Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

Forum OOBE _ Techniki _ Przenoszenie świadomości

Napisany przez: 6umerang 26.03.2008 - 09:42

O dział mentalnych podróży parę osób walczyło a teraz stoi pusty, bo podróże mentalne albo są uważane za zbyt banalne albo zbyt trudne, więc przygotowałem dosyć zabawne ćwiczenie, które może stanowić namiastkę podróży a jednocześnie wyćwiczyć koncentrację, wizualizację a być może faktyczną podróż w pełni świadomą i na zawołanie.

Całe ćwiczenie jest prostej konstrukcji:

Podczas różnych codziennych czynności należy przenosić świadomość do punktów oddalonych od ciała.
Brzmi może jak oobe, ale nie ma z tym związku - całe ćwiczenie wykonuje się podczas pracy przy komputerze, obiadu, spaceru, leżenia, jazdy autobusem (nie samochodem).

Przykład:

Siedzę teraz i piszę tego posta, ale przerzuciłem świadomość do punktu 1,5 metra ponad moją głową i z tego punktu obserwuję siebie, widzę więc z góry jak piszę posta i jednocześnie widzę i czuję siebie "realnego":)

Na początku wybierajcie punkty dosyć proste - 1,5-3 m za sobą, nad sobą, z boku -- potem spróbujcie przed sobą. Jak będzie wam coraz łatwiej utrzymywać świadomość poza ciałem zauważycie, że choć nadal czujecie swoje fizyczne ciało, to świadomość jest w punkcie przez was ustalonym i nie zwracacie już uwagi na widok z prawdziwych oczu lub po prostu dominuje widok z punktu świadomości.

Dopóki nie nabierze się w tym wprawy, lepiej wykonywać to ćwiczenie podczas bezpiecznych czynności a spacer niech odbywa sie po lesie, parku a nie na ruchliwej ulicy, gdzie was zniesie.

Dalej.

Kiedy przesuwanie świadomości do 3m będzie już łatwizną przesuwajcie ją dalej - podczas spaceru umieśćcie ją na dachu jakiegoś budynku, na drzewie kawałek dalej, czy jeszcze gdzieś indziej i obserwujcie siebie dopóki widzicie - jak tylko zaistnieje ryzyko zgubienia swego ciała, to przeskakujcie świadomością po kolejnych oddalonych punktach, ale zawsze by wyraźnie widzieć co się dzieje.

Pozostaje tylko jedna rzecz -- czy można opanować to przesunięcie świadomości do takiego stopnia, że można zamknąć oczy podczas spaceru i widzieć tylko świadomością będącą poza ciałem? Jestem też ciekawy teorii Zbyszka na owe przeniesienie świadomości... hmm.. świadome.

Napisany przez: newtotheworld 26.03.2008 - 11:00

spróbujcie takiego przeniesienia świadomości, kiedy coś was zacznie swędzieć, np. nos - przestaje:)

Napisany przez: starr 26.03.2008 - 14:33

Gdy zacznie sie kurs wtedy pojawi się wiecej materiałów.Btw dzisiaj o 21:00 na chacie spotykamy sie znowu by o tym porozmawiac- jakie cwiczenia nalezaloby zamiescic itd. Kazdego zainteresowanego kto chce cos dodac lub po prostu poczytac -zapraszam.
Mnie bardzo ten temat zajmuje i ciesze sie, że nie siedzę w tym sam. Dobry temat- lepiej niech będzie tylko parę takich podobnych niz cała masa nic nie wnoszących.
Podobnych ćwiczeń już próbowałem. Możliwosci jest naprawdę dużo: np postawcie przed soba szklankę. Długo na nią patrzcie , potem zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie, ze znajdujecie się wewnątrz tej szklanki. Wyobraźcie sobie, że jesteście o wiele mniejsi niż teraz.
Usiądźcie sobie w ruchliwym miejscu, trochę sie wyciszcie i zacznijcie obserwować przechodzących ludzi. Spróbujcie zobaczyć otoczenie ich oczami, spróbujcie sobie wyobrazić, że słyszycie ich myśli. Na chwilę stańcie się tymi ludźmi. Pobawcie sie swoją wyobraźnią. Wyobraźcie sobie, że jesteście lecącym ptakiem patrzącym w dół na okolicę.
Skupcie sie na miejscu na ktym siedzicie i wyobraźcie sobie, że was nie ma. Wszystko toczy się jak zawsze a Ty nie istniejesz.

