oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V   1 2 3 >  
Reply to this topicStart new topic
> Czytanie W Myślach, eksperyment szybkiej nauki czytani w myślach :)
MadziaKK
post 19.05.2016 - 16:24
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


Już jakiś czas się nad tym zastanawiam, może się jakoś podzielić swoją wiedzą i tym co osiągnęłam, pierwsze co jest z tego najłatwiejsze to czytanie w myślach.

Od razu uprzedzam, nie odczytasz tego, czego ktoś nie będzie chciał tobie udostępnić. Z pewnym wyjątkiem, ale to dla "bardziej zaawansowanych".

Potrzebne mi chętne osoby, które ze mną przeprowadzą takie próby. jeszcze nie wiem, dokładnie jak miałoby to wyglądać, ale pomysł jest.
Zgłaszajcie się pod tematem i od razu piszcie komentarze, co myślicie na temat takiego kursu.
:)
Pozdrawiam, MadziaKK.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki MadziaKK za ten przydatny wpis:
Rafael198
Księciunio
post 19.05.2016 - 16:48
Post #2


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 3

Notatnik


CYTAT(MadziaKK @ 19.05.2016 - 16:24) *
Już jakiś czas się nad tym zastanawiam, może się jakoś podzielić swoją wiedzą i tym co osiągnęłam, pierwsze co jest z tego najłatwiejsze to czytanie w myślach.

Od razu uprzedzam, nie odczytasz tego, czego ktoś nie będzie chciał tobie udostępnić. Z pewnym wyjątkiem, ale to dla "bardziej zaawansowanych".

Potrzebne mi chętne osoby, które ze mną przeprowadzą takie próby. jeszcze nie wiem, dokładnie jak miałoby to wyglądać, ale pomysł jest.
Zgłaszajcie się pod tematem i od razu piszcie komentarze, co myślicie na temat takiego kursu.
:)
Pozdrawiam, MadziaKK.

Noo... Ciekawe. A potrafisz tego nauczyć?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rafael198
post 19.05.2016 - 17:24
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 306



Świetny temat
jedna rzecz mnie tylko zastanawia, podczas snu większość ludzi potrafi się porozumiewać telepatycznie, ja gdy zasypiam to wogóle zapominam co to jest język i mowa, ale gdy człowiek się budzi, to budzi się jakby w ograniczeniach. Próbowałem swojego czasu telepatii, ale w realu dupa nic z tego, a im bardziej starałem się wyciszyć, tym bardziej nękały mnie myśli których nie chciałem mieć w głowie, jak puszczona w kółko kaseta, dałem sobie z tym spokój ;)

Telepatia została zablokowana w naszych umysłach, a działa to tak że nasza świadomość ma założony filter – obcą instalacje i to ona decyduje co postrzega nasza świadomość, nasza percepcja może się postawić, poprzez siłe woli, ale kajdany nam założone są naprawdę trudne do zerwania
Chciałbym wam polecić bardzo ciekawy film w temacie telepati i świadomości, jutro jest piątek, to dla zaciekawionych coś na weekend do obejrzenia ;)

Siła myśli (2011)
http://www.cda.pl/video/1170898e

a druga rzecz z którą można poruszyć w temacie, to założone blokady w naszych głowach które założyli nam nasi tzw bogowie, przez małe b. a poniżej mała ciekawostka na temat wierzeń afrykańskich szamanów, dzień w którym przybyli bogowie

Wywiad z Credo Mutwa

PRZYBYCIE CHITAURI


Nasz lud uważa, proszę pana, że my na Ziemi nie jesteśmy panami swego losu, choć w rzeczywistości próbuje się nas przekonać, że tak właśnie jest. Nasi ludzie mówią, że Czarni ludzie wszystkich plemion, wszyscy afrykańscy szamani, jeśli już zdecydują się powierzyć komuś swe sekrety to powiedzą, że obok Imanujela są Imbulu. Jest też kolejna nazwa, którą określa się te istoty - to Chitauri. Ono oznacza "dyktatorów, tych, którzy przekazali nam prawo" - innymi słowy "tych, którzy w sekrecie powiedzieli nam, co robić." Mówi się, że Chitauri dokonali dla nas wielu rzeczy, kiedy przybyli na tą planetę.

