oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V  < 1 2  
Reply to this topicStart new topic
> Wiarygodność Książek R. Monroe'a
Sagle
post 24.05.2014 - 13:19
Post #22


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 246

Notatnik


CYTAT(Rafael198 @ 24.05.2014 - 11:08) *
A co do techniki obe to kluczowa jest energia, szczególnie u facetów energia seksualna którą trzeba zatrzymać na 10 dni i utrzymać ! po tym okresie nie trzeba żadnej techniki, prócz nie szkodzeniu ciału i umysłowi zgubnymi nawykami, jakby chociasz TV, czy pisanie postow na tym forum które utwierdzaja wyłącznie dominacje ego nad swiadomością, przyznam się że wtej chwili bronie własnego ego, i wyświadczam sobie krzywde, bo te mysli będą mnie prześladować cały dzień, ale jak zacząłem to musze skończyć

Ego, ego, ego...
Nie rozumiem dlaczego niektórzy uważają ego za coś złego.
Ego to nie przecież egoizm, ani egocentryzm. Jasne, że te słowa łączą się z ego.
Może to kwestia interpretacji, zapewne tak, jak i ze wszystkim innym. Ale jak człowiek jest skłonny i lubi nadawać czemuś nazwy, to niech je rozumie.
Ego to nic innego jak Ty, a właściwie tłumacząc oznacza JA (jako jednostka osobowa). Nie możesz istnieć jako jednostka bez ego, ani jako zbiorowość, bo wtedy też może być jakieś ego zbiorowości.
Ego to Ty. Właśnie z niego wypływa wszystko co czyni Cię sobą. Z ego wychodzi świadomość, miłość, inne uczucia, emocje, poglądy, myśli, odwaga, ale również egoizm, egocentryzm i inne złe cechy. Ale to zależy od ciebie, twojego ego co czynisz.
Piszesz: "bronie własnego ego, i wyświadczam sobie krzywde", ale to naturalne, bronisz przecież siebie, swojej osobowości, nie widzę w tym nic krzywdzącego wobec siebie.
Ego to Ja, tak to interpretuję, nie widzę w tym słowie nic złego, ale często jest oczywiście kojarzone z egoizmem, co wg mnie jest błędne.
Z góry przepraszam za ten naskok, jeśli Ty Rafael, bądź ktoś inny poczuł się urażony.
Sorki też za offtop, to tylko tak w gwoli wyjaśnienia ;).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Sagle za ten przydatny wpis:
nosołamacz
nosołamacz
post 25.05.2014 - 08:08
Post #23


Efekt Jojo
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 391

Notatnik


prywatna wiadomość? a poco zeby nie niszczyc tematu? temat i tak sie powoli wygasza...
odnośnie tego co napisałem to nadal sadze ze mało doświadczasz,a za dużo czytasz tego nie zmienisz ... tak naprawde nie da sie dość doświadczyć i nie wiń mnie żę wyobrażam sobie ciebie jako młodego człowieka który mało przeżył i myśli że bedzie jeszcze wiecznie żył... powiem ci w tajemnicy bardzo wielkiej że umrzesz morze nie tak szybko jak ja,ale umrzesz... wiem szok

ps. pisał łysy, gruby, krzywy, pryszczaty, garbaty, idiota, ze skłonnościami samobójczymi XD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 26.05.2014 - 21:46
Post #24


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


CYTAT(Obserwator @ 18.05.2014 - 19:37) *
Witam, czy Waszym zdaniem, to co opisuje R. Monroe w swoich książkach, może być prawdą? Przeglądając forum zauważyłem, że zdania odnośnie OOBE są monco podzielone. Jedni sądzą, że OOBE to nic innego jak świadomy sen, inni (w tym ja), że nie jest to po prostu sen, lecz coś realistycznego. W pierwszej książce pt. Podróże poza ciałem, R. Monroe opisuje swoje doświadczenia z planu fizycznego, gdzie mógł będąc poza, widzieć co się dzieje w rzeczywistości fizycznej, potrafił nawet zaczepiać innych (przykład z tą kobietą, którą uszczypnął). Eskploracje do rzeczywistości fizycznej porównał do nurka, który schodzi na głebiny bez odpowiedniego kombinezonu.
Jakie jest Wasze zdanie?
Czy rzeczywiście R. Monroe mógł obserwować zdalnie będąc poza, to co się dzieje tu i teraz?

