oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Trwaja prace modernizacyjne. Chwilowo nie mozna dodawac postow i brakuje polskich znakow. Przepraszam za utrudnienia. Pracujemy nad tym

4 Stron V  < 1 2 3 4 >  
Reply to this topicStart new topic
> Wniebowst?pienie - Maha Mritenjai (w Sanskrycie)
pigsonwings
post 02.06.2018 - 18:21
Post #43


haereticus
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 878

Notatnik


CYTAT(Isabel Martin @ 02.06.2018 - 18:10) *
Hm, powy?szy post nawet mi si? podoba, jest ca?kiem merytoryczny. Nawet da?abym "Dzi?ki", gdyby nie to, ?e nie jest to przekaz pochodz?cy z g??bi twego serca, a jedynie lu?ne przemy?lenia oparte o teksty jakiej? g?upiej p.zdy zajmuj?cej si? prac? z cieniem, relacj? z Wy?szym Ja, integracj? pierwiastka m?skiego i ?e?skiego w sobie i innym badziewiem b?dacym dopiero wst?pem do prawdziwej, g??bokiej duchowo?ci. Naczyta?e? si? czego? i tyle, próbujesz zab?ysn?? intelektem, pokaza?, jaki to jeste? m?dry i wy?ej rozwini?ty od innych, ?e przejrza?e? iluzje itp.



iks de, Tak masz racje, ja te? jestem konstruktem pami?ciowym opartym na do?wiadczeniu
i opisach z którymi si? zapozna?em, systemów które próbowa?em lub które pojeba?em.
Na ten konstrukt g?ówny wp?yw mia? m?dr?? staro?ytnych greków, pare systemów maj?cych swoje
poczatki w XIX wieku. Oczywi?cie te? paru m?drców i ich dedukcja. No i w?asne do?wiadczenie. (praca z cieniem, jakie? tego typu bzdety, te teorie sa mi obce) chocia? znam pobie?nie Junga filozofie. Wy?sze JA? to kostrukt my?lowy tak jak nieba, piek?a, reinkarnacje.....
Oczywi?cie przefiltrowane i wydedukowane przez jednostk? X któr? jestem.
I która nic nie znaczy dla ca?o?ci, w ?wiecie powodzi mi si? dobrze.
Nie mam te? problemów z samym sob?. Jestem ?wiadom ?e sam jestem kostrukcj?, mapetem, cz?sci? iluzjii.
Wy?ej rozwini?ty od innych?, nie chyba nie mam takiego uczucia.... zwierzeta sa m?drzejsze od ludzi. Za wyj?tkiem psów które najcz?sciej przejmuj? ludzk? ?wiadomo?? po w?a?cielach. B?dzie czeka? na miche i spacer.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Isabel Martin
post 02.06.2018 - 18:41
Post #44


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1013

Notatnik


Hm... Mo?e faktycznie troch? mnie ponios?o... Ale wiedz, ?e odnalaz?am stan, w którym jestem niesko?czon? nico?ci?, niczego mi nie braknie, i cia?o budz?ce si? co ranka tylko mi w tym przeszkadza, wkurwia bezlito?nie!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 02.06.2018 - 19:09
Post #45


haereticus
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 878

Notatnik


CYTAT(Isabel Martin @ 02.06.2018 - 18:41) *
Hm... Mo?e faktycznie troch? mnie ponios?o... Ale wiedz, ?e odnalaz?am stan, w którym jestem niesko?czon? nico?ci?, niczego mi nie braknie, i cia?o budz?ce si? co ranka tylko mi w tym przeszkadza, wkurwia bezlito?nie!


Ten "stan" to te? konstrukt, o jego istnieniu mo?e po?wiadzcy? tylko dyskurs intelektualny po powrocie.
Tego "stanu" poszukuje te? ka?dy ?pun. Potrzeby "duchowe" niczym si? nie ró?ni? od potrzeb "materilanych"
Niesko?czon? nico?ci?, jest wy??czenie my?li, do którego b?d? d??y? my?li, które tylko interesuje trwanie... xd
Nadzwyczajna jedno??, to zazwyczaj zaburzenie metabolizmu cia?a spowodowane narkotykami, medytacj?, lub jak?? inn? technik? wynalezion? do zaspokajania ludzi. W twoim przypadku pewnie jest to beznadzieja ?yciowa, katharsis, ale masz jescze do przezycia jakie? 40 lat. Wi?c trzeba te? si? zebra?. Na forach tego typu najwi?cej neurotyków, nie ma wyj?cia. Dzi? akurat jestem przy komputerze to mog?em poodbija? pi?eczk?. Te wszystkie teorie wielkich filozofów i metafizyków najcz?sciej nie sprawdzaj? sie w realnym ?yciu. To dyskursy my?lowe, ka?da my?l chce przetrwa? i si? ci?gle realizowa?. Schronienia czy b?ogostanu/boga chce ka?dy, to pospolite, ka?dy chce uciec od niedogodnego ?ycia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Isabel Martin
post 02.06.2018 - 19:15
Post #46