Wybaczy pan, ale muszę się podzielić z panem tą historią. To jedna z najbardziej kontrowersyjnych, na jakie można natrafić w Afryce wśród sekretnych szamańskich stowarzyszeń i innych miejsc, gdzie przechowuje się starożytną wiedzę i mądrość. Mówi się, że początkowo Ziemia pokryta była bardzo grubą warstwą mgły, tak że ludzie nie mogli widzieć na niebie Słońca, a jedynie mdłe światło. Nocą Księżyc widzieli jako delikatny pazur z racji mgieł. Nieprzerwanie padał też deszcz, choć nie było grzmotów ani burz.

[Wizje utraconego raju często przejawiają się w mitologiach i religiach. Najlepszym przykładem jest Ogród Edenu ukazany w Biblii. Podobne krainy szczęśliwości pojawiały się także później, np. pod postacią Hiperborei.]

Świat gęsto porastały wielkie lasy i dżungle, zaś ludzie żyli w pokoju. Byli wówczas szczęśliwi, choć jak mówi się, nie posiadali zdolności mowy. Wydawali jedynie śmieszne dźwięki, jak radosne małpy czy pawiany, ale nie mówili, jak my dziś. W tych wiekach ludzie porozumiewali się z innymi za pomocą swego umysłu.

Mężczyzna mógł zawołać żonę myśląc o niej, o jej kształtach, twarzy, zapachu, dotyku włosów. Myśliwy szedł do lasu i wzywał zwierzynę, zaś spośród niej delegowano osobniki stare i zmęczone, oferując swe mięso za szybkie pozbawienie życia.

Nie stosowano przemocy wobec zwierząt. Wówczas nie szkodzono ani naturze, ani ludziom. Człowiek prosił przyrodę o pożywienie, podchodził do drzew i myślał o owocach, zaś to pozwalało mu wziąć kilka z tych, które spadły na ziemię.

Mówi się jednak, że potem, kiedy Chitauri przybyli na Ziemię w swych przerażających maszynach, które poruszały się w powietrzu, maszynach w kształcie wielkich mis, które wydawały z siebie przeraźliwy hałas i ogień w niebiosach. Chitauri powiedzieli ludziom, których siłą zgromadzili przy pomocy ognistych biczów, że są wielkimi bogami z nieba, zaś oni otrzymają od nich wiele darów. Tak zwani bogowie, wyglądali jak ludzie, choć byli od nich znacznie wyżsi, mieli długie ogony i przeraźliwe ogniste oczy. Niektórzy z nich mieli dwoje żółtych jasnych oczu, inni zaś ich troje, z czerwonym i okrągłym okiem pośrodku czoła. Istoty te odebrały ludziom moce, jakie ci posiadali: możliwość mówienia przy pomocy umysłu, moc przesuwania obiektów myślą, możliwość widzenia przyszłości i wglądu w przeszłość i możliwość duchowych podróży do innych światów.

Wszystkie te niezwykłe moce Chitauri zabrali ludziom, zostawiając im nową - dar mowy. Ci odkryli jednak ku swemu przerażeniu, że dar mowy podzielił ludzkie istoty, zamiast je łączyć, ponieważ Chitauri w zdradziecki sposób stworzyli różne języki, powodując między ludźmi wielką kłótnię. Chitauri zrobili też coś, czego przedtem nie zrobił nikt - wyznaczyli nad ludźmi osoby, które miały nimi rządzić i powiedzieli: "To wasi królowie, wasi wodzowie. Płynie w nich nasza krew. To nasze dzieci a wy musicie ich słuchać, ponieważ mówią oni w naszym imieniu. Jeśli nie, zemścimy się na was okrutnie."

[Zadziwiająca analogia do biblijnej opowieści o Wieży Babel. Księga Rodzaju mówi: "Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi".]

Przed przybyciem Chitauri, przed przybyciem Imbulu, ludzie duchowo stanowili jedność. Ale kiedy pojawili się Chitauri, ludzie podzielili się, tak duchowo, jak językowo.

Potem Chitauri nadali ludziom nowe nieznane im odczucia. Ci zaczęli czuć się niebezpiecznie i zaczęli budować wioski z silnymi otoczone wokół ogrodzeniem z drewna. Ludzie zaczęli zakładać kraje. Innymi słowy, zaczęli tworzyć plemiona i ich ziemie, które miały granice i których bronili przed wrogiem. Ludzie stali się ambitni i chciwi i chcieli zdobywać bogactwo w formie bydła i muszli.

