oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

16 Stron V  < 1 2 3 4 5 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Pierwsze Doświadczenia, wpisujcie się tutaj i odpowiadajmy sobie nawzajem
Marishka
post 23.01.2009 - 00:38
Post #43


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy

Notatnik


Ja na Twoim miejscu próbowałabym jakoś pogłębić koncentracje aby wytrwać w tym stanie...<choć nie jestem pewna czy to dobre rozwiązanie, mam nadzieję że nie zostanę za to zburana>
p.s Tylko czy to nie powinno znaleźć się w notatniku?
Pozdrawiam i życzę wytrwałości:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Blastard0
post 23.01.2009 - 16:49
Post #44


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 49

Notatnik


Witam wszystkich serdecznie!
Jako, że się nie znamy, powiem coś o sobie:)
Mam na imię Paweł, pochodzę z Mysłowic. Taka mała mieścinka na Śląsku:). Mam siedemnaście lat, rocznikowo pełnoletni ;)
Temat OOBE zaciekawił mnie już daaawno temu (chyba w gimnazjum), kiedy na Polsacie leciał serial "Czarodziejki" :D. Uznałem, rzecz jasna, że to nic innego, jak fikcja i wymysł scenarzysty. Dopiero ósmy odcinek "Strefy tajemnic" nakłonił mnie do przyjrzenia się temu zjawisku.
Przeczytałem książkę Richarda Webstera pt. "Podróże astralne", "Traktat o projekcji astralnej" Roberta Bruce-a, niedługo zabieram się za książki Roberta Monroe. Pooglądałem sobie filmy Darka Sugiera - Spotkanie w Puławach, Autowywiad, Spotkanie autorskie. Do tego trzeba doliczyc parę filmików na youtubie :D .
W nocy 12.01 br. zacząłem próby wyjść z ciała. Początkowo próbowałem metody "4+1", ale straszny ze mnie śpioch... więc niewiele ona dała. Próbowałem też metody "Liny", ale ona też zakończyła się fiaskiem. Po tygodniu udało mi się stworzyć własną metodę. Pozwólcie, że ją opiszę:
Kładę się na łóżku na plecach. Zamykam oczy i zaczynam się relaksować. Najpierw czekam jakąś minutę do dwóch, aż uspokoi się mój oddech. Następnie przechodzę do rozluźniania mięśni. Po kolei naprężam do granic możliwości łydki i rozluźniam je. Potem po kolei uda, brzuch, klatka piersiowa razem z mięśniami ręki. Czasem to powtarzam. Na samym końcu rozluźniam twarz.
Następną część bardzo trudno mi opisać :D . Wyobrażam sobie (a jednocześnie czuję), że obracam moimi oczami astralnymi (obracam nimi kręgi zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Jednocześnie jestem absolutnie pewien, że moje fizyczne oczy patrzą w jeden punkt). W miarę jak zataczam nimi kręgi, czuję, jak coraz bardziej pogrążam się w ciemność. Moją głowę zaprzątają różne myśli. Zgodnie z radą Darka Sugiera, odpycham je od swojego umysłu. Następnie mam bardzo dziwne uczucie... Mój umysł otaczają moi przyjaciele z liceum. Mówią różne rzeczy, których wiem, że nigdy nie mówili... po prostu jakby wyobrażam sobie, jak by powiedzieli jakąś kwestię, na przykład jak by moja przyjaciółka zapytała o godzinę, choć nie pamiętam sytuacji, w której mnie ostatnio o nią pytała. Zaczynają mnie coraz bardziej otaczać i ograniczać... a ja ich coraz bardziej odpycham. Jak już przestają mnie otaczać, koncentruję się znowu na zataczaniu kręgów. Zagłębiam się coraz bardziej w ciemność... i doznaję jeszcze jednego dziwnego uczucia - ta czerń zaczyna się jakby zmieniać... Staje się bardziej przestrzenna, kopulasta (Darek Sugier wspominał o tym w spotkaniu w Domu Chemika w Puławach). Po chwili tracę świadomość na od pół do jednej minuty - tak mi się przynajmniej wydaje. I nagle doznaję wstrząsu - albo ruszę bardzo energicznie ręką, albo nogą... teraz już się tego nie boję, ale wiem, że powinienem odbyć podróż astralną, ale coś nie daję rady...
Aaaaale zagmatwałem :D . Najmocniej Was przepraszam, ale prościej tego nie mogę opisać :) .
Powiedzcie mi, co mogę źle robić? Jestem przekonany, że jestem BARDZO, BARDZO BLISKO!
Thanx from the mouintain za odpowiedź i za pomoc! Pozdrawiam serdecznie,
Paweł 'Blastard' :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Franky
post 23.01.2009 - 17:16
Post #45


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 3

Notatnik


Tak po mojemu to robisz postępy. Oby tak dalej:D
Ale przede wszystkim cierpliwości i uporu! A będzie kiedyś dobrze. Proponuję Ci założyć notatnik:P
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Astral%Dreamer
post 26.01.2009 - 17:47
Post #46