Tak.
Kazdy to tak robi.

p.s. z innego watku...
CYTAT(Konopix @ 05.03.2014 - 16:30) *
Roman to chyba zupe gotuje...

to ja chce przepis :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
aumakumma
post 29.05.2014 - 20:39
Post #25


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 209

Notatnik


CYTAT(Obserwator @ 18.05.2014 - 19:37) *
Witam, czy Waszym zdaniem, to co opisuje R. Monroe w swoich książkach, może być prawdą? Przeglądając forum zauważyłem, że zdania odnośnie OOBE są monco podzielone. Jedni sądzą, że OOBE to nic innego jak świadomy sen, inni (w tym ja), że nie jest to po prostu sen, lecz coś realistycznego. W pierwszej książce pt. Podróże poza ciałem, R. Monroe opisuje swoje doświadczenia z planu fizycznego, gdzie mógł będąc poza, widzieć co się dzieje w rzeczywistości fizycznej, potrafił nawet zaczepiać innych (przykład z tą kobietą, którą uszczypnął). Eskploracje do rzeczywistości fizycznej porównał do nurka, który schodzi na głebiny bez odpowiedniego kombinezonu.
Jakie jest Wasze zdanie?
Czy rzeczywiście R. Monroe mógł obserwować zdalnie będąc poza, to co się dzieje tu i teraz?


Monroe napisał wspaniałe , trafnie i wyczerpująco opisujące świat i doświadczenia, w poza, fakty i wnioski.
Miał tę nieczęstą dziś możliwość, odcięcia się od zagadnień reala i wejścia w oobe na długość całej swej egzystencji.
Nie musiał walczyć co dnia o środki do życia ,troszczyć się o nikogo i zyskał, ten pożądany poziom świadomości reala -egostan, w tu i teraz. Doświadczał oobe w bardzo zaawansowanym i wolnym od ocen stopniu. Nie oceniał a prawdziwie obserwował i konfrontował oobe z realem. Dzięki temu doszedł do wspaniałych i mądrych wniosków, kompromitując niezależnie od jakichkolwiek poglądów i przekonań cały real,iliminantów,replikan,anuaków,inne bliżej nazwane i nienazwane byty (może nie zasługują na to miano ale mniejsza o to). Odkrył ,że ego kreujemy sami, mniej lub bardziej świadomie ale oobe pomaga spojrzeć na siebie z boku i przepracować dla samego siebie i swego dobra to co dał sen-ld-oobe. Nie ważna forma oświecenia , ważne ,że stan sennego relaksu powoduje w "człowieku" pobudzenie wolnej świadomości i prowadzi do wniosków, o wszystkim co jest ,było i stanie się .
Monroe nie porusza w ogóle zagadnień chemicznego oblicza stanu oobe. Tu czuję jako maniak poparcia paranormalii nauką , pewien niedosyt ale nie są to przecież książki pisane tylko dla mnie.
Tak wspaniale autor opisał lusz,choć przyznam,że nie godzę się z jego puentą na ten temat.
Może miał taka misję aby poprzez zastraszenie ludzi-producentów luszu zmienić cel tworzenia i wykorzystywania tej energii przez inne formy-byty. Uważam,że poświęcił znaczną część życia na poznawanie pozazmysłowe. Miał zwapniałą szyszynkę a to może być albo okołoporodowe (stare założenia medyczne) albo spowodowane przez nadmierną pracą "musku"na falach alfa. W końcu nie wiem jak zmarł. Czy pogłoska ,że był to rak mózgu jest prawdziwa.Nie wiem.Monroe sam obawiał się ,że zwariuje albo załatwi sobie swoją kiepełę . Jednak wiem,że jego doświadczenia i doznania w poza a przez to i życie w realu były superciekawe i bogate.
Opisywał zagadnienia i przeżycia ,które na pewno wielu z nas również przeżywało i to w bardzo podobny sposób.Ja sama czytając jego książki wielokrotnie mówiłam sobie w duchu: Jezu miałam to samo!!! To niemożliwe!!!! Kurwa nie jestem nienormalna, ktoś czuł i widział to co ja!!!!
Dla mnie Monroe jest super a jego instytut robi dobrą robotę . U nas w Polsce takim pionierem był Darek S. OOberebelia to wspaniały prąd. Jeśli uprawiamy oobe i jest ono dla nas ważne to powinniśmy na ten temat rozmawiać i dyskutować . Można wiele sobie pomóc , wyjaśnić , zrozumieć ,przepracować ,konsultując swe doznania z innymi. Tak ciężko o tym mówić w realu ,wychodzi się na wariata.
Dobrze,że jest takie miejsce jak to.Dzięki admini!
A w sprawie książek Monroe to warto przeczytać i mieć swój osąd. Fajnie się łyka . Do tego, kiedy strony opisują fakty pokrywające się z osobistymi doświadczeniami to nie sposób nie pałać do tych stronnic sympatią :)
Nasz Dareczek ,też napisał fajne książki. Pisane prosto , z humorem ale nieco płycej sięgają rdzenia "prawdy". Każdy z Panów spełnił swoją misję opisując swoje przemyślenia i doświadczenia.Chylę czoło. Aumakumma-nadświadomość. Ave! Poczytałabym jescze coś Monroe.Trylogia jest w sumie skapa jak na tak rozległy temat. Pozdrawiam i życzę wszystkim maniakom hiperstanów w hipowentylacji:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki aumakumma za ten przydatny wpis:
Mavic. Steve Mavic., Obserwator
aumakumma
post 29.05.2014 - 21:02
Post #26


