oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V  < 1 2 3 >  
Reply to this topicStart new topic
> Ken Kesey, kwasowe i ponadkwasowe praktyki duchowe
Dzyeson
post 07.11.2009 - 15:52
Post #22


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 63

Notatnik


Dragi sa bardziej uzalezniające niz alkohol , ale to nie znaczy ze alkohol nie uzaleznia. Alkohol jest popularniejszy i jakby nie było pochłania więcej ofiar. To samo sie tyczy papierosow. Wiec jakies wielkie koncerny reklamujace czy sprzedajace papierosy czy alkohol mają na pewno wiecej na sumieniu niz ktos kto daje linka na forum tym bardziej ze firmy tego typu dzialają komercyjnie. To samo sie tyczy zwykłych osob propagujacych alkohol. Tekst sorrowa "amator mocne trafi napewno do wiekszej czesci odbiorcow poniewaz ludzie sa duzo bardziej otwarci na
alkohol. Poza tym alkohol powoduje wiecej wypadkow niz dragi i to nie dlatego bo jest polpularniejszy tylko dlatego ze sam w sobie tak działa ze osoba pijana za kółkiem jest srednio bardziej niebezpieczna niz osoba będaca
pod wpływem narkotyków i to WSZYSTKICH. zreszta tutaj głownie propagowana jest trawa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GdaJan
post 07.11.2009 - 16:21
Post #23


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 31

Notatnik


Dobra dosyć, załóżcie nowy temat, albo idźmy pogadać na hyperreal'u.

Ktoś wogóle, czyta tą książke?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
6umerang
post 07.11.2009 - 22:18
Post #24


Dziadek do ożehuf
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 84

Notatnik


jaką książkę?


CYTAT(Majster @ 07.11.2009 - 00:22) *
Czyli LSD odpada.


Na chemii się nie znam, ale wiem, że lsd można otrzymać ze sporyszu a to już natura :p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qwerrty
post 08.11.2009 - 13:38
Post #25


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 7



CYTAT(6umerang @ 08.11.2009 - 13:01) *
Na chemii się nie znam, ale wiem, że lsd można otrzymać ze sporyszu a to już natura :p


Wiedza książkowa? ;>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 08.11.2009 - 16:55
Post #26


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 322



CYTAT(6umerang @ 07.11.2009 - 23:18) *
Na chemii się nie znam, ale wiem, że lsd można otrzymać ze sporyszu a to już natura :p


zgadza się ale by go otrzymać musisz mieć niezłą wiedzę chemiczną nie mówiąc o odczynnikach. Czytaj nie występuję w naturze. Idąc Twoim tropem można by uznać, że kokaina też jest dobra ;) Tak, czepiam się :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 08.11.2009 - 18:30
Post #27


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 210

Notatnik


CYTAT(Dzyeson @ 07.11.2009 - 15:52) *
Dragi sa bardziej uzalezniające niz alkohol...


Z doświadczenia wiem, że najbardziej uzależniającą substancją jest nikotyna. Bez alko potrafię się obejsć. Jeszcze tylko zadam ostateczny cios szlugom i niczego się nie boję! :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
6umerang
post 08.11.2009 - 21:45
Post #28


Dziadek do ożehuf
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 84

Notatnik


CYTAT(Majster @ 08.11.2009 - 16:55) *
zgadza się ale by go otrzymać musisz mieć niezłą wiedzę chemiczną nie mówiąc o odczynnikach. Czytaj nie występuję w naturze. Idąc Twoim tropem można by uznać, że kokaina też jest dobra ;) Tak, czepiam się :P


to nie kokaina jest zła, tylko ludzie :p A zasadniczo wszamałeś kiedyś sporysz?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 08.11.2009 - 21:55
Post #29


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 322



CYTAT(6umerang @ 08.11.2009 - 22:45) *
to nie kokaina jest zła, tylko ludzie :p


haha zgadzam się! :)

Sporyszu nie jadłem i nie mam zamiaru bo chcę jeszcze troche pożyć ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 09.11.2009 - 10:03
Post #30


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


CYTAT(Dzyeson @ 07.11.2009 - 15:52) *
Dragi sa bardziej uzalezniające niz alkohol , ale to nie znaczy ze alkohol nie uzaleznia. Alkohol jest popularniejszy i jakby nie było pochłania więcej ofiar. To samo sie tyczy papierosow. Wiec jakies wielkie koncerny reklamujace czy sprzedajace papierosy czy alkohol mają na pewno wiecej na sumieniu niz ktos kto daje linka na forum tym bardziej ze firmy tego typu dzialają komercyjnie.... bla bla bla...