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 79

Notatnik


hmm. pierwsze oobe jakiego doswiadczyłem było dość spontaniczne krótkie ale jakże efektywne ; ]. wyglądało to tak że po nocce ułożyłem się w łożu z osho gourishankar.mp3 ( swietna sprawa ) na uszach i po jakims czasie zaczelem czuc szum w głowie i pisk w uszach, chwile potem slyszałem przekrecanie zamku w drzwiach. było za wcześnie rano takze nie uwierzyłem w to ( dużo czytałem na temat oobe zanim zaszlo cokolwiek ) momentalnie glosy kobiet, w dziwnym języku, w szczytowym momencie poczułem reke na swojej dłoni i pozwoliłem poszybować po pokoju, wszystko działo się spontanicznie a ja byłem przerażony, w ktorymś momencie spadłem na łóżko i momentalnie obudziłem się w ś.f. zszokowało mnie to bo akcja trwała może nie całą minute. ale dziwnym trafem nie zniechęciłem się do tej wspaniałej rzeczy jaką jest oobe a wręcz przeciwnie dzisiaj kłade się do łóżka jako wojownik :D co z tego bedzie zobaczymy. pozdrawiam wszystkich gorąco
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post 09.03.2009 - 17:50
Post #47


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 22

Notatnik


Witam serdecznie.

Chciałbym opisać moje doświadczenie sprzed paru dni i dowiedzieć się czy też takie macie/mieliście, ewentualnie coś poradzić aby w koncu mi się udało.

Słuchałem nagrania Wave I - Discovery\Exploration, Sleep, pomijając wcześniejsze próby z lekkością na ciele i prawie wychodzeniem, to ostatnie było niezwykłe. Otóż kiedy pierwszy raz podczas sesji usłyszałem o wychodzeniu jak w wodzie i obrocie to miałem uczucie jakby na ciele - lekkości. Jednak nie udało mi się w pełni, już miałem wracać. Przy kolejnym razie kiedy miałem wychodzić znów miałem to samo uczucie(na ciele-lekkość). Jednak dalej nic. Pozostałem przy tym uczuciu - lektor nic nie mówił już. Po jakimś czasie nie wiadomo skad poczułem szybkie spięcie, jakby ciała (mógłbym to porównać do pstryknięcia palcami), i coś/jakaś siła zaczęła mnie ciągnąć do góry. Jednak nie było to uczucie na ciele ale na czymś innym (przypuszczam że to uczucie tego drugiego ciała). Również nie czułem lekkości każdej części ciała (mimo że to Focus 10 czuję lekkość) tylko tego czegoś drugiego jakby skupionego w jedność. Muzyka ucichła ja pozostałem w tym stanie. Jednak na moje nieszczęście miałęm włączoną playlistę i uruchomił się jakiś inny wave i nic z tego nie wyszło.

Bardzo proszę o jakieś komentazre czy też porady. Dziękuję.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chemiq12
post 09.03.2009 - 18:25
Post #48


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 20

Notatnik


z tego co mi wiadomo to prawdopodobnie byłeś bliski OOBE lub nawet je miałeś . Ale wszystko to działo się bez wibracji czy paraliżu ? Ciekawe .... ciekawe . Niech wypowiedzą się bardziej doświadczeni ode mnie

Pozdrawiam

Ps : Fajne zdjęciu w profilu ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_Ero Cras_*
post 09.03.2009 - 18:52
Post #49




Guests
Punkty prestiżu:



Mam ten sam problem co Mirtrul. Miałem uczucie lekkości, ale bez wstępnego paraliżu czy wibracji. Osiągnełem je naturalnie, bez żadnych wspomagaczy. Gdy już te uczucie mnie ogarneło całego wyobrażałem sobie, że latam po pokoju. Czułem to całym sobą. W ostateczności to uczucie lekkości mineło i normalnie zasnąłem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chemiq12
post 09.03.2009 - 19:03
Post #50


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 20

Notatnik


jeżeli mogę to poradzę Ci żebyś spróbował się utrzymywać w tym stanie jak najdłużej niech to będzie nawet pół godziny , myślę że prędzej czy później musi się "coś" stać ;p

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mirtrul
post 09.03.2009 - 22:06
Post #51


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 22

Notatnik


CYTAT(chemiq12 @ 09.03.2009 - 18:25) *
z tego co mi wiadomo to prawdopodobnie byłeś bliski OOBE lub nawet je miałeś . Ale wszystko to działo się bez wibracji czy paraliżu ? Ciekawe .... ciekawe . Niech wypowiedzą się bardziej doświadczeni ode mnie


W sumie wtedy pierwszy raz poczułęm te wibracje. Chyba, gdyż trwały mniej więcej 2-3 minuty przyd wychodzeniem z przerwami i bardzo leciutko. Jeszcze jedną dość istotną sprawa jest to, iż zatracałem uczucie Focusz 10, to znaczy, że raz czułęm że ciało śpi a raz nie. Oscylowałem pomiędzy tymi dwoma stanami.

