(lordini's) notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Entries on Wednesday 30th November 2016

entry 30.11.2016 - 11:27
To wyj?cie mia?o swoj? akcj? w niebie. Znajdowa?em si? w pomieszczeniu, pe?nym istot. Co jaki? pojawia si? tam diabe?, i gdy gromadka go zauwa?y, to a? wrze i diabe? musi si? wycofa?. Pewnego razu podszed? do mnie jaki? mag i zaproponowa? przywrócenie dawnych mocy. Nie zgodzi?em si? i zacz??em stawia? opór. Owy mag rzuci? na mnie zakl?cie unieruchamiaj?ce, lecz bez skutku. Widz?c mój upór, wycofali si? i odci?li mnie od siebie. Smutny ja zacz??em ich szuka?. Nie móc ich znale??, us?ysza?em g?os "jeste?my tu? za rogiem" i i ch odnalaz?em. Tym razem bez ?adnych oporów podda?em si? zabiegowi.

entry 30.11.2016 - 11:21
Po udanych wyj?ciach zauwa?y?em, ?e w astralu wyst?puje niebo jak i piek?o. W niebie szereg istot za wszelk? cen? chce zrobi? ci dobrze i us?uguje na ka?dym kroku. Droga do nieba wygl?da u mnie zawsze jak kr?te schody. Tu? na pocz?tku drogi do nieba znajduje si? piek?o. Podejrzewam, ?e st?d usytuowanie tego miejsca, ?eby przechwytywa? istoty udaj?ce si? do nieba i je m?czy?. Za ka?dym razem, gdy udaj? si? do raju, zaczynaj? mnie goni? diab?y. Nigdy nie dawa?em im rady. Wreszcie na tyle dojrza?em, ?eby stawi? im czo?o. Po wyj?ciu z cia?a jak zwykle zacz??y mnie goni?. ?wiadom tego, ?e ju? móg?bym stawi? im czo?o. Zatrzyma?em si? i popcha?em jednego z nich. Popchanie zadzia?a?o, bo si? zachwia?. Zastosowa?, wi?c kontratak, który automatycznie przeze mnie zosta? zaabsorbowany. Ruszy?em na nich z pe?n? par?, pchaj?c jednego za drugim. Widz?c, ?e nie mog? nic wskóra?, wycofali si?. S?ycha? by?o jedynie od nich ?wiergot i ?wisty podobne do gaworzenia.