oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Trwaja prace modernizacyjne. Chwilowo nie mozna dodawac postow i brakuje polskich znakow. Przepraszam za utrudnienia. Pracujemy nad tym

3 Stron V  < 1 2 3 >  
Reply to this topicStart new topic
> Cytaty, i inne m?dro?ci
.
post 18.01.2016 - 15:19
Post #22


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 526

Notatnik



37 cytatów Dr. Seussa, które mog? zmieni? ?wiat:

http://brightdrops.com/dr-seuss-quotes
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Neurocosmic za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur
.
post 20.01.2016 - 20:18
Post #23


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 526

Notatnik


Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Neurocosmic za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur
.
post 25.02.2016 - 20:43
Post #24


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 526

Notatnik


CYTAT
Remember: Oppression thrives off isolation. Connection is the only thing that can save you.

Remember: Oppression thrives on superficiality. Honesty about your struggles is the key to your liberation.

Remember: Your story can help save someone's life. Your silence contributes to someone else's struggle. Speak so we all can be free. Love so we all can be liberated. The moment is now. We need you.

"Dear Universe" by Yolo Akili
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Neurocosmic za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur
Lisk
post 26.02.2016 - 19:20
Post #25


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


"Nigdy tak wielu nie by?o manipulowanych przez tak nielicznych"
- Aldous Huxley
Go to the top of the page
 
+Quote Post
.
post 02.03.2016 - 15:05
Post #26


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 526

Notatnik


CYTAT
Ca?okszta?t pojedynczych okre?lonych celów nadaje sens wszystkiemu, co istnieje


Czas jako taki w ogóle nie istnieje; jest to tylko ca?okszta?t rezultatów wyp?ywaj?cych ze wszystkich zjawisk kosmicznych obecnych w danym miejscu.


Wiara ?wiadomo?ci to wolno??. Wiara uczucia to s?abo??. Wiara cia?a to g?upota. Mi?o?? ?wiadomo?ci wywo?uje w odpowiedzi to samo. Mi?o?? uczucia wywo?uje przeciwie?stwo. Mi?o?? cia?a zale?y tylko od typu i biegunowo?ci. Nadzieja ?wiadomo?ci to si?a. Nadzieja uczucia to niewola. Nadzieja cia?a to choroba.


Dwa razy dwa równa si? siedem i pó?, minus trzy i jeszcze troch?


Ka?de prawdziwe szcz??cie, jakie spotyka cz?owieka jest zawsze pochodn? równie prawdziwego nieszcz??cia, którego on sam ju? wcze?niej zazna?


Cz?owiek to istota, która potrafi "czyni?", a "czyni?" to znaczy dzia?a? ?wiadomie i z w?asnej inicjatywy


[ludzie] wierz? we wszystko, co mówi? im inni, zamiast wierzy? tylko w to, co same mog? pozna? za pomoc? w?asnego zdrowego os?du.


[...] impuls, który powinna mie? ka?da trójmózgowa istota i który zwany jest "nieodpartym d??eniem do doskonalenia si?


Rozum trójcentrowych istot planety Ziemia sta? si? w trakcie nienormalnego procesu swojego kszta?towania rozumem "instynktowo-?echtliwym", czyli takim, który funkcjonuje tylko dzi?ki odpowiednim wstrz?som z zewn?trz.


Podstawowym d??eniem ka?dego cz?owieka powinno by? zdobycie wewn?trznej wolno?ci w stosunku do ?ycia i przygotowanie dla siebie szcz??liwej staro?ci


pewne niezwykle oryginalne przekonanie - które w psychice twoich ulubie?ców wytworzy?o si? jak zwykle na skutek tych samych nienormalnie ustalonych warunków zwyk?ej egzystencji - je?li kto? stanie si? wspó?wyznawc? idei jakiej? s?awnej i wa?nej istoty, to sam dzi?ki temu wyda si? wszystkim innym istotom niemal równie wa?ny




-Georgij Iwanowicz Gurd?ijew
Go to the top of the page
 
+Quote Post
.
post 31.03.2016 - 20:19
Post #27


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 526

Notatnik


CYTAT
Comets are vile stars. Every time they appear in the south, they wipe out the old and establish the new. Fish grow sick, crops fail, Emperors and common people die, and men go to war. The people hate life and don't even want to speak of it.

- Li Ch'un Feng


CYTAT
There are two freedoms: the false, where a man is free to do what he likes; and the true, where he is free to do what he ought.

- Charles Kingsley


CYTAT
He who learns must suffer
And even in our sleep pain that cannot forget
Falls drop by drop upon the heart,
And in our own despair, against our will,
Comes wisdom to us by the awful grace of God.

- Agamemnon, Aeschylus
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Neurocosmic za ten przydatny wpis:
Majin, Po?eracz Chmur
.
post 20.04.2016 - 18:08
Post #28


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 526

Notatnik


CYTAT
Nie wolno si? ba?, strach zabija dusz?.

Strach to ma?a ?mier?, a wielkie unicestwienie.

Stawi? mu czo?o.

Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.

A kiedy przejdzie, odwróc? oko swej ja?ni na jego drog?.

Któr?dy przeszed? strach, tam nie ma nic.

Jestem tylko ja.