Napisany przez: 6umerang 26.03.2008 - 14:51

Starr - doskonałe przykłady innych zabaw z wizualizacją, czy przeniesieniem świadomości, co ciekawe, to potrafi nieźle wkręcić i nakręcić człowieka, zastanawiające skąd nasz mózg wie jak my wyglądamy z perspektywy ptaka, albo dachu - prawda?

Napisany przez: starr 26.03.2008 - 15:03

Sceptyk od razu by odpowiedział, że dzieki np filmom z których zapamiętaliśmy podobne sceny lotu.
W wielu systemach istnieje teoria , ze wszystko jest połączone a odrębność jednostki to tylko iluzja. To by tłumaczyło choćby jasnowidzenie, przekazy mentalne czy wszystko inne co zaprzeczałoby separacji naszej świadomości od wszystkiego wokoło. Pytanie: jak odczuć te wszystko łączące ścieżki i podążać po nich świadomością gdziekolwiek ma się ochotę ?

Napisany przez: 6umerang 28.03.2008 - 01:39

CYTAT(starr @ 26.03.2008 - 15:03) *
Sceptyk od razu by odpowiedział, że dzieki np filmom z których zapamiętaliśmy podobne sceny lotu.


Jestem sceptykiem, ale już spory kawał czasu nie mam racjonalnego wytłumaczenia - przecież szamani nie oglądają filmów, a dawniej filmy nie prezentowały takiego poziomu by można było zobaczyć ujęcia z lotu ptaka...

Rozumiem, że np. gdy w podróży mentalnej unoszę się nad swoim domem, to mógłbym znać choćby trochę perspektywę, bo i byłem na dachu i z okna mam widok pod kątem, a nawet oglądałem przecież chatę w google maps, zumi i innych mapach - więc jako tako wiem, jak wygląda, ale skąd wiem jak wygląda ulica i ja w tym miejscu z dachu innego budynku? Głupio by było sprawdzać to - trzeba by wejść na dach owego budynku i poszukać jakichś szczegółów na nim, które by to potwierdziły, ale nie będę komuś wchodził na chatkę :) Nie mniej jednak w wolnych chwilach pomyślę nad tym oraz możliwościami takich miejsc i układów, gdzie byłaby możliwa jakaś weryfikacja terenu a sam teren nie byłby domyślnie dostępny... jakieś pomysły? Chodzi o wykluczenie możliwości wcześniejszego wejścia do tego miejsca fizycznie - jak np. dach domu obcych nam ludzi - wiadomo, że nie ma możliwości wejścia komuś na dach, czy coś takiego...

Napisany przez: Meshu 28.03.2008 - 19:56

czyli mamy przenosić świadomość, nie zamykając realnych oczu? Jak to jest możliwe... Czyli to jest tylko wychodzenie wyobraźnią... W wyobraźni wszystko można wykreować, smak, węch, dotyk, wzrok itd... Troche to dziwne, ale fajne xD :D

Napisany przez: Majster 28.03.2008 - 23:52

6umerang, ksywa jest fajna, podoba mi sie i wyszystko byloby fajnie... gdyby nie jedna rzecz. Chyba nie sądzisz, że uwieże/ uwieżymy iż widzisz siebie w ten sam sposób, w który postrzegają Cię inni. Pomijając ten fakt, chyba nie sądzisz, że widisz siebię nawet z perespektywy, w ten sam sposób jak wyglądasz naprawdę. Jeśli zgłębiłeś LD to powinieneś wiedzieć, że oglądanie 'siebie' w jakikolwiek sposób po tamtej stronie i/lub za pomocą tamtych zmysłów będzie odbiegało od rzeczywistości w sposób znaczący.
I teraz pomyśl, ty mówisz, że widzisz siebie z tej perespektywny... czy naprawdę widzisz siebię? Czy to nie jest po prostu Twoja wyobraźnia, która może wykreować wszystko.
A jeśli tak rzeczywiście jest to czy mówienie o sugestiach z filmów (tematyce itp) nie jest bezpodstawne? Powiem więcej, nie widzisz siebię w tych wizjach lecz swoje wyobrażenie. Pozdrawiam.

