oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

16 Stron V   1 2 3 > » 

g00rmik
Napisane: 12.10.2018 - 11:58


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


Może Monroe miał powód, żeby tego nie opisywać wszystkim...

Też o tym tak myślałem, ale są metody wyjścia ze stanu LD... więc chyba tak tego uprościć nie można.
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1054304 · Odpowiedzi: 19 · Wyświetleń: 3,005

g00rmik
Napisane: 11.10.2018 - 23:14


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


CYTAT(rab @ 11.10.2018 - 23:56) *
Monroe miał oobe w świecie fizycznym, ale z tego co wiem to Darek Sugier nie.


30s w google ;)

Darka Sugiera, spotkałem we Wrocławiu. Umówiliśmy się na dworcu, czekając na autobus. Z grupa zapaleńców zorganizowaliśmy pierwszy zlot obe w Muchowie.
Darek przyniósł żółtoczarną flagę i wymachiwał nią na holu dworca. Obe rebelia, wykrzykiwał rozbawiony do zaskoczonych przechodniów.
Oniemiała grupa przyglądała mu się z podziwem. Darek, bez cienia skrepowania, poprowadził nas do autobusu, pokrzykując co rusz obe rebelia.
Na zlocie zaczęliśmy rozmowy. Wszyscy byli podnieceni. Tyle osób o podobnych zainteresowaniach w jednym miejscu, Kto wychodzi z ciała i jak to robi,- szumiało na korytarzach, zadawaliśmy sobie pytania, ciekawi przygód innych osób.
Któregoś wieczoru, namówiłem Darka z Robertem-NOBLE byśmy zrobili wspólną probe, ciągnięcia się niefizycznym ciałem . Obaj usiedli naprzeciwko mnie, zapadając w smaczna drzemkę.
O, ktoś ciągnął mnie za palucha i miałem jakieś pasy na nerkach, o tutaj powiedziałem z zadowoleniem. To ja, ja z tym palcem, powiedział Robert. Tak, tak, właśnie tak jak mówiłeś, udało mi się spiąć i szarpnąłem ciebie za palca, dobrze to wyczułem, powiedział Robert, wstając podniecony z podłogi. Ha, ha palec ten sam, tylko ręce się ci pokręciły. A ty Darek, co mi robiłeś? Osiadłem ci okrakiem na kolanach , o tak obejmując nogami i dałem ci ojcowskiego buziaka, ha, ha uśmialiśmy się wtedy. Wyraźnie odczułem ten nacisk w okolicy pasa, coś jak ciężkie klamry, obejmujące mnie dokoła. Na buziaka nie wpadłem, odparłem, choć czułem lekki dotyk w głowę,. Nie skojarzyłbym tego jednak, było to zbyt delikatne doznanie.
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1054301 · Odpowiedzi: 19 · Wyświetleń: 3,005

g00rmik
Napisane: 11.10.2018 - 21:44


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


Chyba tata byłby dumny, gdyby oczywiście zrozumiał na jak wielką szczerość odważyłaś się na tym forum, pisząc o tym wszystkim. Tak trzymać, bo swego trzeba bronić, wspomnień, myśli, uczuć... czasy beztrollizmu były dawno i nigdy nie wrócą do Internetu.
Coś mnie korci zapytać, a Ty przypadkiem nie jesteś charakterem podobna do taty?... :)

O Twój stan psychiczny bym się nie martwił, ten żal jest dotkliwy, ale powierzchowny bo wynika z pustki... nic więcej. Gdy przyjdzie zrozumienie i akceptacja a może i kontakt, wszystko się zmieni. Taka kolej rzeczy...
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1054298 · Odpowiedzi: 26 · Wyświetleń: 5,146

g00rmik
Napisane: 11.10.2018 - 21:38


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


CYTAT(Cao @ 11.10.2018 - 06:05) *
(...)
Chwila! Po pierwsze moje źródło jest inne. Tego co zacytowałeś, Platona, nawet nie znałem. A po drugie, przecież pisaliśmy o Deja'vu, a w podanym przez Ciebie cytacie nic o tym nie ma.
(...)