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1013

Notatnik


:-(
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 02.06.2018 - 21:23
Post #47


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1150



CYTAT(Isabel Martin @ 02.06.2018 - 17:08) *
Mam zaakceptowa? "siebie", czyli TO CIA?O?


Nie cia?o tylko siebie:):)

CYTAT(Zielarz Gajowy @ 01.06.2018 - 22:40) *
Wmówi? sobie oddzielenie? Wmówienie sobie ?ycia? Jest co? takiego? Ty Bielik wmawiasz sobie, ?e jeste??

Iluzja oddzielenia to co innego...tego sobie nie wmawiasz. Tego do?wiadczasz, aby pozna? czym jest ta iluzja :-)

Problem znika...

Nie wmawiam sobie ?e jestem:) wmówiono mi ?? :) nie jestem
Mozesz rozwin??:)czym jest problem i znikanie problemu

CYTAT(PigsOnTheWings @ 02.06.2018 - 19:09) *
Ten "stan" to te? konstrukt, o jego istnieniu mo?e po?wiadzcy? tylko dyskurs intelektualny po powrocie.
Tego "stanu" poszukuje te? ka?dy ?pun. Potrzeby "duchowe" niczym si? nie ró?ni? od potrzeb "materilanych"
Niesko?czon? nico?ci?, jest wy??czenie my?li, do którego b?d? d??y? my?li, które tylko interesuje trwanie... xd
Nadzwyczajna jedno??, to zazwyczaj zaburzenie metabolizmu cia?a spowodowane narkotykami, medytacj?, lub jak?? inn? technik? wynalezion? do zaspokajania ludzi. W twoim przypadku pewnie jest to beznadzieja ?yciowa, katharsis, ale masz jescze do przezycia jakie? 40 lat. Wi?c trzeba te? si? zebra?. Na forach tego typu najwi?cej neurotyków, nie ma wyj?cia. Dzi? akurat jestem przy komputerze to mog?em poodbija? pi?eczk?. Te wszystkie teorie wielkich filozofów i metafizyków najcz?sciej nie sprawdzaj? sie w realnym ?yciu. To dyskursy my?lowe, ka?da my?l chce przetrwa? i si? ci?gle realizowa?. Schronienia czy b?ogostanu/boga chce ka?dy, to pospolite, ka?dy chce uciec od niedogodnego ?ycia.


:):)
To wszystko prawda:) ale jest ale,POTRZEBA :) to ona rz?dzi wszystkim,MY?L jest jak magnes do puki jest POTRZEBA :):) masz przeje....e :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Isabel Martin
post 02.06.2018 - 21:37
Post #48


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1013

Notatnik


Chodzi o poczucie oddzielenia od cia?a, wra?enie bycia niezale?n? od niego ?wiadomo?ci?, która nie pasuje do cia?a i ?wiata fizycznego, jest od nich czym? odr?bnym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 03.06.2018 - 00:48
Post #49


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1150



CYTAT(Isabel Martin @ 02.06.2018 - 21:37) *
Chodzi o poczucie oddzielenia od cia?a, wra?enie bycia niezale?n? od niego ?wiadomo?ci?, która nie pasuje do cia?a i ?wiata fizycznego, jest od nich czym? odr?bnym.


Tak:)wiem o czym mówisz:) to tylko program w twojej ?wiadomo?ci,to efekt "?ykania teori" na temat istnienia.

Slonko:) wszystko jest w tobie piekne i nad wyraz wyrafinowane,cia?ko twoje jest jednym z najwspanialszych dzie? we wszech?wiecie:) zaufanie sobie to droga wyboista,ale kiedy b?dziesz sob?:) wtedy zrozumiesz czym jest :):):)"niebo" :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki bielik110 za ten przydatny wpis:
Isabel Martin
Isabel Martin
post 04.06.2018 - 21:33
Post #50


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1013

Notatnik


CYTAT(PigsOnTheWings @ 02.06.2018 - 20:09) *
Niesko?czon? nico?ci?, jest wy??czenie my?li, do którego b?d? d??y? my?li, które tylko interesuje trwanie... xd

Nienawidz? tego "xd". Postrzegam je jako szczeniackie.

