oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

5 Stron V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Metody Kontaktów Z Opiekunami.
Guest_Silverka_*
post 07.01.2008 - 10:21
Post #1




Guests
Punkty prestiżu:



Witam!

Chcialam zalozyc ten temat, mam nadzieje z etakeigo jeszcze nie było. Zaczne od paczatku. Chcialabym podać metody kontaktowania sie z opiekunami bez wychodzenia z ciala.

pierwsza metoda jest metoda

- wpatrywanie sie w przestrzen obok siebie i wyczuwanie energii kolo siebie. Po paru minutach cwiczen powinnismy wyczuć gestsze energie kolo siebie, lub postacie. Sa to opiekunowie badz inne istoty ktore sie kolo nas kreca, czy to osoby zmarle, czy osoby ktore o naas w tym czasie mysla, bo tak sie skalda ze mysl ma wieksza moc niz sie wydaje, ale mysle ze czesc OBemaniakow o tym wie.

- kolejna metoda jest metoda obserwowania swoich mysli, co jest skuteczne w podrozach mentalnch. Jesli obserwujesz swoje mysli, wkrotce zaczynasz je uporzadkowywac, i i zaczyna byc jedna mysl w Twojej glowie. To jest bardzo skuteczne bo gdy jest jedna mysl, wtedy n koncentrujesz sie na sowjeim jakims znajomym i wyobrazeniowo mozesz ja zlokalizowac, widzac "wyobrazenie" jednak bedzie to cos wiecej niz zwykle wyobrazenie, bo wyobraznia ma duza moc. Mozna dzieki temu zbierac dowody, na to, ze to co widizmy jest prawdziwe, to jak rozmowa przez teelefon i iwidzisz druga osobe co ona w tym momencie robi. Mozna uzyc to na wiele innych spoobow, np po wycieczkach po asralu jak juz bedziesz wystarczajaco pewny siebie z emozesz to osiagnac ;))

- kolejna metoda jest metoda "odpowiedzi". Zadajesz sobie pytanie i oczekujesz odpowiedzi, pierwsza mysl jaka Ci przyjdzie do glowy ebdzie ta od opiekunow. Czasem by potwierdzic te dane stosuje oni "ciareczki", ktore czujemy na claych plecach :-)))

Zycze sukcesow i powodzenia!:)))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Silverka za ten przydatny wpis:
Rachab
Guest_Silverka_*
post 07.01.2008 - 18:32
Post #2




Guests
Punkty prestiżu:



:):):) ta metoda ciarek jest popoularna ale ludzie mysla ze to "zimno" na plecach :))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drag0n
post 07.01.2008 - 18:45
Post #3


Świadomie Śniący
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 304

Notatnik


No a ta pierwsza metoda, co mam dokładnie zrobić, siedziec skupiony, nie myslec o niczym i rozglądac sie dookoła ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_Silverka_*
post 07.01.2008 - 19:08
Post #4




Guests
Punkty prestiżu:



wystarczy tylko sie skoncentrować obok. Wyczuc "powietrze". Male fajnie jest laczyc metody bowtedy jest atrakcyjniej, a wmiare wprawy zaczyna sie widziec i slyszec i czuc rozne zapachy. Np. pare razy zdarzylo mi sie opczuc zapach lilii nie wiadomo skad ,w domu nie mialam nigdy lilii wiec to nie bylo realne. Koncentrujemy sie na przestrzeni obok siebie,mysli i tak same sie porzadkuja wmiare koncentracji i cwiczen, tak z ew koncu zcazynasz nad nimi panować.. Niedlugo po paru cwiczeniach, zaczynasz czuc i widziec zageszczona przestrzen obok siebie..i to bedzie jeden z opiekunow, jak sie wlacza wyobraznie to jednoczesnie widzi sie opiekunow.

Ciezko mi to inaczej wyjansic bo jest bardzo malo slow okreslajacych bardziej ta metode.

