4,759

Negai1
Napisane: 15.12.2016 - 21:13


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Wiesz, ból po stracie jest wielki. Wiem to dobrze bo też straciłam ukochanego psa kilka lat temu, straciłam też innych członków rodziny czy przyjaciół. Ból ten musi trwać, i nie możemy udawać że go nie ma. W momencie żałoby należy się wypłakać, i nikt nie może ci zabronić być smutnym. Spotkaniem z psem w ,,innym świecie" prawdopodobnie da ci tylko lekkie ukojenie, bo obudzisz się zdając sobie sprawę że nic się nie zmieniło, że Soni nadal nie ma. Niestety ale pewnych rzeczy po prostu nie możemy zmienić. Ludziom ciężko to zaakceptować bo przyzwyczailiśmy się do mówienia, że jesteśmy kowalami własnego losu itd. Jedyne co możesz zmienić, to poradzić sobie z tym bólem, może jakaś medytacja czy inne metody które pomogą ci wyrzucić z siebie ból? A Poza tym daj sobie czas. Widziałam niedawno dziewczynę, która straciła bardzo wiele w jednym momencie, i choć wiele by wskazywało że ,,nie da sobie rady", to jednak dzięki zrozumieniu i wsparciu udało jej się wyjść na prostą.

Pamiętaj że życie masz tylko jedno, pewnych rzeczy nie zmienisz, ale czy jest sens miesiącami zastanawiać się nad śmiercią swojego członka rodziny? Ile czasu stracisz? Tak jak mówię, żałoba jest potrzebna, gorzej gdy trwa za długo lub przemienia całe nasze życie w żałobę. A pamiętaj że jedyne nad czym masz kontrole to twoje życie i twoje emocje.
  Forum: Jestem Początkujący · Podgląd postu: #1043069 · Odpowiedzi: 9 · Wyświetleń: 2,015

Negai1
Napisane: 05.07.2016 - 21:32


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9,274


Moim zdaniem nie do końca uwierzyłaś w to że masz kontrole nad tym snem ::) Np. mogłaś nadal bać się tego potwora czy co to tam było, czyli niejako nie zdawałaś sobie sprawy z tego że nic ci nie grozi. :P Jeśli uwierzyłąbyś w 100% że to sen, to kontrola byłaby dośc łatwa :) PRzede wszystkim w czasie LDka trzeba być spokojnym.
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1034430 · Odpowiedzi: 16 · Wyświetleń: 2,883

9 Stron V   1 2 3 > » 

New Posts  Nowe odpowiedzi
No New Posts  Brak nowych odpowiedzi
Hot topic  Popularny temat (Nowe)
No new  Popularny temat (Brak nowych)
Poll  Sonda (Nowe)
No new votes  Sonda (Brak nowych)
Closed  Zamknięty temat
Moved  Przeniesiony temat
 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park