Chciałbym się z wami ponownie podzielić moimi doświadczeniami.

Otóż ostatniej nocy kolejny raz słuchałem Hemi-Sync. Poszło mi zdecydowanie lepiej. Przy pierwszej próbie już po chwili czułem wibracje. Jakby miotało mną w ciele. Przy następnej próbie już słabiej, ledwo co tyczuwałem je, ale próbowałem wciąż się do nich dostosować. Kiedy nadeszłą chwila na wychodzenie z ciemności robiła się bardziej jasność i nagle zobaczyłem lampę na suficie jednak z innej perspektywy niż normalnie miałbym oczy otwarte. Nie potrafiłęm jednak określić czy widzę ją bardziej z dołu czy też z wysoka. Była bardzo rozmazana i lekko zniekształcona, na dodatek nachodził na nią lekko obraz zawieszonej przy suficie zasłony. I to wszystko naraz. Nie poszedłem dalej gdyż przeszkadzała mi bardzo jedna rzecz. Zabrzmi to pewnie trochę żałośnie, ale to prawda i ubolewam nad tym. Wciąż miałem uczucie że muszę przełknąć ślinę i jak ją przełknąłem to znowu miałem, to mnie bardzo przytrzymywałe. Jednak widziałem to wszystko i cieszę się z tegop bardzo. Myślałem że będę bardziej podekscytowany ale jednak nie. Aby udowodnić sobie że jest to widzenie astralne otworzyłem oczy, w sumie bardziej przez przypadek niż z mojej winy. I to niemal w 100% potwierdziło, ze jest to moje widzenie astralne.

Napiszcie jak możecie, bardziej doświadczeni, czy dobrze czułęm, czy to jest to co myślę, czy jestem na dobrej dordze. Dzięki za przeczytanie.


Edit sorrow: Mirtrul, Przyjacielu zacznij łączyć swoje posty proszę .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_inya_*
post 12.03.2009 - 21:23
Post #52




Guests
Punkty prestiżu:



Wstep - Zanim rozpoczelam kurs zdarzalo mi się unosic nad cialem na kilka centymetrow lezac w lozku, jednak przed oczami widziałam ciemność. Kiedy próbowałam otworzyc oczy, natychmiast wracałam do ciala. Umiem odwroci cialo astralne na lozku tak, by leżało odwrotnie, wtedy jestem przekonana, ze leze odwrotnie, ale jak otwieram oczy leze z powrotem tak, jak się położyłam. Potrafie tez kierowac swoimi snami, chociaz czasem nie jestem jednak pewna czy to na pewno sa sny, gdyz będąc w nich slysze jeszcze dzwieki z zewnatrz. Obrazy snow często widze bardziej w glowie niż przed oczami. Kiedys zaraz po przebudzenie przez dluzsza chwile nie moglam się poruszyc, chociaz czulam, ze mam cialo. Umysl już się przebudzil, ale cialo astralne widocznie jeszcze nie wróciło do fizycznego. Przed zaśnięciem, za zamkniętymi powiekami widze rozne obrazy, z których jedne przechodza w drugie. Zdarza mi się słyszeć dzwieki lub odczuwac zapachy pochadzoce z innych wymiarow. Czasem swiat postrzegam jako obraz, wtedy traci on dla mnie trzeci wymiar. Cofalam się tez kilka razy do moich poprzednich wcielen – czasem świadomie używając hipnozy, a czasem we snie nie starając się o to. Czasem widuje duchy, zwykle na sekunde czy jakos tak albo sa to postaci z innych wymiarow. Raz mialam dziwne zdarzenie, nie wiem czy to był sen. Obudziłam się (albo tez snilo mi się, ze się obudziłam) i ze leze w swoim lozku, a na mnie siedzi mala, zakapturzona postac w czarnej szacie majaca przytłumione światło zamiast twarzy.

Zadanie 2 – relaksacja było dosyc proste dla mnie. Kiedys, w dziecinstiwe umialam się tak rozluźniać i chociaz od dawna już tego nie ćwiczyłam, poszlo szybko.

