oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

16 Stron V  « < 13 14 15 16 >  
Reply to this topicStart new topic
> Pierwsze Doświadczenia, wpisujcie się tutaj i odpowiadajmy sobie nawzajem
wyspiarz
post 07.12.2013 - 10:56
Post #295


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 370

Notatnik


;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Skadi
post 19.03.2014 - 02:18
Post #296


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy



Hej, na początku chciałabym wszystkich przywitać. Jest to mój pierwszy post na ty forum. Ale od razu przejdę do konkretów tzn. właśnie przytrafiło mi się coś całkiem powiedzmy dziwnego... Zacznijmy od tego, że od dzieciństwa mam pewne doświadczenia ze świadomymi snami, w wieku 14-16 lat przezywałam dość bogaty w takie doświadczenia okres, sny pojawiły się u mnie same, podejrzewam, że było to związane z tym, że dużo wtedy tworzyłam (malowanie, rzeźba), zaczęłam się nimi bawić,a po jakimś czasie zyskałam w nich pełną kontrolę, mogłam tworzyć własne światy, podróżować, wychodzić ze snu do jawy i odwrotnie, zmieniać sen itd itp. bez zbędnych przechwałek ale po prostu aż żal był wstawać... Później te sny jakoś ustały, zapominałam o nich, w moim życiu bardzo dużo się działo, nie było czasu na rozmyślania. Po paru dobrych latach... teraz wracają, niestety daleko im do dawnych snów, a raczej mi brak tamtej siły sprawczej haha ;), na razie mogę tylko delikatnie wpływać na rzeczywistość snu, mniej więcej tak jak w realnym życiu, nie ma mowy o podróżach w czasie, tworzeniu postaci, światów itd. :(. Ale przejdźmy do sedna miałam normalny świadomy sen i próbowałam przenieść się w nim do innego miejsca ale zamiast tego (z tego co pamiętam z przed lat to leciałam w takim przypadku do góry, sekunda ciemność i już byłam gdzie chciałam) ale tym razem stało się coś dziwnego rzeczywistość snu zaczęta się tak jakby mieszać z rzeczywistością widziałam swoją dłoń w śnie i swoją dłoń leżącą na łóżku we śnie, po chwili sen zniknął a ja zobaczyłam swoje ciało na łóżku i dosłownie tak jakbym z niego wypływała do góry, oddalało się a ja odlatywałam...brr straszne uczucie, kiedy się zorientowałam co się dzieje, całą mocą wpłynęłam(dosłownie) z powrotem w nieruchome ciało, chwila ciemności i otworzyłam oczy uff. Stało się do dosłownie kilka chwil temu... Dodam tylko, że bardzo sceptycznie podchodzę do tematu wychodzenia z ciała, jak dla mnie to nic więcej jak świadomy sen raczej wnikanie w siebie samego o zwiększonej mocy...chociaż to mnie naprawę zaniepokoiło. Jak myślicie co to było?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 19.03.2014 - 02:40
Post #297


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 2171



super super witamy
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Skadi
post 19.03.2014 - 02:47
Post #298


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy



dziękuję, dziękuję haha, już mi trochę przeszło, idę spać dalej. Do jutra pewnie zapomnę, że w ogóle tu byłam ;).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 19.03.2014 - 07:25
Post #299


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184



Skadi jedną z technik wychodzenia z ciała jest właśnie lot najwyżej jak się da podczas świadomego snu.

Po tym doświadczeniu powinnaś chyba mniej sceptycznie podchodzić do zagadnienia oobe i jak chcesz to najlepiej świadomie próbuj wychodzić z ciała, aby nie było nieprzyjemnych niespodzianek bo z wychodzeniem z ciała wiąże się sporo dziwnych przeżyć, odczuć.

