oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Spotkanie Ze Zmarłym Pieskiem
jaco0l
post 14.12.2016 - 19:18
Post #1


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy



Witam.

Jestem tutaj nowy więc się grzecznie przywitam. 12.12.2016 zmarł mój piesek- Sonia. Była z Nami 13 lat teraz ciężko mi bez niej nie mogę normalnie w pracy funkcjonować, cały czas mi się chce beczeć...
Chciałbym się dowiedzieć czy jest możliwość spotkania się choć na chwilę z moim pieskiem? Bardzo mi zależy żeby ten jeden ostatni raz móc ją przytulić i pogłaskać, może pocieszyć tak jak Ona to robiła zawsze kiedy ja miałem doła, tym bardziej, że nie było mnie przy Niej gdy odchodziła... Zobaczyć czy u Niej wszystko jest ok... Czytałem coś o tęczowym moście, czy uważacie, że jest możliwe spotkanie jeszcze mojej najlepszej przyjaciółki?

Dodam że jestem zielony w sprawach OOBE, ale jestem też zdeterminowany do osiągnięcia celu.

Dziękuję za odpowiedź,
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Foks
post 14.12.2016 - 21:15
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 780

Notatnik


CYTAT(jaco0l @ 14.12.2016 - 19:18) *
Witam.

Jestem tutaj nowy więc się grzecznie przywitam. 12.12.2016 zmarł mój piesek- Sonia. Była z Nami 13 lat teraz ciężko mi bez niej nie mogę normalnie w pracy funkcjonować, cały czas mi się chce beczeć...
Chciałbym się dowiedzieć czy jest możliwość spotkania się choć na chwilę z moim pieskiem? Bardzo mi zależy żeby ten jeden ostatni raz móc ją przytulić i pogłaskać, może pocieszyć tak jak Ona to robiła zawsze kiedy ja miałem doła, tym bardziej, że nie było mnie przy Niej gdy odchodziła... Zobaczyć czy u Niej wszystko jest ok... Czytałem coś o tęczowym moście, czy uważacie, że jest możliwe spotkanie jeszcze mojej najlepszej przyjaciółki?

Dodam że jestem zielony w sprawach OOBE, ale jestem też zdeterminowany do osiągnięcia celu.

Dziękuję za odpowiedź,
Pozdrawiam

,,Masz ciało ale nim nie jesteś'' każdy ma chwile na tym świecie, może pozostać jeszcze w tym świecie natomiast jeżeli chodzi o zwierzęta prawdopodobnie ich dusze czeka reinkarnacja nie wiadomo do jakiej gęstości i jakiego świata. ( określam jako świat, wymiar, gęstość ) przykre to jest jak ktoś odchodzi, ale jak by wszczepili nam inny system to i na uśmiech by była chwila. Sensem jest przelać miłość na kogoś innego to Ci radzę;) Pozdrawiam!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Stam
post 14.12.2016 - 21:58
Post #3


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 60



CYTAT(jaco0l @ 14.12.2016 - 19:18) *
Witam.

Jestem tutaj nowy więc ......
Dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam

Zrób to i znajdź psa. Jak zechcesz to spotkasz, a skoro jesteś zdeterminowany to Ci się uda. O ile to prawdziwa determinacja.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rokinon
post 14.12.2016 - 21:59
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 17200



CYTAT(jaco0l @ 14.12.2016 - 19:18) *
Witam.

Jestem tutaj nowy więc się grzecznie przywitam. 12.12.2016 zmarł mój piesek- Sonia. Była z Nami 13 lat teraz ciężko mi bez niej nie mogę normalnie w pracy funkcjonować, cały czas mi się chce beczeć...
Chciałbym się dowiedzieć czy jest możliwość spotkania się choć na chwilę z moim pieskiem? Bardzo mi zależy żeby ten jeden ostatni raz móc ją przytulić i pogłaskać, może pocieszyć tak jak Ona to robiła zawsze kiedy ja miałem doła, tym bardziej, że nie było mnie przy Niej gdy odchodziła... Zobaczyć czy u Niej wszystko jest ok... Czytałem coś o tęczowym moście, czy uważacie, że jest możliwe spotkanie jeszcze mojej najlepszej przyjaciółki?