Zadanie 3 – Po dłuższej chwili ćwiczeń koncentracja - przysniecie, koncentracja – przysniecie, udalo mi się zobaczyc czarny „balon” wokół mojej glowy. W momentach koncentracji czulam wibracje i wychodzenie z ciala, jednak najtrudniej było uwolnic glowe. Mysle, ze słyszałam dzwieki z innych wymiarow, glownie ciche, wibrujace mruczenie. Prosilam o pomoc aniolki i wyczulam ich obecnosc z moim prywatnym aniolem, z którym już od kilku lat się nie kontaktowałam. Próbowałam tez poprosic o pomoc osobe, która bylam w poprzednim wcieleniu, ale nie udalo mi się do niej dotrzec. Może mnie nie słyszała, a może nie chciala pomoc. Potem przyszedł sms, który mnie obudzil:/ (zapomniałam wyłączyć dźwięku) i musiałam zaczac od początku relaksacje, a nastepnie momenty koncentracji przeplatane przysnieciami. No, nic. W czasie momentow koncentracji (już po smsie) pojawily się mi przed oczami następujące wizje: pierwsza był kot, który po chwili przekształcił się w krolika, kolejna paw, który przemienil się w odlatującego ptaka. Mysle, ze odlatujący ptak mogl symbolizowac uwolnienie, wyjscie z ciala. Widziałam tez przed oczami swoja dolna czesc ciala astralnego unoszaca się kilka centymetrow nad c.f. oraz 2 razy ukazaly mi się na wpol otwarte drzwi. Kiedy składałam rece, by sobie pomoc również je widziałam w formie ”ducha” za zamkniętymi powiekami. Wkrotce po zobaczeniu wizji z ptakiem udalo mi się przejść przez otwor w ciemności pozycji lezacej, po którego drugiej stronie było jasno. Potem otrzymałam komunikat (usłyszałam go w glowie), ze zadanie zakończone i mam wrócić do ciala. Pozniej, tego dnia widziałam bardzo wyraznie wibrujące atomy, które znajduja się wszedzie. Zawsze je widze (nie wszyscy je widza, wiem, bo rozmawiałam o tym z kilkoma osobami), ale po wykonaniu tego zadania były one wyjatkowo wyrazne. Pozniej, kiedy już wyszlam z domu swiat wydal mi się obrazem. Tego samego dnia wieczorem, po położeniu się do lozka wyczulam intensywnie obecność jakiegos ciala astralnego lezacego obok mnie w lozku. Leżało tam jakies 20-30 minu na oko, a potem zniknęło, pewnie ktos wrócił do swojego ciala. Poczulam smutek kiedy zniknęło. Chociaz oczywiście trudno, żeby tam zostalo na cala noc.

Zadanie 4 Wizualizowalam cytryne, ale bez pomocy nagrania. Widziałam ja, ale bardziej w glowie niż przed oczami. Przed oczami pojawil mi się jednynie „duch” cytryny, niewyraźny jasny kształt. Pokrojona przeze mnie cytryna widzialam pokrojona, nie stawala się z powrotem jednascia. W pewnym momencie wyobraziłam sobie, ze jem odkrojony plasterek cytryny poczulam jednak kwasny smak.

Zadanie 5 Tym razem szybciej zobaczyłam, ze mam glowe w balonie. Wibracje i dzwieki z innych wymiarow były silniejsze. Potem zobaczyłam tunel, w którym w oddali stala moja przewodniczka, która często pojawia się w moich snach. Zawołała, żebym podążyła za nia. Udalo mi się. Po drodze mijalysmy inne ciala astralne. Mówiła nieznanym mi jezykiem, a mimo to ja rozumiałam. Doszłyśmy na plaze, gdzie w piasku znajdowal się kawalek starożytnego naczynia o dziwnym kształcie, który podniosla moja przewodniczka i dala mi. Potem znow pojawil się tunel, którym ona zaczela odchodzic. Chciałam, żeby zostala dłużej, ale ona powiedziala, ze przeciez zobaczymy się jutro i odeszla. Chwile pozniej przebudziłam się. Wtedy wyczulam w pokoju obencosc ducha osoby, która bylam w poprzednim wcieleniu. Rozmawiałyśmy na planie mentalnym, telepatycznie, po prostu słyszałam jej mysli czy tez slowa w glowie.
czasie tego snu czy wyjscia caly czas jednak czulam, ze mam cialo, chociaz nie mogłam się poruszyc. Chciałam nawet skończyć już sen, bo wydawalo mi się, ze jest mi niewygodnie. Wiedziałam jednak, ze jeśli nawet uda mi się zmienic pozycje, trudno będzie wrócić, a prawdopodobnie byloby to nawet niemożliwe. Opisany wyzej „swiadomy sen” również bardziej rozgrywal się w mojej glowie niż przed oczami. Czy to tak powinno być?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafin2001
post 23.03.2009 - 16:30
Post #53


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1



Cześć. Jestem świeżo zarejestrowany, ale tematem interesuję się od kilku lat. Od niedawna wziąłem się w garść i po ~2 tyg. doznałem świadomego oobe. Od razu mogę odpowiedzieć na pewną wątpliwość początkujących, czyli jak poznać, że to właśnie oobe.
Otóż uczycie jest nie do pomylenia. Przede wszystkim ciało leży sobie w łóżku i W OGÓLE go nie czuję i nawet nie mam świadomości żebym miał CF. Moja świadomość poprostu wisiała sobie na wys. około 1,6m. Świadomość w astralu jest PEŁNA. Nic się nie wydaje, pokój wyglądał dokładnie tak jak przed wyjściem i postrzegałem go tak jak się widzi otoczenie kątem oka. Ruch to tak jakby chcieć pójść i faktycznie to się dzieje, tyle, że się leci/płynie czy coś w tym stylu. Miałem kupę zdarzeń przez 2 tyg. typu, że ciało czy jego część prawie wychodzi, wibracie, zdrętwienia, hipnogagi itp. ale to nie było to. Ja zasnąłem na chwilę i się ocknąłem ze 2-3m od ciała siedząc (a raczej znajdując się) przy biurku w pokoju. Z kwestii technicznych było to rano przed 7mą. Nie było idealnej ciszy, ale chciałem wyjść i mnie faktycznie "wywaliło" .