- Frank Herbert (z ksi??ki Diuna)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Neurocosmic za ten przydatny wpis:
Majin, Po?eracz Chmur, Se7en
Lisk
post 07.06.2016 - 02:49
Post #29


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


"Doros?o?? to uniform, kres poszukiwania
to nie proces rozwoju, raczej ograniczania
b?d?c to?samy z sob? samym - co wi?cej robi??
znaj?c swój kszta?t i swoje ramy - jeste? sko?czony...
i mo?e teraz wpadasz na my?l
?e maj?c ?wiadomo?? tych rzeczy czas wprowadzi zmiany
lecz na nic twoje plany, wielkie s?owa i nerwy
gdy twój ostateczny zmierzch obwieszcza sowa Minerwy
jeste? sko?czony...
nigdy nie b?dziesz zwyci?zc?, nie! - zdecydowanie
zdecydowa?e? przez niezdecydowanie!
mi?dzy chcesz a mo?esz, osi? d?ugi szlaban
stoisz i patrzysz na niego - osio? Buridana..."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur
Zielarz Gajowy
post 10.06.2016 - 23:20
Post #30


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 6184



Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 10.06.2016 - 23:26
Post #31


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 6184



Go to the top of the page
 
+Quote Post
mrok
post 21.06.2016 - 11:32
Post #32


Cz?onek Rodziny
******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 57



Gdy­by ludzie roz­ma­wiali tyl­ko o tym, co ro­zumiej?, za­pad?aby nad ?wiatem wiel­ka cisza.

Albert Einstein
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki mrok za ten przydatny wpis:
MadziaKK, Po?eracz Chmur
mrok
post 04.07.2016 - 10:37
Post #33


Cz?onek Rodziny
******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 57



CYTAT
Wiedza to w?adza. Ale niewiedza, niestety, nie oznacza jeszcze braku w?adzy.


Niels Bohr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki mrok za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur
Lisk
post 13.07.2016 - 14:55
Post #34


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


Wiemy, ?e mo?emy sprawi?, aby ?wiat by? lepszy
i kto musi wzi?? na barki trud? Nowi architekci
My, bo tu miejsca dla nas brak wci??
i gdy tylko chcesz otworzy? si?, s?yszysz, ?e masz si? zamkn??!
Lecz je?li my?leli, ?e mog? kaza? ci cokolwiek
tylko ze wzgl?du na twoj? s?abo?? – biada im
Nauka dla ciebie I dla nich oby st?d wynik?a:
nie wszyscy jeszcze si? poddali – chodnikowy wilk, brat!
Z otch?ani bólu, rozpaczy, niewiary
po szczyty nieba, zrozumienia, wolno?ci i chwa?y
Stratowany fortuny ko?em wiem jedno:
?e to odleg?o?? pomi?dzy gór? a do?em jest pe?ni?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur, Szawe?
Pavve?
post 13.07.2016 - 17:15
Post #35



*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


CYTAT(Lisk @ 13.07.2016 - 15:55) *
Wiemy, ?e mo?emy sprawi?, aby ?wiat by? lepszy
i kto musi wzi?? na barki trud? Nowi architekci
My, bo tu miejsca dla nas brak wci??
i gdy tylko chcesz otworzy? si?, s?yszysz, ?e masz si? zamkn??!
Lecz je?li my?leli, ?e mog? kaza? ci cokolwiek
tylko ze wzgl?du na twoj? s?abo?? ? biada im
Nauka dla ciebie I dla nich oby st?d wynik?a:
nie wszyscy jeszcze si? poddali ? chodnikowy wilk, brat!
Z otch?ani bólu, rozpaczy, niewiary
po szczyty nieba, zrozumienia, wolno?ci i chwa?y
Stratowany fortuny ko?em wiem jedno:
?e to odleg?o?? pomi?dzy gór? a do?em jest pe?ni?

Sam to pisa?e?? Dobre...
Prosz? jakie talenty si? tutaj objawiaj?... Ty tutaj, astrologos z rysowaniem :)

To, co napisa?e?, przywia?o mi na my?l fragment z "Magiji Wspó?czesnej" M. D. Kraiga, Lekcja 11, strona 497 i 498:

"
Znajdowanie w?asnej drogi
Istnieje stara legenda, która g?osi, ?e Bóg przekaza? Moj?eszowi sekrety Kaba?y, gdy ten po raz pierwszy schodzi? z góry Synaj. By?y to informacje dotycz?ce tego, co ludzie mog? robi?. Kiedy Moj?esz po swoim powrocie ujrza?, jak ?ydzi czcz? z?otego cielca, ukry? wiedz? na temat tych sekretów i zachowa? je jedynie dla swojego brata Aarona i najwy?szych kap?anów Izraela. Kiedy drugi raz wybra? si? na szczyt góry, po powrocie przyniós? ze sob? Dekalog, czyli Dziesi?? Przykaza?. Tablice wype?nione by?y licznymi zakazami. Ludzie ci naprawd? byli "dzie?mi" Izraela. Dzieci nie bior? za siebie odpowiedzialno?ci i nie dysponuj? wolno?ci? zarezerwowan? dla doros?ych. Dzieci Izraela nie by?y w stanie poj?? wolno?ci b?d?cej istot? Kaba?y. Musia?y najpierw dorosn??.
Obecnie wielu ludzi nadal jest zniewolonych swoimi ograniczeniami. Choruj? oni na poczucie braku bezpiecze?stwa, czego nast?pstwem jest pod??anie za ró?nego rodzaju "-izmami", a tym samym uczieczka przed samodzielnym my?leniem. Czasami broni? wybranego rpzez siebie "-izmu" a? do ?mierci. Potrafi? te? prze?ladowa? zwolenników innych "-izmów". Ludzie pod??aj? za doktrynami grup religijnych, politycznych czy przypisanymi okre?lonej klasie spo?ecznej lub te? za jednym lub kilkoma liderami politycznymi, religijnymi, militarnymi czy ekonomicznymi. Przeci?tna osoba nie potrafi lub nie chce my?le? za siebie. Jest to jedyna z cech charakterystycznych trwaj?cej obecnie Ery Ryb. Obawiam si?, ?e jeszcze przez d?ugi czas sytuacja nie ulegnie zmianie.
Jednak?e jest pewna nadzieja. Istniej? ludzie, którzy zaczynaj? my?le?. Zaczynaj? si? budzi?, jakby wychodzili z g??bokiego snu. S? to osoby pe?ni?ce rol? awangardy zbli?aj?cej si? Ery Wodnika. Nie s? oni cz?onkami kieruj?cych si? dogmatami grup lub nale?? do nich tak d?ugo, jak s? w stanie zachowa? niezale?no??. Przez wi?kszo?? czasu pracuj? samotnie lub w ma?ych grupach ludzi o podobnych pogl?dach. S? fal? przysz?o?ci i nadziej? na lepsze jutro.
Czy to elitarystyczne podej?cie? Zdecydowanie tak... i absolutnie nie. Faktycznie, istniej? elity Ery Wodnika, ale nie ograniczaj? si? one do ludzi posiadaj?cych pieni?dze czy w?adz? polityczn? jak niegdysiejsze elity. Nie, jest to otwarta elita, do której ka?dy mo?e do??czy? w dowolnym momencie i doda? swoje uwagi czy komentarze, kreuj?c tym samym fale oceanu zbli?aj?cego si? ?wiata.
Je?eli pilnie studiowa?e? i praktykowa?e? materia? zawarty w lekcjach tej ksi??ki, jeste? na dobrej drodze, aby zosta? pe?noprawnym przedstawicielem nadchodz?cej Ery Wodnika (albo ju? nim jeste?). Nie czyni Ci? to jednak nikim lepszym od innych ludzi, ale po prostu innym. Dlatego te? nie powiniene? patrze? z góry na tych, którzy nie rozwijaj? si? tak szybko jak Ty. By? mo?e w przysz?o?ci wykonaj? oni skok do przodu, który swoj? pr?dko?ci? przy?mi nawet Twój.

Mawia si?, ?e najg??bszych tajemnic magiji nie mo?na wyrazi? s?owami. [...]"


Tekst piosenki, z t?umaczeniem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavve?
post 13.07.2016 - 17:24
Post #36



*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


Nie wiem na ile ten list jest prawdziwy, ale ma dobre przes?anie :) ^^.

"List Albert Einsteina do córki o uniwersalnej sile jak? jest Mi?o??
Pod koniec lat osiemdziesi?tych ubieg?ego wieku, Lieserl, córka s?awnego geniusza, przekaza?a Uniwersytetowi Hebrajskiemu 1400 listów napisanych przez Einsteina z zastrze?eniem, aby nie publikowa? ich tre?ci dopóki nie minie 20 lat od jego ?mierci. Oto jeden z nich, napisany do Lieserl Einstein.
? Kiedy przedstawi?em teori? wzgl?dno?ci, bardzo niewielu mnie zrozumia?o, a to co teraz wyjawi?, aby przekaza? ludzko?ci, równie? spotka si? w ?wiecie z brakiem zrozumienia i uprzedzeniem.
Prosz? ci?, aby? strzeg?a tych listów tak d?ugo jak to konieczne, przez lata, dekady, a? spo?ecze?stwo b?dzie na tyle rozwini?te, aby przyj?? to co wyja?niam poni?ej.
Istnieje niezwykle pot??na si?a, dla której, jak dot?d, nauka nie znalaz?a oficjalnego wyt?umaczenia. Owa si?a zawiera w sobie i wp?ywa na wszystkie inne, stoi ponad wszelkimi zjawiskami dzia?aj?cymi we wszech?wiecie i do tej pory nie zosta?a jeszcze przez nas rozpoznana.
T? uniwersaln? si?? jest MI?O??.
Naukowcy, szukaj?c jednolitej teorii wszech?wiata, zapomnieli o najpot??niejszej, niewidzialnej sile.
Mi?o?? jest ?wiat?em, które o?wietla tych, którzy j? daj? i przyjmuj?.
Mi?o?? jest grawitacj?, poniewa? sprawia, ?e ludzie czuj? si? przyci?gani do innych.
Mi?o?? jest moc?, poniewa? pomna?a to, co w nas najlepsze i nie pozwala ludzko?ci zgin?? w jej ?lepym egoizmie. Mi?o?? rozwija i ujawnia.
Dla Mi?o?ci ?yjemy i umieramy.
Mi?o?? jest Bogiem, a Bóg jest Mi?o?ci?.
Ta si?a wyja?nia wszystko i nadaje ?yciu znaczenie. To czynnik, który zbyt d?ugo ignorowali?my, by? mo?e dlatego, ?e boimy si? mi?o?ci, poniewa? jest jedyn? energi? we wszech?wiecie, która nie podlega woli cz?owieka. [...]
Po tym jak ludzko?? ponios?a kl?sk?, chc?c wykorzysta? i kontrolowa? inne si?y wszech?wiata, co obróci?o si? przeciwko nam, konieczne jest, aby?my karmili siebie innym rodzajem energii?
Je?li chcemy, aby nasz gatunek przetrwa?, je?li mamy znale?? sens w ?yciu, je?li chcemy ocali? ?wiat i ka?d? czuj?c? istot?, która go zamieszkuje, mi?o?? jest jedyn? odpowiedzi?.
Mo?e nie jeste?my jeszcze gotowi, aby stworzy? bomb? mi?o?ci, wystarczaj?co pot??n?, aby ca?kowicie zniszczy? nienawi??, egoizm i chciwo??, które dewastuj? nasz? planet?.
Jednak, ka?dy cz?owiek nosi w sobie ma?y, lecz pot??ny generator mi?o?ci, którego energia czeka na uwolnienie.
Gdy nauczymy si? dawa? i przyjmowa? t? uniwersaln? energi?, moja kochana Lieserl, potwierdzimy, ?e mi?o?? pokonuje wszystko, jest w stanie wszystko przenikn??, poniewa? mi?o?? jest kwintesencj? ?ycia.
G??boko ?a?uj?, ?e nie by?em w stanie wyrazi? tego, co jest w moim sercu, które cicho bije dla ciebie przez ca?e moje ?ycie. By? mo?e za pó?no na przeprosiny, ale poniewa? czas jest rzecz? wzgl?dn?, musz? ci powiedzie?, ?e kocham ci? i dzi?ki Tobie dotar?em do ostatecznej odpowiedzi!
Twój ojciec Albert Eintein."

Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Po?eracz Chmur za ten przydatny wpis:
mrok
Pavve?
post 13.07.2016 - 17:24
Post #37



*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


„[…]Pacjenci s? tylko ho?ot?. Jedyn? rzecz, do której pacjenci si? nadaj? jest pomóc psychoanalitykowi utrzyma? si? i dostarczy? materia?u do teorii. Jasne, ?e nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm. Niemniej kusimy pacjentów, ukrywaj?c te w?tpliwo?ci i wzmacniaj?c ich nadziej? na wyzdrowienie” - Freud

?ród?o: http://www.tonieprzejdzie.pl/2012/12/21/zy...aliza-obnazona/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Po?eracz Chmur za ten przydatny wpis:
mrok
Pavve?
post 13.07.2016 - 17:27
Post #38



*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 1966

Notatnik


"Jak zapobiec wojnie? - fragmenty korespondencji Freuda i Einsteina
W latach 1931-32 Einstein i Freud ?ywo korespondowali na temat pomys?u Einsteina, by stworzy? mi?dzynarodowy zespó? naukowców, którego celem mia?o by? zapobie?enie wojnie. Korespondencja ta zosta?a wydana w roku 1933 w ilo?ci 2000 egzemplarzy, które w wi?kszo?ci zagin??y podczas II wojny ?wiatowej.

W roku 1960 umieszczono jednak te listy w ramach wi?kszej pracy – ksi??ki Marii Popowej na temat pokojowej dzia?alno?ci Einsteina.
Fragmenty znajduj? si? na tej stronie sk?d zdecydowa?em si? je w pewnej cz??ci przet?umaczy?, bo o ile wiem, w Polsce w ?adnej formie nie zosta?y wydane. T?umaczenie jest amatorskie, na pewno wi?c pozostawia wiele do ?yczenia, mam jednak nadziej?, ?e uda?o mi si? zachowa? sens wypowiedzi obu pisz?cych na tyle, ?e umieszczenie tekstu pozostaje celowe.

S?dz?, ?e my?li i spostrze?enia rozmówców nie straci?y nic ze swej aktualno?ci.

Einstein (1931)

Podziwiam Pa?sk? pasj? w d??eniu do ustalenia prawdy, któr? przenikni?te jest ca?e Pa?skie my?lenie. Pokaza? Pan z wielk? jasno?ci?, jak nierozerwalnie agresywne i niszczycielskie instynkty zwi?zane s? w ludzkiej psychice z d??eniem do mi?o?ci i ?ycia. Jednocze?nie Pa?ska argumentacja objawia g??bokie przywi?zanie do wielkiego celu – wewn?trznego i zewn?trznego wyzwolenia cz?owieka od z?a wojny. By?o to zawsze g??bok? nadziej? wszystkich tych, którzy, jak Jezus, Goethe, lub Kant, szanowani byli, jako przywódcy moralni i duchowi, daleko poza granicami ich czasu i kraju. Czy nie jest istotne, ?e w?a?nie tacy ludzie s? powszechnie uznawani za liderów, mimo, ?e ich próby wp?ywania na realny bieg rzeczy okazywa?y si? tak nieskuteczne?

Jestem przekonany, ?e prawie wszyscy wielcy ludzie, którzy z powodu swoich osi?gni??, s? uznawani za liderów nawet przez stosunkowo niewielkie grupy, maj? w gruncie rzeczy te same idea?y. Niestety jednak ich wp?yw na bieg politycznych wydarze? jest niewielki. Wydaje si?, ?e te dziedziny dzia?alno?ci ludzkiej, które s? kluczowe dla losów narodów, znajduj? si? w r?kach przywódców politycznych, którzy s? zupe?nie nieodpowiedzialni.

Przywódcy polityczni i rz?dy zawdzi?czaj? swoj? w?adz? i prawo do u?ycia si?y wyborowi ich przez masy. Nie mo?na traktowa? ich jako reprezentacji najcenniejszych elementów moralnych pa?stwa. W naszych czasach elita intelektualna nie ma ?adnego bezpo?redniego wp?ywu na wydarzenia, a sam fakt jej podzia?u na wiele frakcji uniemo?liwia jej cz?onkom rozwi?zywanie dzisiejszych pal?cych problemów.