weź sie człowieku uspokój. jak sie nie znasz w temacie, to siedź cicho. jak znam życie, o dragach słyszysz tylko w tv
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dzyeson
post 09.11.2009 - 10:25
Post #31


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 63

Notatnik


ahahaha o co ci chodzi? W sumie to w tym poscie broniłem dragów , więc ci powinno pasować skoro ciągle piszesz o kwasie albo o czyms innym. A to ze dragi znam z telewizji
to mnie rozjebało po całosci.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
6umerang
post 09.11.2009 - 11:30
Post #32


Dziadek do ożehuf
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 84

Notatnik


Zrobiła się dysputa o tym, co lepsze (albo co gorsze) chemia, natura, czy ciecze...A przecież zapałką można rozpalić ognisko, papierosa albo spalić całe miasto..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qwerrty
post 09.11.2009 - 15:29
Post #33


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 7



Teraz się pokłóćcie kto jarał, a kto nie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mano
post 09.11.2009 - 16:28
Post #34


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 105

Notatnik


ja jaralem :)

i coscie sie tak dzejsona uczepili ? nie widzialem jescze, zeby ktos mu normalnie odpowiedzial nie robiac off topa. Nosz k*** :/

"chcesz zmienic swiat? zmien wpierw siebie" i to polecam wszystkim "hejterom*" itp itd


* - zapozyczone z jutuba
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dzyeson
post 09.11.2009 - 18:50
Post #35


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 63

Notatnik


dreamer musial sobie ulzyc. przyje*** sie bo niby skrytykowalem dragi piszac ze bardziej
uzalezniaja niz alkohol , a mi po prostu chodzilo ze to wszystko to jedno gowno i nie mozna z niczym przesadzac , ale on mysli ze dragi nie maja minusow. Wszystko ma minusy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 11.11.2009 - 21:01
Post #36


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


CYTAT(qwerrty @ 09.11.2009 - 15:29) *
Teraz się pokłóćcie kto jarał, a kto nie

łiiii :D

dzeyson trafiłeś w sedno :-)

chodzi o to, że coraz częściej widuje posty jakie już widziałem ;] to nic nie pomoże że sto razy powtórzysz, że grzyby i trawa są oki. wiemy o tym, to nie zmienia nic w sprawie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tom
post 12.11.2009 - 17:06
Post #37


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: Moderator
Punkty prestiżu: 164

Notatnik


naszła mnie refleksja...
jak to gromada ślepców kłóci sie i bije o prawde, jaki jest kolor oceanu ^^

Czy to ma znaczenie? złe, dobre, fe, cool... jeb ^^ Kochani... pogadajmy może o Kenie? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qwerrty
post 12.11.2009 - 17:25
Post #38


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 7



CYTAT(tom @ 12.11.2009 - 17:06) *
pogadajmy może o Kenie? :)


Ok, ja jestem Barbie.

edit sorrow: chłopaki, przestańcie trollować ...

edit qwerrty: ok
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GdaJan
post 16.11.2009 - 13:18
Post #39


