Isabel Martin's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

5 Stron V  « < 3 4 5
entry 01.12.2016 - 18:23
Zdarza mi się wstać nie tym ciałem, co trzeba.
Na czwartym roku studiów przytrafiła mi się następująca sytuacja:
Moi rodzice wczesnym rankiem wyjechali na działkę. Zamknęłam za nimi drzwi i z powrotem położyłam się do łóżka. Zostałam w domu, gdyż poprzedniego dnia wróciłam ze studenckiego obozu. Byłam wykończona, ponieważ pijackie imprezy trwające do czwartej rano nie dawały mi spać.
W pewnej chwili usłyszałam jakby szarpnięcie za klamkę. Wstałam, aby sprawdzić, co się dzieje.
Nagle poczułam przedziwną lekkość. Na przedpokoju uniosłam się w powietrze.
Wszystko wyglądało jak w realu, ale gdy spojrzałam w lustro, miałam dwa odbicia: jedno normalne, a drugie półprzezroczyste. Zaskoczyło mnie to. Zaraz potem powróciłam do swojej fizycznej formy.

entry 30.11.2016 - 10:31
W dzisiejszym wpisie postaram się przedstawić moje oczekiwania wobec podróży poza ciałem.
Chciałabym dzięki nim rozwinąć moją świadomość na subtelnej płaszczyźnie istnienia. Pragnę doskonalić moje umiejętności relaksacji, koncentracji i medytacji.
Bardzo zależy mi na ciągłej, nieprzerwanej świadomości podczas snu. Mój mistrz mówi, że to, co nie jest obecne w głębokim śnie bez śnienia, nie jest rzeczywiste. Muszę dowiedzieć się, co tam jest.
Liczę na to, że OOBE pomoże mi odkryć prawdziwą naturę mojego umysłu.

entry 29.11.2016 - 09:10
Witajcie, moi drodzy!
W zeszły czwartek postanowiłam wypróbować nagranie pana A. Łasasowskiego, które znalazłam na youtube. Miało ułatwiać doświadczenie podróży poza ciałem. Skorzystałam z niego po południu.
Znalazłam się w mieszkaniu. Było dosyć ciemno i niezbyt sympatycznie.
Spotkałam swoją mamę. Stwierdziła, że udaję motyla, ponieważ fruwałam sobie, jak zwykle. Niestety, poza tym nie mogłam się z nią porozumieć. Nie rozumiałam, co do mnie mówi, jakoś źle ją słyszałam.
Panowała mroczna atmosfera, którą usiłowałam rozświetlić swoim wewnętrznym światłem. Nie udało mi się go przywołać, więc spróbowałam kilka razy powtórzyć w myśli świętą sylabę om. Wtedy się obudziłam, zadowolona i rozluźniona.
Tak się kończy używanie wszelkich wspomagaczy. Myślę, że to był tzw. niski astral. Trafiam do niego przy każdym wymuszonym wyjściu.

entry 28.11.2016 - 21:17
W 1999 r. trafiłam na książkę "Ossowiecki - zagadki jasnowidzenia". W niej po raz pierwszy zetknęłam się ze zjawiskiem eksterioryzacji. Bardzo mnie zafascynowało.
W książce była podana metoda pana Monroe oraz opisy jego niektórych przeżyć.
Skorzystałam z podanych wskazówek, ale za każdym razem ogarniało mnie zbyt wielkie podekscytowanie. W pewnym momencie zawsze pojawiało się przyspieszone bicie serca i przerażenie.
Po którejś próbie dałam sobie z tym spokój. Teraz wiem, że popełniałam błąd, zabierając się do tego wieczorem, przed snem.

Kilka lat temu po szczególnie wyczerpującym dniu obudziłam się w nocy i ujrzałam swoje ciało z góry.
Przestraszyłam się, że nie żyję, co spowodowało natychmiastowy powrót. Jednocześnie bardzo się ucieszyłam. Strasznie długo na to czekałam. W końcu zyskałam pewność, że moja świadomość istnieje niezależnie od materialnej powłoki.

Obecnie opuszczam ciało kilka razy w miesiącu.
Chciałabym polepszyć jakość moich wyjść. Zwykle ograniczają się one do najbliższego otoczenia.
Kiedy za bardzo oddalę się od domu lub gdy polecę zbyt wysoko, tracę zdolność widzenia. Wszelkie obiekty giną w tajemniczej bieli. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje.

5 Stron V  « < 3 4 5  
Moje Albumy