Kolejną rzeczą, do której Chitauri zmusili ludzi było górnictwo. Przygotowali oni ludzkie kobiety i pozwolili im odkryć różne typy minerałów i metali. Kobiety odkryły miedź, złoto i srebro. W końcu Chitauri pokierowały je ku stopieniu tych metali i stworzeniu nowych, jakie nie istniały przedtem w naturze, jak brąz, mosiądz i inne.

Następnie Chitauri usunęli z nieba świętą i przynoszącą deszcz mgłę i po raz pierwszy od czasu swego stworzenia, człowiek spojrzał w górę i ujrzał gwiazdy. Chitauri powiedzieli ludziom, że mylili się upatrując siedziby Boga pod Ziemią. "Od teraz" - powiedzieli ludziom - "ludzie na Ziemi muszą wierzyć, że Bóg mieszka w niebie i muszą robić na Ziemi takie rzeczy, które zadowolą Boga w Niebie".

Widzicie zatem, że ludzie pierwotnie wierzyli, że Bóg mieszka pod Ziemią, że to wszechmocna matka, ponieważ widzieli, że wszystko wyrasta spod ziemi - trawa, drzewa. Sami ludzie uważali też, że ich zmarli schodzą pod ziemię. Kiedy jednak Chitauri zwrócili ich oczy ku niebu ludzie zaczęli wierzyć, że mieszka tam Bóg, zaś ci, którzy umrą nie udadzą się pod ziemię, ale w górę, do nieba.

Do dziś dnia w całej Afryce, gdziekolwiek by się nie udać, natrafić można na tą niezwykłą rzecz - niezwykle idee, które nawzajem się wykluczają.

Wiele afrykańskich plemion wierzy w coś, co nazywa Midzimu albo Badimo. Słowo "Midzimu" lub "Badimo" oznacza "tych, którzy są w niebie". Jednak na ziemi Zulusów, wśród mojego ludu, natrafić można na niezwykły podział tych idei, idących ręka w rękę. Istnieją Zulusi, którzy wierzą, iż zmarli to "Abapansi" - co oznacza "tych, którzy mieszkają pod ziemią". Istnieje druga idea zakładająca istnienie "Abapezulu". Słowo "Abapezulu" oznacza "tych, którzy są ponad", zaś Abapansi, które jest najstarszym z terminów, którym określa się duchy zmarłych oznacza "tych, którzy są pod ziemią".

Dlatego też, proszę pana, nawet dziś, w całej Afryce, pośród setek plemion, odnaleźć można owe dziwne podwójne wierzenia zakładające, że zmarli idą do nieba lub udają się do poziemnego świata. Wiara w to, że zmarły udaje się do podziemnych krain wywodzi się jak mówi się z czasów, gdy ludzie wierzyli w Boga - kobietę, we wszechmocną Kosmiczną Matkę. Kontrastuje to z ideą Abapezulu, w której Bóg - mężczyzna mieszka w niebie.

Kolejną z rzeczy, o których powiedzieli naszym ludziom Chitauri było to, że ludzie istnieją na Ziemi po to, aby uczynić ją odpowiednim miejscem dla "Bogów", którzy pewnego dnia będą na niej mieszkać. Powiedziano, że ci, którzy pracują by zmienić Ziemię i uczynić ją bezpieczną dla wężowych bogów, Chitauri, którzy przybędą, aby na niej zamieszkać, nagrodzeni zostaną wielką władzą i bogactwem.

Przez wiele lat nauki, inicjacji ku tajemnicom afrykańskiego szamanizmu, wiedzy i mądrości, zastanawiałem się dlaczego my - ludzie, w rzeczywistości niszczymy Ziemię, na której żyjemy. Robimy coś, co czynią tylko inne gatunki zwierząt, a dokładnie słoń, który dosłownie niszczy każde drzewo na obszarze, który zamieszkuje.

My, ludzka cywilizacja, robimy dokładnie coś takiego. Czy jest się w Afryce, czy w jakimkolwiek innym miejscu, gdzie istniała przed wiekami starożytna cywilizacja, odkryjemy jedynie pustynie. Dla przykładu, w Południowej Afryce rozciąga się pustynia Kalahari a pod jej piaskami znaleźć można ruiny starożytnych miast, co oznacza, że ludzkie istoty przemieniły tą krainę, niegdyś żyzną i zieloną, w pustynię. Tego dnia, kiedy wraz z innymi ludźmi odwiedzałem Saharę, natknąłem się na niezwykłe ślady starożytnego ludzkiego osadnictwa w miejscach, gdzie nie ma obecnie nic prócz piachu i posępnych skał.