Pare dni wcześniej wywaliło mnie po 4+1. Myślałem, że spadłem z łóżka, ale po obudzeniu uświadomiłem sobie (po rozpatrzeniu wszelkich za i przeciw), że to było na 100% oobe. Też było super realne.
Ćwiczę dalej i mam nadzieję że będe mógł tutaj wymieniać swe spostrzeżenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki serafin2001 za ten przydatny wpis:
MadziaKK
Rachab
post 23.03.2009 - 21:37
Post #54


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 74

Notatnik


Ja pierwszy raz jak wyszłam to zawisłam chwile nad ciałem i od razu wróciła. Nie wiem czemu, ale jakoś nie doświadczyła tego co teraz ostatnio.Tych emocji co wyjściu towarzyszą...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nec
post 02.04.2009 - 11:20
Post #55


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 3



Hey, Witam.
Pisze ponieważ oobe interesuje sie juz uuu... duzo czasu, próbowałem juz nie raz "wyjść" , zawsze byłem bardzo blisko, ale wtedy ogarniał mnie strach, lęk, i za wszelka cene probowałem wrócic.... (dodam, ze paraliż, wibracje i wszystko inne zwiazane z oobe miewam samoistnie od dziecinstwa, pamietam ze w wieku 11-12 lat mialem moj pierwszy, nie wiedzialem wtedy co sie dzieje, myslalem ze sie dusze, nie moglem oddychać, balem sie ze umieram itp...od tamtej pory zawsze mialem strach przed tym stane,bo nie wiedzialem dokladnie co to jest...wtedy naprawde myslalem ze cos sie ze mna zlego dzieje, ze zaraz sie udusze,albo ze cos mnie opetalo i specjalnie to robi...heh...rozne historie:P ) od 3 lat wiem ,ze to byl stan poprzedajaczy oobe, przeczytalem wiele, wiele zrozumialem,ale nie moglem tak czy siak wyjść... pojawialy sie hipnagogie, jakies smiechy, jakby ktos sie ze mnie smiał, uczucie dyskomfortu, okropny ból, pisk ,szum w uszach, jakby ktos specjalnie nie chcial,zebym wyszedł, i miał przy tym jeszcze dobrą zabawe.. wtedy stwierdzilem,ze to nie dla mnei, skoro tak ma byc, nei bede probowal... i jakies 6miesiecy temu przestałem, kilka razy pojawil sie (samoistny,jak zawsze,nigdy nie probowalem sam sie w ten stan wprowadzic,no moze 2-3 razy paraliż...)ale wtedy znow za wszelka cene probowalem czyms porouszyc ,nogą, palcem... i wracalem.
Nom ale nigdy nie jest tak latwo:P bo wiedząc ze istnieje cos tak fajnego , cos tak "odmiennego" jak oobe, nie mgolem (nie moge przestać) o tym myslec, w sumie nie ma co sie dziwic... nom i od paru tygodni probowalem znow wyjść z ciała fizycznego za kazdym razem gdy mialem paraliz... i teraz tak, oczywiscie znow pojawial sie strach... i wracalem, jednak pare dni temu, uswiadomilem sobie ze przeciez nie ma czego sie bac.... ze powinna mnie ogarnąc miłośc, cieplo, a nie strach, bo nic zlego nie moze mnie spotkac... jednak ciagle balem sie tego paralizu w ciemnosci... ciagle mialem w glowie te zdazenia z dziecinstwa,kiedy to myslalem ze cos mnie dusi, ze cos sie zlego dzieje,ze cos stoi obok mnie..itp... no i postanowilem ze sproboje wyjsc w dzien... w dzien sie nie boje... no i tak.. wczoraj polozylem sie popoludniu, na dzemke,i mowie sobie chce, wyjsc, poprosilem niefizycznych o pomoc, bardzo chialem.no i polozylem sie spac.. nagle boom... leze nieruchomy.... swiadomy jak nigdy, wibracje coraz to silniejsze,szybsze.... mowie sobie ,chce wyjsc,pragne tego... chce... otwieram oczy(moim zdaniem astralne) bo fizyczne mialem zamkniete, widze swoj pokoj ,troche tak dziwnie, ale widze,cialge leze,i mowe sobie wstaje...teraz wstane.. i proboje wyjsc.... nagle takie wibracje jakich nigdy nie mialem , jakbym dostal doslownie"padaczki" heh.zaczelo mnie rozrywac, chcialem wyjsc a nei moglem, prosilem o pomoc,ale nic z tego ,bol w glowie niesamowity,swiadomosc pelna, uczucie okrpone, trzaslem sie jak garaleta... i...... postanowilem wrocic.... nic nie wyszlo... pomimo ze chcialem , ze sie nie balem, ze sie nie spieszylem... cos jakby mnie trzymalo i nie pozwalalo wyjsc.... mowie sobie, ok nie wyszlo.... wstalem,jeszcze czulem drgania, itp... potem w nocy o 1 kladlem sie spac, mowie sobie, a moze jak sie pojawi paraliz teraz mi sie uda.... ide spac..zasnąłem i nagle znwo trzask... paraliz,wibracje, stan bliski oobe... mowie, nie ma czego sie bac, prosze przyjacielu pomoż ,badz kolo mnie i pomoz mi wyjsc...nagle uczucie wspaniałego ciepla na ciele, miłosci w brzuchu... cieplo ogarnialo mnie od brzucha wrzedzie... czółem jakbym sie wyginal,jakbym wychdzil robiąc "mostek albo cos" heh...znow pomimo ciemnosci widze spoj pokoj (ledwo bo noc w sumie)ale wiem ze widze, i nagle na wprost mnie ,przy oknie jakas postac,swiatlo bijace przez okno i postac stojąca obok, takiego zem pietra dostał, ze nie wiem co sie ze mna stało, ale w jednym momencie zerwalem sie, wystrachany, spocony, serce mi bilo jak oszalale... potem balem sie polozyc, bo czasami mam tak ze jak sie klade,to paraliz automatycznie znow wraca, przeczekalem chwile,ciagle majac wrazenie ze ta osoba wciaz tu jest , w moim pokoju....;/ kurna nie wiem co sie ze mna dzieje heh, chyba nie jestem gotowy na oobe, pomimo ze samo do mnie przyhcodzi... gdy chce wyjść nie mogę, pragne tego, cos mnie trzyma, nie chce dostaje automatycznie i tez konczy sie tym,ze leze na lozku i zastanawiam sie dlaczego znow tak sie stalo...a moze oni nie chca,zebym wyszedł.??moze uwazaja ze nie jestem na to gotowy?? ale skoro tak, to nie lapaloby mnie to samoistnie ....nie wiem.a wy co o tym sądzicie??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Nec za ten przydatny wpis:
ciernik, MadziaKK
Guest_Ziemo_*
post 02.04.2009 - 11:27
Post #56