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 31

Notatnik


Ok skończyłem czytać :P

O czym jest książka, to odsyłam do pierwszego postu. Napiszę o swoich odczuciach i jak mi się ją czytało. Książkę przeczytałem w lekkich bólach. Dlaczego? A już mówię.
Sam brałem kwasy, więc byłem ciekaw o czym tak naprawdę będzie ta książka, czy będzie to raport tripu, a może moralizatorska gawęda na temat czy brać czy nie? Sam forma i sposób pisania jest mocno szalony, rzeczywiście jak pod wpływem kwasu. Pewne stany lękowe, obłedu, szaleństwa, miłości, "wszystkojedni" nie były mi obce, więc mogłem się utożsamiać z niektórymi postaciami. Jednakże momentami nie wiedziałem kto w ogóle piszę tą książkę i o czym do cholery oni mówią, i bańka mi puchła od ciągłych "izmów" i słowotwórstwa i wyrażeń odnoszących się do danego tripu. I to jest właśnie ten problem, branie psychodelików m.in pozwala/polega na tym , iż odczuwamy chwilę , jesteśmy "bliżej" teraźniejszości, często wszystko jest kolorowe i bardziej ciekawe, zaraz wymyślamy jakieś nowe słowa i opisujemy sytuację zupełnie inaczej niż na trzeźwo. I takie wyrażenia te momenty i chwile , "to" doświadczenie jest i było tylko dla nas i tych wokół nas. Dla kogś innego, nie jest już to samo, nikt tego tak naprawdę nie zrozumie dopóki sam tego nie poczuje( tak jak dziecko które musi się sparzyć aby wiedzieć co to znaczy). Ja nie zawsze mogłem zrozumieć Prankstersów(Ekipy Kesey'a) i wielu ludzi pewnie też , może i dobrze, tylko Ci najblizej ich doświadczenia wiedzieli, i tak jest z wieloma rzeczami w życiu. Bywały także, momenty gdy kiwałem głową i uśmiechałem się , czytając zaciekawiony, co znowu odwalą Prankstersi( " a im nie wolno ufać!"). Cały czas trzymała mnie koncepcja " kwasowej matury" , wyjścia ponad kwas. Czym to miało być? Niestety musiałem doczytać aż do 369(końca książki) strony, by dowiedzieć się, że czytelnik i nikt w tamtejszych czasach ( może z wyjątkiem samego Kesey'a) nie otrzyma tej odpowiedzi. Możliwe, że nie wyczytałem odpowiedzi. Była to fajna przygoda i gimnastyka intelektualna, a imprezy które się tam odbywały, były jak nie z tej ziemi. Osobiście sam bym się wpakował do autobusu z Merry Pranksters, czy na największe imprezy w La Hondzie wraz z Hells Angels i próby Kwasu w San Francisco czy Meksyku. Jakaś część mnie rzuciłaby wszystko i uciekła do tej krainy przygód. Ale to tylko zabawa i imprezy, a co z prawdziwym życiem? Czy warto często brać psychodeliki, a może w ogóle ich nie brać? Szukałem odpowiedzi na to pytanie i nie dostałem.
Idąc z psem na spacer i rozmyśliwszy dłuższą chwilkę, zadałem pytanie w myślach. To jak Kesey warto było brać to LSD? Po chwilce uzyskałem pytanie..."Będziesz musiał sam się dowiedzieć, tak jak każdy"



Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 16.11.2009 - 18:33
Post #40


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


"Jakaś część mnie rzuciłaby wszystko i uciekła do tej krainy przygód. Ale to tylko zabawa i imprezy, a co z prawdziwym życiem? Czy warto często brać psychodeliki, a może w ogóle ich nie brać? Szukałem odpowiedzi na to pytanie i nie dostałem.
Idąc z psem na spacer i rozmyśliwszy dłuższą chwilkę, zadałem pytanie w myślach. To jak Kesey warto było brać to LSD? Po chwilce uzyskałem pytanie..."Będziesz musiał sam się dowiedzieć, tak jak każdy"
mam podobne wrażenia :-)
myślę, że gdyby którykolwiek z nas miał takie możliwości, autorytet i znajomości jak Kesey, rzuciłby się w wir dragów, podróży, publicznej kpiny i wciągania innych w swój film. Co może być piękniejszego niż stworzenie własnej sekty? :-)

odpowiadając na Twoje pytanie: prawdziwe życie samo w sobie nie istnieje. PRAWDZIWE to takie, które prowadzisz według własnego sumienia i chęci, to jak wstajesz rano i zadajesz sobie pytanie: co chciałbym dzisiaj robić? i przez resztę dnia to realizujesz.

wracając do próby kwasu: lekturka naprawdę niełatwa i też potknąłem się o niejedną stronę, z której nie wyniosłem nic. Ale moim skromnym zdaniem to tylko uroki tej książki, że tylko ci "zajebiści" ją zrozumieją. Inaczej nie da rady tego opisać :-)


pozdrawiam! :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki dreamer_the_one za ten przydatny wpis:
SORROW
Kronopio
post 17.11.2009 - 17:12
Post #41


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 210

Notatnik


A moim zdaniem chyba coś z tłumaczeniem poszło nie tak. Czytałem próbę kwasu jakiś czas temu i pamiętam, że najbardziej irytowały mnie "wierszyki" po prostu nie dało się w to wkręcić no i w moim odczuciu w całą książkę trudno się wkręcić. Ale oczywiście przeczytać warto.
A jesli kogoś kręcą podobne klimaty to polecam "DropCity".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 17.11.2009 - 17:34
Post #42


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 354

Notatnik


CYTAT(Kronopio @ 17.11.2009 - 17:12) *
A moim zdaniem chyba coś z tłumaczeniem poszło nie tak. Czytałem próbę kwasu jakiś czas temu i pamiętam, że najbardziej irytowały mnie "wierszyki" po prostu nie dało się w to wkręcić no i w moim odczuciu w całą książkę trudno się wkręcić. Ale oczywiście przeczytać warto.
A jesli kogoś kręcą podobne klimaty to polecam "DropCity".

wątpię aby była druga książka oddająca ten klimat :-) wezmę się za dropcity jak tylko bedę mógł ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

3 Stron V  < 1 2 3 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park