oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Czy To Były świadome Sny?, Jestem nowa i nie wiem czy na dobre forum trafiłam.
Sylwek92
post 20.10.2018 - 23:08
Post #1


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy

Notatnik


Witam. Jestem tutaj nowa, nie wiem na którym forum mam napisać nowy temat, ponieważ nie jestem już sama pewna co przeżyłam. Zanim to opowiem powinnam zacząć od pewnego wydarzenia w moim życiu, ponieważ to od niego zaczęły się dziać 'dziwne' rzeczy. W czerwcu poznałam mojego obecnego chłopaka od którego po czasie dowiedziałam się o jego zmarłym dwa lata temu bracie. W zasadzie było to przed druga rocznicą. Ale nie przedłużając nadszedł sierpień, a dokładniej 19 sierpnia, czyli równe 9 dni po drugiej rocznicy śmierci brata mojego chłopaka. Nie pamiętam dokładnie, która była godzina, ale na pewno już dawno spałam i w pewnym momencie poczułam, że powinnam się obudzić. No i wtedy przy łóżku zobaczyłam mężczyznę i dlatego w pierwszej chwili pomyślałam, że ktoś włamał mi się do mieszkania. Ale uznałam, że to przecież nie możliwe, patrzyliśmy na siebie przez chwile po czym zniknął i za chwile jeszcze się przyśnił i pokazał swoje zdjęcie, widziałam w tej twarzy coś znajomego. Od razu pomyślałam, że to brat mojego chłopaka. Dodam, że nie widziałam do tamtej pory jak wyglądał. Następnego dnia mój chłopak pokazał mi zdjęcie swojego brata i moje przypuszczenia były słuszne co do tego kogo widziałam. No i właśnie od tego momentu zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Właściwie to działy się od kiedy pamiętam, mając nie całe 6 czy 7 lat pierwszy raz widziałam czarną postać, wtedy jeszcze nie wiedziałam co widziałam. Zdziwiłam się, gdy go zobaczyłam, ponieważ wcześniej tylko wyczuwałam obecność mojego zmarłego dziadka po śmierci albo czułam obecność mojej prababci, która w chwili śmierci przyszła do mnie, a teraz widziałam zmarłą osobę jak żywą. Prawdopodobnie też śniłam świadomie tylko nie potrafiłam wtedy tego nazwać, nie wiele tych sytuacji pamiętam. O ile to był świadomy sen, najczęściej było tak, że 'budziłam się' i widziałam jakieś czarne postacie, których być nie powinno i nie powinny np chodzić po moim balkonie nocą i wydawało mi się, że się obudziłam, ale ocknęłam się na dobre jak zobaczyłam co widzę. Nie raz też czułam w nocy, że spadam i wędruje w jakieś dziwne miejsca. Ostatnio też gdzieś zawędrowałam, jak by jakieś nie wiem lochy czy więzienie i ktoś ze mną był, szedł obok i coś mówił, ale niestety tego nie pamiętam. Były dwie takie wędrówki gdzie ktoś ze mną był. I właśnie tydzień temu przeżyłam coś czego nie przeżyłam jeszcze nigdy i nie do końca pewna jestem co to było. To była w zasadzie dziwna noc z 12 na 13 października bo długo nie mogłam zasnąć, a jak już się udało to się budziłam, a potem zasnęłam na dobre. I w pewnym momencie miałam wrażenie, że widzę swój pokój niby przez zamknięte oczy bo spałam, wiedziałam, że śpię ale widziałam go jak bym miała je otwarte. Co najdziwniejsze dla mnie to to, że analizując rano perspektywę z której to widziałam wszystko musiałam na łóżku siedzieć, a doskonale wiedziałam, że to nie możliwe bo przecież leżę i śpię. Chyba 'obudziło' mnie coś bo nagle na ścianie na wprost zobaczył długi pasek jasnego światła i gdy zorientowałam się co widzę to się dopiero obudziłam i poczułam jak bym spadła nie wiem z góry czy jak po prostu uczucie spadania. Po czasie znów zasnęłam i sytuacja się powtórzyła tylko wtedy nie wiem czy znów usiadłam na łóżku mimo iż wiedziałam doskonale, że śpię bo spojrzałam w lewą stronę, gdzie stała moja szafa i może tylko leżałam. Gdy tak widziałam przez zamknięte oczy nagle pojawiła się nad szafą plama przezroczystej, ale nie wiem jakim cudem widocznej energii, która zdawała się drgać? i przybliżać do mnie aż w końcu zamieniła się w postać brata mojego chłopaka, zasalutował mi i się uśmiechnął i zniknął a ja się obudziłam już na dobre siedząc na łóżku nogami do podłogi, jak tam się znalazłam nie wiem skoro leżałam. Dodam, że po każdym spotkaniu z bratem mojego chłopaka czuje jak łzy napływają mi do oczu i czuję ogromne szczęście i radość, nie mogę przestać się uśmiechać. Jeśli ktoś dotrwał do końca to czy może powiedzieć mi co to miało być?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Negai1
post 29.10.2018 - 06:19
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 176

Notatnik


No to był świadomy sen/paraliż przysenny coś w tym stylu. Ale jeśli to był świadomy sen to możliwy jest kontakt z drugą stroną, choć na ogółjest dość trudny. Ale ty możliwe że masz do tego predyspozycje.
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park