(…) dlatego proponowa?bym stworzenie dobrowolnego stowarzyszenia osób, których uprzednia praca i osi?gni?cia daj? gwarancj? ich zdolno?ci, kompetencji i uczciwo?ci.
Sk?adam t? propozycj? Panu, zanim skierowa?em j? do kogokolwiek innego, poniewa? ??czy Pan cechy krytycznego os?du z powag? i odpowiedzialno?ci? i bardziej, ni? w przypadku wielu innych osób, Pa?skie poczucie rzeczywisto?ci wolne jest od pobo?nych ?ycze?.

W nast?pnym roku Einstein oficjalnie zaprosi? ju? Freuda do wspó?pracy w tworzeniu Instytutu Wymiany Intelektualnej. W li?cie do niego pisze:

Oto nasz podstawowy problem: Czy jest jaki? sposób zabezpieczenia ludzko?ci od gro?by wojny? Powszechnie wiadomo, ?e w zwi?zku z coraz szybszym post?pem technicznym, kwestia ta sta?a si? spraw? ?ycia i ?mierci dla ca?ej znanej nam cywilizacji. Mimo to wszystkie dotychczasowe próby rozwi?zania sytuacji ko?cz? si? jedynie tworzeniem kolejnych ?a?osnych podzia?ów.
(..)
Wydaje si?, ?e istniej? pewne zjawiska psychologiczne, które stoj? tu na przeszkodzie, a których zrozumienie trudne jest dla laika w dziedzinie nauk o ludzkiej psychice. My?l?, ?e by?by Pan w stanie wykorzysta? swoj? wiedz?, by zaproponowa? metody, których opracowanie le?y daleko poza wyobra?ni? polityka i dzi?ki tym metodom uda?oby si? pokona? przeszkody.
(..)
My?l?, ?e podstawowym sposobem zachowania pokoju, jaki musieliby?my przyj??, jest wprowadzenie zasady, zgodnie z któr? ka?dy naród cz??ciowo pozby?by si? w?asnego prawa do samostanowienia na korzy?? jakiej? wspólnoty ponadnarowodej, która mog?aby by? arbitrem w sporach i ustanawia?aby zasady, obowi?zuj?ce wszystkie kraje na równi. Tego rodzaju wspólnota by?aby nadrz?dna nad ka?dym poszczególnym narodowym rz?dem.

Klasa rz?dz?ca ka?dego narodu charakteryzuje si? silnym pragnieniem w?adzy, dlatego z pewno?ci? niech?tnie podejdzie ona do ka?dego ograniczenia suwerenno?ci narodowej. Ten polityczny g?ód mocy znajduje zreszt? wyraz w klasach ?rednich – w dzia?aniu spontanicznie powstaj?cych, bardzo aktywnych grup, które z ca?kowit? oboj?tno?ci? na wzgl?dy spo?eczne domagaj? si? zwi?kszania produkcji i sprzeda?y broni, tak?e do prywatnych celów, po prostu po to, by poszerza? zakres osobistej w?adzy i kultywowa? poczucie mocy i przewagi nad postawionymi ni?ej od nich. Czemu te tendencje znajduj? taki pos?uch w szerokich masach? S?dz?, ?e dzieje si? tak, poniewa? klasy rz?dz?ce maj? do swej dyspozycji media, tworz? programy szkolne, oraz sponsoruj? instytucje religijne. Wszystko to razem sprawia, ?e masami ?atwo jest manipulowa?, u?ywaj?c ich do swoich celów.
(…)
Czy mo?na kontrolowa? rozwój cz?owieka w taki sposób, by uczyni? go odpornym na kampanie nienawi?ci i destrukcyjne podszepty? Mam tu na my?li nie tylko kszta?towanie ?wiadomo?ci osób niewykszta?conych. Do?wiadczenie wykazuje, ?e nawet osoby spo?ród tak zwanej inteligencji sk?onne s? do ulegania katastrofalnym w skutkach zbiorowym histeriom, prowadz?cym do destrukcyjnych, zbrojnych konfliktów.

Wiem, ?e w Pa?skich pracach mo?na znale?? wszystkie odpowiedzi na to wa?ne pytanie, by?oby jednak z wielkim po?ytkiem dla ?wiata, gdyby uda?o nam si? w oparciu o odkrycia Pa?skiej dziedziny przedstawi? konkretny program i rozwi?zania, które zmierza?yby do osi?gni?cia nakre?lonego przeze mnie celu.

Freud wkrótce odpowiedzia? na pytania Einsteina, zastrzegaj?c jednak na wst?pie, ?e cho? ch?tnie we?mie udzia? w forum wymiany my?li naukowców, to jednak to, co mo?e mie? do powiedzenia, jest raczej pesymistyczne i mo?e zniech?ci? niektórych do pracy.