Innymi słowy, Sahara była niegdyś żyzną krainą i to ludzie przemienili ją w pustynię. Dlaczego? Muszę pytać się o to raz za razem, dlaczego ludzie wiedzieni brakiem pewności, chciwością i żądzą władzy zamieniają Ziemię w pustynię, gdzie nie będzie w stanie przeżyć żadna istota ludzka? Dlaczego?

Choć wszyscy jesteśmy świadomi przeraźliwych zagrożeń, jakie może to za sobą nieść, dlaczego wycinamy ogromne obszar dżungli w Afryce? Dlaczego na Ziemi wykonujemy niszczycielskie rozkazy, jakie zaszczepili nam Chitauri?

Wśród wielu mądrych osób, które darzą mnie przyjaźnią jest człowiek o wielkiej wierze, który mieszka w Izraelu - dr Sitchin. Zgodnie ze starożytnymi przekazami spisanymi przez lud Sumerów na glinianych tabliczkach, bogowie przybyli z nieba i zmusili ludzi, aby pracowali wspólnie z nimi i wydobywali dla nich złoto. Historia ta znajduje odzwierciedlenie w licznych afrykańskich legendach mówiących, że bogowie przybyli i uczynili z nas niewolników czyniąc to w taki sposób, że sami nie zdamy sobie nigdy sprawy z tego, że nimi jesteśmy.

Z drugiej strony nasi ludzie mówią, iż Chitauri żywią się nami jak sępy. Wywyższają niektórych z nas, napełniając ich wielką złością i ambicją, czyniąc z tych ludzi wielkich wojowników wszczynających okrutne wojny. Kierujący nimi zwykli czynić tak wiele zniszczeń, jak to tylko możliwe, zabić jak najwięcej ludzi - tych, których nazywa wrogami, a na koniec zginąć okropną śmiercią z rąk innych.

Zjawisko to powtarzało się wielokrotnie w historii mego ludu. Nasz wielki król, Zulu Czaka, w czasie swego 30-letniego panowania walczył w ponad 200 wojnach, potem zaś zginął brutalną śmiercią.

Poprzednik Czaki uczył go, jak zostać wielkim władcą. Jego imię brzmiało Dingiswayo. Walczył on, aby zjednoczyć Zulusów w jedno plemię. Kiedy ujrzał białych ludzi pomyślał, że będzie w stanie odpędzić niebezpieczeństwo, jakie ze sobą niosą, jednocząc swych ludzi w jeden wielki naród. Ale po wielu wygranych wojnach i zjednoczeniu plemion, Dingiswayo zapadł na chorobę, która niemal spowodowała u niego ślepotę. Skrywał tajemnicę, że nie widzi, ale odkryła ją królowa innego plemiona, Ntombazi. Zwabiając go do swej chaty zabiła go jednym uderzeniem topora.

Tak samo rzecz ma się z wielkimi przywódcami Białych: Napoleon - który zmarł w upokorzeniu na niewielkiej wyspie ; Hitler - który zmarł śmiercią samobójczą ; Atylla Hun, który zginął z ręki kobiety i wielu innych, których czekał marny koniec po okresie zabijania i niesienia nieszczęścia innym.

Król Czaka został zabity przez swego przyrodniego brata takim samym typem włóczni, jaki ten wynalazł, aby była jak najbardziej śmiercionośna. Juliusza Cezara spotkał podobny los, jak Czakę.

Wojenni bohaterowie giną zawsze w sposób, jaki nie powinni. Angielskiego króla Artura po długim okresie rządów zabił jego syn, Mordred. Można wymieniać tak bez końca.

Kiedy zebrać to wszystko razem okazuje się, bez względu, czy ludzie śmieją się i szydzą z tego, iż istnieje pewna siła, która prowadzi ludzi ku mrocznej rzece samounicestwienia. Im prędzej większa grupa uświadomi sobie to, tym lepiej, bo być może będziemy sobie w stanie z tym radzić.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Rafael198 za ten przydatny wpis:
Foks, MadziaKK
Se7en
post 19.05.2016 - 19:07
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 225

Notatnik


Ja się z chęcią zgłaszam chociaż nie wiem jakby to miało jeszcze wyglądać.