Dodam że jestem zielony w sprawach OOBE, ale jestem też zdeterminowany do osiągnięcia celu.

Dziękuję za odpowiedź,
Pozdrawiam



Zwierzęta - należą do duszy grupowej. Mówi się,że psy przy człwoieku przechodzą indywidualizację po śmierci - więc jeśli go szukasz, to być może inkarnuje się właśnie jako człowiek ;>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rokinon
post 14.12.2016 - 22:05
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 17200




Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rokinon
post 14.12.2016 - 22:06
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 17200



"Wiadomo, że siedmiomiesięczne dziecko może się urodzić i utrzymać przy życiu, ale będzie silniejsze, energiczniejsze i zdrowsze, jeśli wykorzysta jeszcze w ciągu dalszych dwóch miesięcy okres życia w ochraniającym je i żywiącym łonie matki. Lepiej też jest dla normalnego rozwoju ego, jeśli osłona duszy grupowej nie zostanie zbyt wcześnie rozerwana, ale pozostanie ono wewnątrz niej, wchłaniając nadal przez nią życie i wzmacniając najsubtelniejszą część swego ciała mentalnego jej składnikami. Gdy ciało mentalne osiąga granicę swego rozwoju w tych ochronnych warunkach, wówczas przychodzi czas na indywidualizację.
Znajomość tych faktów skłania niekiedy okultystów do wypowiadania przestrogi, aby ludzie, którzy lubią zwierzęta, nie przesadzali w swym uczuciu ani nie objawiali go w niemądry sposób. Może się bowiem zdarzyć, że rozwój zwierzęcia będzie formowany w niezdrowy sposób, a indywidualizacja dokona się przed właściwym czasem. Oczywiście, o wiele lepiej jest pozwolić zwierzęciu rozwijać się naturalnie, aż będzie ono w pełni gotowe do indywidualizacji, niż forsować to sztucznie i spowodować, że stanie się indywidualnością, zanim będzie naprawdę zdolne istnieć o własnych siłach i żyć w świecie jako oddzielna istota.
Wypada przypomnieć, że znajdujemy się obecnie nieco dalej niż w połowie drogi czwartego obiegu w czwartym łańcuchu, to znaczy nieco dalej niż w połowie ewolucji tego łańcucha świata, i że dopiero pod koniec tej ewolucji królestwo zwierzęce ma osiągnąć poziom ludzkości. Dlatego każde zwierzę, które obecnie osiąga indywidualizację lub nawet tylko zbliża się do niej, musi bardzo wyraźnie wyprzedzać inne; jest ich wobec tego bardzo mało; jednak od czasu do czasu to się zdarza. Ścisły związek z człowiekiem jest niezbędny do osiągnięcia tego rezultatu.
Działają tu dwa czynniki:
1. Uczucia i myśli człowieka wywierają stały wpływ na uczucia i myśli zwierzęcia oraz podnoszą je na wyższy poziom uczuciowy i intelektualny.
2. Zwierzę traktowane przyjaźnie rozwija uczucie miłości i przywiązania do przyjaznego mu człowieka, jak również rozwija swe zdolności intelektualne starając się zrozumieć swego przyjaciela i odgadnąć jego życzenia.
Stwierdzono, że indywidualizacja, która podnosi na stałe jakąś istotę ze świata zwierzęcego do świata ludzkiego, może się dokonać tylko w obrębie pewnych gatunków zwierząt – w jednym dla każdego z siedmiu wielkich typów, czyli promieni. W istocie rzeczy, indywidualizacja odbywa się tylko wśród zwierząt domowych, choć wcale nie we wszystkich ich rodzajach. Należą do nich na pewno słoń, małpa, pies i kot, a prawdopodobnie także koń.