Napisany przez: 6umerang 29.03.2008 - 03:20

haha - dobre:)

Nigdzie nie stwierdziłem jednoznacznie co widzę, ale wiem jaki obraz mam przed oczami :) Napisałem też, że obraz się przenika - to w praktyce wygląda tak, że chcąc nie chcąc (przynajmniej mi - nie jestem specem) świadomość stara się co chwilę "wrócić" do ciała i normalnego widoku, co wydaje się logicznym, bo nasz kochany mózg ma problem, że widzi sam siebie.

Dalej: rozumiem - wyobraźnia - dlatego chciałbym się dowiedzieć, czy można zamknąć oczy w nieznanym terenie i przejść z jakiegoś punktu A do punktu B na podstawie takiego przeniesienia świadomości.

Dalej: Co do oglądania siebie w ld, nie zauważyłem bym był jakiś zniekształcony, czy miał z tym problem, może to wynika z podróży mentalnych, gdzie "dostrajam się" poprzez dokładne przeglądanie w lustrze i zapamiętywanie ciała - who knows?

I na koniec jak to ktoś kiedyś rzekł (albo nie):

O shitfuck zigzag, wtf jizuzmuddachristfucker happend?!

---edit---
Zresztą, po kiego się rozpisuję - zamiast zadawać pytania sprawdź sam jaka jest odpowiedź i wszystko stanie się jasne.

-- łomatko znowu edite-ował--
Meshu, tak dokładnie, chodzi w tym ćwiczeniu przede wszystkim o trening koncentracji, wizualizacji i podróży będąc w pełni świadomym podczas codziennych czynności - otwarte oczy oczywiście, chodzi o sprawdzenie, kto dłużej wytrzyma - może tak powinienem napisać od razu - czy ty, jako twoja świadomosć, czy twój mózg jako organ a przy okazji można szukać i szperać, czy to prawdziwy widok, czy fałsz ;) To przede wszystkim dobre relaksujące ćwiczenie, które ćwiczy cierpliwość i wizualizację, może to coś więcej, ale przyjmijmy dla dobra Majstra i podobnych niedowiarków, że to taki 'aerobik świadomości' -- pomysły, które podał starr, też są super - motyw ze szklanką zrobiłem i fajna sprawa zerkać ze szklanki na siebie ,haha.

Napisany przez: Zbyszek 12.04.2008 - 01:35

Do tej pory ciesze się ze zrobiłem u Brusa 3 kursy.15 dni sprawdzaliśmy ze zdolnymi z całej Polski jak działają te mentalni.
W grupie wyglada to inaczej. Ludzie wchodzą w to jak w masło. Mialem troche farta bo udawalo mi sie wychodzic eterycznym i astralnym w miedzyczasie i spacerowac miedzy uczestnikami w sali- mialem porownanie . W mentalkach laczylem sie z innymi i uczestniczylem w ich snach. Przyznam sie wam ,ze jestem z natury sceptyczny na zabuj i gdy by nie setki wyjsc nie polapal bym sie nawet w czesci.Brus jest inzynierem i dba o rzetelne i rozsadne eksperymenty. Wrecz chorobliwie zabiega o ich systematyczne przeprowadzenie.Pilnuje szczegoly i wyklucza przypadek . Ta samo postawe ja pielegnuje. Latami nie chcialem uwierzyc w to co robilem.I wiecie co . Zamiast zastanawiac sie czy umysl musi wczesniej cos widziec by to odtworzyc to przeprowadzajmy tak eksperymenty by wykluczyc zbedne spekulacje.
Mentalki są super. Sa łatwe i dostarczają dowodów na obecność poza ciałem.

Hm ale pewnie znowu pisze nie na temat .pozdro

Napisany przez: 6umerang 12.04.2008 - 22:26

Nie - ja popieram całkowicie - solidne eksperymenty i rygorystyczna ocena służy i do tego daje motywację, by być lepszym - co po tym, że będziemy siebie samych oszukiwać - ja jestem mega sceptykiem i z natury wolę wierzyć naukowcom niż ezoterykom, ale jestem jednocześnie otwarty na trudne eksperymenty i testy, czy coś możliwe jest, czy nie a mentalka jest szczególna w swej skuteczności i jednoczesnej "prostocie" działania.