Heheh, nie bierz tego do siebie, po prostu któryś post z rzędu gdzie czytałem o wędrówce dusz i chciałem przytoczyć źródło... bo wydaje mi się, że osoby mówiącej o tym przed Platonem nie uda się nam znaleźć, a cała reszta powtarza po nim albo po nim powtarzających jeśli chodzi o wędrówkę dusz czy reinkarnację...
I tylko o to chodziło.
Deja'vu i tak postrzegam jako ciekawe zjawisko, ale nie na tyle, żeby się nad nim rozwodzić, szczególnie że ma solidne podstawy w najnowszych badaniach medycznych jak pisałem.

CYTAT(Krukos @ 11.10.2018 - 21:13) *
Po co człowiekowi być nie samotnym, po co człowiekowi dorównywać bogu?
po co mu współtworzyć świat, po co człowiekowi być godnym partnerem u boku boga?
Załóżmy ze to osiągnie. Załóżmy ze chce to osiągnąć? Ale po co mu to osiągać?
Po co mu chcieć to osiągać?

Chce to osiągnąć? bo bo bo bo bo nie ma powodów dla których chciałby to robić, nie widzę powodów dlaczego człowiek chciałby mieć taki cel i to osiągać

partner u boku boga? pff na co mu to, chyba aby się pochwalić kolegom tym w szkole lol


Miłość może popchnąć do tego, że staniesz się powiernikiem Boga a On Twoim, choć do końca nie wiem czy to wszystko musi być z wielkiej litery, bo nie rozumiem samego mechanizmu... ale im bliższy jesteś pewnym zasadom w myśli i uczynku, tym bliższa relacja i konsekwencje z tym związane. Pod warunkiem, jednak że jest wiara i otwarty umysł oczywiście... :)
Ale bez tego nic w tej materii się nie udaje.
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1054297 · Odpowiedzi: 25 · Wyświetleń: 5,447

g00rmik
Napisane: 10.10.2018 - 19:49


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


CYTAT(rab @ 09.10.2018 - 00:41) *
Bardzo ciekawe wyjścia, bo w świecie fizycznym. Myślę, że nie ma tu na forum osoby, z podobnymi doświadczeniami, niestety.

Weź proszę pod uwagę, że to forum jest naprawdę stare i były tu osoby pokroju Darka Sugiera. Co prawda, to prawda lata świetności jedno i drugie ma już za sobą, delikatnie rzecz ujmując ;) ale myślę, że coś by się ciekawego znalazło :)
Apropos czy to nie Sugier wyleczył matkę z raka przez OOBE? Ale to może też nie prawda...?
Ale przecież czytałem te wyniki badań, które wiele lat temu zamieścił...

CYTAT(Krukos @ 09.10.2018 - 16:55) *
(...)
Ja sceptycznie podchodzę do takich opowieści. Niektórzy bajkopisarze lubią trochę podkręcić atmosferę; )
Chociaż jakiś przypadek może być podobny, tak jak to w życiu przypadkowo coś lubi się przytrafić.
Człowiek prędzej coś zapomni i myśli potem ze samo to się zrobiło. A tu i matka mogła to wylać i zapomnieć.
Niektórzy tyle czynności dziennie wykonują ze nie są w stanie wiedzieć co już robili a czego nie.
Ludzie są bardziej skłonni wierzyć w coś niesamowitego niż w swoją lub czyjąś nieomylność.
(...)


I tak trzymaj, bo trzeba trzeźwo patrzeć na ludzkie doświadczenia, szczególnie że przez ostatnie lata fantastów i ich własnych wymysłów jakby przybyło. Przybyło również chorych psychicznie ;)
Z perspektywy czasu twierdzę, że nasze zmysły i pamięć są na tyle ułomne, że po latach możemy pamiętać zupełnie co innego niż zdarzyło się w rzeczywistości. A osoba, która je przedstawi będzie święcie przekonana, że to co opowiada wydarzyło się na prawdę.
Wciąż jednak trzeba mieć otwarty umysł, bo kwestionując wszystko, wyrabiamy sobie przekonanie, że "cuda" po prostu nie istnieją.
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1054291 · Odpowiedzi: 19 · Wyświetleń: 3,005

g00rmik
Napisane: 10.10.2018 - 19:32


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


CYTAT(Shagy @ 10.10.2018 - 14:05) *
(...)
a na poważnie ..... czy na tym forum jest ktoś świadomy czy tylko tacy co im się wydaję że są świadomi ????
(...)


