oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Forma Zlotu Teraz Na Poważnie
MarcinM
post 12.04.2016 - 09:12
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 142

Notatnik


Chcąc odpocząć od otaczającego mnie zgiełku, syfu, oraz chasu jaki zdążył się wkraść już w właściwie każdy element mojego życia, postanowiłem wyjechać w góry. Nie miał być to jednak zwykły typowy wyjazd ala janusz end grażynka sandals and szpilkens. Moja podróż polegać miała na urządzeniu sobie noclegu w namiocie za domem kolegi, mimo tego, że Styczeń może wydawać się nie do końca dobrym miesiącem na tego typu eskapady.

Przyjechawszy na miejsce nocą, zastałem pustą, oświetlną wieś, otoczoną innymi podobnymi rozświetlonymi miejscowościami leżącymi na dość żróżnicowanej wysokości. Poczułem szczęście i spełnienie a przecież oddaliłem sie od domu raptem kilkaset kilometrów. To wszystko nie przypominało mi typowego polskiego zadupia a bardziej jakieś górskie obrzeża Kaliforni. W końcu doczekałem się na swojego przyjaciela Dominika mającego odebrać mnie spod remizy. Niestety drogę utrudniały nam moje chwiejne kroki spowodowane delikatnym upojeniem alkoholowym, które to dokonało się w drodze z Krakowa w Beskidy. Punktem kulminacyjnym okazało się wpadniecie mojej osoby do roweru melioracyjnego. Na szczęście dość szybko wstałem, dzięki czemu sprawie ruszyliśmy dalej.


Po rozbiciu namiotu i rozpakowaniu się zaczeliśmy rozmawiać na tematy ezoteryczne. Dyskusja zaczęła mnie nieco przerastać. Dowiedziałem się, że wokół nas chodzi pełno różnego rodzaju stworów typu astralne pająki czy też syreny. Najgorzej zrobiło się w momencie kiedy kolega nie mógł się wysikać, ponieważ jak twierdził podglądała go jego niefizyczna przyjaciółka. Od dłuższego czasu czułem się jak na haju. Coś bardzo silnego uderzyło we mnie. Ta olbrzymia przestrzeń i góry spowite mrokiem, rozświetlane co jakiś czas małymi światełkami zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Zacząłęm się chwiać na nogach i śmiać z byle czego. To była ekstaza. Tak długo czekałem na coś takiego. Dominikowi nie do końca się to podobało. Co i rusz zwracał mi uwagę pytając się dlaczego tak robię. No cóz człowiek ten nigdy nie był zbyt towarzyski....

Kiedy juz zostałem opuszczony przez kompana, nie zostało mi nic innego jak wypić moje ostatnie dwa piwa. Byłem bardzo szczęśliwy. Obudziłem nawet pewnego znajomego oznajmiając jemu, że własnie nocuję na dziko w Bieszczadach. Na moją twarz spadały delikatne krople deszczu. Ciągle utrzymywała się dość wysoka temperatura. Niestety po dłuższym czasie zaczęło robić mi się zimno. Pomimo bardzo dobrego śpiworu czułem jak całe moje ciało ochładza mi się. Mój namiot wraz z karimatą przemókł od spodu, ponieważ w pewnym momencie zaczął padać śnieg. Było nieciekawie. Nie udało mi się zasnąć przez całą noc. Nad ranem w moich włosach znajdowały się małe kawałeczki lodu a pod namiotem leżał cały stos brył. Jednakże poranny widok po otwarciu namiotu nie miał sobie równych. To było coś cudownego. Wspaniały pejzaż dookoła mnie zaczynającego dzień widokiem nie z z okna któregoś ze schronisk, a bezpośrednio z samych gór. Serdecznie polecam!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MarcinM
post 12.04.2016 - 09:13
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 142

Notatnik


Co wy na taką formę zlotu? ewentualnie schronisko jakies?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
aumakumma
post 14.04.2016 - 12:48
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 209

Notatnik


super
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 14.04.2016 - 18:30
Post #4


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6184



Fajne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Andy16
post 20.04.2016 - 23:50
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 196

Notatnik


Najlepiej ustalić miejsce i niech każdy sam sobie organizuje nocleg gdzie mu się podoba. Bo a tu to nie bo za drogo, a tu to nie bo brzydko, a tam to tak nudno... Kto chce, ten śpi w namiocie, a kto chce, ten załatwia sobie hotel pięciogwiazdkowy. Niech żyje indywidualizm!
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park