masa's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V   1 2 3 >

Closed Op

entry 26.02.2011 - 09:53
Ostatnie moje wszystkie próby kończą się na tym że trafiam do op a z niego ni chu chu dalej Trzyma mnie kurestwo jak wściekłe nawet jak już wydaje mi się że wyszedłem i gdy napływa obraz to z pozycji w jakiej leże w cf i od nowa polska ludowa Aha wyczuwanie otoczenia poza ciałem jakie w tym momencie czuje jedynie powoduje napływanie świadomości Jakie macie sposoby pogłębiania fazy będąc w op? Ps Pozaliłem się a teraz zacznamy nowy dzień:)

entry 06.09.2010 - 00:17
Mialm smieszna akcje 6 czy 7 ldkow po koleji a kazda historia konczyla sie w lozku jakbym sie naprawde budzil, za kazdym razem po powrocie robilem tr z odychaniem i ku mojemu zdziwieniu za kazdym razem powietrze pieknie wplywalo:) . Wszystkiego dokladnie nie pamietam myli mi sie chronologia wydarzen opisze wiec co glownie zapadlo mi w pamieci.
Zaczelo sie osupowo a skonczylo naprawde fajnie.

Zaczelo sie jak siedzialem w pokoju a jakis koles przeskakiwal z poprzedniego budynku na moj balkon
- Hmm jak on to zrobil, przeciez to sen.
Robie tr z odychaniem dla pewnosci i wyskakuje przez balkon polatac. Panuje noc i raczej mroczny klimat. Polatalem chwile nikoo wtedy nie spotkalem chyba i zaraz wywalilio mnie do lozka.

Przekonany ze sie obudzilem mysle sobie ze musze poszukac gdzies na forum jak dluzej utrzymac swiadmosc. Wstaje z lozka ale jakos dziwnie mi sie chodzi.
Robie wiec tr
- o kurde ale bym sie dal nabrac.
Wyskakuje z nowu przez balkon i znowu sobie latam. Widze jakis wozek dzieciecy ale intuicja podpowiada mi zebym tam nie zagladal bo zaraz bedzie jakas dziwna akcja.
Widze jeszcze jakiegos mezczyzne i mimo checi zeby z nim pogadac skupiam sie na lataniu bo wiem jak w tym klimacie moze sie to skoczyc a wolalem tego uniknac. Za chwile znowu wywala mnie do lozka

Znowu przekonany ze sie obudzilem wstaje i znowu dziwnie mi sie chodzi:) Krzycze ostrosc, nie moge wydac z siebie glosu, staram sie zmienic kolor pokoju nic sie nie zmienia. Olewam wiec to i ide na balkon a tam jakis tym stoi.
-Co on sie kreci po moim balkonie. Wywalam go wiec na trawe a sam oddaje sie lataniu. Zmienil sie wyglad, nadal byla noc ale panowala zima. Lubie zime:) Na jakis saniach przejezdzal jaks goscio a zanim jakies dwie kobiety. Moje samopoczucie tez bylo lepsze niz poprzednio. Przypomnialo mi sie o skupieniu sie na czakrze gardla i zmienianiu otoczenia. Wiec skupilem sie i staram zmienic noc na dzien. Dupa zalewa mnie ciemnosc i znowu budze sie w lozku.

Znowy robie tr.
-Znowu jestem poza:)
Wylatuje na dwor a tam dzien:) Haha Poczulem radosc i wdziecznosc i zaczelem spiewac jakos piosenke chwalaca pana;) To byl piekny dzien. Lecialem spiewajac i rozkoszowalem sie krajobrazem:)

Zowu w lozku, znowu hops na dwor.
Panuje dzien. Spotykam sasiadke. Musze przyznac ze pojawily mi sie odnosnie jej brudne mysli:) ale za chwile spotkalem chlopakow i mnie zagadali a ja zapomnialem o ich urzeczywistnienu:). Mowia do mnie ze za pol roku taki typ umrze, a ja sie ich pytam ktory mamy rok, oni na to 2002. Ehh?
Za chwile spotkalem kolesia z ktorym mialem kiedys zatargi gdy spojrzalem mu w oczy poczulem gniew, przypomnialem sobie o Darkowym neuroprzesunieciu. Wiec skupilem cala uwage na czerwona kropke ktora mia miedzy oczami cos jakby tilak. Nagle ten typ zamienil sie w stwora takiego jakby Zgredzika z Harego Portera wielkosci dwoch dloni. Mial takie slodkie oczy a jak go wzielem na rece jak skubaniec gryz ale jakos mi to nie przeszkadzalo.:)