Rafeal swego czasu w Aushwitz badali różnego tego typu telepatie na bliźniakach w ekstremalnych warunkach, efekty podobno były zaskakujące. Medycyna strasznie ruszyła wtedy do przodu, przeprowadzali badania na ludziach jak na zwierzętach albo jeszcze gorzej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Se7en za ten przydatny wpis:
MadziaKK
Foks
post 19.05.2016 - 20:35
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 780

Notatnik


CYTAT(Se7en @ 19.05.2016 - 20:07) *
Ja się z chęcią zgłaszam chociaż nie wiem jakby to miało jeszcze wyglądać.

Rafeal swego czasu w Aushwitz badali różnego tego typu telepatie na bliźniakach w ekstremalnych warunkach, efekty podobno były zaskakujące. Medycyna strasznie ruszyła wtedy do przodu, przeprowadzali badania na ludziach jak na zwierzętach albo jeszcze gorzej.

Też chętnie spróbował bym :) tylko ostatnio mam tam bałagan :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Foks za ten przydatny wpis:
MadziaKK
MadziaKK
post 19.05.2016 - 21:38
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


CYTAT(Księciunio @ 19.05.2016 - 17:48) *
Noo... Ciekawe. A potrafisz tego nauczyć?


Ok,
No, postaram się.

Jak coś wymyślę od razu tu wrzucę :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Księciunio
post 20.05.2016 - 06:17
Post #7


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 3

Notatnik


CYTAT(MadziaKK @ 19.05.2016 - 21:38) *
Ok,
No, postaram się.

Jak coś wymyślę od razu tu wrzucę :)

Nie mniej jako egzemplarz do prób bym się pisał. Może przy okazji wchlone trochę umiejętności przez osmoze.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Księciunio za ten przydatny wpis:
MadziaKK
Michu60
post 20.05.2016 - 07:09
Post #8


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 23

Notatnik


A ja też bardzo chętnie wezmę udział w zajęciach ;), tylko przydało by się trochę teorii i wskazówek, jak się odnaleźć w przestrzeni ;) przez weekend postaram się pogrzebać w sieci i jak coś fajnego w temacie znajdę to tu wrzucę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Michu60 za ten przydatny wpis:
MadziaKK
Zielarz Gajowy
post 20.05.2016 - 22:58
Post #9


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184



Jestem otwarty. Możesz zrobić ze mną co chcesz:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
MadziaKK
Aga V
post 23.05.2016 - 08:01
Post #10


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 5

Notatnik


ja też, ja też!!! :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Aga V za ten przydatny wpis:
MadziaKK
Shagy
post 23.05.2016 - 10:06
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 360



Ja bym chciał usłyszeć jakie masz osiągnięcia w tej dziedzinie ?
Były już jakieś próby kontrolowane ?
a może spontaniczne odczytywania u ludzi nie zdających sobie o tym sprawy.

Temat ciekawy kiedyś się interesowałem, zajmują się tym mentaliści.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 24.05.2016 - 11:16
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


No to coś, co można uznać za wstęp. :)

Czy trzeba udowodnić że się ma jakieś osiągnięcia w jakiejś dziedzinie, żeby osiągać dotąd niespotykane, albo tylko coś, co nie jest nazwane? Zupełnie nie.Wiele wynalazków wymyśiły osoby, które nie miały "osiągnięć" w jakiejś dizedzinie, umiały spojrzeć na jakąś dziedzinę inaczej niż większość nawet tych wyjadaczy i poważanych w danej dziedzinie autorytetów. Nie neguję autorytetów, jakby co, tylko jeśli już ktoś jest taki czepialski i chce się przyczepić każdego słowa, wyjaśniam, że świeże spojrzenie, inna perspektywa niż dotychczas jest kluczem do znalezienia czegoś dotąd nieznalezionego.

I chociaż mam "osiągnięcia" w tej dziedzinie, to chciałabym udowodnić, że każdy czyta w myślach, i może spowrotem, tak dokładnie, bo kiedyś tego używał będąc dzieckiem, może mieć "telepatię", i się tym cieszyć. Albo i nie cieszyć, ale ja wolę to pierwsze.