CYTAT(bielik110 @ 03.06.2018 - 01:48) *
Slonko:) wszystko jest w tobie piekne i nad wyraz wyrafinowane,cia?ko twoje jest jednym z najwspanialszych dzie? we wszech?wiecie:)

Sk?d wiesz? Przecie? mnie nie znasz, nigdy mnie nie widzia?e?.



Jakie macie sposoby na ego death?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 04.06.2018 - 22:55
Post #51


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1150



CYTAT(Isabel Martin @ 04.06.2018 - 21:33) *
Nienawidz? tego "xd". Postrzegam je jako szczeniackie.


Sk?d wiesz? Przecie? mnie nie znasz, nigdy mnie nie widzia?e?.



Jakie macie sposoby na ego death?

:)Nie musz? cie zna? by widzie? w tobie pi?kno:)

a co to "ego deth" ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciciak
post 04.06.2018 - 23:16
Post #52


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 39

Notatnik


CYTAT(Isabel Martin @ 04.06.2018 - 21:33) *
Jakie macie sposoby na ego death?

Przy uaktywnieniu przysadki poskramiamy te? ego.

Ale wygl?da na to, ?e zapowiadaj? si? nam zwyk?e zgony, i to w du?ej ilo?ci. Darek si? dowiedzia?, tu wi?cej:
https://www.youtube.com/watch?v=Vc4q5aO0XBo
https://www.youtube.com/watch?v=kbO2tlu1ulI
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki ciciak za ten przydatny wpis:
NeuroCosmic
.
post 05.06.2018 - 10:13
Post #53


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 526

Notatnik


Przez przypadek podzi?kowa?em, przepraszam "xD"

/

Najpierw uruchom ca?y mózg, a potem zabieraj si? za uaktywnianie przysadek :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Isabel Martin
post 05.06.2018 - 13:40
Post #54


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1013

Notatnik


CYTAT(bielik110 @ 04.06.2018 - 23:55) *
:)Nie musz? cie zna? by widzie? w tobie pi?kno:)

a co to "ego deth" ?

aha:)czyli inni ludzie s? dla Ciebie lustrem:)

pytanie brzmi: w jaki sposób osi?gn??e? tak wysoki stopie? rozwoju duchowego? emanujesz mi?o?ci?, jeste? chodz?c? dobroci?... jeste? wzorem do na?ladowania, tylko jak Ci? na?ladowa?? Czy ?atwo?? osi?gania OOBE jest w Twoim przypadku naturaln? konsekwencj? poszerzania ?wiadomo?ci?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 05.06.2018 - 23:02
Post #55


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1150



CYTAT(Isabel Martin @ 05.06.2018 - 13:40) *
aha:)czyli inni ludzie s? dla Ciebie lustrem:)

pytanie brzmi: w jaki sposób osi?gn??e? tak wysoki stopie? rozwoju duchowego? emanujesz mi?o?ci?, jeste? chodz?c? dobroci?... jeste? wzorem do na?ladowania, tylko jak Ci? na?ladowa?? Czy ?atwo?? osi?gania OOBE jest w Twoim przypadku naturaln? konsekwencj? poszerzania ?wiadomo?ci?


Jakie k....a na?ladowanie:):):) u?wiadom sobie ?e nie ma poziomu,nie mami?o?ci dobroci:):):)
Jest tylko ?WIADOMO?? po przez obserwacj? swoich MY?LI S?ÓW I CZYNÓW :):) i wybór po przez POZNANIE :)
Niebo piek?o to mit:):) baja religijna

Jak pokochasz siebie:) wszystko stanie si? ?atwiejsze.Dlaczego? bo b?dziesz postrzega? innych przez pryzmat siebie i swoich do?wiadcze?(jak dasz cia?a zrozumiesz ?e ka?dy daje) i ka?demu trza:):) odpu?ci?.Bo te? zbiera do?wiadczenie jak ty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki bielik110 za ten przydatny wpis:
Pavve?, TyHu
.
post 07.06.2018 - 20:27
Post #56


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 526

Notatnik


Tutaj macie jak wygl?daj? rzeki Nieba:

Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki NeuroCosmic za ten przydatny wpis:
Pavve?
ciciak
post 25.06.2018 - 20:33
Post #57


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 39

Notatnik


CYTAT(NeuroCosmic @ 05.06.2018 - 10:13) *
Najpierw uruchom ca?y mózg, a potem zabieraj si? za uaktywnianie przysadek :)