Podsumowując. Nieświadomie wyszłaś se z ciała:)

Ps. Twist, ale Ty masz gadanę:) Podrywacz pierwsza klasa. Bielik przy Tobie naprawdę wysiada:) Dziwisz się, że Bielik nie ma kobiety (nie wiem czy ma) ale nie dziwię się, że Ty nie masz:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ma_sny
post 19.03.2014 - 08:19
Post #300


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 72



Bielik ma żonę i dwie córeczki a Twistoid faktycznie podrywacz pierwsza klasa:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 19.03.2014 - 10:05
Post #301


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 2171



nie znamy się zielarz a ty za szybko wysnuwasz wnioski, gdybym chciał poderwać jakąś dziewczynę zabrałbym się do tego poważnie :D tutaj chcę być raczej odpychający
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Skadi
post 19.03.2014 - 12:25
Post #302


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy



CYTAT(twistoid @ 19.03.2014 - 10:05) *
nie znamy się zielarz a ty za szybko wysnuwasz wnioski, gdybym chciał poderwać jakąś dziewczynę zabrałbym się do tego poważnie :D tutaj chcę być raczej odpychający


No to Ci nie wyszło to bycie odpychającym, chociaż może pożałowałam tych 3zł wydanych na smsa. Co do bycia sceptycznym to wciąż taka pozostaje, oczywiście będę próbować, ale nadal wątpię, że zachodzi faktycznie ''wychodzenie z ciała'' raczej nasz mózg funduje nam takie odczucia, chyba muszę poczytać coś więcej na ten temat. Bo wstyd się odezwać... Co polecicie na początek wątpiącej ateistce? ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
artur96
post 19.03.2014 - 13:01
Post #303


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 5

Notatnik


Cześć! dzisiaj ok. 4:20 rano obudziłem się spontanicznie (miałem na 4:40 budzik nastawiony ale go wyłączyłem taki ze mnie leń...). Poszedłem do kibelka nie rozbudzałem się specjalnie wróciłem do łóżka chwile poleżałem założyłem słuchawki i słuchałem pewnego dźwięku relaksującego i podczas niego rozluźniałem po kolei każdą część ciała gdy dźwięk się skończył nadal leżałem w bezruchu ze słuchawkami na uszach były jakieś hipnagogi przeszły nic później nie było i nagle! pisk taki pisk jakiego nigdy nie słyszałem myślałem że mi uszy rozerwie i moje ciało falowało nagle tak zaczęło mi się ciało oddzielać od fizycznego jakbym wstawał pierw głowa tułów i tak aż do nóg wszystko za przestało więc nagle skupiłem się na słuchy i znów pisk i żeby nie zaprzepaścić takiego stanu wyobraziłem sobie że wspinam się pod sufit na linie i nagle tak jak leżałem wywaliło mnie z ciała tak że pofrunąłem i wylądowałem na podłodze :D patrze na godzine w zegarku i nie ma żadnej godziny zrobiłem tr z nosem wciągnąłem całe powietrze (fajne uczucie) i mówie dobrze że mnie wywaliło w moim pokoju hah pomyślałem że pójde zobaczyć czy w domu wszyscy śpią ale w sumie lepiej polatać i chciałem wyskoczyć przez okno spojrzałem na swoje ciało i mnie wróciło hehe :D ale jak na pierwszy raz jestem zaskoczony było super!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ma_sny
post 19.03.2014 - 18:37
Post #304


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 72



CYTAT(Skadi @ 19.03.2014 - 12:25) *
No to Ci nie wyszło to bycie odpychającym, chociaż może pożałowałam tych 3zł wydanych na smsa. Co do bycia sceptycznym to wciąż taka pozostaje, oczywiście będę próbować, ale nadal wątpię, że zachodzi faktycznie ''wychodzenie z ciała'' raczej nasz mózg funduje nam takie odczucia, chyba muszę poczytać coś więcej na ten temat. Bo wstyd się odezwać... Co polecicie na początek wątpiącej ateistce? ;)


Biblie :p

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nexif
post 21.04.2014 - 21:49
Post #305


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 9



Na początek polecam przeczytać trylogię Roberta Monroe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 22.04.2014 - 20:48
Post #306



*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


CYTAT(Skadi @ 19.03.2014 - 13:25) *
[...] Co polecicie na początek wątpiącej ateistce? ;)

W celu przestania bycia ateistką? To zależy z jakiego powodu jesteś ateistką, np. czy nie podoba Ci się kościół, zaślepienie fanatyzmu religijnego, itp. czy może jesteś ścisłą pragmatyczką, nie używającą zbytnio abstrakcji podczas myślenia...
Jeśli to pierwsze, to ja poleciłbym trylogię "Rozmowy z Bogiem" Neala Donalda Walscha, zaś jeśli to drugie, to np. poczytać o holograficznym wszechświecie Michaela Talbota... ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dlaxo
post 24.12.2014 - 20:38
Post #307


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 8

Notatnik


:)))

Jestem szczęśliwy, zadowolony, podekscytowany, chociaż nie wiem do końca czy to co przeżyłem było prawdziwym wyjściem z ciała lub podróżą astralną to w głębi czuję się w pewny sposób spełniony.