Może nie będzie to w formie cudownego przepisu na to jak czytać w myślach, bo nie tak to działa i nie o to chodzi, ale myślę, że naprawdę przydatne. Ważne jest to co TY wychwycisz z tego, co napisałam. To żadne wyścigi, kto zrobi to pierwszy. Jeśli macie inne propozycje, to poproszę o wsparcie, ale to w następnych krokach.

Na początek, co trzeba sobie uświadomić. Właściwie nie trzeba, ale można, i to jest akurat ta droga, która nie wywyższa nikogo, bo każdy jest człowiekiem z taką samą budową. I to też dotyczy zmysłów. Nie mówię o wyjątkach, bo takie są zawsze i wszędzie. Tak jak człowiek ma głowę, dwie ręce, nogi, i tak dalej, wszystkie nazwane zmysły, tak samo energetycznie jest coś co można nazwać budową energetyczną człowieka. W to również wchodzą nasze zdolności na razie niezbadane na taką skalę, żeby były powszechne. A będzie.

Jak można zauważyć, że człowiek używa energetycznych nienazwanych zmysłów i nie jest to coś, co jest związane z fizycznym patrzeniem oczami, ani węchem, smakiem, dotykiem, i...

Każdy, ma takie wspomnienie, w którym, wyczuł atmosferę w jakiejś grupie, albo bezpośrednio wyczuł jak się czuje dana osoba. To nie jest... ale dlaczego się skupiam na tym, czym to nie jest? Dlatego, że ci, którzy nie mają doświadczeń wyjścia z ciała, ani trochę z tych, które są niefizyczne i na 100, czy nawet 1000% udowadniają że człowiek nie jest tylko ciałem fizycznym, potrzebują odniesienia do tego, co jest uznawane za dopuszczalne i normalne w społeczeństwie.

Można "wyczytać" z mimiki twarzy. Ale nie ma odpowiedzi na to, że to jak się ktoś uśmiecha, a myśli inaczej, to czym, w jaki sposób zauważasz, że to jest fałszywy uśmiech?

I, można oczami przelecieć tekst powyżej i niec nie zrozumieć, można? Można, trzeba się "wczytać" w tekst. Wyobrazić sobie, co autor miał na myśli. O... no to jeśli użyłabym identycznych słów, jak ktoś inny, ale miała co innego na myśli, brzmiałoby inacej, nie? Trochę za szybko? Nie denerwuj się, przyzwyczajenie z lekcji o tym, że trzeba opisać każdą myśl przynajmnie w kilku zdaniach robi z tego książkę. Ja tak nie będę pisać. Proponuję na wstępie się nie denerwować i przeczytać bez pośpichu czy wyścigów to wszystko jeszcze raz. Czy jeszcze raz. ;) Aż trafisz na to, co ja chciałam przekazać, a nie jak to przeczytał ktoś inny, czy jak można to przeczytać.

To nie pomyłka, samo czytanie to skupianie się na energii na myślach. Wszsytko jest dostępne, tyle że trzeba się do tego "dostroić" jak radio. Nie można się na raz dostroić do kilku staji, to zwyczajnie niemożliwe, a jak możliwe (bo wszsytko takie jest), to zwyczajnie nie ma sensu :p

No to do dzieła. I na pierwszej napotkanej osobie sprawdź w jakim jest nastroju... :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rab
post 25.05.2016 - 13:49
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 451




Jako sceptyk muszę to wkleić:)

Fundacja Edukacyjna Jamesa Randiego (James Randi Educational Foundation)[3] ufundowała nagrodę w wysokości 1 miliona dolarów każdemu, kto w wiarygodnym eksperymencie naukowym udowodni istnienie dowolnego zjawiska paranormalnego. Jak dotąd nikt tej nagrody nie odebrał.

Chyba nie wzgardzisz milionem dolarów?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki rab za ten przydatny wpis:
MadziaKK
MadziaKK
post 25.05.2016 - 15:09
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


no raczej tak
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Shagy
post 27.05.2016 - 02:11
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 360



sprawdziłem, na kilku osobach, nawet przypadkowych, w jakich są nastrojach.

teraz czekam na kolejne lekcje...