Nale?y Ci si? NuroCosmicu chyba nominacja do "z?otej czcionki oobe.pl" za to zdanie, ale to raczej tak nie dzia?a.
Przysadka to istotnie drzwi do Boga.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Isabel Martin
post 25.06.2018 - 21:28
Post #58


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1013

Notatnik


Drzwi do Boga to korony czakra, jak otworzy si? przypadkiem, no to wtedy jest masakra.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciciak
post 22.12.2018 - 16:39
Post #59


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 39

Notatnik


CYTAT(ciciak @ 01.08.2017 - 19:52) *
...Zbyszka "Ciekawa rzecz mi sie przytrafila. Zniknalem w fizyku na jakies 5 minut,...

wi?cej tu:
https://www.youtube.com/watch?v=pgxn3IxCLAk
1:20:00 do 1:34:00
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciciak
post 22.12.2018 - 16:42
Post #60


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 39

Notatnik


Aha i jeszcze co? -
lektura przy?pieszaj?ca:
Hsin Hsin Ming "Ksi?ga Niczego" - Osho
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciciak
post 08.03.2020 - 11:03
Post #61


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 39

Notatnik


CYTAT(ciciak @ 01.06.2018 - 15:11) *
Uaktywnienie Przysadki - praktyka
Najsampierw:
wielo?? prze?y?, odwaga, determinacja, my?loobserwacja, ponad 10 dni spokoju, ko?skie zdrowie i niezachwiana wola.
Co dalej?

Cho?by minimalne oczyszczenie organizmu, np. 2 litry kwasu z kapusty na czczo i ?ykanie du?ej ilo?ci ?liny.
Pó?niej wytrwanie w niejedzeniu i niepiciu a? do momentu prze?omowego.
W tym momencie miejsce "sensorium" - ok. 2cm nad brwiami na czole mi?dzy oczami ma si? zacz?? zmienia? tak, jakby pod skór? zaczyna?a si? formu?owa? i rozszerza? we wszystkie strony nowa przestrze?.
Pierwszym sygna?em do zapocz?tkowania tego procesu jest deliekatne uczucie jakby muskania piórkiem w tym miejscu mi?dzy brwiami. Kontynuwanie koncentracji na tym uczuciu muskania niestety jak ka?de koncentrowanie si?, zazwyczaj nie udaje si? d?ugo, niestety, cho? mo?e przyspieszy? proces.
G?ówna praktyka jest taka, ?e w momencie pojawienia si? jakiego? pragnienia, analizuj?cej co? my?li lub np. z?o?ci trzeba przenie?? uwag? na "sensorium - punkt mi?dzy brwiami". No i po prostu wytrwa? tyle dni ile trzeba b?dzie, a mo?e by? ró?nie.
Po momencie prze?omowym mo?na zacz?? od?ywianie "z obrusa samobranki",
np. prze?uwaj?c 1-n? poziomk? lub zwil?aj?c usta, ale ka?da wi?ksza ilo?? po?ywienia mo?e cofn?? proces - trzeba si? nauczy? ile mo?na zje?? lub wypi?, jednak do ustabilizowania si? procesu lepiej nic nie przyjmowa?.

Aby przyspieszy? proces - masujesz 2,3 razy dziennie 5-8 min. miejsce nad brwiami zataczaj?c minimalnie okr?gi, ale - co najwa?niejsze - wewn?trzn? cz??ci? d?oni, robisz to bardzo delikatnie, bo ?atwo to miejsce podra?ni?!
W 4,5 dniu przy uczuciu ca?kowitej sucho?ci stóp mo?na zrezygnowa? z codziennego mycia cia?a.

Wzgl?dy bezpiecze?stwa:
- stopniowe wstawanie z pozycji le??cej lub siedz?cej by nie utraci? przytomno?ci!
- przebywanie w wilgotnym powietrzu,
- polewanie wod? gdyby przypadnkiem by?o uczucie bardzo wielkiego gor?ca,
- codzienne u?ywanie mi??ni, szczególnie mi??ni grzbietu, np. przez wielokrotne napinanie poszczególnych mi??ni!
- d?wiganie mniej ni? 5 kg,
- odnoszenie si? do otaczaj?cych ludzi z mi?o?ci?,
- stosujesz na w?asn? odpowiedzialno??.

Co to ma wspólnego z OBE - ano to, ?e podczas g??bokiego snu ga?ki oczne zwracaj? si? do góry w kierunku jakby przysadki, co ma g??boki sen wspólnego z OBE - to ju? kto? kto chce uaktywni? przysadk? powinien wiedzie?.