Położyłem się chwilę po 16:40, wysłałem jeszcze parę życzeń do znajomych i chciałem się zdrzemnąć, leżałem na lewym boku, o 18 się przebudziłem, poszedłem do toalety. Nie byłem pewny czy leżałem tylko czasu czy zasnąłem, zmieniłem pozycję na prawy bok i zasnąłem, chyba.

Pamiętam że jechałem z byłym partnerem mamy po mieście w Polsce, miał mi pokazać którędy przejeżdżaliśmy, wymieniałem po drodze ulice którymi jedziemy a on po chwili potwierdzał, że tak właśnie przejeżdżamy tą ulicą.
Przebudziłem się chyba, leżałem w bez ruchu wypełniany silnymi wibracjami, były na tyle silne że nie starałem się ich nawet amplifikować kontrolą oddechu. Próbowałem wspiąć się po linie, wchodzenia po drabinie, nie skutkowało niczym. Pomyślałem że spróbuję się unieść nad ciało, polewitować. Wibracje znacznie zmieniły kierunek, nie przechodziły już wzdłuż ciała a odbijały się góra dół, w pewnym momencie od głowy do pasa unosiłem się już nad ciałem, nie potrafiłem się oderwać nogami. Pomyślałem że to mi nie przeszkodzi i gdy przeniosłem się na środek pokoju to wyciągnąłem przy okazji nogi, nie mogłem nimi ruszać, pomyślałem że spróbuję to zrobić a nie o tym myśleć, czułem że nimi ruszam ale nic się nie działo. Przeleciałem się nad miastem, wszystko wyglądało tak realistycznie. Obudziła mnie mama i coś mówiła, musiałem iść do kuchni, kazała mi na kogoś czekać i wszędzie były owoce, takie malino-jarzębiny jeszcze na gałązkach, zielone i czerwone. Chciałem jak najszybciej kontynuować moją podróż, położyłem się i oderwałem się z ciała, wibracje które mi przy tym towarzyszyły były spokojniejsze, pomyślałem że ta energia może się wyczerpuje za każdym razem. Doszedłem do wniosku że lepiej będzie jak poproszę opiekuna o pomoc w ogarnięciu tego świata, żeby mnie oprowadził i wytłumaczył pewne rzeczy, przede mną nastała czerń i po chwili zaczęły uciekać po bokach szaro białe paski, coś jak efekt podróżowania z szybką prędkością przed siebie, zasysany przez czarną dziurę, zaczęła mi się pojawiać przede mną twarz jakiegoś starca. Znowu obudziła mnie mama mówiąc że nie mogę zasnąć i muszę czekać. Tłumaczyłem że wcale nie śpię tylko leżę i żeby dała mi już spokój. Na 3 wyjście już było za mało energii.

Kilka tygodni temu pomyślałem że fajnie by było gdyby udało mi się do świat wyjść, jeszcze przed zaśnięciem o tym myślałem. Chyba moje życzenie się spełniło. :)

Zastanawiam się czy za pierwszym razem wyszedłem i potem wplótł się w wyjście sen - faza z mamą, czy za każdym razem jak potem zasypiałem we śnie to wychodziłem czy jak.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
roni
post 15.01.2015 - 01:35
Post #308