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 209

Notatnik


Na szczęści po przejściu bram oobe nie ma odwrotu.Mamy innaśswiadomość i tyle a to co z tym zrobimy ,zależy chyba tylko od zapisu w księdze umarłych:
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 30.05.2014 - 19:00
Post #27


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


CYTAT(aumakumma @ 29.05.2014 - 21:39) *
Monroe napisał wspaniałe , trafnie i wyczerpująco opisujące świat i doświadczenia, w poza, fakty i wnioski.
Miał tę nieczęstą dziś możliwość, odcięcia się od zagadnień reala i wejścia w oobe na długość całej swej egzystencji.
Nie musiał walczyć co dnia o środki do życia ,troszczyć się o nikogo i zyskał, ten pożądany poziom świadomości reala -egostan, w tu i teraz. Doświadczał oobe w bardzo zaawansowanym i wolnym od ocen stopniu. Nie oceniał a prawdziwie obserwował i konfrontował oobe z realem. Dzięki temu doszedł do wspaniałych i mądrych wniosków, kompromitując niezależnie od jakichkolwiek poglądów i przekonań cały real,iliminantów,replikan,anuaków,inne bliżej nazwane i nienazwane byty (może nie zasługują na to miano ale mniejsza o to). Odkrył ,że ego kreujemy sami, mniej lub bardziej świadomie ale oobe pomaga spojrzeć na siebie z boku i przepracować dla samego siebie i swego dobra to co dał sen-ld-oobe. Nie ważna forma oświecenia , ważne ,że stan sennego relaksu powoduje w "człowieku" pobudzenie wolnej świadomości i prowadzi do wniosków, o wszystkim co jest ,było i stanie się .
Monroe nie porusza w ogóle zagadnień chemicznego oblicza stanu oobe. Tu czuję jako maniak poparcia paranormalii nauką , pewien niedosyt ale nie są to przecież książki pisane tylko dla mnie.
Tak wspaniale autor opisał lusz,choć przyznam,że nie godzę się z jego puentą na ten temat.
Może miał taka misję aby poprzez zastraszenie ludzi-producentów luszu zmienić cel tworzenia i wykorzystywania tej energii przez inne formy-byty. Uważam,że poświęcił znaczną część życia na poznawanie pozazmysłowe. Miał zwapniałą szyszynkę a to może być albo okołoporodowe (stare założenia medyczne) albo spowodowane przez nadmierną pracą "musku"na falach alfa. W końcu nie wiem jak zmarł. Czy pogłoska ,że był to rak mózgu jest prawdziwa.Nie wiem.Monroe sam obawiał się ,że zwariuje albo załatwi sobie swoją kiepełę . Jednak wiem,że jego doświadczenia i doznania w poza a przez to i życie w realu były superciekawe i bogate.
Opisywał zagadnienia i przeżycia ,które na pewno wielu z nas również przeżywało i to w bardzo podobny sposób.Ja sama czytając jego książki wielokrotnie mówiłam sobie w duchu: Jezu miałam to samo!!! To niemożliwe!!!! Kurwa nie jestem nienormalna, ktoś czuł i widział to co ja!!!!