Do każdego z tych przodujących typów prowadzi długa linia rozwoju od zwierząt dzikich, której jednak dotąd w pełni nie zbadano. Wiadomo jednak, że szczytem rozwoju wilków, lisów, szakali i wszystkich zwierząt tego typu jest pies; podobnie szczytem rozwoju lwów, tygrysów, jaguarów i ocelotów jest domowy kot.
Pszczoły i mrówki (które wraz z pszenicą zostały przyniesione przez Władców Płomienia z Wenus) żyją w sposób całkiem odmienny od czysto ziemskich istot, gdyż dusza grupowa ożywia całą ich społeczność, dzięki czemu kieruje nią jedna wola, a poszczególne jej jednostki są istotnie członkami jednego ciała, w tym samym znaczeniu jak ręce i nogi są członkami ludzkiej postaci. Można nawet powiedzieć, że mają nie tylko duszę grupową, ale i ciało grupowe.
Potwierdzają to w pełni badania Maeterlincka. Pisze on bowiem [w: The Life of the White Ant – przyp. aut.]: Społeczność ula, kopiec mrówek lub termitów wydaje się stanowić jedną indywidualną, jedną pojedynczą żyjącą istotę, której organy złożone są z niezliczonych komórek, a tylko pozornie rozproszone, bo zawsze podlegają tej samej energii lub witalnej osobowości, temu samemu centralnemu prawu. Dzięki tej zbiorowej nieśmiertelności zagłada setek termitów, które natychmiast zostają zastąpione przez inne, nie wywiera wpływu na centralną istotę. W ciągu milionów lat ten sam owad utrzymał się przy życiu nie tracąc ani jednego ze swych doświadczeń. Nie było nigdy przerwy w jego istnieniu ani zaniku jego pamięci, która nigdy nie przestaje działać i gromadzić centralnie dorobku zbiorowej duszy. Kąpią się one w takim samym witalnym fluidzie jak komórki naszego ciała, lecz wydaje się on bardziej rozproszony, elastyczniejszy, subtelniejszy, bardziej psychiczny lub bardziej eteryczny niż fluid naszego ciała. A ta centralna jedność jest niewątpliwie związana z powszechną duszą pszczół i prawdopodobnie z tym, co stanowi aktualnie duszę powszechną.
Jeśli chodzi o liczbę oddzielnych stworzeń przynależnych do duszy grupowej, mogą to być kwadryliony much lub komarów, setki tysięcy królików czy wróbli, kilka tysięcy takich zwierząt, jak lew, tygrys, leopard, jeleń, wilk, dzik. Jeśli chodzi o zwierzęta domowe takie jak owce i woły, liczba ta jest jeszcze mniejsza.
Do każdej duszy grupowej siedmiu zwierząt, dla których indywidualizacja jest możliwa, należy zwykle kilkaset sztuk, a w miarę ich rozwoju dusza ta prędko się rozpada. Choć do jednej duszy grupowej może należeć tysiąc bezdomnych psów, to dusza grupowa naprawdę inteligentnych lubianych psów lub kotów może obejmować nie więcej jak dziesięć lub dwanaście ciał."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jaco0l
post 14.12.2016 - 22:49
Post #7


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy



CYTAT(Foks @ 14.12.2016 - 21:15) *
,,Masz ciało ale nim nie jesteś'' każdy ma chwile na tym świecie, może pozostać jeszcze w tym świecie natomiast jeżeli chodzi o zwierzęta prawdopodobnie ich dusze czeka reinkarnacja nie wiadomo do jakiej gęstości i jakiego świata. ( określam jako świat, wymiar, gęstość ) przykre to jest jak ktoś odchodzi, ale jak by wszczepili nam inny system to i na uśmiech by była chwila. Sensem jest przelać miłość na kogoś innego to Ci radzę;) Pozdrawiam!


