Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Dziennik Snów

Chciałbym Powrócić Do Regularnego Zapisywania Snów.

Śniło mi się że ktoś próbował podtruwać moje koty dokarmiając je przez małą szparę między podłogą a drzwiami wejściowymi, kiedy się zorientował otworzyłem energicznie drzwi i zacząłem krzycząc bic tą osobę.
Był to mężczyzna który zarzekał się ze to zwykła nieszkodząca karma, jednak nie potrafił mnie do tego przekonać, dalej go biłem. Na klatkę wyszła sąsiadka, nic nie mówiła tylko się przyglądała, kazałem jej dzwonić na policję, a w międzyczasie przejrzałem jego 'dziennik' dokarmiania kotów który się przy nim znajdował, wszystkie strony były puste, prócz symbolu na środku każdej kartki przypominającego biało-różowy kwiat lotosu.

Śniło mi się też że wchodziłem w jakieś wysokie góry, z częścią rodziny, rozmawialiśmy o najlepszych butach podejściowych i ich przyczepności, chciałem sfotografować krajobraz ale aparat przestał robić zdjęcia, ktoś wyciągnął alkohol i zaczął częstować ale ja nie miałem ochoty pić przed takim wysiłkiem, był to teoretycznie najwyższy szczyt w Europie ale znajdowaliśmy się w Polsce.

Oprócz tego śniłem też że ze mną i moją dziewczyną mieszkała z nami moja koleżanka z liceum która zawsze mi się podobała. Zaskoczyłem ją nagą w łazience, podsadziłem ją na drewniany blat, tak że miednice mieliśmy na podobnych wysokościach, zaczęliśmy się całować, dotykać, ściągnąłem spodnie i zacząłem 'jeździć' penisem po jej wilgotnej pochwie, była podniecona tak samo jak ja, ale ciągle miałem wrażenie że jest czymś przejęta, prawie zniesmaczona. Gdy zapytałem co się dzieje powiedziała mi że nie możemy się kochać bo obawia się zajścia w ciążę, wytłumaczyłem jej że z tego samego powodu unikam penetracji. Przeprosiłem ją.

W trakcie zapisywania tych snów przypomniały mi się też fragmenty innego, pamiętam tylko że rozmawiałem z szefostwem, jeden z prezesów firmy nie był zadowolony że ostatnio często pracuje zdalnie z domu, a drugi bronił mnie że i tak przegląda na bieżąco moją pracę i nie zauważa spadku efektywności czy produktywności pomimo mojej pracy z domu.

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services