Kwoli dope?niena - wszelkie wolno?ci - ekonomiczne, polityczne s? iluzj?, dlatego tylko zbli?enie si? do ... przez uaktywnienie przysadki daje t? prawdziw?, upragnion? wolno??.


Mo?na by jeszcze tylko doda?, ?e w ?atwy sposób dok?adn? liczb? dni potrzebn? do uaktywnienia przysadki mo?na pozna? zadaj?c pytanie przed snem i oczekuj?c w ?nie (tzw. progresywnym) jednoznacznej odpowiedzi, nie rozmy?laj?c wcze?niej ile dni to mo?e by? i wykazuj?c autentyczn? ciekawo??.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciciak
post 17.06.2020 - 15:44
Post #62


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 39

Notatnik


Suchy post 1 raz w tygodniu i intensywny tryb ?ycia mo?e zredukowa? czas potrzebny do uaktywnienia przysadki np. do 8 dni.

Tu te? mocny materia? o znikni?ciu/wniebowst?pieniu od Darka.S.:
https://www.youtube.com/watch?v=WQKWQMdoOH0
min. 17 do 19.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavve?
post 18.06.2020 - 09:37
Post #63



*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Isabel Martin
Pavve?

Wniebowst?pienie to nast?pny etap po mistycznym zjednoczeniu.

Ile nazw... brzmi? jak jakie? poziomy w grze komputerowej. Czemu nie doda? jeszcze katharsis, nirvana, b?ogostan, mityczne rozp?yni?cie, wsi?kni?cie, znikni?cie, przebudzenie, pojawienie, roz?wietlenie, wnikni?cie w pustk?, rozszerzenie ja?ni, zakochanie, trans, chwila uniesienia, poczucie ?ycia, koncentracja, odpoczynek, zadowolenie, rado??, kontemplacja, itd.
Teraz we? ka?de zdefiniuj, przecie? to takie wa?ne. Ten etap jest przed, ten po, a ten to teges, a tamten to tamteges. Je?li by to by?o takie sta?e, proste, definiowalne, mierzalne, to by by?o sens to okre?la? i traci? czas na definiowanie. A tak, to tylko próby stworzenia mapy id?c wzd?u? brzegu. Widzieli?cie mapy ze ?redniowiecza, jakie niedok?adne. Lepiej bada? po swojemu, obserwowa? widoki wokó? siebie i poznawa? teren i osi??? w ko?cu na jakim?, a nie ci?gle tylko b??dzi? patrz?c na krzywe mapy...

Nie znam nikogo, kogo cia?o dobrze znosi?oby transcendencj?.

A znasz kogokolwiek, kto przeszed? transcendencj??
A co rozumiesz przez transcendencj?? Transcendencja to po polsku przewy?szenie. Przewy?szenie czego masz na my?li?

Ten stan jest nadal dualistyczny. Je?li jeste? ?wiadomy tego, ?e masz oczy, jeszcze nie osi?gn??e? celu.

Nietrudno jest osi?gn?? stan, w którym do?wiadcza si? deprywacji sensorycznej. Nie ma w tym nic niecodziennego i nie ?wiadczy o ?adnej transcendencji. W ?wiadomo?ci cia?a nie ma nic z?ego, a wr?cz przeciwnie, je?li si? jest go rzeczywi?cie ?wiadomym. Tak i stan nie?wiadomo?ci cia?a pozwala na skuteczniejsze oddalenie si? my?lami gdzie? indziej. Nie ma sensu uznawa? jeden stan, dyskredytuj?c drugi. Oba istniej? i nie bez powodu.

Je?li noc? zdematerializuj? cia?o fizyczne podczas snu i przenios? je do innego wymiaru, a w ?wiecie fizycznym kto? wejdzie wtedy do mojego pokoju, to co zobaczy?

Pewnie ?pi?c? Ciebie xD

No, chyba ?e rzeczywi?cie tego dokonasz jakim? magicznym sposobem. Ale to zdecyduj si? czy zdematerializujesz czy przeniesiesz do innego wymiaru, bo to dwie inne rzeczy. Jak przeniesiesz do innego wymiaru, to albo b?dziesz wygl?da?a inaczej, albo w ogóle b?dziesz niewidoczna. Jak zdematerializujesz, to Twój wygl?d zale?e? b?dzie od tego do jakiej formy si? przekszta?cisz i o jakich parametrach fizycznych. Tak na zdrowy rozs?dek.