Właśnie jest mi bardzo ciężko za każdym razem gdy tylko zamknę oczy od razu mi się przypomina moja Psina. Nie jestem w stanie nawet się cieszyć jak spędzam wieczór z moją dziewczyną bo cały czas tylko myślę o Sonii.

CYTAT(Stam @ 14.12.2016 - 21:58) *
Zrób to i znajdź psa. Jak zechcesz to spotkasz, a skoro jesteś zdeterminowany to Ci się uda. O ile to prawdziwa determinacja.


Właśnie w tym problem, że nie mam pojęcia od czego mam zacząć co mam robić aby zacząć ćwiczyć OOBE?

CYTAT(astrologos @ 14.12.2016 - 22:06) *
"Wiadomo, że siedmiomiesięczne dziecko może się urodzić i utrzymać przy życiu, ale będzie silniejsze, energiczniejsze i zdrowsze, jeśli wykorzysta jeszcze w ciągu dalszych dwóch miesięcy okres życia w ochraniającym je i żywiącym łonie matki. Lepiej też jest dla normalnego rozwoju ego, jeśli osłona duszy grupowej nie zostanie zbyt wcześnie rozerwana, ale pozostanie ono wewnątrz niej, wchłaniając nadal przez nią życie i wzmacniając najsubtelniejszą część swego ciała mentalnego jej składnikami. Gdy ciało mentalne osiąga granicę swego rozwoju w tych ochronnych warunkach, wówczas przychodzi czas na indywidualizację.
Znajomość tych faktów skłania niekiedy okultystów do wypowiadania przestrogi, aby ludzie, którzy lubią zwierzęta, nie przesadzali w swym uczuciu ani nie objawiali go w niemądry sposób. Może się bowiem zdarzyć, że rozwój zwierzęcia będzie formowany w niezdrowy sposób, a indywidualizacja dokona się przed właściwym czasem. Oczywiście, o wiele lepiej jest pozwolić zwierzęciu rozwijać się naturalnie, aż będzie ono w pełni gotowe do indywidualizacji, niż forsować to sztucznie i spowodować, że stanie się indywidualnością, zanim będzie naprawdę zdolne istnieć o własnych siłach i żyć w świecie jako oddzielna istota.
Wypada przypomnieć, że znajdujemy się obecnie nieco dalej niż w połowie drogi czwartego obiegu w czwartym łańcuchu, to znaczy nieco dalej niż w połowie ewolucji tego łańcucha świata, i że dopiero pod koniec tej ewolucji królestwo zwierzęce ma osiągnąć poziom ludzkości. Dlatego każde zwierzę, które obecnie osiąga indywidualizację lub nawet tylko zbliża się do niej, musi bardzo wyraźnie wyprzedzać inne; jest ich wobec tego bardzo mało; jednak od czasu do czasu to się zdarza. Ścisły związek z człowiekiem jest niezbędny do osiągnięcia tego rezultatu.
Działają tu dwa czynniki:
1. Uczucia i myśli człowieka wywierają stały wpływ na uczucia i myśli zwierzęcia oraz podnoszą je na wyższy poziom uczuciowy i intelektualny.
2. Zwierzę traktowane przyjaźnie rozwija uczucie miłości i przywiązania do przyjaznego mu człowieka, jak również rozwija swe zdolności intelektualne starając się zrozumieć swego przyjaciela i odgadnąć jego życzenia.
