Moje LD'ki i OOBE,


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 08.01.2019 - 21:14
Witajcie!
Dzisiaj mia?am niezwykle pokr?cony sen... szybko wi?c zrozumia?am ?e ja ?nie i by?am gotowa by opu?ci? cia?o :) Tak te? sie sta?o, mialam wi?cej energii ni? ostatnio. Chwilk? by?a ciemno??, ale po nieca?ej minucie zacz??y pojawia? sie obrazy mego pokoju. Pocz?tkowo wyjrza?am za okno ale nie zastanawia?am sie zbyt d?ugo co tam jest. Pomy?la??m by z?apa? kontakt z jak?? dobr? energi?, dlatego po prostu na g?os wymówi?am moje pytanie (troche bez zastanowienia) które brzmia?o -Jak to jest umiera??
Niemal natychmiast dosta?am intuicyjn? odpowied? -Przyjemnie - i spojrz??am sie za siebie. Dostrzeg?am tam m??czyzne który mia? na oko 40-50 lat, by? raczej przeci?tnej urody, od razu za?apa?am z nim kontakt i zrozumia?am ?e to on mi tak odpowiedzia?. Stan??am przed nim, i nie zastanawiaj?c si? nawet sk?d go znam (a nie kojarzy?am dotychczas jego energii) zacz??am rozmow?, bo z nie znanych mi przyczyn mu ufa?am.
-Mo?esz mi pokaza? ten proces? - Chodzi?o mi oczywi?cie o proces przechodzenia z ?ycia do ?mierci, kwestie tego etapu ,,po?redniego".
-Po co. Przecie? za kilkadziesi?t lat jak ju? umrzesz na tego raka to sama zobaczysz. -Odpar? ?miertelnie powa?nie. Ja bardzo zdziwi?am sie jego odpowiedzi?.
-Umr? na raka? -Nie wiedzia?am bowiem pierwszy raz w ?yciu us?ysza?am tak? ,,diagnoze" mojej przysz?o?ci.
-Tak. Chyba cie to nie dziwi? Za kilka lat, wi?kszo?? ludzi b?dzie tak umiera?... - I tutaj dodam ?e by? mo?e brzmi to wszystko osch?o i ch?odno, ale m??czyzna mia? bardzo mi?? energie i mówi? to z du?ym wyczuciem ale bez zb?dnego owijania w bawe?ne. Wydaje mi sie ?e nie zna?am nigdy przedtem jego energii,ale mimo wszystko od razu z?apa?am do niego zaufanie tak jakbym go ju? dawno zna?a. I bardzo ?a?uje ?e w tej rozmowie nie pomy?la??m nawet by spyta? go o imie. W ten sposób by?oby mi ?atwiej sie z nim póxniej kontaktowa?.
Przy okazji te? jak mówi? mi o raku, w moich my?lach pojawi?a si? liczba 67. I nie wiem , by? mo?e w tym wieku umr?? Ale mog?o to by? te? bez znaczenia.
M??czyzna chwyci? mnie za r?ce i spojrz?? si? na mnie, tak jakby chcia? w ten sposób ,,wzmocni? moje wibracje", patrzy? si? na mnie z u?miechem.
-By?am kiedykolwiek w moim poprzednim ?yciu zwi?zana z medycyn??
-Tak, by?a? uzdrowicielk? dawno dawno temu. -Powiedzia? przyjaciel.

Ogólnie dalsza rozmowa dotyczy?a moich poprzednich wciele?. Troche skracaj?c w?tek, mam w?tpliwo?ci co do dwóch wciele? które ci??ko mi u?o?y? racjonalnie w my?lach, na osi czasu itd. Poza tym trudno mi wgl okresli? czy to sie sta?o, bo mam wra?enie ?e moje ,,ostatnie" poprzednie wcielenie ma pewn? blokad? (to najnowsze nie licz?c aktualnego). Obja?ni?am bowiem tej istocie dok?adnie o co mi chodzi, cho? wiedzia?am ?e on to rozumie i wie o co chce zapyta? (wiedzia?am ?e ma sta?y kontakt ze ?ród?em i m?dro?ci?) czeka? a? doko?cz? t?umaczenia i ca?y czas lekko kiwa? g?ow? gdy probowalam mu wyt?umaczy? o co mi chodzi.
-Czy mo?esz mi powiedzie?, czy mam racje w kwestii tych dwóch wciele?... jedno to to z RPA i z prac? z pingwinami przyl?dkowymi, a druga to ta w której bylam kobiet? której porwano dziecko... czy moje przypuszczenia odno?nie tych dwóch wciele? s? prawdziwe?
-W pewnym sensie... po?rednio masz racje. -Odpar?, a w tym samym momencie poczu?am takie przeczucie ,,z góry" jakby te dwa wcielenia by?y ze sob? po??czone, i tak na prawd? ??czy?y si? w jedn? historie.
-Czy mo?esz mi to pokaza?? Tak bym mia?a pewno???
-Na twoim miejscu radzi?bym ci UCIEKA? !!! - S?owo ,,ucieka?" krzykn?? tak g?o?no ?e zadudni?o mi w uszach, poczu?am strach i nag?e wibracje cofn??y mnie z powrotem do cia?a.

Nadal by? obok mnie, czu?am go w ?nie. Jego obecno?? mnie uspokoi?a, mówi? do mnie od razu po jego krzyku s?owa bardzo mi?e i uspokajaj?ce. Powtarza? -Wiktorio, tak sie ciesz? ?e jeste? cz??ci? wszech?wiata. Tak sie ciesz? ?e jeste? wieczna- By? mo?e teraz brzmi to byle jak ale wtedy to by?o dla mnie bardzo mi?e, i da?o mi wiele rado?ci. Poczu?am si? faktycznie jak cz??? tego wszech?wiata, i mia?am wizje jakbym trzyma?a w r?kach co? w rodzaju ,,magicznego ber?a" co? a'la kostur. Czu?am jakby mnie chwali? niemal jak boginie, to by?o dziwne ale mi?e. Nie tak dumnie mi?e, po prostu czu?am jakbym mia?a moc i wiele mi?o?ci w sobie.

Nie jestem na niego z?a. Ten krzyk mia? cofn?? mnie do cia?a, bo najwyra?niej wcia? mam jaka? blokade przed tymi wspomnieniami. Chcia?abym go jeszcze spotka?, bo mam wra?enie jakby by? dla mnie cholernie wa?ny mimo ?e go nie pami?tam.

Pozdrawiam!

 
« Następny starszy · Moje LD'ki i OOBE, · Następny nowszy »