Wszechswiatlo


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 | Kategoria: Moje doświadczenia OOBE
entry 06.06.2020 - 11:07
Tak, jak zamierzałem, po położeniu się wczoraj do łóżka przystąpiłem do wywoływania stanu wibracji. Tutaj już bez zdziwienia, wibracje wywołałem sprawnie i niemal na zawołanie po kilku głębokich oddechach.

Zacząłem więc manipulować odczuciem wibracji w moim ciele. Wychodziło mi to mniej więcej sprawnie. Udawało mi się zwiększać odczucie wibracji w ramionach na zmianę z wibracjami w nogach. Tułów reagował na zmianę jakości wibracji, zwiększając je i zmniejszając. Zauważyłem jednak dwie rzeczy.

Pierwsza rzecz, na którą zwróciłem uwagę, to że ilość odczuwanych wibracji w obrębie głowy był znacznie niższy, niż w obrębie innych części ciała. Podczas, gdy np. ramiona wibrowały o przyjemnej sile, głowy czasem nie czułem wcale. Przywołało mi to na myśl moje wcześniejsze doświadczenia z OBE. Przypomniałem sobie, że próbując wywołać OBE w przeszłości miałem często wrażenie, że jakaś siła przytrzymuje moją głowę, jakby ciążyła najbardziej i nie pozwalała mi się oderwać od ciała. Być może jest to kwestia naenergetyzowania okolic głowy?

Jest także druga ciekawa obserwacja, którą poczyniłem. Zaobserwowałem 2 rodzaje wibracji. Jeden rodzaj – bardziej „aksamitny”, lekki, jakby organiczny – występował w momencie, kiedy wibracja miała być odzwierciedleniem mojej energii „własnej”. To było jak lekkie odczuwalne ciepło, które wydostawało się na zewnątrz mojego ciała co najwyżej na kilka cm.

Inny rodzaj wibracji pojawiał się w momencie, kiedy wyobrażałem sobie, że opuszczam moje ciało. Wówczas wibracje były bardzo wyraźnie odczuwalne, szybko ogarniające całe moje ciało. Ich częstotliwość była znacznie wyższa, niż „moje własne” wibracje. W obu przypadkach odczuwanie wibracji jest dla mnie bardzo przyjemne i czułem się podekscytowany, lecz fenomen zachodzenia dwóch rodzajów wibracji zupełnie mnie zdumiał. Ten rodzaj wibracji pojawia się i nawet potęguje, kiedy w umyśle wyobrażam sobie ognistą tattwę trójkąta, który wielu mistyków traktuje, jako swoisty portal. Zaczynam coraz mocniej odczuwać jego potęgę, jednak chcąc zwiększyć go do wielkości mojego ciała, traci kształt, rozmywa się we wszystkie strony, aż wreszcie pozostałość po nim w postaci różnokształtnej plamy, zupełnie nie przypomina pierwotnego wzoru. Ciekawe jest, że po chwili z tej „plamy” ponownie zaczyna się formować niewielki trójkąt. Teraz, pisząc te słowa, przyszło mi do głowy, że być może muszę nauczyć się obcować z energią trójkąta stopniowo. Najpierw muszę nauczyć się utrzymywać go w umyślę o jego własnych kształtach, a z czasem, nabierając wprawy, zacznie sam rosnąć, kiedy przyjdzie na to właściwy moment. Byłem kiedyś dosyć niecierpliwym człowiekiem. Od pewnego czasu uczę się tej cnoty.

Ciekaw jestem, jaki faktycznie ma moje odczuwanie energii wpływ energii księżyca. Wczoraj była pełnia. Graham Nicholls pisze w swojej książce, że jemu najłatwiej przychodzą podróże poza ciałem na 4 dni przed pełnią. Zostawiam więc ślad, żebym mógł kiedyś się do tego odnieść…

sobota, 6 czerwca 2020

 
« Następny starszy · Wszechswiatlo · Następny nowszy »