Stwierdzono, że indywidualizacja, która podnosi na stałe jakąś istotę ze świata zwierzęcego do świata ludzkiego, może się dokonać tylko w obrębie pewnych gatunków zwierząt – w jednym dla każdego z siedmiu wielkich typów, czyli promieni. W istocie rzeczy, indywidualizacja odbywa się tylko wśród zwierząt domowych, choć wcale nie we wszystkich ich rodzajach. Należą do nich na pewno słoń, małpa, pies i kot, a prawdopodobnie także koń.
Do każdego z tych przodujących typów prowadzi długa linia rozwoju od zwierząt dzikich, której jednak dotąd w pełni nie zbadano. Wiadomo jednak, że szczytem rozwoju wilków, lisów, szakali i wszystkich zwierząt tego typu jest pies; podobnie szczytem rozwoju lwów, tygrysów, jaguarów i ocelotów jest domowy kot.
Pszczoły i mrówki (które wraz z pszenicą zostały przyniesione przez Władców Płomienia z Wenus) żyją w sposób całkiem odmienny od czysto ziemskich istot, gdyż dusza grupowa ożywia całą ich społeczność, dzięki czemu kieruje nią jedna wola, a poszczególne jej jednostki są istotnie członkami jednego ciała, w tym samym znaczeniu jak ręce i nogi są członkami ludzkiej postaci. Można nawet powiedzieć, że mają nie tylko duszę grupową, ale i ciało grupowe.
Potwierdzają to w pełni badania Maeterlincka. Pisze on bowiem [w: The Life of the White Ant – przyp. aut.]: Społeczność ula, kopiec mrówek lub termitów wydaje się stanowić jedną indywidualną, jedną pojedynczą żyjącą istotę, której organy złożone są z niezliczonych komórek, a tylko pozornie rozproszone, bo zawsze podlegają tej samej energii lub witalnej osobowości, temu samemu centralnemu prawu. Dzięki tej zbiorowej nieśmiertelności zagłada setek termitów, które natychmiast zostają zastąpione przez inne, nie wywiera wpływu na centralną istotę. W ciągu milionów lat ten sam owad utrzymał się przy życiu nie tracąc ani jednego ze swych doświadczeń. Nie było nigdy przerwy w jego istnieniu ani zaniku jego pamięci, która nigdy nie przestaje działać i gromadzić centralnie dorobku zbiorowej duszy. Kąpią się one w takim samym witalnym fluidzie jak komórki naszego ciała, lecz wydaje się on bardziej rozproszony, elastyczniejszy, subtelniejszy, bardziej psychiczny lub bardziej eteryczny niż fluid naszego ciała. A ta centralna jedność jest niewątpliwie związana z powszechną duszą pszczół i prawdopodobnie z tym, co stanowi aktualnie duszę powszechną.
Jeśli chodzi o liczbę oddzielnych stworzeń przynależnych do duszy grupowej, mogą to być kwadryliony much lub komarów, setki tysięcy królików czy wróbli, kilka tysięcy takich zwierząt, jak lew, tygrys, leopard, jeleń, wilk, dzik. Jeśli chodzi o zwierzęta domowe takie jak owce i woły, liczba ta jest jeszcze mniejsza.
Do każdej duszy grupowej siedmiu zwierząt, dla których indywidualizacja jest możliwa, należy zwykle kilkaset sztuk, a w miarę ich rozwoju dusza ta prędko się rozpada. Choć do jednej duszy grupowej może należeć tysiąc bezdomnych psów, to dusza grupowa naprawdę inteligentnych lubianych psów lub kotów może obejmować nie więcej jak dziesięć lub dwanaście ciał."


