Dziennik Snów


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Entries on Tuesday 24th March 2015

entry 24.03.2015 - 10:54
Pływaliśmy w morzu, wybrzeże było zbudowane z ogromnych pólek i szaf, przypominających te z mojego pokoju. Ścigałem się z jakąś dziewczyną, a raczej sam chciałem się z nią zmierzyć gdy po coś płynęła. Nagle piłka którą ktoś rzucił utonęła. Wszyscy prócz mnie bali się zanurkować bo nie wiedzieli co mogą spotkać w głębi. Nie było tam nic czego mogliby się obawiać, a piłka straciła powietrze i utonęła.

Wspinając się po pułkach i szufladach wyszliśmy na brzeg który znajdował się kilkanaście metrów nad poziomem wody. Było bardzo ładnie i bajecznie. Z jednej strony ludzie skakali do wody, też chciałem spróbować. Wykonałem kilka skoków wykonując różne akrobacje, gdy je wykonywałem czas jakby zwalniał i mogłem się bardziej skupić na czynnościach które wykonywałem w powietrzu, wydawało mi się że zrozumiałem sekret ludzi wykonujących akrobacje w powietrzu - że robią to z taką łatwością właśnie dlatego że czas im zwalnia podczas skoku. Chociaż woda nie wydawała się głęboka to lądowałem na styk, nogami delikatnie dotykając dna. Dużo innych osób też skakało.

Nagle znajdowałem się w jakimś biurze lekarza w szpitalu. Czekałem na jednego konkretnego który miał mnie zbadać. Był stary. Rozmawiałem z nim w różnych językach opowiadając jak kiedyś znajomy skoczył do wody i złamał sobie kręgosłup. Ale przyczyną nie był sam skok co stan w jakim jego kręgosłup się znajdował, skok go tylko "dobił", ale został potem wyleczony. Ten lekarz też podobno nie takie urazy miał i ze wszystkiego udało mu się wyjść.

Zabrał mnie do jakiejś sali gdzie badał mnie dziwnym urządzeniem które jakby skanowało mnie przepuszczając przeze mnie strumień powietrza w miejscu w którym podłączył dysze. Widział wiele anomalii w kręgosłupie, dobrze wiedziałem że może zobaczyć tam coś nieciekawego. Gdy nie wyświetlało mu na komputerze mojego lewego płuca kazał mi patrzeć w kafelki na suficie na które już wcześniej patrzałem. Nie miałem się rozpraszać kobietą która się rozebrała w sali przyjęć, chociaż totalnie nie zwróciłem na nią uwagi.

Po badaniach przyszła mama obwiniając mnie że nie byłem ostrożny podczas skoków i zrobiłem sobie krzywdę, że teraz będzie trzeba Bóg wie ile płacić za badania itd. Wiedziałem że powodem mojej wizyty nie były skoki do wody. Jakaś kobieta powiedziała że ona pokryje wszystkie koszty, chyba francuska. Gdy przyszła policja wyjaśnić sprawę podeszli od razu do tej kobiety. Ja i mama odeszliśmy.

 
« Następny starszy · Dziennik Snów · Następny nowszy »