Dla mnie Monroe jest super a jego instytut robi dobrą robotę . U nas w Polsce takim pionierem był Darek S. OOberebelia to wspaniały prąd. Jeśli uprawiamy oobe i jest ono dla nas ważne to powinniśmy na ten temat rozmawiać i dyskutować . Można wiele sobie pomóc , wyjaśnić , zrozumieć ,przepracować ,konsultując swe doznania z innymi. Tak ciężko o tym mówić w realu ,wychodzi się na wariata.
Dobrze,że jest takie miejsce jak to.Dzięki admini!
A w sprawie książek Monroe to warto przeczytać i mieć swój osąd. Fajnie się łyka . Do tego, kiedy strony opisują fakty pokrywające się z osobistymi doświadczeniami to nie sposób nie pałać do tych stronnic sympatią :)
Nasz Dareczek ,też napisał fajne książki. Pisane prosto , z humorem ale nieco płycej sięgają rdzenia "prawdy". Każdy z Panów spełnił swoją misję opisując swoje przemyślenia i doświadczenia.Chylę czoło. Aumakumma-nadświadomość. Ave! Poczytałabym jescze coś Monroe.Trylogia jest w sumie skapa jak na tak rozległy temat. Pozdrawiam i życzę wszystkim maniakom hiperstanów w hipowentylacji:)


No niewiem, obe, to nastepne moim zdaniem gierka, ktora... jest ciekawa i o wiele atrakcyjniesza niz zaglebianie sie w to co sie obserwuje w dzisiejszych czasach. Obe - ze skrotu Out Of Body Exp. to swiadome wyjscie poza cialo. Albo inaczej, swiadomosc bycia poza cialem. Doswiadczenia poza cialem. Cialem fizycznym. Nie trzeba byc do tego jakos szczegolnie uzdolnionym, to moze miec kazdy czlowiek, bo posiada cialo fizyczne.

No i ... ktos na forum wspomnial, w jakich okresach swojego zycia Monroe napisal swoje ksiazki. To bylo streszczenie CALEGO jego zycia i jego pasji do odkrywania. Nie wiem, co moglby dodac po swojej smierci jakos czesc czwarta ;)

CYTAT(aumakumma @ 29.05.2014 - 22:02) *
Na szczęści po przejściu bram oobe nie ma odwrotu.Mamy innaśswiadomość i tyle a to co z tym zrobimy ,zależy chyba tylko od zapisu w księdze umarłych:


Oj, tu sie nie zgodze, bo swoim doswiadczeniem, jestem pewna, ze jest odwrot. Takie moje sto procent.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki MadziaKK za ten przydatny wpis:
aumakumma, nosołamacz
Obserwator
post 06.06.2014 - 20:24
Post #28


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 53



CYTAT(aumakumma @ 29.05.2014 - 22:02) *
Na szczęści po przejściu bram oobe nie ma odwrotu.Mamy innaśswiadomość i tyle a to co z tym zrobimy ,zależy chyba tylko od zapisu w księdze umarłych:



CYTAT(MadziaKK @ 30.05.2014 - 20:00) *
Oj, tu sie nie zgodze, bo swoim doswiadczeniem, jestem pewna, ze jest odwrot. Takie moje sto procent.