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1



Cześć, witam
O OOBE dowiedziałem się od znajomego kilka lat temu. Opowiedział mi o swoich praktykach i podesłał kilka linków z informacjami na ten temat. Od tamtej pory raz udało mi się przejść do stanu paraliżu sennego widząc przy tym swoje ciało tak jakbym po porostu otworzył oczy. Było to jakiś czas po tym jak zacząłem się tym interesować. Od tamtej pory nawet nie pamiętałam o takich możliwościach do wczoraj. Natknalem się na film o snach w którym starano się wyjaśnić wiele intrygujących tematów a między nimi właśnie OOBE. Po obejrzeniu zacząłem czytać to forum, wikipedię oraz pytać tego samego znajomego o doświadczenia sprzed kilku lat. Po tym wszystkim co przeczytałem nie miałem odwagi spróbować przez lęk przed poczuciem obecności obcej osoby aż do dzisiaj. Dosłownie kilka chwil temu skończyłem rysować. Wyłączyłem wszystko, zamknąłem oczy i myślałem o czymś co mnie uspokoi i zrelaksuje, gdy poczułem że tak jest zacząłem wyobrażać sobie siebie stojącego obok łóżka i patrzącego na samego siebie koncentrujacego się a później opuszczajacego ciało. Nie otwierając oczu już dłuższy czas skupiłem się na widoku swojego czoła oraz wyobrażałem siebie prawdziwego wychodzacego. Po kilkudziesięciu sekundach poczułem większy stan relaksacji a następnie w mgnieniu oka w wyobraźni miałem ciemność, która jakoś mnie 'pochłaniała' oraz towarzyszący temu poczatek paraliżu, po kilku sekundach wystraszyłem się, otworzyłem oczy i tym samym przerwałem ten stan. Czytałem na forum że sam muszę wykonać największa pracę i przezwyciężyć strach. Chciałbym zacząć stosować OOBE lecz nie wiem jak takowy strach pokonać. Już nie chodzi o poczucie czyjejś obecności lecz o sam fakt wyjścia i doświadczeń które mu towarzyszą. Jeśli ktoś w jakiś sposób pokonał swój strach czy może mi coś powiedzieć o tym co przed chwila przeżyłem to byłbym wdzięczny. Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Peggy Black
post 15.01.2015 - 08:05
Post #309


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 2

Notatnik


Roni, praktyka czyni mistrza :) musisz stopniowo przyzwyczajac sie do "nowej" sytuacji. Za ktoryms razem bedziesz gotowy by "wyjsc". Ostatecznie poczyniles juz duzy krok bo zaczales sie tym interesowac, gdyby ci to przyszlo z niebywala latwoscia nie cieszyl bys sie tym. Sama jestem poczatkujaca i po pierwszym swiadomym snie nabralam powera. Od dwoch nocy ponosze porazki, bo albo zasne albo jestem zbyt podekscytowana by sie skupic. Strach jest naturalny, nikt ci nie sprzeda recepty na pokonanie go, musisz zrobic to sam ;)

pozdrawiam i zycze duzo wewnetrznej siły :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Peggy Black za ten przydatny wpis:
Tulsi
roni
post 15.01.2015 - 13:26
Post #310


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1



Zgadzam się praktyka czyni mistrza dlatego postanowiłem każdej nocy od dzisiaj próbować bo właśnie przychodzi mi to z łatwością. Mam bardzo bujną wyobraźnie i nie mam najmniejszego problemu z wyobrażaniem sobie czegokolwiek a co za tym idzie chyba łatwo będzie mi konfrontować się z tym lękiem. A właśnie dzięki zainteresowaniu się tym poznałem technikę którą opisałem wyżej i jak dla mojej głowy raczej najlepsza.
Dzięki za odzew. Czekam do wieczora na kolejną próbę a tym czasem pozdrawiam czytających :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki roni za ten przydatny wpis:
Tulsi
MadziaKK
post 17.01.2015 - 18:46
Post #311