Napisany przez: ReCaLL 14.05.2008 - 21:43

Mozliwe ze zdalne widzenie jest rezultatem przenoszenia swiadomosci.

Napisany przez: tosterr 24.09.2008 - 21:54

fajny patent z tym ćwiczonkiem, a spróbujcie stanąć przed lustrem i patrząc ciąge wmawaić sobie że ten w lustrze to jednak ja i ze to nim widze tego przed lustrem :0 tez fajne,ale podobnież wpatrując sie w zwierciadło można źle skonczyć,ale to na inny temat juz

Napisany przez: Zbyszek 13.02.2009 - 18:07

Przy takim przesuwaniu swiadomosci w jakiś punkt musi się coś tam jeszcze wyciagnac z ciala, nie tylko substancja świadoma ale i jakieś ciałka- pojazd W innym wypadku nie będzie miał kto sobie uświadomić ze patrzy na siebie. Jak na razie to mi wszystko wskazuje, ze wytwarzamy swoje duplikaty astralno mentalne, mogące być nośnikiem cząstki swiadomosci, reszta substancji duchowej pozostaje w ciele.
Przebadałem ze znajomymi już to dosyć dokładnie to dziwo i nie stanowi to wlasciwie za bardzo tajemnicy.
Trochę mamy problem gdy nie wracają takie mysloksztalty- ciałka do domku, ale nawet wtedy da się znośnie żyć.
Robimy sobie automatycznie nowe i leci po staremu a Leon ma kolejna robotę.

Napisany przez: Zbyszek 14.02.2009 - 15:33

A nie mogło to być uściśniecie spracowanej reki?

Napisany przez: Deamon Mormo 14.07.2009 - 11:40

hmm chyba wszyscy swój główny punk świadomości mamy na poziomie głowy. Z reszta nic dziwnego , skoro są tam najważniejsze zmysły. Przeniesienia świadomości do innych głównych czakr (poza głową) może je znacznie pobudzić i np odblokować zatkane kanaliki. Ja gdy uczyłem sie przenoszenia świadomości to zapominałem o całym swoim ciele, istniał tylko punkt gdzie miała być świadomość, wyobrażałem go sobie i próbowałem poczuć. Po pewnym czasie ten punkt jest juz wyodrębniony i dobrze go czuć, może pojawić sie ciepło lub mrowienie. Fajny efekt daje też wtedy przesunięcie świadomości na inny punkt np z stopy do kolana. Czyje często jakby ten punkt szedł do kolana jakby ktoś mi palcem jechał :) Uczyłem sie tego w NEW Bruca Roberta, świadomość energii.

Jak poczuć świadomość energii najłatwiej ? zbliż swoje ręce od wewnętrznych stron ale nie dotykaj jedynie przybliżaj i oddalaj a po pewnym czasie poczujesz jakąś gęstą substancje miedzy rękoma.

Napisany przez: LucidLve 15.01.2013 - 21:47

CYTAT(Deamon Mormo @ 14.07.2009 - 11:40) *
[...]
Jak poczuć świadomość energii najłatwiej ? zbliż swoje ręce od wewnętrznych stron ale nie dotykaj jedynie przybliżaj i oddalaj a po pewnym czasie poczujesz jakąś gęstą substancje miedzy rękoma.


Deamon - czy zechciałbyś to jeszcze rozwinąć.
Ja zupełnie przypadkiem (a być może kiedyś o tym czytałem i tego nie pamiętam- nie wykluczam tego) - właśnie coś takiego odkryłem.
Po pewnym czasie takiego zbliżania i oddalania - można wyczuć tą 'gęstość' na większą odległość.
Co to dokładnie jest?
Dzięki.

Napisany przez: Hashal 16.01.2013 - 00:09

Przy pracy z energią takie ćwiczenie się wykonuje w celu wytworzenia psi- balla. Kilka razy zdarzyło mi się skoncentrować tak, że energia była na tyle wyczuwalna i gęsta, że nie mogłem złączyć dłoni dopóki się nie rozproszyłem. Czułem dziwne parcie jakbym miał miedzy dłońmi balon z powietrzem.