Zależy jak rozumiesz ten "odwrót". Wydaje mi się, że aumakumma pisząc, że nie ma powrotu, chciał powiedzieć, że doświadczając pierwszego w pełni świadomego oobe, permamętnie zmienia nam się postrzeganie na świat. Zdejmujemy klapki z oczu, powoli stajemy się świadomi... nieskończoności. Co z tym zrobimy? Odrzucić czy przyjąć? To już kwestja indywidualna każdej osoby doświadczającej oobe. Tak czy siak wiedza, że coś tam jest po drugiej stronie zostaje, a MTJ krzyczy :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Obserwator za ten przydatny wpis:
nosołamacz, Shagy
MadziaKK
post 09.06.2014 - 12:45
Post #29


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


CYTAT(Obserwator @ 06.06.2014 - 21:24) *
Zależy jak rozumiesz ten "odwrót". Wydaje mi się, że aumakumma pisząc, że nie ma powrotu, chciał powiedzieć, że doświadczając pierwszego w pełni świadomego oobe, permamętnie zmienia nam się postrzeganie na świat. Zdejmujemy klapki z oczu, powoli stajemy się świadomi... nieskończoności. Co z tym zrobimy? Odrzucić czy przyjąć? To już kwestja indywidualna każdej osoby doświadczającej oobe. Tak czy siak wiedza, że coś tam jest po drugiej stronie zostaje, a MTJ krzyczy :).


Tak tez zrozumialam. I po swoich doswiadczeniach, moge zapewnic, ze to nie jest droga bez powrotu. No i na swoim doswiadczeniu, moge powiedziec, ze "odwrot" jest.
Wiedze z tym, ze cos jest po drugiej stronie mozna wepchnac spowrotem miedzy bajki, jak prze tymi doswiadczeniami, a MTJ (moja wyzsza jazn), czy intuicja... niech sobie gada... przejmowales sie do tej pory co tobie podpowiada? :->
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Obserwator
post 09.06.2014 - 13:36
Post #30


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 53



CYTAT(MadziaKK @ 09.06.2014 - 13:45) *
Tak tez zrozumialam. I po swoich doswiadczeniach, moge zapewnic, ze to nie jest droga bez powrotu. No i na swoim doswiadczeniu, moge powiedziec, ze "odwrot" jest.
Wiedze z tym, ze cos jest po drugiej stronie mozna wepchnac spowrotem miedzy bajki, jak prze tymi doswiadczeniami, a MTJ (moja wyzsza jazn), czy intuicja... niech sobie gada... przejmowales sie do tej pory co tobie podpowiada? :->


No cóż, każdy jest kowalem swojego losu. Jedni "widzą" inni "nie widzą" ;p. Jesteśmy tylko kroplną w oceanie.
Każdy żyje swoim życiem, nikt nikomu nie powinien narzucać jak powinien żyć i w co wierzyć. Intuicja, MTJ czy MWJ, tylko podpowiada, nie nakazuje. Jej zadaniem jest wskazanie drogi, lekkie nakierowanie, co z tym zrobisz, twoja sprawa.
Nie każdy też potrafi jej słuchać.
Myśle, że dla kogos kto "widzi", paranormalne rzeczy(nie lubie tego słowa... bo definiuje coś, co jest nienormalne, nieosiągale dla człowieka, który to przecież ma być prymitywny...) nie są takie paranormalne.
Wiele razy odrzucałem temat oobe i tympodobnych rzeczy na półkę z bajkami... jednak zawsze wracam, czemu?....