Znowu lozko, znowu hops z balkonu. Krajobraz miazdzy swoim pieknem. Lece sobie i spiewam. Budynki sa jakby nowoczesne na moim osiedlu a ja mysle sobie ze moze to bedzie wygladac tak za kilkanascie lat. Wlatuje do jednego znich przenikajac przez szybe. Na stole zauwazam owoce. Poczulem ochote zeby troche zjesc Siadam i staram sie byc w 100 % swiadomy tej czynnosci. Nagle czuje ze mlaskam fizycznymi ustami i ze naprawde jestem w lozku. Robie dla pewnosci tr i wstaje:)




entry 26.08.2010 - 04:09
Siedze i pisze na kompie
-Paweł robiles cos z klawiatura?
-Nie, nic nie robilem.
Ja tez nie robilem mysle a przeciez mam zepsuta.
-Przeciez to sen- pomyslalem.
Zaczelem rozmawiac z Pawłem ze to sen. Pamietam jego oczy byly zywy i nie dowierzajace. Unioslem sie w powietrze zeby mu pokazac a pozniej wzielem jego i unieslismy sie razem. Nagle mi gdzies znikl. Podeszlem do balkonu zeby wyleciec na dwor ale klimat tam nie byl zabardzo zachecajacy wrocilem sie wiec do lustra (Czytalem wczoraj o przelewaniu swiadomosci w lustro w art. Zielarza). Zobaczylem swoje odbicie i zwatpilem czy to sen, chcialem sie wiec uniesc w powietrze i to mi sie napoczatku nie udalo zobaczylem w lustrze ze nie mam jednej reki, zachwile sie unioslem. Zaczelem „przelewac swiadomosc do lustra“ na dworze zauwazylem ze zrobil sie dzien i sie obudzilem.

entry 16.08.2010 - 23:39
Sni mi sie moj kupel Lukasz rzadko go ostatnio widze w realu a dosyc czesto spotykam go w snach wiec wyrazilem kiedys intecjie ze jak go bede tam spotykal to uswiadomie sobie ze spie. Opowiadal mi ze jezdza ze swoja dziewczyna na deskorolkach czy na rolkach i cos o jakim kebabie ale nie zrozumialem o co mu chodzi. Jakos tak nagle, mnie podniosl do gory i rozsmieszyl ze wybuchlem takim nie kontrolwanym smiechcem ze w realu to rzadko mi sie zdaza. Zrobilem tr z odychaniem i uswiadomilem sobie ze spie, chcialem mu wytumaczyc ze to sen ale odrazu obraz sie zaciemnill a ja uswiadomilem sobie ze leze na lozku wyczulem w jakiej pozycji leze i zaczelem wzmacniac wibracje nie chcialo mi sie jednkak zabardzo w to bawic bo chcialem wyjsc jak naszybciej. A i czytalem ze mozna wyjsc bez wibracji. Zaczelem lulac cialem i poruszylem noga no i ozyskalem swiadomosc w realu, az nie chcialem w to uwierzyc. Pozycja byla taka sam jak ja wczesniej wyczulem troche nie naturalna dla mnie bo lezalem na plecach ze zgietymi nogami w kolanach. Jeszcze sie dzien nie zaczal a ja sie wkurwilem ze zmarnowalem taka okazje. Czym wiecej czytam i sie bardziej sugeruje tym gorzej mi to wychodzi nawet ostatnio podejrzewam ze i pragnienie wyjscia nie jest w cale takie dobre jak myslalem kiedys bo napewno pragne tego mocniej niz kiedys a ostatnio dwie proby zjebalem jak cie moge. Nic ide sie relaksowac bo czym wiecej o tym gadam to sie mocniej wkurwiam.

entry 03.08.2010 - 19:32
Coraz bardziej utwiedzam sie ze moje weekendy nie sprzyjaja obbe. Ani pojeciu swiadomosci. Chodz czasem moze mi sie tak zdawac. Coraz bardziej utwierdzam sie ze oobe i uwaznasc jaka do niej prowadzi to jedyna droga przynajmniej dla mnie. Chcialbym tak samo poznac osupo jak milosc, spokoj,nie fizycznych. Po ostatnim oobe czulem ze bedzie coraz latwiej. W weekend jednak kazda chwile lezenia na lozku chcialem stracic na odpoczynek i nie utrzymywaniu swiadomosci. (moze to glupie ale jakos juz tak bylo).
Wczoraj utrzymujac swiadomosc wyszlem ale wrocilem tak samo szybko poruszyjJc e fizyczny i obudzilem sie zrobilem jeszcze tr dla pewnosci i probowalem kolejny raz bez skutku.

