Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Dziennik Snów

Zakupy

Byłem z bratem w centrum Katowic, mieliśmy coś do zrobienia. Miał dziecko. Ja byłem chyba z psem. Weszliśmy do sklepu na zakupy. Sklep był okrągły, na środku na owalnych regałach i na zewnętrznym pierścieniu były produkty. Mieliśmy wózki. Brat uciekał, biegł przed siebie wrzucając wszystko, ja musiałem go gonić wołając żeby zaczekał. Nie można było nic nie kupić a ja dotrzymywałem mu tylko towarzystwa. Wyszedł nie czekając, na całe szczęście uprzejma kasjerka pozwoziła mi przejść między barierkami które odblokowywały się tylko po zapłaceniu.

Nagle znalazłem się przed sklepem czekając na niego, wyszedł bez niczego co bardzo mnie zdziwiło i zarzuciłem mu że zapomniał wszystkiego, dziecka, mojego psa i zakupów. Wróciliśmy się razem do samochodu gdzie w bagażniku pod jakimiś kocami miał wszystko schowane.

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services