Oto, co napisa?:

Przez ca?e ?ycie musia?em mówi? ludziom rzeczy, które by?y trudne do przyj?cia. Teraz, kiedy jestem ju? stary, nie zaczn? ich oszukiwa?.
(..)
Wspomnia? Pan o relacji mi?dzy si?? i prawem i my?l?, ?e to w?a?ciwy punkt wyj?cia do naszych rozwa?a?. Jednak s?owo „si?a” zast?pi?bym tu innym, które lepiej opisuje to, o co nam chodzi. Przemoc. W dzisiejszych czasach o przemocy i prawie mówi si?, jako o rzeczach przeciwstawnych. ?atwo jednak udowodni?, ?e jedno wywodzi si? z drugiego.
(..)
Pierwotnie konflikt mi?dzy cz?owiekiem i cz?owiekiem, bywa? zwykle rozwi?zany przez odwo?anie si? do przemocy. Podobnie jest w królestwie zwierz?t, z którego cz?owiek nie jest przecie? ca?kowicie wykluczony. Jednak?e, inaczej, ni? w królestwie zwierz?t, ludzie bywaj? podatni na konflikty niekoniecznie dotycz?ce realnych rzeczy. Konflikty ludzi przebiegaj? na szczytach ich dzia?alno?ci intelektualnej, gdzie nie da si? ich rozwi?za? poprzez prost? si??. Wi??? si? z poj?ciami abstrakcyjnymi i skupiaj? na nich, cz?sto mog? wi?c by? za?egnane tak?e dzi?ki nim.

To jednak osi?gni?cie stosunkowo pó?ne. Pocz?tkowo, w ma?ych ludzkich grupach to si?a decydowa?a o prawie w?asno?ci i o tym, czyja wola przewa?a?a. Bardzo szybko si?a ta zosta?a uzupe?niona, a nast?pnie zast?piona przez ró?ne narz?dzia. Zwyci??a? ten, kto mia? lepsz? bro?, lub lepiej umia? si? ni? pos?ugiwa?. W tym czasie po raz pierwszy przewaga intelektualna zacz??a by? wa?niejsza, ni? fizyczna, jednak zasadniczy sposób rozwi?zywania konfliktów pozostawa? ten sam. Jedna ze stron musia?a ust?pi? z powodu odniesionych obra?e?, utraty si?y i mo?liwo?ci jej zastosowania.

Ten cel by? osi?gni?ty najskuteczniej, gdy strona taka zosta?a ca?kowicie wyeliminowana z konfliktu. Inaczej mówi?c – gdy kto? zosta? po prostu zabity. Mia?o to wiele zalet. Kto?, kto straci? ?ycie nie móg? ju? si? zem?ci? po powtórnym nabraniu si?, a w dodatku jego ?mier? odstrasza?a innych potencjalnych konkurentów, którzy nie mieli ochoty pod??y? jego ?ladem. W dodatku ?mier? wroga zaspokaja?a instynktowne pragnienie. By?o jednak co?, co mog?o powstrzyma? cz?owieka przed zaspokojeniem swojej ??dzy mordu. To mo?liwo?? u?ycia pokonanego wroga jako niewolnika. By?o to mo?liwe, o ile wola tego drugiego zosta?a z?amana. Mia?o to jednak istotn? wad?, bo odt?d zwyci?zca musia? ju? ci?gle obawia? si? zemsty ze strony cz?owieka, którego skrzywdzi?.
(..)
Brutalna si?a mo?e zosta? zneutralizowana dzi?ki wspó?pracy grupowej. Sprzymierzenie si? ludzi, dotychczas dzia?aj?cych w pojedynk? daje im przewag? nad ka?dym samotnym gigantem. Tak wi?c „prawo” mo?emy zdefiniowa? w?a?nie jako wyraz tego rodzaju pot?gi ludzkiej spo?eczno?ci. Wci?? nie jest to nic innego, ni? przemoc, zdolna szybko podporz?dkowa? sobie ka?d? jednostk?, która by tej przemocy stan??a na drodze.

U?ywa si? tu identycznych metod, jak wcze?niej, jest jednak pewna ró?nica. Przemoc grupy opiera si? na grupowych regu?ach. Aby nast?pi?o przej?cie od brutalnej, indywidualnej przemocy, do grupowych regu?, które da?oby si? ju? nazywa? prawem, musi by? spe?niony pewien wa?ny psychologiczny warunek: zjednoczenie ludzi musi by? trwa?e. Je?li zosta?o zawi?zane tylko po to, by pokona? jak?? jedn?, siln? osob?, nie przetrwa d?u?ej, ni? to konieczne i nie stworzy sta?ego prawa, zatem takie rozwi?zanie jest tymczasowe i nie prowadzi do niczego. Kolejna osoba, pe?na zaufania do swojej si?y, szybko mo?e podporz?dkowa? sobie tak? grup? i sytuacja wróci do punktu wyj?cia.

Zwi?zek ludzi musi zatem by? sta?y i dobrze zorganizowany. Musi mie? uchwalone zasady, które przeciwdzia?a?yby rewolcie wewn?trz niego. Grupa taka musi posiada? mechanizmy zapewniaj?ce, ?e regu?y s? sta?e i stale, w przewidywalny sposób realizowane. Uznanie wspólnoty interesów musi rodzi? w?ród cz?onków poczucie przynale?no?ci i braterskiej solidarno?ci, bo jedynie to b?dzie stanowi? w tej grupie jej prawdziw? si??. To w?a?nie wydaje mi si? istot? sprawy. Przeniesienie si?y z jednostki, na mechanizmy grupowe, mo?liwe jest tylko wtedy, kiedy mi?dzy cz?onkami grupy istnieje jaki? emocjonalny zwi?zek, który mo?e ich ??czy?.
(..)
We wszystkich systemach, gdzie istnieje prawo, mamy do czynienia z tym, ?e grupy, które prawo stanowi?, robi? wszystko, by same mog?y znale?? si? ponad nim. Z drugiej strony ci, którzy s? prawu podporz?dkowani, wci?? walcz? o to, by usun?? kr?puj?ce ich ograniczenia i zast?pi? je równymi prawami dla wszystkich.
(..)
Dzia?ania wojenne czasami prowadz? do powstania imperiów, w granicach których wojna jest zakazana przez siln? w?adz? centraln?. W ten sposób, paradoksalnie, wojna czasami prowadzi do pokoju.
(..)
Potrzebowaliby?my zatem dwóch rzeczy. Po pierwsze – stworzenia tej najwy?szej instancji, jakiego? rodzaju s?du nad s?dami. Po drugie – wyposa?enia tej instancji w niezb?dn? si?? wykonawcz?. Je?li ten drugi warunek nie jest spe?niony, spe?nienie pierwszego jest daremne.