Dziś oglądałem filmy X-men tam jest telepata profesor Xavier który czyta w myślach, przy robieniu tego dwoma palcami (wskazujący i środkowy) trzyma przy skroni, ciekawe czy to w czymś pomaga, czy to tylko fikcja filmowa ??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aga V
post 27.05.2016 - 08:38
Post #16


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 5

Notatnik


ja tez sprawdzałam, ale coś nie idzie, mogę tylko to ocenić jak to widać po osobie, po uśmiechu czy innym wyrazie twarzy po tym jak mówi jak dłużej porozmawiam ale jak jestem np. w tramwaju i mijam osoby to nie idzie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 27.05.2016 - 08:57
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


CYTAT(Shagy @ 27.05.2016 - 03:11) *
sprawdziłem, na kilku osobach, nawet przypadkowych, w jakich są nastrojach.

teraz czekam na kolejne lekcje...


Dziś oglądałem filmy X-men tam jest telepata profesor Xavier który czyta w myślach, przy robieniu tego dwoma palcami (wskazujący i środkowy) trzyma przy skroni, ciekawe czy to w czymś pomaga, czy to tylko fikcja filmowa ??


Ok,

Następny krok trochę później.

A to z filmu?
Jest możliwość poruszania się ciałem (energią) lżejszą niż ciało fizyczne, i to jest podróż poza ciałem fizycznym. Wiele osób już doświadczyło takiego oddzielania ciała fizycznego, od tego, co niesie ze sobą naszą świadomość, i możliwości doświadczania poza ciałem fizycznym. Pionierem doświadczeń poza ciałem był Robert Monroe z USA. Chyba nic nie pozamieniam w czasie, jeśli napiszę, że najpierw wydał książkę, był biznesmenem a w jego kręgach nie było osoby, która by wychodziła z ciała, czy to badała. Już o napisaniu książki nie wspominając. Założył instytut swojego imienia, w którym opracował z grupą przyjaciół nagrania dźwiękowe, które na zasadzie różnicy częstotliwości fal podawanych do obu uszu wywołują odpowiednie fazy snu i fazy rozbudzenia itp. Jego naukowe podejście rozwiewa wątpliwości, że wychodzenie z ciała jest związane z jakakolwiek religią. I oprócz niego, było w tamtym czasie dużo osób, które się zdecydowały opisać w książce swoje doświadczenia, jednak były bardziej mistyczne i mniej dostępne dla każdego. Można nauczyć się wychodzenia ze swojego ciała fizycznego, i może to zrobić każdy człowiek, bo tak jest zbudowany, że ma takie możliwości.

Można używać innych zmysłów, jakie ma człowiek, a których się nie używa, i to też jest dostępne dla każdego. Nie ma jednego przepisu na to, żeby móc powiedzieć, tak to działa, a to nie działa. Dlaczego? Dlatego, że każdy ma jakieś inne wychowanie, inne przekonania, inny obraz świata, i reaguje inaczej na to samo. Na to samo co przeczyta, co usłyszy, co dociera do jego jako energia. Główna interpretacja odbywa się w mózgu. Ale nie mam na myśli tylko i wyłącznie fizycznego organu, jaki właściwie jest mało zbadany, ale wszystkiego tego, co daje nam taki a nie inny obraz świata. Już nawet "dobry" i "zły" humor jaki mamy zabarwia energetycznie inaczej jakieś zdarzenia, i daje inny obraz świata i inne odczucia, daje inne doświadczenia.

I chciałabym napisać od czego zależy, czy komuś byłoby potrzebne coś dodatkowego, do tego, żeby odczytać myśli drugiej osoby fizycznej, lub nie. Ale nie dam rady. Dla każdego może być to coś innego. A w miarę wprawy może nie być potrzebne nic oprócz myśli o tej osobie.

Chciałabym jeszcze coś zaznaczyć, czytanie w myślach jest podobne do rozmowy. Nie można wyciągnąć od kogoś jego tajemnicy bez jego zgody! Więc, niestety, chciałabym rozwiać mit, jakim jest telepatia, o niezmierzonych i jakiś nie wiadomo jakich możliwościach. Nie znane, owszem, mało znane, ale na pewno nie jest nie używane. Zazwyczaj nazwane inaczej i nie wykorzystywane w takim stopniu, żeby powiedzieć, że to jest choćby 10% możliwości komunikowania się niewerbalnego - energetycznego. Nie jakiejś mowy ciała, chociaż, wiadomo, że jest w miarę trafne, to jest to efekt fizyczny, jaki przywykliśmy dostrzegać, i jest akceptowane, że można to odczytać. Na podanie przyczyny, skąd się wie, coś więcej nie ma takiej możliwości, nie da się powiedzieć, że się czyta myśli, albo rozpoznaje energetyczne przyczyny i energetyczne koncepcje. Może dopiero jakbym napisała książkę i ją opublikowała... Ale nie lubię słów ;p A już ich nadmiaru zupełnie nie.