Jak ludzie lubi? pos?ugiwa? si? terminami, o których za wiele nie wiedz?... "dematerializacja", "inny wymiar", "?wiat?o", "skok kwantowy", "nad?wiadomo??", itd... A potem powstaj? ró?ne fantastyczne pseudonaukowe teorie, które zajmuj? im g?ow?, wprowadzaj? chaos, wyprowadzaj? z równowagi i prowadz? do niespe?nienia, zaniedbania rzeczywistego ?wiata i cierpienia...

Po co zaprz?ta? sobie umys? takimi pytaniami? Na start zak?adasz, ?e mo?esz tego dokona?. Ok, no to zrób to i si? przekonaj. A jak nie mo?esz, to po co zak?adasz, ?e si? da i ju? zastanawiasz si? co dalej i mno?ysz wokó? tego teorie? Bo przeczyta?a?, ?e kto? tego dokona?? Ja te? czyta?em niejedn? ksi??k? fantastyczn?. Tak, s? doniesienia, ?e np. jacy? "guru" hinduscy materializuj? kamienie szlachetne w d?oni i inne sztuczki. Je?li wi?c jeste? tak bardzo ciekawa, jest to dla Ciebie tak bardzo wa?ne, pojed? do jednego i porozmawiaj z nim, niech Ci poka?e jakie? sztuczki.
Nawet gdyby które? z tych sztuczek okaza?y si? prawdziwe, to warto przyjrze? si? pogl?dowi, ?e nie latanie, nie teleportacja, nie miotanie kulami ognia z d?oni jest cudem, ale ju? zwyk?e st?panie cz?owieka po Ziemi.
Jest tyle cudów wokó? nas, o wiele wi?kszych, pot??niejszych i bardziej niezwyk?ych, ni? te rodem z filmów fantasy, ale jako? one umykaj? cz?sto ludzkim umys?om, a szkoda. Ale jak si? dobrze przypatrze? to je wida? i czu?. Oczywi?cie fajnie by by?o czasem si? teleportowa? czy co?, ale na d?u?sz? met? takie rzeczy by si? znudzi?y. Cuda, które nas ju? otaczaj?, tak naprawd? s? wystarczaj?ce by da? cz?owiekowi mas? szcz??cia, nie potrzeba wówczas ?adnych innych wymiarów, ani dematerializacji, poniewa? ciekawsze rzeczy dziej? si? dooko?a.

Dwa i pó? roku temu ca?kowicie wycofa?am ?wiadomo?? z cia?a fizycznego. Od tamtej pory Duch jest dla mnie jedyn? rzeczywisto?ci?.

Naprawd?? Ca?kowicie? Jeste? duchem? A jak to napisa?a? na klawiaturze?
A jak sprz?tasz mieszkanie, jesz, za?atwiasz fizjologiczne potrzeby, prowadzisz samochód, pracujesz, rozmawiasz z lud?mi, wchodzisz po schodach, wdychasz powietrze, te? jeste? tylko duchem?
Skupiasz si? na wycinku rzeczywisto?ci i nazywasz go duchem. A rzeczywisto?? sk?ada si? z ducha, cia?a i umys?u, które si? zaz?biaj? i przeplataj?, wspó?pracuj? i zale?? od siebie. Ignoruj?c stale pozosta?e, skazujesz siebie na cz?stkowe poznanie, mniejsze do?wiadczenie, problemy z pozosta?ymi, chaos i cierpienie. Nie zmienia to faktu, ?e od czasu do czasu fajnie jest si? zanurzy? skupiaj?c si? tylko w jednym z nich. Tak jak w ta?cu, raz wychylasz si? w jedn? stron?, raz w drug?. Ale wszystko gra, póki robisz to ?wiadomie i zachowujesz równowag?. Problem jest, jak nie masz nad tym kontroli, przewracasz si? i obijasz.

Hm... Mo?e faktycznie troch? mnie ponios?o... Ale wiedz, ?e odnalaz?am stan, w którym jestem niesko?czon? nico?ci?, niczego mi nie braknie, i cia?o budz?ce si? co ranka tylko mi w tym przeszkadza, wkurwia bezlito?nie!

Niczego Ci nie braknie, tylko co? Ci? wkurwia bezlito?nie xD Niez?y oksymoron.