Odnośnie przenoszenia świadomości robiłem podobne próby kilka razy na różne sposoby. W pracy próbowałem przenieść swą świadomość tak jakbym był za moimi plecami i obserwował siebie. Fajna sprawa, bo od razu momentalnie się wyciszałem i bardziej byłem skupiony na tu i teraz, co niosło se sobą cudowny spokój i wewnętrzną ciszę. Wyobrażałem swą świadomość jako medytujące drugie ciało znajdujące się w nie do namierzenia pustce gdzieś w bezkresie, które steruje ciałem fizycznym albo jako punkt będący poza mym ciałem obserwujący je z innej perspektywy. Próbowałem również to poszerzać wzlatując wyżej i wyżej ponad budynek a nawet miasta i planetę. Coś wspaniałego, byłem jednocześnie tu i tam :)






Napisany przez: Korba-dawid 16.01.2013 - 17:06

A czy przypadkiem to cwiczenie z dłońmi nie działa na zasadzie magnetyzmu? przepraszam za moj scpetyzm choc ciwczenie naprawde fajnie dziala.

Napisany przez: serafis 16.01.2013 - 17:21

Co do przenoszenia świadomości. Gdy zasypiam po rozbudzeniu się i widzę obrazy to skupiam się na nich i jakby mnie "wciąga" do środka. Działa to też normalnie, tylko że wtedy mam za słabe dostrojenie do ld/oobe, ale czuję, że działa.
Co do ładowania się. Polecam ćwiczenie, które opisał Robert Noble, gdy był w Londynie. Skupiamy się na odczuciu w stopach (energii tak naprawdę), przenosimy wyżej, wyżej, aż do czubka głowy, cały czas skupiając się na odczuciu energii na fragmentach ciała przez które już przeszła. I potem powracamy do stóp. Powtarzamy do znudzenia się. Podobno ma to wywołać wibracje, ale nie udało mi się tego osiągnąć. Jednak miałem lepsze fazy w trakcie ld/oobe. ;)
PS zajrzyjcie do notatnika, trochę o poziomach i strukturze świata. ^^

Napisany przez: Majin 31.10.2015 - 11:44

Witajcie, odświeżam temat.
Od pewnego czasu doświadczam dziwnego uczucia "wciągania" jak przerzucam świadomość. Kiedy pierwszy raz próbowałam przerzucać świadomość to szło mi to opornie i obraz szybko znikał i w efekcie bolała mnie głowa . :P Od chyba kilku miesięcy spontanicznie doświadczam przeskakiwania świadomości. Na przykład dziś, siedziałam na łóżku spojrzałam w okno, które wychodzi na podwórko, w oddali było widać budynek w którym Pani stała oparta o okno i paliła papierosa, słońce na nią padało i widać było, że się cieszy tym dniem. I w tym momencie nagle poczułam wciąganie, moja świadomość zaczęła lecieć w jej stronę i miałam taką ogromną chęć spojrzenia jej oczami. Czułam, że jak na to w pełni pozwolę to będę widzieć to co ona. To było tak silne i tak wciągające, że trudno mi było to opanować. Ale strach był silniejszy i "wróciłam" do siebie. Po prostu bałam się, że utknę w jej świadomości. Czy to jest w ogóle możliwe? Czy można utknąć w czyjejś świadomości? Czytałam o bilokacji, ale to raczej nie jest do końca to...

Napisany przez: MadziaKK 31.10.2015 - 14:32

CYTAT(Majin @ 31.10.2015 - 11:44) *
Witajcie, odświeżam temat.
Od pewnego czasu doświadczam dziwnego uczucia "wciągania" jak przerzucam świadomość. Kiedy pierwszy raz próbowałam przerzucać świadomość to szło mi to opornie i obraz szybko znikał i w efekcie bolała mnie głowa . :P Od chyba kilku miesięcy spontanicznie doświadczam przeskakiwania świadomości. Na przykład dziś, siedziałam na łóżku spojrzałam w okno, które wychodzi na podwórko, w oddali było widać budynek w którym Pani stała oparta o okno i paliła papierosa, słońce na nią padało i widać było, że się cieszy tym dniem. I w tym momencie nagle poczułam wciąganie, moja świadomość zaczęła lecieć w jej stronę i miałam taką ogromną chęć spojrzenia jej oczami. Czułam, że jak na to w pełni pozwolę to będę widzieć to co ona. To było tak silne i tak wciągające, że trudno mi było to opanować. Ale strach był silniejszy i "wróciłam" do siebie. Po prostu bałam się, że utknę w jej świadomości. Czy to jest w ogóle możliwe? Czy można utknąć w czyjejś świadomości? Czytałam o bilokacji, ale to raczej nie jest do końca to...