Normalnie, się dziwię, że tyle napisałam. I poprawiam literówki, jakby ktoś chciał to potem tłumaczyć automatycznie ;) Jak nie ja...

Nie wiem, czy napisałam obraz tego, czym jest telepatia, czytanie w myślach. Jest wybiórcze. I najzabawniejsze jest to, że świadomość osoby, która miałaby zacząć czytać w myślach, zamyka przekaz tak, jakby zamykała usta przy mówieniu, że nic nie można zrozumieć. I zazwyczaj w myślach żąda dowodu, no to jka to usłyszysz, to napisz, powiedz, coś tam... Ale po co? Mi nie zależy, żeby komuś udowadniać, że ja to potrafię. Zależy mi na tym, żeby udowodnić, że wszyscy to potrafią! :o :)

Chętnie pogadam z kimś w myślach, oczywiście nie ze wszystkimi w tym samym czasie (może kiedyś będzie to obojętne). I oczywiście jak będę świadoma tego, że ktoś do mnie coś mówi, bo z tym mam teraz różnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 27.05.2016 - 09:00
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


CYTAT(Aga V @ 27.05.2016 - 09:38) *
ja tez sprawdzałam, ale coś nie idzie, mogę tylko to ocenić jak to widać po osobie, po uśmiechu czy innym wyrazie twarzy po tym jak mówi jak dłużej porozmawiam ale jak jestem np. w tramwaju i mijam osoby to nie idzie


Nie spinaj się, bo wtedy jest jakbyś przepuszczała tylko to, co jest możliwe fizycznie do zaobserwowania. Otwórz się na odczucia, jakbyś rozszerzała swoją aurę energetyczną, na tyle, na ile ona sama chce się rozszerzyć. Relax. I próbuj. Im więcej prób, tym lepsze efekty. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 27.05.2016 - 13:09
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


CYTAT
Każdy, ma takie wspomnienie, w którym, wyczuł atmosferę w jakiejś grupie, albo bezpośrednio wyczuł jak się czuje dana osoba. To nie jest... ale dlaczego się skupiam na tym, czym to nie jest?

"To nie jest" czytanie w myślach? taka myśl mi wskoczyła :P

CYTAT
Chciałabym jeszcze coś zaznaczyć, czytanie w myślach jest podobne do rozmowy. Nie można wyciągnąć od kogoś jego tajemnicy bez jego zgody!

Hehe
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 27.05.2016 - 13:12
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


CYTAT(rab @ 25.05.2016 - 14:49) *
Jako sceptyk muszę to wkleić:)

Fundacja Edukacyjna Jamesa Randiego (James Randi Educational Foundation)[3] ufundowała nagrodę w wysokości 1 miliona dolarów każdemu, kto w wiarygodnym eksperymencie naukowym udowodni istnienie dowolnego zjawiska paranormalnego. Jak dotąd nikt tej nagrody nie odebrał.

Chyba nie wzgardzisz milionem dolarów?

A jak wygląda taki eksperyment?
Jackowskiemu powiedzieli że potwierdzą jego jasnowidzenie jak przewidzi rzuty monetą :P Nikt nigdy tego miliona nie wygra, bo wszytko musi być zgodne z metodą naukową.
http://badania.net/jasnowidz-odpowiedzial-...opozycje-testu/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rab
post 27.05.2016 - 15:38
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 451



CYTAT(Lisk @ 27.05.2016 - 14:12) *
A jak wygląda taki eksperyment?
Jackowskiemu powiedzieli że potwierdzą jego jasnowidzenie jak przewidzi rzuty monetą :P Nikt nigdy tego miliona nie wygra, bo wszytko musi być zgodne z metodą naukową.
http://badania.net/jasnowidz-odpowiedzial-...opozycje-testu/

A skąd mam wiedzieć jak chcą sprawdzić telepatie? Napisz maila to się dowiesz. A może jest gdzieś w necie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

3 Stron V   1 2 3 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park