Guests
Punkty prestiżu:



Hmm.. też tak miałem że czułem kogos obecnośc, myślałem dokładnie to samo co ty ale nie martw sie jeszcze kilka cwiczeń i wkońcu ci sie uda tak samo jak mi :D
ten strach zniknie sam jak bedziesz już blisko swego celu będziesz wiedział że jesteś za blisko aby sie poddac...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Ziemo za ten przydatny wpis:
ciernik
Nec
post 02.04.2009 - 20:00
Post #57


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 3



heh... Dzieki... zobaczymy co będzie następnym razem... moze i disiaj, bo caly dzien chodzi mi to po glowie,a zauwazylem,ze jak sobie np powiem,ze dzisiaj bede miał paraliz, obudze sie w nim... heh...moze sie uda, będe starał sie opanować,nawet jak kogos zobacze, chociaz latwo mi teraz mowic,ale znajac zycie znow pewnie sie wystrachne :P heh...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Nec za ten przydatny wpis:
ciernik
konon
post 02.04.2009 - 21:23
Post #58


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 6



Ja też mam lęk przed oobe, ale zupełnie inny niż ten Twój. Ja nie boję się tych głosów, obecności kogoś w pokoju, bo wiem, że to wytwarza tylko mój mózg, a zawsze przy paraliżu mam to samo czyli odgłos otwierania drzwi, wchodzenia kogoś do mojego pokoju, kiedyś jeszcze słyszałem rozmowy. Boję się tylko spróbowania czegoś nieznanego, czyli oobe. Ale już mi coraz lepiej idzie przezwyciężenie strachu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki konon za ten przydatny wpis:
ciernik
shadorew
post 03.04.2009 - 19:21
Post #59


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy

Notatnik


Witam wszystkich . Chciałbym z wami się podzielić moimi doświadczeniami po za ciałem. Jestem amatorem. Ale na swoim koncie mam pare wyjść z ciała. Nie będę kopiował całego tekstu z dziennika tylko przerobie ten tekst żeby był w miarę czytelny. Bo pisze chaotycznie i nie zrozumiale. Zamierzam cały czas dopisywać jakieś nowe doświadczenia po za ciałem. Zacznę może od tego że moja pierwsza podróż udała się dopiero po 3 miesiącach prób. Nie były to pełne 3 miesiące. Dożo razy się zniechęcałem . Ale zawsze miałem nadzieję że wreszcie mi się uda. Pierwsze wyjścia nie były dalsze niżeli 3 metry od ciała. Dzisiaj najdalej powędrowałem. Opisywanie moich doświadczeń ma na celu przybliżenie tego stanu amatorom jak i dla czystej ciekawości. Wiadomość dla laików: Nie zniechęcajcie się, przyjdzie pora kiedy wam się uda. Mi dopiero po 3 miesiącach się udało . I teraz raduje się bo nie poddałem się.