Przyszla mi na mysl (hehe tak sie sklada ze te podpowiedzi "pomsly) tez sa od opiekunow, no to podpowiedzieli mi, ze czasem boli nas niz tad ni z owad obojczyk..czy czujemy nieraz szczypanie za nadgarstek albo mammy uczucie ze ktos dotyka naszej reki (ale uznajemy to za omamy)...lub ktos po prostu szczypie nas w reke...;);) lub palce (mnie szczypia naokraglo w palce:))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
HJK_V01
post 31.07.2008 - 23:44
Post #5


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 7



Hmm...

Dość często mam opisane tutaj dosnania... ciepło na dłoni, zimno na plecach, mrowienie,czasem ale rzadko nawet ciepło na karku. Ale nie kiedy chcem jakiejś odpowiedzi czy czyjejś kompani.. po prostu z nienacka. Jak by samo z siebie jak o tym pisze, nawet teraz czuję ciepło na całej dłoni i przedramieniu... ciekawe zaiste.

Dwa lub trz razy zdarzyło mi się to zimno na krzyżu podjeżdząjąc do szkoły samochodem, okna zamknięte, ani klima ani nawiew nie chodził a tu nagle zimno na plecach.

Dla czego opiekunowie towarzyszyli by nam tak z nienacka?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mavej
post 01.08.2008 - 18:54
Post #6


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 3

Notatnik


jeśli popatrzysz na swoją istotę z perspektywy nie istnienia czasu, który by ją w jakikolwiek sposób określał to poszerzysz świadomość, uzyskasz wgląd w cząstkę swojego prawdziwego istnienia. Krótko i na temat czas nie istnieje, życie na ziemi to nie początek ani koniec lecz zaledwie pewien etap (doświadczenie) istnienia, no dobra a gdzie w tym wszystkim NP hehe stoją może siedzą nieistotne, są z Tobą i będą Ciebie naprowadzać jak będziesz rozkminiać bezczasową naturę swojego istnienia ja jak uda Ci sie uzyskać jakis wgląd poklepią ciebie po niefizycznym ramieniu i poczęstują ciepłym wiaterkiem szczęścia i radości na duszy :).
Pozdro CBM 4 All
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki mavej za ten przydatny wpis:
Marcus Tibor Ferenczy
Zbyszek
post 01.08.2008 - 20:11
Post #7


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 976

Notatnik


świetną robota Sylwerko.

Sporo bym zmienił w tych punktach i.Najwięcej się napatrzyłem cieni przywoływanych śpiących ciał moich znajomych lub swoich uwolnionych części. Fizyczni znajomi, w swych niefizycznych skorupach ,przybywają do nas w sekundę, nawet jak myśli o nich są dla nas niepostrzegalne.(ludziki w schizofrenii) Obojętne czy pierwsza czy dziesiąta napływająca myśl jest prawdziwa odpowiedzią na pytania. Ważne by nie uświadamiać sobie ich treści zbyt szybko, bo wtedy włącza się zrozumienie i świadomość astralna szlak trafia. W większości za naszymi myślami stoi nasz dysk - strażak koordynator. Ten nami ostro mąci a dopiero reszta to przyjaciele.Który jest w akcji da się rozpoznać po symptomach.
W czasie ostawień rodzinnych , wyższa jaźń stempluje swoje decyzje silnym uderzeniem miłości współczującej.
Ustawiacze mówią wtedy ze coś wyższego uczestniczy w wydarzeniach.
Mrowienie pojawia się często, gdy dochodzi do bezpośredniego kontaktu ciał astralnych znajdujących się w rożnych stanach rozwoju,- włącznie z trzesiawka, osłabieniem czy przyjemnym wiaterkiem.
W podanych przypadkach przez Sylwerke, to gada się najczęściej ze sobą lub swoimi czesciami.
Ale nie słuchajcie się mnie, bo to wszystko wyczytałem w mojej małpiej głowie. Holewa,- znowu się te żółte tabletki skończyły:)))
Wklejam linka w temacie z prv. bloga.
http://cialka.net/odpowiedz-na-pytanie_163.html/pl/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_Qursant_*
post 03.08.2008 - 11:19
Post #8




Guests
Punkty prestiżu:



Pisałem coś o wahadełku.

