g00rmik's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Entries on Thursday 11th October 2018

entry 11.10.2018 - 14:44
Nie pami?tam czym si? zacz?? ci?g snów…
By? na pewno obrazek podró?y ze szwagrem jego lub moim nowym samochodem do starego opuszczonego domu moich zmar?ych ponad dekad? temu dziadków. Pojawi? si? niespodziewanie ?nieg, a ja zwróci?em uwag?, ?e mamy letnie opony i jak my wrócimy.
Drugi, wa?niejszy obrazek, dotyczy spodziewanych zdarze?, które nied?ugo nast?pi?. Mam przyjaciela, którego ?ona jest w ci??y i na listopad ma termin rozwi?zania.
Tu jest LD. Tak wi?c spotykam Milen? w moim rodzinnym mie?cie E?ku na ulicy Mickiewicza, niedaleko mojego starego domu. Zdziwiony jestem spotkaniem, bo niespodziewanie zostaje tam wrzucony. Ale ok. u?miecham si?, witamy si?. Jest pi?kny, s?oneczny dzie? z?otej jesieni. Zastanawiam si? nad przyczyn? spotkania i w mi?dzy czasie proponuj? spacer do domu. Idziemy obok parku, komplementuj? ?e bardzo ?adnie wygl?da jak na ten przecie? zaawansowany stan ci??y, która w przysz?y miesi?cu ma si? rozwi?za?. ?miej? si?, ?e jak bym nie wiedzia?, ?e to ch?opiec to po jej stanie, zgodnie z obiegow? opini?, ?e to dziewczynka. ?api? si? na tym, ?e przyjaciel mówi? mi to w tajemnicy. Milena ?mieje si?. Zbli?amy si? do mojego domu… klik.
Jeste?my w domu Mileny, tym samym wirtualnym nieistniej?cym domu co w poprzednich snach. Jestem zaskoczony ale mniej, nie wiem czy wci??o mi czas i pami??, czy co? si? przesun??o. Wiem, ?e wa?ne jest tu i teraz. Milena chodzi po pokoju i narzeka troch?, mówi o swoich obawach odno?nie porodu, m??a i przysz?ego ojca. Zapewniam j?, ?e na pewno stanie na wysoko?ci zadania. Siedzia?em na fotelu. Milena usiad?a na pod?odze w nogach, mówi?c ?e boli j? kr?gos?up. Opar?a si? i moje kolana, pocieszy?em j? ?e wszystko b?dzie dobrze. ?e by?a bli?ej zapyta?em czy czu? jak dziecko kopie i czy mog? sprawdzi?. Po?o?y?em r?k? na jej brzuchu i a? si? przestraszy?em, bo poczu?em nie kopni?cie (wiem jakie to uczucie) a wr?cz uderzenie, które odrzuci?o mi d?o?. Nie wiem co sk?oni?o mnie do ?artów, ale powiedzia?em ?artem, ?e to niez?y pi?karz b?dzie. Odpowiedzia?o mi milczenie, nie widzia?em jej twarzy, ale poczu?em, ?e co? jest nie tak. Milena wsta?a i odwróci?a si?, na twarzy zobaczy?em grymas strasznego bólu. Wiedzia?em ju?, ?e co? jest nie tak. Nie wiem czy zacz?? si? poród, chyba tak… nie mog?em do rana zasn??.

 
« Następny starszy · g00rmik's Notatnik · Następny nowszy »