Je?eli ju? definiujesz i stosujesz jakie? buddyjskie filozofie nico?ci, tzn. ?e ju? t? nico?ci? nie jeste?. A na pewno nie niesko?czon?, lol. Ciekawe jak wygl?da niesko?czona nico?? robi?ca obiad :D

Ju? prawie rok spoczywam w cichym b?ogostanie, utrzymuj?cym si? nieprzerwanie w stanie jawy, ?nienia i snu g??bokiego. Mam wra?enie, ?e w?a?nie to maj? na my?li ksi??a, mówi?c o "wiecznym odpoczynku". Niestety, z jakiego? powodu panuje b??dne przekonanie, i? nale?y si? on tylko zmar?ym.
Jednak ekspresja mojego cia?a w ogóle nie oddaje tego, co czuj?. Dla zewn?trznego obserwatora wygl?dam i zachowuj? si?, jakbym mia?a depresj?. Nie ma poj?cia, co dzieje si? w moim wn?trzu.
Moje cia?o jest biedne i zaniedbane. Jeszcze kilka miesi?cy temu w ogóle tego nie zauwa?a?am, nie zwraca?am na nie uwagi. Musz? na powrót zintegrowa? si? z nim, przekona? ka?d? jego komórk?, ?e jest ?wiat?em. Tylko to mi pozosta?o...


Ciekawy ten "b?ogostan", w którym codziennie co? Ci? wkurwia bezlito?nie...

To Twoje wra?enie z ksi??mi i wiecznym odpoczynkiem przypomnia?o mi teleturniej "?piewaj?ce Fortepiany", w którym naginali skojarzenia jak si? da :D

Skupiasz si? obecnie bardzo intensywnie na aspektach poznawczych ?wiadomo?ci, bardziej ni? na dzia?aniu i potencjale jaki przynosi, i taki tego skutek, jaki opisujesz. To nie jest z?e, wr?cz przeciwnie, moim zdaniem chwali si?, ?e tyle uwagi po?wi?casz temu aspektowi rzeczywisto?ci. Jednak z?e (niekorzystne dla Ciebie) jest, ?e kosztem tego zaniedbujesz cia?o, wytr?caj?c si? tym samym z równowagi. Na d?u?sz? met? zaniedbane cia?o zacznie dawa? si? we znaki i przestaniesz móc odczuwa? ci?g?y b?ogostan. Wa?ne jest, aby dba? o ka?dy aspekt tego, co jest.
?wiat?o to nie jest ?adna ostateczna, najwy?sza forma, jak przyj??o si? u?ywa? tego terminu w ?rodowiskach podobnych temu forum. ?wiat?o, to tylko fala elektromagnetyczna o pewnym zakresie cz?stotliwo?ci. Jest tego znacznie wi?cej. Po prostu fajnie wygl?da, wi?c ludzie kojarz? ze ?wiat?em co? mega. Tak jak pioruny w staro?ytno?ci kojarzono z gniewem bogów. Skojarzenie spoko, nawet zabawne, ale obiektywnie nietrafione.

Pozosta?o Ci znacznie, znacznie wi?cej :)

Tak? To gdzie jest ten ch?op, którym by?e? 20 lat temu? Gdzie si? podzia?o to drobne dzieci?ce cia?o?

Tutaj, 20 lat starszy :|
Zmieni?o kszta?t, przekszta?ci?o si? stopniowo, nabieraj?c nowej materii ze spo?ywanych sk?adników od?ywczych. Tyle.

Poza tym Wniebowst?pieni Mistrzowie ukazuj? si? tylko osobom o czystym sercu. Nic dziwnego wi?c, ?e nie mia?e? do czynienia z ?adnym z nich.

xD

1. Nie ma czego? takiego jak czyste serce. Jak kto? nigdy nie pope?ni? ?adnego b??du, tzn. ?e nigdy niczego nie uczyni?, a to znaczy ?e nie ?y?. Nie da si? na tym ?wiecie nie pope?ni? ?adnego b??du, nie przyczyni? si? dzia?aniem lub zaniechaniem dzia?ania do jakiej? krzywdy, nie zrobi? niczego wbrew czyjej? woli. Nie da si? na tym ?wiecie mie? ca?kiem czystego serca. A je?li kto? uwa?a ?e takie ma, to jest dziecinnie naiwny, a naiwno?? te? prowadzi po?rednio do ludzkich krzywd, wi?c nie jest czysta.
2. Nawet najwi?kszy bandzior jakby otacza? si? samymi lud?mi o zupe?nie czystym sercu (zak?adaj?c ?e tacy by istnieli), to by fruwa? jak motylek o?wietlony promieniami t?czy :D Hmm, mo?e dlatego ci "mistrzowie" ukazuj? si? tylko osobom o czystym sercu..?
Banalnie jest by? dobrym, gdy otoczenie jest dobre. Mistrzostwo jest by? dobrym, gdy dooko?a jest z?o. ?aden to mistrz, który jest dobry dla swoich, nawet bandzior jest dobry dla swoich.
3. Osoby o czystym sercu nie potrzebowa?yby mistrzów, same nimi by by?y.
4. W ogóle to brzmi jak niez?a wymówka, ?eby uzasadni? dlaczego nie widzia?o si? czego?, co nie istnieje xD
5. To jest hipokryzja i czcze wnioski ocenia? na ile kto? ma czyste serce. By? mo?e ten, kogo w?a?nie oceni?a?, sam jest mistrzem, albo mia? bliski kontakt z setk? takich.