Nigdy tego nie używajcie ;XDTaka moja rada>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 13.09.2008 - 14:26
Post #9


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 976

Notatnik


Ostatnio poszalałem z obecnością . Łączyliśmy się wola z zachowaniem i traceniem niezależnego podmiotu.

jeje
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_Qursant_*
post 14.09.2008 - 10:46
Post #10




Guests
Punkty prestiżu:



Zbyszku, napisz coś więcej o tym Łączeniu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 15.09.2008 - 00:47
Post #11


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 976

Notatnik


Troche w temacie
Fragment z bloga.

Trochę obolały, przełknąłem ta porażkę, prosząc wróżkę o ustawienie kart tarota..
W czasie tasowania postrzegłem udział obecnosci w moim umyśle. Odczuwam to jak pojawienie się niezależnej i samodzielnej jaźni, goszczącej w centrum mojej uwagi. W czasie wypraw poza ciałem wiele razy wpływała we mnie ta rozprzestrzeniająca się energia czyjejś obecnosci, towarzysząc mi w nierozpoznawalnym dla mnie miejscu mnie samego, bardzo subtelna a jednocześnie potężna o nierozpoznawalnym dla mnie źródle. Pojawiała się niepostrzeżenie, dając o sobie znać przyjemnym ciepłem lub wstrząśnięciem mojej uwagi. Nie potrzebując mojej zgody rozścielała bezszelestnie swoje ramiona, rozszerzając moja percepcje. Zamierałem wtedy z podziwu, przypatrując się jej poczynaniom. Uważaj co powie,- usłyszałem znajomy głos niefizycznego przyjaciela.
Mieszając karty, wykonałem parę ruchów rękoma, starając się ocenić stopień niezależności moich decyzji . Wiedziałem, ze mieszamy wspólnie, mając całkowita pewność, ze to ja tasuje karty. Jeszcze raz i jeszcze raz powtarzałem te same ruchy, pragnąc podpatrzyć obecność jak wpływa na moja wole i zmienia niepostrzeżenie moimi rękoma naturalny rozkład kart. Rozczarowany, nie mogąc czegokolwiek postrzec, oddałem karty wróżce by je rozłożyła na stole.

http://cialka.net/spotkanie-z-wrozka-karty...ta_177.html/pl/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_Qursant_*
post 17.09.2008 - 22:30
Post #12




Guests
Punkty prestiżu:



Aaah inaczej wyobrażąłem sobie to łączenie.

Ale to dobrze! Bo gdyby dało się łączyć wolę i zachowanie przy stracie podmiotu tak jak to sobie wyobraziłem,
okazałoby się że trafienie do czyjegoś ciała, przejęcia go woli oraz zachowań. Były by czymś możliwym.

Nie mówię że tak się nie da. Chodzi o takie przypadki kiedy była osoba pod wpływem ducha, nie mogła wyjaśnić swojej niesamowitej chęci do malowania. Robiła to bez przerwy całe dnie!

Wierzę że nawet wyższe części mogą się zmaterializować w nas na samym dnie dając poczucie zupełnie innego ja. Natomiast te które chielibyśmy aby tak zrobiły są zbyt wysoko w ewolucji by uznać to za coś dobrego. Wolą dać nam wolną rękę.

Natomiast ci co bardzo chętnie zrobiliby takie łączenie, przynieśli by więcej szkód niż porzytku.

ASTRAL TO SYF a towszystko jest jakieś nielogiczne1
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 23.09.2008 - 07:14
Post #13


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 976

Notatnik


Szczegółowa analiza snu jest super sposobem na wypatrzenie NP-ka.