Moje jedno z pierwszych doświadczeń:

Miałem dość długie LD. Zaczęło się od tego że nagle pojawiłem się w znajomym lesie. "Znajomym" bo pamiętam że śnił już mi się ten las. Zacząłem iść przed siebie. I tak szedłem i szedłem mijając drzewa aż zauważyłem pomnik jakiejś kobiety. Podszedłem bliżej, po prawej stronie zauważyłem tablice . Na której wyraźnie widziałem napisy. Były po angielsku. Jedyne co pamiętam to nazwisko tej pani Cococa. (W internecie sprawdziłem. Takie nazwisko istnieje ). Zauważyłem jakiś dokument . Sięgnąłem po niego. Nie pamiętam nic co było napisane na tym papierze. Wziąłem go i schowałem do kieszeni od strony klatki piersiowej do kurtki. Pomyślałem że może uda mi się to przetransportować do naszej rzeczywistości . Miałem takie pragnienie. Zaczął się sen na jawie. Zacząłem czuć tą kartkę w naszej rzeczywistości a obecny byłem w śnie. To chyba tak zwane sen na jawie. Czujesz jak leżysz na łóżku a widzisz obraz snu.
Zacząłem czuć silne wibracje (zawsze gdy zaczynam czuć wibracje to wracam ze świata snu do naszej rzeczywistości) . Pomyślałem "Znowu mam te wibracje. Tym razem muszę inną metodą zadziałać" . (Zawsze czekałem aż samemu mnie wypchnie z ciała. Bo miałem taki jeden moment co mnie samemu wypchnęło . Ale wtedy nie prowadziłem pamiętnika i nie zdałem tamtych relacji na papierze. Metoda była taka że jak zacząłem czuć mocne wibracje to próbowałem wstać. Podnosiłem się. I reszta już samo się działo. Wcześniej stosowałem metodę "wiercenia się". Gdy zacząłem czuć te wibracje to zacząłem się kręcić. I zawsze spadałem na podłogę ciałem mentalnym.) Moment wychodzenia z ciała jest dosyć dziwny. Szczególnie gdy używa się 1 metody wyżej opisanej. Gdy próbuję wstać . Samo zaczyna mnie ustawiać w pionie, mam zamknięte oczy i widzę ciemność. Jak ustawi mnie w pionie to zaczynam otwierać oczy i widzę. Powracając do doświadczenia. Stałem przy biurku i patrzałem się na swoje odbicie. Odbicie niczym duch z horroru. To była zawiśnięta w powietrzu moja głowa z przerażającym wyrazem twarzy. I krzyczałem w tym odbiciu. A czułem jak mam otwarte usta. Przestraszyłem się . I ogarnął mnie paraliż. (Później zauważyłem że paraliż tworzy się wtedy kiedy ogarnia mnie strach) Chciałem krzyczeć a nie mogłem wydobyć z siebie ani słowa. Zacząłem w myślach mówić sobie że chce wrócić do ciała. Wróciłem.

To tyle jeśli chodzi o te doświadczenie. Z mojej strony kilka rad. Nie bój się nawet jeśli sytuacja jest przerażająca. Potem zdałem sobie sprawę że przestraszyłem się samego siebie. Z doświadczenia wiem że strach może przeobrazić się w panikę . A nikt nie chciałby tego przeżywać co ja. Może niektórzy już tak mieli a nie którzy się powiesili z tego powodu. Strach przeobraża się w panikę. Zaczynam panicznie się bać. I próbować uciec z całej tej sytuacji. Gdy ogarnia nas już ta panika zaczynamy myśleć o najgorszym "śmierci". A z doświadczenia wiem że astral jest wrażliwy na myśli i jak pomyślisz tak się stanie. Więc nagle mogą demony się pojawiać i katować nas "psychicznie" bo fizyczna żadna krzywda nam się nie dzieje. To tylko udawanie że ktoś nas katuje. A to przeobraża się w załamanie psychiczne. Myśli o tym że się jest opętanym itd. I zaczyna przeklinać te całe oobe. A to przecież z naszej winy bo my stworzyliśmy strach. To tyle z moich rad.