no to się odważ ;p chociaż ja też panikuję przy byle paraliżu np ;) czy jak mi coś znika z pola widzenia, ale... wg tego jak można widzieć czyimiś oczami, to wg mnie to nie jest jednoznaczne tylko z "oczami". Człowiek posługuje się różnymi energiami (gęstościami energii, czy jakby to inaczej nazwać pasmami). Samo przywiązanie się do tego, co widzimy - z nauki świata - co widać to jest, to to jest to pasmo energii, które ciężko zmienić "na chwilę". Bez problemu na każdym kroku, ludzie zmieniają emocje, uczucia, poczucia (np bezradności na jakieś przeciwstawne, albo pośrednie), a to dalej "tylko" i aż główne energie jakimi postrzegamy świat. Świat pełen energii, tylko nasze odbiorniki różnie są nastrojone ;) No i nie ma co oczekiwać, że warto zbadać każde pasmo energii, niektóre zwyczajnie nie współgrają z kimś i tyle.
Ale w smie nie napisałam tego, co chciałam zaczynając odpowiadać w ty temacie... często zdarza mi się, że "pożyczam" sobie czyjś punkt widzenia na niektóre sprawy. Nie jest to wcielenie się, tylko pożyczanie, takie badanie, jaki ma pogląd na życie, itp. Moje emocje, jak to nazywam, mój światopogląd jest również dostępny dla zainteresowanych. Jak każdego ;p Nie jest za fajny, uprzedzam. Wiec, wiem, na swojej skórze, na swoim doświadczeniu, że tak też można i nie koniecznie trzeba wychodzić ze swojego ciała, żeby zbadać coś innego :) Poza tym, że.. chociaż się zastanawiam, czy się nie przestraszą co niektórzy wrażliwi.. więc może ominę na razie inne moje doświadczenia, żeby to co przeżyłam do tej pory i opisuję nie było "skasowane" ;)

Pozdrawiam.

Napisany przez: masa 01.11.2015 - 08:33

CYTAT(Majin @ 31.10.2015 - 11:44) *
Witajcie, odświeżam temat.
Od pewnego czasu doświadczam dziwnego uczucia "wciągania" jak przerzucam świadomość. Kiedy pierwszy raz próbowałam przerzucać świadomość to szło mi to opornie i obraz szybko znikał i w efekcie bolała mnie głowa . :P Od chyba kilku miesięcy spontanicznie doświadczam przeskakiwania świadomości. Na przykład dziś, siedziałam na łóżku spojrzałam w okno, które wychodzi na podwórko, w oddali było widać budynek w którym Pani stała oparta o okno i paliła papierosa, słońce na nią padało i widać było, że się cieszy tym dniem. I w tym momencie nagle poczułam wciąganie, moja świadomość zaczęła lecieć w jej stronę i miałam taką ogromną chęć spojrzenia jej oczami. Czułam, że jak na to w pełni pozwolę to będę widzieć to co ona. To było tak silne i tak wciągające, że trudno mi było to opanować. Ale strach był silniejszy i "wróciłam" do siebie. Po prostu bałam się, że utknę w jej świadomości. Czy to jest w ogóle możliwe? Czy można utknąć w czyjejś świadomości? Czytałam o bilokacji, ale to raczej nie jest do końca to...


Zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób, "widzenia" z ich perspektywy rzeczywistości jest jak najbardziej możliwa, psycholog to zjawisko nazwie empatią, "podróżnik" dostrojeniem. Nie można utknąć, zjawisko to wymaga koncentracji, wyciszenia własnych myśli, emocji i otwartości. Z tym dosłownym widzeniem, ponosi Cię chyba trochę fantazja ale kto wie, spróbuj następnym razem to jest całkowicie bezpieczne.