Wieczorem przed zaśnięciem, zebrałem energie i wymarzyłem sobie pól świata. Powspominałem trochę, godzina telewizora, i poszedłem spać. W nocy pobiłem rekord w ilości wyśnionych wątków. Ratowałem córkę niepotrzebnie,siedziałem na podciętej przez siebie gałęzi i wdarłem się w dżungle z ususzonych gałęzi. W czasie snu parę razy otrząsłem sie w absurdzie nie odzyskując jednak pełnej świadomość co umożliwiło mi podporządkowanie się akcji. Teraz przypominam sobie szczegóły i dopatrzyłem się wszędzie opowiadań narratora, i doradzającego mi jak się mam zachować. Pytałem się w myślach go ciągle co teraz będzie i jak się mam zachować a on wyjaśniał. Gdy zapytałem czy w dżungli nie ma pajęczyn to one pojawiły mi sie natychmiast przed nosem,- jakos przepchnął mnie przez nie przygoda potoczyła się bez zakłóceń. Gdy siedziałem na gałęzi, nie mogąc z niej zejść to znalazłem się nagle na brzegu słuchając jego wyjaśnienie , ze już zlazłem z tego nieszczęśliwego drzewa. Kolejne fragmenty były symboliczna odpowiedzią na moje pytania w realu. Dotyczyły one codziennych trosk związanych z życiem rodziny.
W śnie, uwikłanym w akcje, nie postrzegałem jego przewodnictwa, dopiero jak rozpamiętywałem sen to uświadomiłem sobie jego obecność.
Kim jest ta wszechobecna osoba?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
grej3333
post 05.10.2008 - 13:20
Post #14


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 1



Bardzo interesujące , lecz mam małe pytanie:
''wpatrywanie sie w przestrzen obok siebie '' co dokladniej przez to mam rozumieć? siedze sobie w fotelu wygodnie i mam tylko gałkami ocznymi obserwowac to co sie dzieje obok mnie , czy moge wykonac jakis ruch głową :P
Dziwne pytanie , ale być może istotne :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_Silverka_*
post 05.10.2008 - 13:23
Post #15




Guests
Punkty prestiżu:



chodzi o smao odczucie tego co jest kolo ciebie. Np wachasz kwiat, to po prostu koncentrujesz sie na samym zapachu kwiatu i po prostu go czujesz i nie masz watpliiowsci ze to zapach kwiatu. Tak samo starasz sie poczuc to co jest naokolo Ciebie, nie to co ejst fizyczne, ale sama przestrzen, ktora jest energia wokol ciebie,
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_Qursant_*
post 05.10.2008 - 17:13
Post #16




Guests
Punkty prestiżu:



Taaak. Kiedy kładąc się w swoim własnym pokoju, staram się wyobrazić inną przestrzeń. Pojawia się wiele problemów.

Albo przerzucają mi punkt widzenia, i patrzę na otoczenie z innej perspektywy. Albo w najlepszym wypadku,
czuje że elementy mojego otoczenia np drzewo są nałożone.

Elementy fizycznego otoczenia natomiast są strasznie trwałe jakby były rdzeniem.

Wydaje mi się że wyobrażąnie sobie że leży się w zupełnie innym miejscu jest idealne.
W efekcie powinniśmy mieć wrażenie że jak otworzymy oczy ujrzymy nasze wyobrażone miejsce.
Otwieramy oczy, a tu zdziwienie, jesteśmy w naszym pokoju. XD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Guest_Silverka_*
post 05.10.2008 - 18:09
Post #17




Guests
Punkty prestiżu:



Qursant napisał

Taaak. Kiedy kładąc się w swoim własnym pokoju, staram się wyobrazić inną przestrzeń. Pojawia się wiele problemów.

tylko tu nie chodzi o to by nowa przestrzen sobie wyobrazac, bo od tego mozna dostac obledu psychicznego, chodzi o wyczucie tego co jest w twoim pokoju w realu.

Elementy fizycznego otoczenia natomiast są strasznie trwałe jakby były rdzeniem.

Sa mniej fizyczne niz sie wydaje w istocie ze sa. Poczuj przestrzen czym jest naprawde, chodz w odrobinie, a zrozumiesz ze gwiazdy mimo ze swieca daleko, mozna siegnac ich w danej chwili, naprawde.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
6umerang
post 06.10.2008 - 14:59
Post #18


Dziadek do ożehuf
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 84

Notatnik


Tiaaa... To nie łyżka się zgina ale widelec...