Bardzo łatwo Ci oceniać innych. A przecież intencja wcale nie była zła... każdy czyni świat swój wedle wiary swojej i swoich przekonań. Nie warto czasem to uszanować?

CYTAT(Isabel Martin @ 10.10.2018 - 20:15) *
Przeraża mnie to określenie. Very disturbing jak dla mnie.

Wydaje mi się zwykła przesadnia, dla podkreślenia wagi uczucia... może każde z Was ma inne spojrzenie na wartość "życia" w stosunku do uczuć. Osobowości "żyjące" uczuciami mogą to mówić dosłownie i wierzę w to co mówią, rzeczywiście potrafią umrzeć za uczucie. Ja się z tego już wyleczyłem, albo po prostu wyrosłem.
Ale co jak tam wiem...

Co mi się podoba w forumowskim oceanie niczego, że jeśli zadam pytanie zawsze znajdzie się ktoś, kto może nie odpowie na moje pytanie, ale chociaż wskaże mi ścieżkę, gdzie dalej mogę szukać swoich odpowiedzi... bo ze swojej perspektywy widzi inaczej świat niż ja.
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1054290 · Odpowiedzi: 26 · Wyświetleń: 5,146

g00rmik
Napisane: 10.10.2018 - 19:12


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


CYTAT(Shagy @ 10.10.2018 - 14:25) *
(...)
ja wychodzę z założenia" wiem że nic nie wiem" i z każdym rokiem coraz bardziej się utwierdzam w tym że to nie takie proste.... choć przeżyłem śmierć kliniczną, przeżyłem śmiertelny upadek z wysokości- upadek z 3 piętra był dla mnie jak położenie się na łóżku! doświadczam oobe, mam prorocze sny i im bardziej szukam tym wydaje się to mniej do ogarnięcia ...
(...)


Nie Ty pierwszy na tym forum, nie Ty ostatni, ale może jednak byś się do życia trochę uśmiechnął?
Może przestań się tak starać...
Nie twierdzę, że wiem więcej, bo wszyscy oglądamy to samo drzewo, każdy ze swojej strony. Ale po to wymieniamy doświadczenia, by może z sumy doświadczeń wysnuć jakiś wniosek? Zobaczyć to drzewo ze wszystkich stron na raz. A może wtedy to już nie będzie drzewo?
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1054288 · Odpowiedzi: 25 · Wyświetleń: 5,447

g00rmik
Napisane: 08.10.2018 - 21:43


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


CYTAT(Cao @ 08.10.2018 - 19:59) *
(...)
Z tego co mi wiadomo człowiek przed rozpoczęciem życia na Ziemi ogląda jego scenariusz, prawdopodobnie sam też ustala różne rzeczy w tym scenariuszu.
Potem to zapomina gdy rozpoczyna życie w fizycznym świecie, ale czasem coś nie zostanie całkiem zapomniane i gdzieś jakiś przebłysk pamięci scenariusza się uchowa, stąd bierze się wrażenie dejavu.
Nie jestem pewien czy to prawda, ale ta informacja pochodzi z wiarygodnego źródła.
(...)


Zacytujmy więc źródło, by każdy wiedział, bo każdy powtarza, ale nie zadaje sobie trudu by odpowiedzieć sobie na pytanie skąd to pochodzi i kto to wymyślił.

