Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

pieczywo - do?wiadczenia

Notatnik Przy ?ó?ku - Zapami?ta?!

Metoda 4+1
Po godzinnej aktywno?ci po?o?y?em si? do ?ó?ka. po 50 min. pojawi?a si? hipnagogia, a w niej nie znane (ale znajome) pomieszczenie, na pierwszym planie stary telewizor... by? zgaszony. Ju? mia?em w ni? wchodzi? (co da?oby WILDa), kiedy poczu?em wibracje. Niestety by?y bardzo s?abe, próbowa?em wyturla? si? z cia?a lecz poruszy?em si? fizycznie i wibracje usta?y ca?kowicie. Postanowi?em si? nie poddawa? i przewróci?em si? na drugi bok. Tym razem czeka?em krócej, bo ok. 10 min. Postanowi?em spokojnie zwi?kszy? ich intensywno??. Chyba straci?em na chwile ?wiadomo?? bo nie pami?tam punktu Z. W moim ?ó?ku le?a?a/spa?a moja dziewczyna (w "fizyce" spa?em sam). Tutaj pewnej cz??ci te? nie pami?tam, ale wiem, ?e rozmawia?em z ni? przez chwile. Nast?pnie przebudzi?em si? w mieszkaniu wuja, mieszka razem z babci? prawie na przeciwko mojego domu. Spotka?em tam ciotk? - jego ?on?. Wygl?da?a na zaskoczon?... u?cisn??em jej d?o? i skierowa?em si? w stron? okna. Na dole, przy wej?ciu do domu sta?y dwa samochody i kilka osób.
- Kto to? - zapyta?em ciotki
- Ekipa Polsatu.
No rzeczywi?cie, dopiero teraz zobaczy?em napisy "POLSAT" na drzwiach samochodów. Robili chyba wywiad z wujem. Wylecia?em przez okno i skierowa?em si? do centrum miejscowo?ci. By?o s?onecznie i zielono. Uk?ad i ilo?? budynków nie odbija?a si? w rzeczywisto?ci. "Tam" by?o ich wi?cej... przypuszczam, ?e znalaz?em si? w przysz?o?ci. Wsz?dzie pl?tali si? ludzie... chyba organizowali jaki? festyn lub co? w tym rodzaju. Polecia?em na plac zabaw. Postanowi?em si? teleportowa? do kole?anki Marty (znajomo?? internetowa), kr?ci?em si? w powietrzu dooko?a osi. Po jakim? czasie otworzy?em oczy. Znalaz?em pod klatk? bloku. Marta, czy nie Marta (bo nie by?a do niej podobna) rozmawia?a z kole?ank?. Poczeka?em chwile... rozsta?y si?. Spojrzeli?my sobie w oczy i przywita?em si?. Chwilk? porozmawiali?my... na pocz?tku nie by?a chyba zadowolona z mojej wizyty, ale pó?niej zaprosi?a mnie do ?rodka. Zadzwoni?a na domofon (kolor czarny). Drzwi (kolor br?zowy) otworzy?y si?, weszli?my do ?rodka. Nast?pnie przeszli?my pomi?dzy dziwn? konstrukcj? mechaniczn? (przypomina?o to licznik pr?du), a ?cian?. Ledwo co si? przecisn??em i pomy?la?em, ?e to znowu jaki? test. Teraz szli?my po schodach w gór?, równie? by?y w?skie. Dostali?my si? na jaki? korytarz. Na dobr? spraw? nie pami?tam co to by?o za miejsce prawdopodobnie poczekalnia do jakiego? lekarza. Pod ?cian? sta?y krzese?ka. Na jednym z nich siedzia?a moja kole?anka z liceum - Marzena. Marta usiad?a obok niej, a ja wda?em si? z Marzen? w krótk? pogaw?dk?. Rozmawiali?my o pierdo?ach... postanowi?em wraca? ju? do cia?a. Po??czenie nie przysporzy?o wi?kszych problemów, chocia? trwa?o d?u?sz? chwil?.
ps. Obieca?em sobie, ?e od tej pory b?d? trzyma? notatnik obok ?ó?ka i zapisywa? wszystko zaraz po powrocie do cia?a.

przez: Noble on 22.09.2006 - 10:54

Swietnie ;) ja tez musze sobie polozyc notatnik pod poduch?:)

przez: Shala on 22.09.2006 - 12:57

To prawda z tym notatnikiem przy ?ó?ku, u?ywa?am go nie raz. Przydaje sie tak?e do dok?adniejszego zapami?tywania snów. Ja np czulam powinno?? zapami?tania snu "bo musze go rano przecie? zapisa?" i zapami?tywa?am, To pomaga. Powodzenia

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services