Ta próba zmiany postrzegana rzeczywistości, którą opisał Qursant też może być ciekawym ćwiczeniem uwalniającym od materialnego postrzegania fizycznego ciała i ćwiczenia koncentracji, wizualizacji.

Bo spróbujcie spojrzeć na kubek z kawą i wmówić sobie, że go nie ma i faktycznie "zobaczyć" jego brak? Ale z otwartymi oczami a nie w wyobraźni - patrzeć tak aby widzieć co się chce a nie widzieć to na co się patrzy - to ciekawa umiejętność, ale trudna w pulusia...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Spyro
post 06.10.2008 - 16:46
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 53

Notatnik


Tak działają substancje halucynogenne - transformacja interpretatora - nie wiesz co widzisz, blednie to interpretujesz, nie widzisz wogole, albo widzisz wiecej niz powinienes :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Spyro za ten przydatny wpis:
ciernik
6umerang
post 06.10.2008 - 18:05
Post #20


Dziadek do ożehuf
*******
Grupa: Podróżnicy
Punkty prestiżu: 84

Notatnik


Oj będąc naćpanym, to wszystko można, zrób po trzeźwemu - zakładając, że nie masz już dziur u mózga...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 11.10.2008 - 10:23
Post #21


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP
Punkty prestiżu: 976

Notatnik


Ludzie znaleźli rożne sposoby na pytanie sie . Herbata na wodzie ,szklana kula, wahadełko , glosy w głowie, ustawienia rodzinne , tarot, podrożę mentalne itp. Jako pierwsze odzywa się nasza cześć z ciala przyczynowego. Czesc naszego ducha połączona z nim ,staje się partnerem więcej wiedzącym od nas- nasza reinkarnacyjna skrzynia wiedzy. Odpowiada nam gdy spełnimy konieczne warunki.
To my sobie odpowiadamy sami. Pozorny paradoks.
Moje metody na ściągi z ciała przyczynowego są proste. Zadaje pytanie słowem lub myślą i dostaje odpowiedz.Gdy nie rozumie to proszę sie samemu siebie, by mój wzrok został skierowany w stronę , w której znajdę odpowiedz na pytanie. Na blogu trochę napisałem jak można wyćwiczyć patrzenie. Takie delikatne ruchy punktem uwagi we wzroku, wydaja mi sie najłatwiejsza metoda wewnętrznego dialogu ze swoja wyższa przyczynowa części.
łatwe do przeprowadzenia w każdej sytuacji. Nawet gdy wpadnie jakiś NP z zewnatrz to z łatwością nawiązuje z nami kontakt jak do wesołej zabawy.
Metoda jest łatwa. Uciążliwe jest tylko ciągłej kontroli naszej postrzegania by nie zapomnieć uważać...
Mozna tez się nauczyć ruszaniem ciała astralnego jak w przypadku ustawień hellingerowskich. Pytamy się wtedy w która stronę mam się udać albo jaki owoc jest Świerzy na regalach. Wysuwające się ciało astralne daje nam się na tyle odczuć , ze chwycimy najlepsze owoce.
Sporo osób unika tych mało szlachetnych metod , gdyż często podłączają sie do nas nygusy z nieprzychylnymi nam intencjami ...lub aktywują nasze nieuporządkowane przyzwyczajenia myślowe , wytwarzające wewnętrznego wroga.
Najpiękniejszymi sposobem jest DROGA NA SKRÓTY- prosta, żarliwa modlitwa do Boga, bez zbędnych ceremonii i biednego koślawienia. Gdy wyłuskamy wystarczająco życzliwości, skropi nas wyższa jaźń manna, wspierając nieboraka
Temat niby kontakty z NP - większość z opisanych na forum spotkań, to są spotkania ze sobą samy. Nawet jak stoi nam ktoś w astralu przed nochalem to może być nasza myślą , przybierająca wyproszony ksztalt.
Metody tutaj podane działają w realu jak i poza ciałem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

5 Stron V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park