Aneta Tylakc - Etyczny wymiar metempsychozy w dialogach Platona

Platon przedstawia w sposób obrazowy to, co dzieje się z duszą po śmierci, jakie czekają na nią nagrody i kary, a w każdym z tych dialogów robi to w inny, choć równie barwny i sugestywny sposób. Opisy tego, co dzieje się z duszą, z jednej strony uzupełniają argumentację racjonalną, z drugiej strony przede wszystkim spełniają rolę katartyczną. Poprzez wywołanie lęku i trwogi mają dotrzeć do odbiorcy, który powinien pod wpływem mitu dokonać rewizji swoich poglądów moralnych, a może nawet doznać pewnego rodzaju nawrócenia moralnego. Można w tych mitach wskazać elementy wspólne uogólniając powiedzieć, że według koncepcji metempsychozy dusza po oddziele­niu się od ciała nie ginie, ale też nie wciela się natychmiast w kolejne ciało. Można też zauważyć, że dusza osiąga w swej wędrówce dwa ?graniczne? momenty: kiedy
odchodzi z naszej rzeczywistości i kiedy do niej powraca. Po śmierci człowieka odchodzi do Hadesu, gdzie przyjmuje zasłużone kary i nagrody. Powraca, wybie­rając dla siebie kolejne wcielenie, i wtedy ponownie zaczyna wędrówkę po ziemi.
Ta ziemska wędrówka staje się swoistym "torem przeszkód", to znaczy różnych pokus, które dusza musi pokonać, aby przybliżyć się do całkowitego wyzwolenia z kręgu wcieleń. Od tego, w jaki sposób pokieruje swoim życiem, będzie zależało to, jak spędzi czas po kolejnym oddzieleniu się od ciała. Jak czytamy u Platona: A w tych wszystkich żywotach, kto się dobrze prowadzi ,
lepszy los dostaje w udziale, a kto źle, ten gorszy?.


To że napisał to Platon sięgając do jeszcze pewnie starszych źródeł, nie znaczy zaraz że to prawda. I że nie można z tym dyskutować ;)
Mój rozwój zaczął się od kwestionowania betonu, którym karmił mnie świat. I nie mam zamiaru spocząć. Ale sięgając w głąb siebie nie znajduje jednoznacznej odpowiedzi, że to prawda...
Choć naprawdę chciałbym uwierzyć, że tak właśnie jest.
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1054280 · Odpowiedzi: 25 · Wyświetleń: 5,447

g00rmik
Napisane: 08.10.2018 - 16:17


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


CYTAT(herbatka_u_hagrida @ 10.09.2018 - 14:45) *
A możesz/możecie mi wytłumaczyć dlaczego ten głos bliskiej mi osoby wyrzucił mnie z astrala,skoro nie przestraszyłem się i bardzo chciałem tam pozostać?

To emocje i nie mówię tu wcale o strachu. Nagły przypływ emocji, podniecenia itd. potrafi pociągnąć natychmiast do ciała... Także trzeba powolutku zacząć nad nimi panować, być obserwatorem ale im nie ulegać...
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1054275 · Odpowiedzi: 6 · Wyświetleń: 1,837

g00rmik
Napisane: 08.10.2018 - 15:51


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


CYTAT(EMPiria @ 08.10.2018 - 15:42) *
(...)
Jestem tu- na Forum -w gronie osób, które pewnie doskonale wiedzą, że inaczej czuje się "zwykłe" sny, choćby nie wiem jak realistyczne, a inaczej pamięta się coś, co się przeżyło naprawdę! I nie da się tego pomylić. Dokładnie tak samo da się odróżnić sny od wspomnień z poprzednich wcieleń - ale o tym następnym razem.
(...)