Mam nadzieje że przyjemnie wam się czyta. Jest to długie i zawiłe ale niestety taki już mam styl pisania.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
david8999
post 13.04.2009 - 23:22
Post #60


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 3

Notatnik


Witam

Chyba dziś udało mi się osiągnąć spontaniczny świadomy sen :)
Wcześniej sporo o tym czytałem, stosowałem techniki, pisalem troche dziennik snów (nie mam do tego zapału i zaraz kończyłem). No ale dziś miałem pewien sen. Zaczynał się w szkole, różne takie pierdoły itd az doszło do rozmowy z kolegą z gimnazjum (obecnie jestem w liceum). Bla bla bla rozmawiamy, rozmawiamy gdy on nagle wspomniał coś o śnie. NIE że ja śpie/śnie tylko coś tam zaczął gadać o tym. Ja w tym czasie nagle zorientowałem się - przecież to sen O_o Coś jakbym obudził się w śnie. Zaczełem tracić kontakt, jakby sen się kończył, zaczął wracać do rzeczywistości. Ktoś mnie jednak zawołał (nie pamiętam snów) i wróciłem do snu. Zaraz pobiegłem do pierwszego lustra żeby spojrzeć co w nim widać (czytałem że w śnie widać dziwne rzeczy) popatrzałem ... a mnie w nim nie ma O_o podbiegłem do następnego to taką płaską twarz miałem, jakby nie moją :P (cały czas byłem świadom tego co robie). Następnie popróbowałem z włącznikami (takimi od światła). Pierwszy nie zadziałał. Po wciśnieciu drugiego zrobiło się jakby niebiesko, a trzeciego nie mogłem docinsąć. Tutaj kończy się moja "naukowa ciekawość" i zaczynają się męskie sprawy :p o których nie będę pisał xd heh ;p

Chciałbym się dowiedzieć jak kontynuować rozwój w kierunku LD. Zrobiłem sobie dziennik snów, ale niestety przestałem pamiętać sny i przez 2 dni go nie uzupełniam. Do tego staram się wyrobić sobie nawyk robienia Testów Rzeczywistości. Staram się często spoglądać na rękę i liczyć czy zgadza się liczba palców :P


Pozdrawiam
David8999 :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
david8999
post 14.04.2009 - 20:32
Post #61


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 3

Notatnik


Witam

Chyba dziś udało mi się osiągnąć spontaniczny świadomy sen :)
Wcześniej sporo o tym czytałem, stosowałem techniki, pisalem troche dziennik snów (nie mam do tego zapału i zaraz kończyłem). No ale dziś miałem pewien sen. Zaczynał się w szkole, różne takie pierdoły itd az doszło do rozmowy z kolegą z gimnazjum (obecnie jestem w liceum). Bla bla bla rozmawiamy, rozmawiamy gdy on nagle wspomniał coś o śnie. NIE że ja śpie/śnie tylko coś tam zaczął gadać o tym. Ja w tym czasie nagle zorientowałem się - przecież to sen O_o Coś jakbym obudził się w śnie. Zaczełem tracić kontakt, jakby sen się kończył, zaczął wracać do rzeczywistości. Ktoś mnie jednak zawołał (nie pamiętam snów) i wróciłem do snu. Zaraz pobiegłem do pierwszego lustra żeby spojrzeć co w nim widać (czytałem że w śnie widać dziwne rzeczy) popatrzałem ... a mnie w nim nie ma O_o podbiegłem do następnego to taką płaską twarz miałem, jakby nie moją :P (cały czas byłem świadom tego co robie). Następnie popróbowałem z włącznikami (takimi od światła). Pierwszy nie zadziałał. Po wciśnieciu drugiego zrobiło się jakby niebiesko, a trzeciego nie mogłem docinsąć. Tutaj kończy się moja "naukowa ciekawość" i zaczynają się męskie sprawy :p o których nie będę pisał xd heh ;p

Chciałbym się dowiedzieć jak kontynuować rozwój w kierunku LD. Zrobiłem sobie dziennik snów, ale niestety przestałem pamiętać sny i przez 2 dni go nie uzupełniam. Do tego staram się wyrobić sobie nawyk robienia Testów Rzeczywistości. Staram się często spoglądać na rękę i liczyć czy zgadza się liczba palców :P


Pozdrawiam
David899 :)

PS: wczoraj przed zaśnięciem nasłuchiwałem i wpatrywałem się w czerń pod powiekami. Zacząłem słyszeć pewne dźwięki... coś jakby ktoś regulował radio. Czasem głośniejsze, czasem cichsze. Mogłem w pewnym sensie kontrolować "siłę" dźwięku. Gdy obracałem się z boku na bok dźwięk zanikał, stawał się prawie nie słyszalny, więc to nie było jakieś prawdziwe zjawisko fizyczne. Czy to były początki hipnagogów? Oglądając czerń po powiekami widziałem baardzo małe obrazy, jakby fragmęty czegoś większego, jakby filmu. Rzadko zdarzało mi się widzieć dokładne duże obrazy. Też tak macie/mieliście?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki david8999 za ten przydatny wpis:
ciernik, MadziaKK
Traveller
post 14.04.2009 - 20:45
Post #62


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4

Notatnik


Ja tam widzę głównie fioletowe i zielone plamki :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Traveller za ten przydatny wpis:
ciernik
emptytemple
post 14.04.2009 - 21:47
Post #63


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 4

Notatnik


ja czesto slysze dzwieki, czasem slowa, zdania a jesli chodzi o obrazy, to czasami widze figury przestrzenne
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki emptytemple za ten przydatny wpis:
ciernik

16 Stron V  < 1 2 3 4 5 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park