Czemu, za każdym razem jak poproszę o pomoc, to prędzej czy później ją dostaję?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Obserwator za ten przydatny wpis:
Pavveł
izabelagr93
post 18.06.2014 - 09:43
Post #31


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 31



CYTAT(Obserwator @ 06.06.2014 - 21:24) *
Zależy jak rozumiesz ten "odwrót". Wydaje mi się, że aumakumma pisząc, że nie ma powrotu, chciał powiedzieć, że doświadczając pierwszego w pełni świadomego oobe, permamętnie zmienia nam się postrzeganie na świat. Zdejmujemy klapki z oczu, powoli stajemy się świadomi... nieskończoności. Co z tym zrobimy? Odrzucić czy przyjąć? To już kwestja indywidualna każdej osoby doświadczającej oobe. Tak czy siak wiedza, że coś tam jest po drugiej stronie zostaje, a MTJ krzyczy :).

Myślę że nigdy nie mamy 100% wiedzy że coś jest po tamtej stronie, może to tylko nasz mózg tak działa?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 18.06.2014 - 18:29
Post #32


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184



Teraz w ciele fizycznym też jesteś po tamtej (innej) stronie a w pewnym momencie uświadomienia ucieleśnianie już nie jest potrzebne i rozwijamy się w światach niefizycznych.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
Obserwator
Obserwator
post 18.06.2014 - 20:59
Post #33


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 53



CYTAT(Zielarz Gajowy @ 18.06.2014 - 19:29) *
Teraz w ciele fizycznym też jesteś po tamtej (innej) stronie a w pewnym momencie uświadomienia ucieleśnianie już nie jest potrzebne i rozwijamy się w światach niefizycznych.

A czemu służy ucieleśnianie teraz?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 18.06.2014 - 21:13
Post #34


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184



Nie wiesz? To zadaj sobie to pytanie co jaki czas. Poco żyjesz? Może po to, aby nauczać się wybaczać tym, którzy w jakiś sposób Cię skrzywdzili...jak umrzesz pogrążony w nienawiści jak np. Kaczyński do Tuska to oznacza, że straciłeś szansę nauczenia się wybaczać.

Ostatecznie celem życia jest nauczyć się współczuć czyli pragnąć, aby wszyscy uwolnili od cierpienia. Wszyscy. Potępiać, negować, krzywdzić jest łatwo, ale przebaczać, budować, pomagać trochę trudniej i o tym jest życie. Jak żyć, aby umrzeć pogodzonym ze sobą i z tym wszystkim co nas otacza a otacza iluzja, która wydaje się na tyle prawdziwa, że utożsamiamy się z nią do bólu i w bólu umrzemy i w bólu znowu się urodzimy. No chyba, że się mylę i istnieją na świecie kobiety, które rodzą z uśmiechem na ustach i istnieją noworodki, które chwilę po wyjściu z bezpiecznego brzuszka nie płaczą:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Zielarz Gajowy za ten przydatny wpis:
izabelagr93, Obserwator
MadziaKK
post 24.06.2014 - 09:02
Post #35


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 401

Notatnik


CYTAT(Obserwator @ 09.06.2014 - 14:36) *
No cóż, każdy jest kowalem swojego losu. Jedni "widzą" inni "nie widzą" ;p. Jesteśmy tylko kroplną w oceanie.
Każdy żyje swoim życiem, nikt nikomu nie powinien narzucać jak powinien żyć i w co wierzyć. Intuicja, MTJ czy MWJ, tylko podpowiada, nie nakazuje. Jej zadaniem jest wskazanie drogi, lekkie nakierowanie, co z tym zrobisz, twoja sprawa.
Nie każdy też potrafi jej słuchać.
Myśle, że dla kogos kto "widzi", paranormalne rzeczy(nie lubie tego słowa... bo definiuje coś, co jest nienormalne, nieosiągale dla człowieka, który to przecież ma być prymitywny...) nie są takie paranormalne.
Wiele razy odrzucałem temat oobe i tympodobnych rzeczy na półkę z bajkami... jednak zawsze wracam, czemu?....

Czemu, za każdym razem jak poproszę o pomoc, to prędzej czy później ją dostaję?


Zgadzam sie.

Bo chcesz otrzymac pomoc nie tylko o to prosic?
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V  < 1 2
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park