EMPiria, wiele osób przeżywa TAM naprawdę ciężkie doświadczenia, o których nie pisze nawet w blogu... po prostu nie wszystko tam się nadaje. Ale nie zakładałbym, że będziesz wiedzieć nieomylnie co jest czym. Jeśli masz taką percepcję i wiarę w nieomylność, to już Ci zazdroszczę ;)
Sam chciałbym czasem zapomnieć niektórych rzeczy, które dane mi było oglądać, nie wspomnę nawet że je rozumiem na poziomie świadomości. A jeszcze bym miał zakwalifikować gdzie jest TAM i co dokładnie przeżyłem... czuję, że za mały jestem.
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1054274 · Odpowiedzi: 19 · Wyświetleń: 3,005

g00rmik
Napisane: 08.10.2018 - 11:44


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


Odnośnie deja vu, niektórzy mówią, że to swoisty test rzeczywistości wykonywany przez mózg ;)
https://www.crazynauka.pl/deja-vu-nie-jest-...recz-odwrotnie/

Ja zastanawiam się, bo deja vu występują najczęściej w pewnym okresie życia, a potem już nie. Ale pojawia się potem inne widzenie...

Przychylam się do zdania pigsonwings, że w obecnie realizowanym wątku jesteśmy niepowtarzalni, jedyni w swoim przebiegu realizacji rzeczywistości.
Choć wydaje mi się, że wiem,o co pytasz. Czasem sam mam wrażenie, w odniesieniu do określonych ludzi, że znam ich od wieków, i że ten teatrzyk życia powtarza się na swój sposób, w różnych wariantach ról.
Nie znam jednak odpowiedzi na to pytanie. Równie dobrze może to być "przebicie" z innych aspektów, które dzieją, działy lub będą dziać się kiedy indziej a może w innej rzeczywistości dzieją się równolegle.
Jest to bardzo subtelne bardziej przeczucie niż uczucie.
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1054272 · Odpowiedzi: 25 · Wyświetleń: 5,447

g00rmik
Napisane: 08.10.2018 - 11:13


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


Nie wiem, jak często jesteś uczestnikiem takich obrazków i scenerii, ale po którymś razie, przestaniesz pytać. Bo pytanie tam nie ma sensu, masz coś zobaczyć, przetworzyć/doświadczyć i wyciągnąć wniosek dla siebie, przełożyć to na własną zmianę.
Zdecydowanie odczytałbym to jako ostrzeżenie od głębszej warstwy siebie, do zmiany, do uspójnienia kierunku i nie dopuszczenia do głosu negatywnych emocji/pragnień drzemiących gdzieś głęboko na dnie, do których właśnie potrzebny jest chaos w wyższej warstwie świadomości...
Ludzkość to Ty, nie jesteś ani pierwszym ani ostatnim, który żyje z własnymi demonami pod podłogą ;)
Tak naprawdę, to tylko kwestia nazewnictwa i punktu widzenia czy są to demony, gdzie jest dobro i zło... i czemu to wszystko służy.
Myśl, drąż, zgłębiaj samego siebie, bo szkło już pęka... :)
A może to będą nowe narodziny a nie chaos, a może gdzieś po prostu tkwi strach przed zmianą?... Nikt inny nie wie tego lepiej niż Ty sam.
  Forum: Świadomie śniący · Podgląd postu: #1054271 · Odpowiedzi: 2 · Wyświetleń: 1,018

g00rmik
Napisane: 08.10.2018 - 11:02


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


EMPiria wierzę Ci. Tak mogło się zdarzyć.
Sam będąc w podobnym wieku byłem przyczynkiem niekontrolowanych zdarzeń telekinetycznych, do czego doszedłem po latach dopiero. A szkoda, nie bałbym się tak, gdyby ktoś wtedy mi to wytłumaczył.
Jest taki wiek dzieci, w którym mogą się pojawiać takie zdolności, najczęściej inicjowane i używane nieświadomie. W Twoim zaś przypadku taka inicjalizacja zjawiska nastąpiła w OOBE i skutkowała manifestacją w rzeczywistości.
Ale jak to TyHu zauważył jest prostsze wyjaśnienie tego zjawiska związane z lunatyzmem. Też mam to za sobą... choć nie jestem pewien do końca, bo też przekroczyłem wiek z krzesełkiem ;) a zdarzają mi się rzeczy, których jako inżynier wyjaśnić nie umiem. Kwestii lunatyzmu w ogóle byś nie pamiętała i byłoby możliwe odwzorowanie w OOBE, podczas gdy ciało robiło coś innego. Choć niekoniecznie stało się to dokładnie w tym samym czasie.