Liga Narodów spe?nia pierwszy warunek, dzia?aj?c jako S?d Najwy?szy, nie spe?nia jednak warunku drugiego. Nie posiada ?adnych w?asnych si? do dyspozycji i mo?e u?y? tylko tego, czego dostarcz? jej pa?stwa, które s? cz?onkami Ligi. Nie ma raczej nadziei, ?e to si? zmieni. Wa?ne jest jednak, ?e tego rodzaju eksperyment, jak powo?anie Ligi Narodów, nigdy w historii ludzko?ci nie mia? precedensu. Jest to próba stworzenia instancji, która b?dzie mog?a wywiera? wp?yw bez u?ycia si?y, a jedynie dzi?ki wprowadzeniu do gry pewnych idealistycznych nastawie?. Jak wspomnia?em wcze?niej, w grupie istniej? dwa czynniki, decyduj?ce o jej spójno?ci i skuteczno?ci jej oddzia?ywania – brutalna si?a i zwi?zek emocjonalny jej cz?onków. Je?li jeden z czynników przestaje dzia?a?, zawsze jeszcze mo?e dzia?a? drugi i to mo?e wystarczy? dla utrzymania grupy w spójno?ci.
(..)
Pró?no szuka? w naszych czasach jakiejkolwiek wspólnej idei, która by?aby wsz?dzie akceptowana i nie kwestionowana przez nikogo. Jasne jest tak?e, ?e idee nacjonalistyczne, które s? naj?ywsze w ka?dym z krajów, dzia?aj? w zupe?nie przeciwnym kierunku. Niektórzy utrzymuj?, ?e koncepcje Bolszewików mog?yby doprowadzi? do zako?czenia wojen, jednak cel ten wydaje si? bardzo daleki od aktualnych realiów i je?li w ogóle Bolszewikom uda?oby si? to osi?gn??, to jedynie po d?ugim okresie bardzo brutalnych wojen. Wydaje mi si? wi?c, ?e wszelkie próby, by czynnik brutalnej si?y zast?pi? przez si?? idea?ów, wydaj? mi si? ca?kowicie skazane na pora?k?. Nasze rozumowanie b?dzie ca?kowicie b??dne, je?li zignorujemy fakt, ?e prawo opiera si? na stosowaniu si?y i nawet dzi? je?li nasze prawa maj? by? utrzymane, wci?? nie mog? bez si?y si? oby?.
(..)
Zak?adamy, ?e ludzkie instynkty mo?na podzieli? na dwa rodzaje. Pierwszy rodzaj instynktów, to ten, który zachowuje, podtrzymuje i ujednolica i który nazywamy „erotycznym” (w tym sensie, w jakim Platon mówi o Erosie w Uczcie), lub „seksualnym” (przy czym bardzo znacznie rozszerzamy tu poj?cie seksualno?ci poza to, co rozumie si? pod tym s?owem w mowie potocznej).

Drugi, to ten, który prowadzi do zniszczenia i zabijania. To instynkt agresywny i destrukcyjny. Te dobrze znane przeciwie?stwa Mi?o?ci i Nienawi?ci, opisane s? tu w formie konstrukcji teoretycznej. Niewykluczone, ?e w swojej dalekiej historii wywodz? si? one z si? przyci?gania i odpychania, które znane s? w Twojej (Einsteina) dziedzinie. Nale?y by? jednak bardzo ostro?nym z prostym przet?umaczaniem tych poj?? na znane powszechnie kategorie Dobra i Z?a.

Ka?dy z tych instynktów jest tak samo niezb?dny do prze?ycia, jak jego przeciwie?stwo, a wszystkie zjawiska ?ycia dziej? si? dzi?ki ich wspó?pracy, lub ich konfliktowi. Instynkty te bardzo rzadko dzia?aj? w izolacji. Najcz??ciej s? one w jaki? sposób stopione. Ka?dy z tych instynktów, by dzia?a?, musi zawiera? pewien element swego przeciwie?stwa. Bez tego jest nieskuteczny. Na przyk?ad o instynkcie samozachowawczym powiedzieliby?my, ?e z pewno?ci? nale?y on do grupy „erotycznych”, jednak je?li ma on spe?nia? swój cel, wymaga to zdolno?ci do agresywnego dzia?ania. Podobnie pragnienie o charakterze mi?osnym, gdy kieruje si? w stron? okre?lonego przedmiotu, musi by? w stanie wygenerowa? jaki? element aktywnego dzia?ania, je?li ma doprowadzi? do zdobycia obiektu uczu?. Istnieje olbrzymia trudno?? w zaobserwowaniu któregokolwiek z tych instynktów w izolacji i z tego powodu przez bardzo d?ugi czas nie uda?o nam si? ich nazwa? i rozpozna?.

Tylko zupe?nie wyj?tkowo mo?emy spotka? si? z tym, ?e jakie? dzia?anie stymulowane jest tylko przez jeden z instynktów – na przyk?ad tylko przez mi?o??, lub tylko przez nienawi??. Zasad? jest, ?e ?eby dosz?o do jakiegokolwiek dzia?ania, potrzebne jest wiele z?o?onych motywów.