Tak jak napisałem jestem zielony w tych tematach, szczerze nigdy się nie interesowałem, dopiero teraz gdy potrzebuje ukojenia mojego bólu. Przeczytałem, to co napisałeś starałem się zrozumieć ale szczerze jest mi ciężko wywnioskować z tego czy mam szanse spotkać mojego Pieska?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Stam
post 14.12.2016 - 23:09
Post #8


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 60



Ja napisałem post wyżej
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Negai1
post 15.12.2016 - 21:13
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 182

Notatnik


Wiesz, ból po stracie jest wielki. Wiem to dobrze bo też straciłam ukochanego psa kilka lat temu, straciłam też innych członków rodziny czy przyjaciół. Ból ten musi trwać, i nie możemy udawać że go nie ma. W momencie żałoby należy się wypłakać, i nikt nie może ci zabronić być smutnym. Spotkaniem z psem w ,,innym świecie" prawdopodobnie da ci tylko lekkie ukojenie, bo obudzisz się zdając sobie sprawę że nic się nie zmieniło, że Soni nadal nie ma. Niestety ale pewnych rzeczy po prostu nie możemy zmienić. Ludziom ciężko to zaakceptować bo przyzwyczailiśmy się do mówienia, że jesteśmy kowalami własnego losu itd. Jedyne co możesz zmienić, to poradzić sobie z tym bólem, może jakaś medytacja czy inne metody które pomogą ci wyrzucić z siebie ból? A Poza tym daj sobie czas. Widziałam niedawno dziewczynę, która straciła bardzo wiele w jednym momencie, i choć wiele by wskazywało że ,,nie da sobie rady", to jednak dzięki zrozumieniu i wsparciu udało jej się wyjść na prostą.

Pamiętaj że życie masz tylko jedno, pewnych rzeczy nie zmienisz, ale czy jest sens miesiącami zastanawiać się nad śmiercią swojego członka rodziny? Ile czasu stracisz? Tak jak mówię, żałoba jest potrzebna, gorzej gdy trwa za długo lub przemienia całe nasze życie w żałobę. A pamiętaj że jedyne nad czym masz kontrole to twoje życie i twoje emocje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Negai1 za ten przydatny wpis:
Pożeracz Chmur
jaco0l
post 15.12.2016 - 22:51
Post #10


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy



CYTAT(Negai1 @ 15.12.2016 - 21:13) *
Wiesz, ból po stracie jest wielki. Wiem to dobrze bo też straciłam ukochanego psa kilka lat temu, straciłam też innych członków rodziny czy przyjaciół. Ból ten musi trwać, i nie możemy udawać że go nie ma. W momencie żałoby należy się wypłakać, i nikt nie może ci zabronić być smutnym. Spotkaniem z psem w ,,innym świecie" prawdopodobnie da ci tylko lekkie ukojenie, bo obudzisz się zdając sobie sprawę że nic się nie zmieniło, że Soni nadal nie ma. Niestety ale pewnych rzeczy po prostu nie możemy zmienić. Ludziom ciężko to zaakceptować bo przyzwyczailiśmy się do mówienia, że jesteśmy kowalami własnego losu itd. Jedyne co możesz zmienić, to poradzić sobie z tym bólem, może jakaś medytacja czy inne metody które pomogą ci wyrzucić z siebie ból? A Poza tym daj sobie czas. Widziałam niedawno dziewczynę, która straciła bardzo wiele w jednym momencie, i choć wiele by wskazywało że ,,nie da sobie rady", to jednak dzięki zrozumieniu i wsparciu udało jej się wyjść na prostą.

Pamiętaj że życie masz tylko jedno, pewnych rzeczy nie zmienisz, ale czy jest sens miesiącami zastanawiać się nad śmiercią swojego członka rodziny? Ile czasu stracisz? Tak jak mówię, żałoba jest potrzebna, gorzej gdy trwa za długo lub przemienia całe nasze życie w żałobę. A pamiętaj że jedyne nad czym masz kontrole to twoje życie i twoje emocje.


Wiem, że ból po stracie musi być zawsze... straciłem też dziadka i chrzestnego jednak z Nimi nie spotykałem się codzień więc strata nie bolała aż tak bardzo jak teraz... Ciężko mi sobie z tym poradzić... Masz może jakiś dobry sposób? Powrotem tylko że raczej nie chciałbym rozmawiać o tym z kimś... najlepiej jakbym w sobie to załatwił...
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park