Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

deiw's Notatnik

Spotkanie Z Mtj :)

Dostrojenie miałem w miarę dobre od samego początku. Powtarzałem mantrę na zwiększenie świadomości. Będąc w kuchni zobaczyłem, że w pokoju mojego ojca coś sie rusza. Pomyślałem wtedy, ze moze to byc bot, który spórbuje zabrać mi świadomość. Szybko wbiegłem do tego pokoju a z niego na balkon przez który wyskoczyłem. Nie mogłem lecieć i spadałem na ziemię. Myślałem wtedy, że jak juz upadłem to zaraz będzie cofka. Obraz był rozmazany ale za chwilę się wyostrzył. Chciałem polecieć gdzieś ale wtedy mi się przypomniało, że dłużej będę w poza jak będę chodził. Szedłem w stronę ulicy. W trakcie drogi chciałem zmienić miejsce przez obracanie się wokoło własnej osi - nic się nie zmieniło. Spróbowałem też teleportacji w jakieś miłe miejsce przez skok na główkę. Też nic się nie stało chociaż miałem uczucie jakbym pływał w wodzie. Ok, doszedłem do ulicy. Pomyślałem, że spróbuje przywołać mtj. Po chwili ukazała się w powietrzu mała, czerwono-żółta kulka. Wleciała mi do lewego ucha (poczułem ból, trwał z ułamek sekundy). Zinterpretowałem, że to po to abym mógł słyszeć. Coś innego pojawiło się koło mojego ucha i zaczęło coś mówić. Odwróciłem się, jeszcze raz się odwróciłem w poprzednią stronę i stała tam postać podobna do Yody ze Star Wars (podobna, ale nie identyczna). Był niski, zielony i trzymał w ręku jakiś duży, zwinięty papier. Zapytałem się go czy jest moim mtj czy niefizycznym przyjacielem. Odpowiedział, że jest i tym i tym :) Poczułem od niego miłość wtedy. Poszliśmy razem w stronę, z której przybyłem. Spytałem się dlaczego zostałem wybrany (wiem, trochę egoistyczne i głupie pytanie). Powiedział mi, że ze względu na umiejętnośc odczuwania (tutaj jakieś skomplikowane słowo na ,,e"). Powiedział również o jakiś prądach nad Bałtykiem i o złych duchach. Nie pamiętam dokładnie co. Coś w stylu, że złe duchy czegoś nie lubią. Zapytałem się go czemu wcześniej nie reagował na moje próby przywołania go. Odpowiedział coś w stylu ,,jakoś tak" ;p Ostatnie pytanie, które zdążyłem zadać dotyczyło 2012. Odpowiedział mi, że to będzie wielkie rozczarowanie. Zaczął mi to tłumaczyć, ale natłok myśli spowodował, że nie słuchałem go uważnie. Dodam jeszcze, że na początku mtj mowił po polsku, jednak jakąś dziwną jakby gwarą. Dopiero po prośbie aby mówił wolniej zaczął mówić normalnie. Po chwili cofka i obudzenie się. Byłem bardzo szczęśliwy a serce waliło mi jak oszalałe ;D

Jestem bardzo zadowolony i liczę na kolejne, szybkie spotkanie :) Mam jeszcze masę pytań, np. jego imię, Bóg, życie po śmierci, piramidy, obce cywilizację itp.

przez: set.h on 20.01.2012 - 08:58

Super wyjście. Gratulacje!!!

przez: deiw on 20.01.2012 - 10:25

Dzięki wielkie :)

przez: heksakosjoiheksekontaheksa on 20.01.2012 - 11:55

moje i twoje gratulacje :)

przez: Mero on 20.01.2012 - 13:21

Super:) ! gratuluje i powodzenia dalej

przez: deiw on 20.01.2012 - 18:16

Dzięki :)

przez: Mero on 21.01.2012 - 00:10

a tak przy okazji Deiw mógł byś mi napisać wszystko co wiesz o MTJ? bo interesuje się tym ostatnio a nie moge znaleźć zbyt wiele na ten temat lub z lenistwa napisz co wiesz :)

Ps. Dzięki

przez: deiw on 21.01.2012 - 00:21

To było dopiero drugie moje spotkanie z MTJ. A pierwsze gdzie dłużej rozmawialiśmy, więc praktycznie nic nie wiem ;/ Ale mam nadzieję, że niedługo będę się mógł podzielić wiedzą.

przez: Mero on 21.01.2012 - 00:41

Okej czekam :) jeśli spotkasz możesz zapytać dlaczego nam pomaga :p

przez: heksakosjoiheksekontaheksa on 21.01.2012 - 16:44

mero to przecież normalne MTJ[moja totalna jaźń] pomaga mi bo jestem jej częścią i przez pomoc pomaga sama sobie się rozwinąć :D

przez: Mero on 21.01.2012 - 17:47

hehe jeśli uznać że tak na prawde jest naszą podświadomością ^^ możę jednak czymś wiecej

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services