Kiedy jaki? naród zostaje wezwany do udzia?u w wojnie, na apel ten mo?e odpowiedzie? ca?a gama mo?liwych ludzkich wewn?trznych motywacji – wysokich i niskich – z których cz??? b?dzie dopuszczona do ?wiadomo?ci i eksponowana, a cz??? g??boko skryta. ??dza walki i zniszczenia wchodzi tu oczywi?cie w gr?. Niezliczone okrucie?stwa w historii, a tak?e te, które obserwujemy w codziennym ?yciu wystarczaj?co potwierdzaj? si?? tych tendencji. Odwo?anie si? do szlachetno?ci, mi?o?ci i idealistycznych wyobra?e? mo?e bardzo ?atwo torowa? drog? do uwolnienia si? wszelkich okrutnych i destrukcyjnych d??e?. Kiedy przegl?damy opisy zbrodni zapisane na kartach historii, ?atwo wyczu?, ?e idealistyczne motywy cz?sto s?u?? jako przykrywka do motywów destrukcyjnych i daj? usprawiedliwienie dla okrucie?stwa.

Czasami, jak to wida? cho?by na przyk?adzie zbrodni inkwizycji, idealistyczne motywy zajmuj? pierwszy plan ?wiadomo?ci, jednak czerpi? one si?? w?a?nie z destrukcyjnych impulsów, zanurzonych g??boko w nie?wiadomo?ci. W takiej sytuacji ka?da z interpretacji dzia?ania wykonawców – sadystyczna i idealistyczna – znajduje w pewnej cz??ci swoje potwierdzenie.
(..)
Rozwój ludzkiej kultury jest w toku od niepami?tnych czasów. Zawdzi?czamy mu wszystko to, co w nas najlepsze, ale kosztuje on nas te? mnóstwo cierpienia. Pocz?tki tego rozwoju s? niejasne, a jego przysz?o?? niepewna, jednak niektóre jego cechy ?atwo dostrzec. Rozwój cywilizacyjny mo?e doprowadzi? ludzko?? do wymarcia, ?atwo bowiem zauwa?y?, ?e najszybciej rozmna?aj? si? te grupy, które z tego rozwoju najmniej korzystaj?. Psychiczne zmiany w ludziach, które towarzysz? rozwojowi kultury s? uderzaj?ce i wyra?nie wida?, jakie przynosz? nam zyski. Zmiany te polegaj? na stopniowym odrzucaniu, lub os?abianiu reakcji czysto instynktownych. Prowadzi to do rozwoju intelektu, który przejmuje kontrol? nad naszymi impulsami i do kierowania agresywnych tendencji raczej do wewn?trz, ze wszystkimi tego korzy?ciami i zagro?eniami.

W tej sytuacji wezwanie do wojny jest zwykle najdobitniej sprzeczne z wszystkimi dyspozycjami narzuconymi nam przez rozwój kultury. Im bardziej jeste?my w kultur? wdro?eni, tym silniej zobowi?zuje nas ona, by wezwanie do wojny odrzuci? i potraktowa? je jako nieakceptowalne.

Jak d?ugo musimy jednak czeka?, a? wszyscy wokó? nas zostan? takimi samymi, jak my, pacyfistami? Nie da si? tego okre?li?, s? jednak dwa czynniki, na których oprze? mo?emy nasze nadzieje. Po pierwsze, rozwój kultury wci?? trwa. Po drugie, ?wiadomo?? nieuniknionych strat wynikaj?cych z wojen staje si? coraz bardziej powszechna. Dzi?ki tym faktom oczekiwanie, ?e w najbli?szej przysz?o?ci wojny uda si? jednak unikn??, nie wydaje si? ca?kowit? chimer?. Jakkolwiek jednak si? nie stanie, pewne jest jedno. Cokolwiek czynimy dla rozwoju kultury, dzia?a to przeciw wojnie."

?ród?o: http://paweldrozdziak.natemat.pl/94707,jak...uda-i-einsteina
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Po?eracz Chmur za ten przydatny wpis:
mrok
Lisk
post 13.07.2016 - 17:42
Post #39


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


Sam to pisa?e??

Nie

http://genius.com/Bisz-indygo-lyrics
https://www.youtube.com/watch?v=dG5zl6pPddA
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
mrok, Po?eracz Chmur, Szawe?
mrok
post 14.07.2016 - 16:11
Post #40


Cz?onek Rodziny
******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 57



"Cywilizacje wychodz? w kosmos, albo gin?"

Carl Sagan
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki mrok za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur
.
post 31.07.2016 - 21:12
Post #41


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating
Punkty prestiżu: 526

Notatnik


CYTAT
Sometimes I wonder whether the world is being run by smart people who are putting us on or by imbeciles who really mean it.

- Mark Twain


wi?cej po polsku http://lubimyczytac.pl/cytaty/6103/autor/mark-twain
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Neurocosmic za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur
Lisk
post 31.07.2016 - 21:26
Post #42


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podró?nicy
Punkty prestiżu: 4456

Notatnik


"Mi?o?? mówi mi ?e jestem wszystkim
M?dro?? mówi mi ?e jestem niczym
Pomi?dzy tymi dwoma p?ynie moja egzystencja"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
1 Dzięki Lisk za ten przydatny wpis:
Po?eracz Chmur

3 Stron V  < 1 2 3 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park