Natomiast to co opisujesz z laptopem, przypomina "zmieszane" widzenie na jawie. Czyli dwa obrazy pozazmysłowy i rzeczywisty, które w jednym czasie miałaś niewątpliwą i rzadką przyjemność obserwować. Zdarzenie zainicjowane silną sugestią i chęcią realizacji pragnienia, być może wsparte dużą dozą wewnętrznych uczuć...
Odbiorca nie jest w stanie odróżnić co w takim widzeniu jest rzeczywiste a co nie. Co by nie było, odpowiedź na swoje pytanie otrzymałaś ;) myślę, że dobitną.
Na innym forum inna osoba opisywało podobne zjawisko "siatki rzeczywistości", gdzie promienie jakby siatki laserowej nałożyły się na rzeczywistość w nocy, w jej domu. Widzenie trwało paręnaście minut i po tym czasie zanikło.
Jeśli słyszałaś o zjawisku widzenia aury, to dzieje się to na podobnej zasadzie. Człowiek nie widzi aury, to umysł dokłada do widzianego obrazu coś, że odbiorca widzi to jak widzi.

Od Ciebie oczywiście to zależy, co dalej z tym zrobisz, ale nic na świecie nie dzieje się bez przyczyny... badaj, rozwijaj, pisz. Może kiedyś, ktoś również zada pytanie, na które będziesz mogła mu odpowiedzieć... by nie czuł się sam, wyobcowany i wyjęty z ram "normalności"
Wszyscy doświadczamy na co dzień cudów, czasem w skali mikro, tylko nie zwracamy na nie uwagi i zamiatamy pod dywan "przypadku" ;)
  Forum: Jestem początkujący · Podgląd postu: #1054270 · Odpowiedzi: 19 · Wyświetleń: 3,005

g00rmik
Napisane: 08.10.2018 - 07:46


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


Życie dalej bez tych, których kochamy jest trudne, ale i nieuniknione. Nie wiem, czy ktoś z nas mógłby odpowiedzieć na to pytanie, skoro w sumie tylko Ty znasz dobrze ID swego taty i masz wciąż nim silną więź.

Odpowiem Ci na swoim przykładzie, czy się zmarły odezwie zależy od bardzo wielu rzeczy, przede wszystkim od Twojej własnej wrażliwości w tej materii i otwarciu się na to.
Druga sprawa to sam zmarły, większą szansę na kontakt będziesz miał, jeśli rzeczywiście nie zdążył się z Tobą pożegnać i umierając pojawiło się pragnienie, które będzie chciał zrealizować.
Trzecia sprawa to rodzaj pochówku, wiem że to kontrowersyjne co napiszę, ale wydaje mi się, że osoby pochowane tradycyjnie a nie skremowane, pozostają tu chwilę dłużej. Kremacja zaś sprawia, że wyczuwana "obecność" znika. Wydaje mi się, że może to mieć związek z fizjologią śmierci i resztą powiązań pomiędzy tym co materialne a tym co niematerialne.

Zmarli najczęściej pojawiają się w snach, najrzadziej w rzeczywistości. Co ciekawe, nie śnią się osobom najbardziej zainteresowanym kontaktem, bo są one najczęściej jeszcze w stanie emocjonalnym wykluczającym kontakt. Wydaje mi się, że do śmierci trzeba podchodzić trochę jak do ponownych narodzin. Tylko osoba, która odeszła bardzo świadomie i dbała zawczasu o spójność świadomości i pozbieranie swoich aspektów jest "ogarnięta" po tamtej stronie i może coś świadomie spróbować zrobić.
Ale takich osób jest zwykle bardzo niewiele, większość to ludzie, którzy odeszli z "łapanki", niepogodzonych ze sobą i bliskimi, niepożegnanych, że świadomością rozbitą na aspekty rozsypane w czasie i przestrzeni...