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


CYTAT(Malowany @ 18.04.2012 - 20:51) *
Witam! Jestem nowy i nie wiem do konca czy piszę w dobrej zakładce :) chciałbym się natomiast podzielic moimi doswiadczeniami... Zacznę od tego że jestem niedoświadczony i jak to wszystko się zaczeło... od małego miewałem paraliże sene które były dla mnie przerazajacym przeżyciem były one czymś strasznym (mam 24 lata). Nigdy wcześniej nie słyszałem o OOBE, LD czy tych sprawach były one dla mnie obce nie wiedziałem nawet co to jest ten paraliż senny... Początkowo myślałem ze to jakieś zjawy atakują mnie nocami jakieś siły z nie tego świata i nikomu o tym nie mówiłem bo brzmi to dla wiekszości osób dziwnie... ale do rzeczy jakiś rok temu podczas kolejnego paraliżu sennego nastąpił jakiś przełom a mianowicie poddałem mu się zamiast z nim walczyć tak jak to robiłem wcześniej... wyszedłem z ciała co wcale mi sie nie podobało ponieważ czułem obecność jakiejś istoty... zawszę czułem tą obecność nigdy jej nie widziałem lecz czułem... nigdy mi ona nic nie robiła ale sama ta obecność sprawiała mi taki strach że starałem się jej pozbyć za wszelką cene :/ i tak samo było wtedy kiedy udało mi się wyjść z ciała walczyłem z nią ruszając się we wszystkie strony choć jej nie widziałem...stałem po srodku swojego pokoju w ciemnosci i wszystko było tak realne ze myślałem ze to się dzieje naprawdę kiedy wróciłem do swojego ciała... poczatkowo byłem w takim szoku że myślałem ze to był sen, lecz nie dawała mi spokoju ta realność (mój pokój wszystko na swoim miejscu, wszystko było takie prawdziwe) w późniejszym czasie powtórzyło to się znów kilka razy (wszystko odbywało się w wielkim strachu i nie robiłem tego świadomie) znów jak bym chciał walczyć z tym czymś i wtedy udało mi się dojść do sypialni moich rodziców przez całe mieszkanie (wszystko na swoim miejscu wszystko jak najbardziej realne) chciałem ich zbudzić kiedy znów wróciłem do swojego ciala tak przerażony tym co się stało ze chyba spaliłem pół paczki papierosów :P na drugi dzień zaczełem szukac w necie i szczeże było trudno coś znaleść do póki nie natrafiłem na to co to jest paraliż senny :) po wyjaśnieniu mi tego od razu ulżyło mi na sercu że jednak jestem normalny a nie obłąkany :P i od tego czasu paralize senne znikły :( właśnie wtedy kiedy chciałem ten proces wykorzystać na poznanie siebie :) przeczytałem książki monroa (chyba tak się piszę jego nazwisko :p) i zaczełem wprowadzać się w stan OOBE lecz z marnym skutkiem :( stosuje metode taką że liczę w kółko do 6 oraz wsłuchuje sie w swoje tetno czego nauczyłem się kiedyś na koloni na tak zwanych "autogenach" przez co wibracje osiagam bardzo szybko lecz nie mogę wyjść z ciała :( albo zasypiam lub czasem mam wrażenie jak był bym już bliski i wtedy bum i wracam z powrotem... jeśli ktoś miał by jakieś wskazówki był bym wdzięczny :)

Przepraszam ża błedy i za tak długie wypracowanie musiałem się wygadac :) proszę o wyrozumiałość Pozdrawiam:)


poglebiaj relaks
Go to the top of the page
 
+Quote Post
niji
post 02.02.2015 - 15:18
Post #312


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 3



Miał ktoś tak, że widział pomimo zamkniętych oczu w ciele fizycznym? Myślę, na ile to zjawisko ma związek z wychodzeniem i czy w ogóle jakiś jest. Pierwszy raz zdarzyło mi się to pod koniec medytacji i za każdym kolejnym razem też. W pewnej chwili dotarło do mnie, że zamiast czerni widzę znajome kształty przed oczami i zacząłem na próbę obracać głową - otoczenie się zgadzało, szczegóły i kolory tak samo. Rozglądanie się nie sprzyja relaksacji, więc najdłuższe doświadczenie nie trwało dłużej niż dwie minuty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki niji za ten przydatny wpis:
Lisk, Lisk
Lisk
post 02.02.2015 - 15:50
Post #313


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


CYTAT(niji @ 02.02.2015 - 15:18) *
Miał ktoś tak, że widział pomimo zamkniętych oczu w ciele fizycznym?

Też tak mam jak wejdę w paraliż i skupie się na czole, tam gdzie jest trzecie oko :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 02.02.2015 - 15:57
Post #314


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 1936

Notatnik


mówicie o hipnagogach
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 02.02.2015 - 16:17
Post #315


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


CYTAT(suchowiec @ 02.02.2015 - 15:57) *
mówicie o hipnagogach

Ja ma to zawsze w paraliżu, w stanie wibracji jak skupie się na trzecim oku.
Zawsze widzę mój pokój jakby przez rurę, a obraz pulsuje.
Jak mam hipnagogi to widzę tylko bezsensowne rzeczy :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post

16 Stron V  « < 13 14 15 16 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park