Napisany przez: Zielarz Gajowy 01.11.2015 - 18:58

Trochę nie do tematu, ale ciekawe:

http://dobrewiadomosci.net.pl/914-teoria-kwantowa-dowodzi-ze-swiadomosc-w-momencie-smierci-przenosi-sie-do-innego-wszechswiata/

Teoria kwantowa dowodzi, że świadomość w momencie śmierci przenosi się do innego wszechświata

Napisany przez: nosołamacz 01.11.2015 - 21:05

teoria kwantowa dowodzi? sugeruje!
ps moja prqwda jest najmojsza!

Napisany przez: aumakumma 25.02.2016 - 05:02

To jest przeniesienie świadomości:
https://www.youtube.com/watch?v=37lVrrTq6-g

Napisany przez: nosołamacz 25.02.2016 - 09:54

dzieki ałma za odświeżenie tematu. twój post kompletnie nie pasował mi do tematu i przeczytałęm go od początku. chyba pierwszy raz go zrozumiałem XD

to bardziej świadomość obserwatora niż przeniesienie wiadomości. chociaż przenieść świadomosć można już oglądając wciągający film, czy grając w jakąs wciągającą gre.

Napisany przez: aumakumma 13.05.2016 - 23:48

Opanowanie wszelkich emocji,kontrolowany oddech i odruchy,matematycznie wytyczona analiza i pamięć świadka. To jak w oobe:). Superhot. Pozycja obserwatora gwarantuje wejście w każdy temat.

Napisany przez: Foks 14.05.2016 - 11:56


Odnośnie tego tematu, mam czasami takie przeczucia jak ktoś spogląda na mnie z wrogością, czuje emocje ludzi mimo tego że wielu oszustów czuje, jakoś ciągnie mnie do nich i ich eksploruje. Tak odbieram to jakbym badał, nieraz przewiduje zachowania ludzi, by uniknąć zbędnych konwersacji próbuje ominąć wszystko przytakując jednocześnie nie zgadzając się tym samym unikając sprzeczki. Ktoś morze powiedzieć że stosuje rodzaj manipulacji, lepszy taki rodzaj niż odczuwanie wrogości wywołujące osłabienie w następstwie którego relacje miedzy ludźmi powodują gwoźdź do trumny... Nauczyłem się nie mówić o tym co ktoś nie ma usłyszeć, chyba że będzie to motywacja do zmiany poprzez wprowadzenie kogoś w doświadczenia poza cielesne, jak czujemy się dowartościowani łatwiej przyciągamy innych ludzi bo w sumie wszystko jest falą odczuć my jak drzewa rośliny-jelita-korzenie, nasiona stworzenie istoty przyćmione nauką szkolną opartą na domysłach. Gwiazdy na niebie ilość planet wszystko należące do jednej rośliny wszechświata...Tworzenie muzyki, posiłków mieszanie inspiracji wszystko jest sztuka tworzenia. My sami tworzymy nas w przyszłości i wspominając przeszłość lecz oddalając się od ciała przedstawiamy obraz siebie żyjąc tu i teraz nie będąc szaleńcem a korzystając z wyższej istoty własnego siebie.
W sumei w prostocie jest sens...Oddychamy jak wszystko, czujemy jak każdy, ranimy się będąc wyrzuconymi z raju swojej własnej wszechwiedzy która zostałą ograniczona przez system nauki, jednocześnie wpojono nam blokadę właśnie takich stanów jaki opisał autor tematu.
W transie widziałem wiele był oddech i wróciłem spowrotem...Wyderzyłem raz ponad gwiazdy, lecz wszystko jakby sie ulotniło wraz z utratą przytomności i pobudka następnego dnia wraz z głosami których na szczęście nie słyszę. Więc pozostaje przy prowadzeniu życia z zasadami jakie mi wykreowano, w wiedzy wystarczającej tym samym mniej materialnej od dawnej.

Napisany przez: masa 15.05.2016 - 23:13

Wyciszenie własnych myśli i emocji i koncentracja na obiekcje jednak zamiast przenoszenie nazwał bym to dostrojeniem, nie ma drogi ani obserwatora w sensie fizycznym wiec co tu przenosić?

© www.oobe.pl (http://www.oobe.pl)