Nigdy nie przyśnił mi się zmarły wcześniej niż parę miesięcy od śmierci. Jeśli widziałem go wcześniej, to tkwił w traumie własnych aspektów. Nie wiem gdzie zaś była większość jego świadomości. Zresztą nie potrafię tego ocenić. Nie mniej jednak wydaje mi się, że większości ludzi umierających na tym ziemskim łez padole, dość dużo czasu schodzi na zebraniu się w całość po tym wydarzeniu. Nawet jeśli byli dobrymi i porządnymi ludźmi. Choć i wydaje mi się, że tym też lekko nie jest z racji ciężej odczuwanych wyrzutów sumienia, które mogą ciążyć.

Jeśli chcesz nawiązać kontakt ze swoim przodkiem, to jest właśnie ku temu odpowiedni czas... bo im dłużej się czeka, tym dalej odfruwają... Dziadka np. wypuścili dopiero po 10 latach od śmierci, żeby mógł obejrzeć ukochaną ziemię, pola i stary dom. Wściekły był jak się ogarnął, że tyle czasu minęło...
Niektórym zmarłym po śmierci nie wolno mówić, tak było właśnie np. z dziadkiem, pokazywał się już babci leżącej na łożu śmierci (na jawie), ale ani razu się do niej nie odezwał. Do mnie też odzywa się dopiero po latach i też nie jestem pewien czy to dokładnie on czy opiekunowie przywdziewają jego formę.

Nie mniej jednak, jak chcesz się skontaktować, to uspokój się. Wejdź w żal, który odczuwasz, zderz z tym co by Ci na ten żal powiedział Twój tata i rozwiąż go... dopóki jesteś nabity emocjami, nie usłyszysz próby kontaktu, nawet jeśli ona nastąpi.
Pod zamkniętymi powiekami leżąc i myśląc o tacie, ma temu towarzyszyć tylko spokój i żadne uczucie.. choć możesz poczuć wolność. Bo pierwsze powinny przyjść z jego strony emocje. Rozmawiaj z nim na co dzień, tak jakby był niedaleko, ale bez form i przekazów emocjonalnych. Czekaj i obserwuj. Obserwuj myśli, emocje, sny. Czasem nie mogąc się pojawić przyśle posłańca z zagadką... albo symboliką, po której poznasz, że to on.
Pamiętaj, że gdzieś tam w głąb siebie, wszyscy jesteśmy tą samą jaźnią.
Powodzenia.

PS. No i nie daj się złapać innym, że gadasz sama ze sobą ;)
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1054269 · Odpowiedzi: 26 · Wyświetleń: 5,146

g00rmik
Napisane: 07.08.2017 - 17:34


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


Odczuwam, że pod słowami kryje się ocean tego o czy można by jeszcze na ten temat napisać...
Tak czy inaczej wielki szacun za szczerość, bo wydaje się to ciężkim doświadczeniem. Ale cóż każde doświadczenie buduje o ile wnioski z niego są prawidłowe.
Ja teraz bardzo trzymam się ciała, sam czasem się łapię, że za bardzo za dnia. A nocą próbuję uciec daleko...
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1050012 · Odpowiedzi: 59 · Wyświetleń: 11,190

g00rmik
Napisane: 07.08.2017 - 17:29


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


Odpowiem jak Marcin Marcinowi... szczerze. Nic do Ciebie nie mam, nie wiem jaki efekt był zamierzony, prezentuje jedynie mój odbiór tego co obejrzałem. Wyszło jak wyszło, chyba sam nie jesteś z tego zadowolony :)
To tak już jest, że wydaje się nam, że nas atakują, ale wcale nas nie atakują, jedynie wyrażają swoją opinię. To umysł przekształca to jak postrzegamy świat.
Życzę więcej pogody ducha :) mimo wszystko. Czuję, że lekko nie jest...
  Forum: Kosz · Podgląd postu: #1050011 · Odpowiedzi: 39 · Wyświetleń: 2,660

g00rmik
Napisane: 05.08.2017 - 21:56


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


  Forum: Hyde park · Podgląd postu: #1050002 · Odpowiedzi: 75 · Wyświetleń: 17,970

g00rmik
Napisane: 05.08.2017 - 17:39


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


No tak, to kwestia podejścia :)