Rok tylko? Nie wierz?... Jeden kole? medytowa? po 23 godziny na dob?, przez 12 lat, i innym zaleca to samo.

Nie da si? medytowa? 23 godziny na dob?, a na pewno nie przez 12 lat. Ludzki mózg potrzebuje przynajmniej 4h regeneracji dziennie, ze sporadycznymi odst?pstwami od normy, ale nie trwaj?cymi d?u?ej ni? jedn?, maks dwie iteracje mniej wi?cej (ok. dwa dni). Musia?by te? by? karmiony i robi? w nocnik, który kto? mu by podstawia? i wymienia? i podciera? mu pup?. A robi?c to przez 12 lat, to mu by mi??nie zanik?y, stawy poniszczy?y i oczy zapad?y od nieu?ywania i by?by kalek?. "I innym zaleca to samo" xD Masakra.
Czy ludziom mo?na w dzisiejszych czasach naprawd? wcisn?? ka?d? ?ciem?? :(

A niech se kto? medytuje i 50 lat, dlaczego kto? inny nie mo?e do czego? doj?? w rok?? Rok to kupa czasu, przy w?a?ciwym nastawieniu, determinacji i predyspozycjach, wiele jest mo?liwe.

Chodzi o poczucie oddzielenia od cia?a, wra?enie bycia niezale?n? od niego ?wiadomo?ci?, która nie pasuje do cia?a i ?wiata fizycznego, jest od nich czym? odr?bnym.

Poczucia oddzielenia od cia?a czy inaczej deprywacji sensorycznej stosunkowo ?atwo do?wiadczy? odcinaj?c si? od wszelkich bod?ców fizycznych (specjalne komory bez ?wiat?a, d?wi?ków, w których jest si? zanurzonym w mi?kkim pod?o?u, lub cieczy; albo wanna z wod? czy wygodne ?ó?ko w ciszy i ciemno?ci), albo poprzez odpowiedni? koncentracj? i nie poruszanie si? po czym mózg odcina czucie w nerwach na kszta?t tego, co dzieje si? przy zasypianiu. Wystarczy na to kilka - kilkana?cie minut. Ciekawe do?wiadczenie, ale nie jedyne, nie niezale?ne od innych do?wiadcze?, a mentalki jakie podczas niego si? do?wiadcza mo?na równie dobrze wykonywa? na jawie podczas dnia. Nie ma w tym nic paranormalnego, tylko dla wtajemniczonych i wybra?ców, którzy nie wiadomo co musieli robi? i po?wi?ci?, by to osi?gn??. To jest normalne i jest dla wszystkich na wyci?gni?cie r?ki.

Cia?o nie jest ?adnym przekle?stwem, jest wspania?ym narz?dziem, które gdy zadbane, odwdzi?cza si? niebywale.

Poczucie nieprzynale?no?ci do ?wiata fizycznego to choroba psychiczna, która wynika z doznanych krzywd w tym ?wiecie. Przez to cz?owiek stara si? ucieka? w wykreowane ?wiaty fantazji, które wydaj? si? przyjemniejsze. Ale to wbrew pozorom krzywdzi podobnie jak wcze?niej skrzywdzi? ?wiat fizyczny.
Trzeba w ko?cu wydoro?le? i nie rozpami?tywa? krzywd z czasów dzieci?stwa, gdzie delikatnemu ma?emu cz?owiekowi, wra?liwemu na ka?dy bodziec, wry?o si? co?, z czym trudno mu by?o sobie poradzi?.
Dojrza?o?? i doros?o?? polega na tym, ?e cz?owiek ro?nie w si?? na tyle, ?e sam potrafi by? liderem i wspiera? innych, nie ucieka od rzeczywisto?ci, ale si? z ni? konfrontuje, kszta?tuj?c j? pod?ug siebie.
I trzeba sobie zda? spraw?, ?e ?wiat fizyczny i niefizyczny si? przenikaj? wzajemnie i zale?? od siebie, nie da si? ich zupe?nie rozdzieli?. Tylko b?d?c silnym/aktywnym w obu, cz?owiek mo?e by? silny i pod??a? drog? ku spe?nieniu/szcz??ciu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

4 Stron V  < 1 2 3 4 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park