3 Stron V   1 2 3 >  
Oobe- Reaktywacja
Kiedys mialem czesto swiadome sny i paraliz ciala ktory sprawial mi okropny bol i przyprawialm mnie o strach ktorego w "zyciu realnym" nigdy nie czulem. Jezeli juz zdazyl mi sie jednej nocy i kiedy nauczylem sie wybudzac to gdy po uspokojenia szlem znowu spac pojawial sie automatycznie. Swiadomych snow przewaznie nie udawalo mi sie kontrolowac. Nie jestem pewny co do oobe, pamietam ze jezeli juz wydawalo mi sie ze wyszedlem to mialem przed oczami kompletna ciemnosc lub tak jak bym mial jedno oko przyslonietete . Znalazlem stary zeszyt, raptem jest tam dwie notatki ktore przepisalem nizej. (trochce mało konsekwencji bylo w tym moim zapissywaniu:) Aktualnie dawno nie mialem nic takiego co opisuje powyzej. Zakladam ten notatnik bo zamierzam osiagnac swiadomie oobe choc piszac to na sama mysl odczuwam strach. Mam nadzieje ze dzieki temu ze bedzie to na forum moja wola dazenia bedzie mocniejsza i nie oslabnie tak szybko. Nie obraze sie tez za pomoc bratnich duszy. Z gory dziekuje i pozdrawiam

01.03.2007 4:00
To byl ten sen w ktorym mialem zachowana swiadomosc lecz moje cialo spalo, w ktorym ciezko bylo mi sie obudzic. Dzis rozbudzenie poszlo szybko gdy staralem sie ruszyc cialem czulem jednoczesnie jak budze sie i jak znowu zapadam w ten trans. Wydaje mi sie ze zanim sie budze wczesniej otwieram oczy. Gdy juz sie obudze czuje ze moje cialo wogole nie musi sie rozbudzac jak bym przedchwilą wogole nie spal. Wydaje mi sie ze trwa to zawsze 2 godziny to znaczy budze sie po dwoch godzinach od zasniecia. Dzis polozylem sie o 3 wiec sen trwal 1 godzinne. Poprzednio jak mialem ten sen probowalem wyjsc z ciala, moglem poruszac przedmiotami. Na lozku lezal portfel tak mi sie snill ze byl to portfel Anety. Jak sie obudzilem portfel lezal ale moj i Anety kolodra. W tamtym snie zrzucilem obrazek gdy sie obudzilem wisial ale spad on w rzeczywistosci nie pamietam 3 tygodnie pozniej.
W dzisiejszym snie zachowalem wiekszy spokoj niz ostatnio choc ogarnol mnie strach gdy poczulem jakby ktos wzial mnie za reke. Byl to delikatny dotyk raczej dobry ale ogarnelo mnie przerazenie jakiego w zyciu raczej nie czuje. Przerazenie jakbym mial zaraz umrzec. Pozniej weszla mi mysl ze udusi mnie poduszka chyba zaczela sie poruszac ta mysl jednak szybo znikla. W tym snie unioslem sie do gory zaczelo sie to od nog wtedy gdy bylem rozluzniony choc ciezko byc bo czuje jak by energia wypelniala moje cialo i powodowala napiecie.

19.03.2007
Z dzisieszej nocy pamietam kilka snow spisuje je wieczorem dlatego nie pamietam snilem o Majce (ostatnio o niej mysle). Snilem ze jem pizze i jakies jedzenie(bardzo malo jadlem przez ostatnie dwa dni) Snilem takze o zaliczniu przedmiotu a dokladnie mialem sie dzis umowic z prowadzacym na termin zalicznie przedmiotu. W snie tym umowilem sie na czwartek. Dzis gdy bylem sie z nim umowic choc jest co 2 tyg. w poniedzialek To podal mi pierwszy termin czwartek. Uznalem to za wazne wiec zapisuje