  Forum: Kosz · Podgląd postu: #1049998 · Odpowiedzi: 8036 · Wyświetleń: 143,106

g00rmik
Napisane: 05.08.2017 - 10:44


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


  Forum: Kosz · Podgląd postu: #1049994 · Odpowiedzi: 8036 · Wyświetleń: 143,106

g00rmik
Napisane: 05.08.2017 - 10:28


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


Gdy Jej nie znałem,
pragnąłem Jej zaistnienia,
gdy Jej poszukiwałem,
nie miałem nic do stracenia.
Gdy Ją wreszcie znalazłem,
straciłem wiarę i siebie...
Dziś wiem, że nic nie wiem,
zgłębiam swoje istnienie,
bo Pustka i Pełnia to Jedność.
Celem nie drogi horyzont,
lecz samej podróży doświadczenie...

  Forum: Hyde park · Podgląd postu: #1049992 · Odpowiedzi: 156 · Wyświetleń: 31,350

g00rmik
Napisane: 05.08.2017 - 10:16


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


CYTAT(Isabel Martin @ 21.07.2017 - 09:54) *
I co, jesteś teraz smutny?

Mamy do wyboru tylko dwie opcje - bycie człowiekiem albo duchem człowieka.

Ale czy sam wybór przypadkiem nie determinuje dalszej drogi doświadczeń?
Ja nie odczuwam smutku, a wdzięczność, że zaistniał i tworzył, chociaż czasem myślę egoistycznie, że mógłby potworzyć dłużej... ale cóż jego wybór, trzeba uszanować.
  Forum: Kosz · Podgląd postu: #1049991 · Odpowiedzi: 37 · Wyświetleń: 2,891

g00rmik
Napisane: 05.08.2017 - 10:12


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


CYTAT(Isabel Martin @ 01.08.2017 - 20:59) *
Ja na razie próbuję osiągnąć sahaja samadhi, a potem - się zobaczy.

I jak postępy?
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1049990 · Odpowiedzi: 59 · Wyświetleń: 11,190

g00rmik
Napisane: 05.08.2017 - 09:55


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


Niech połączą się dwie "mistrzowskie" dłonie :)
  Forum: Kosz · Podgląd postu: #1049989 · Odpowiedzi: 0 · Wyświetleń: 77

g00rmik
Napisane: 05.08.2017 - 09:52


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


Świetny kawałek łopatologicznego ujęcia tematu...
Lisk, a gdyby ktoś miał wystarczającą ilość niewidzialnych dla nas obserwatorów, czy nie byłby w stanie odpowiednio zdeterminować rzeczywistości?... :)
Tak mi przyszło do głowy jak sobie go oglądałem. Również jestem zdania, że ktoś lub coś determinuje część zdarzeń z naszej rzeczywistości, ba ... robimy to codziennie sami. Ale twierdzenie, że całość jest zdeterminowana rzeczywiście wydaje się nadużyciem.
  Forum: Forum · Podgląd postu: #1049988 · Odpowiedzi: 154 · Wyświetleń: 25,547

g00rmik
Napisane: 05.08.2017 - 09:40


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 387
Dołączył: 07.06.2009
Nr użytkownika: 7,163


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 05.08.2017 - 10:36) *
Grunt ze na wawelu sami królowie:-)

Weź, 4m dzieli Kaczyńskiego i Piłsudskiego :) Nawet tak liberalna osoba jak ja czuje się nieswojo.
  Forum: Kosz · Podgląd postu: #1049987 · Odpowiedzi: 8036 · Wyświetleń: 143,106

16 Stron V   1 2 3 > » 

New Posts  Nowe odpowiedzi
No New Posts  Brak nowych odpowiedzi
Hot topic  Popularny temat (Nowe)
No new  Popularny temat (Brak nowych)
Poll  Sonda (Nowe)
No new votes  Sonda (Brak nowych)
Closed  Zamknięty temat
Moved  Przeniesiony temat
 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park