pływak's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

15 Stron V  « < 13 14 15
entry 01.05.2008 - 22:39
nie wiem czemu to się tak akurat nazywa ale próbowałem 2 razy i tak wyszło, nie wyszło. Za drugim razem przeżyłem coś wspaniałego. Myślę, że moje pragnienie wejścia w astral jest tak silne, że mój umysł sam już projektuje to wyjście, chociaż nie miało ono jeszcze tak naprawdę miejsca. Ponieważ był środek nocy, więc byłem śpiący. Zgodnie z zaleceniami kursu starałem się przetrzymać sen i na zmianę to przysypiałem to wpatrywałem się w czerń pod powiekami, aż w końcu złapał mnie sen. Wyszedłem z ciała fizycznego i zacząłem krążyć najpierw po swoim pokoju, coś dotykałem, przekładałem, potem przeszedłem przez ścianę do sąsiadów, gdzieś na korytarzu spotkałem jakieś osoby, następnie przemieściłem się na podwórze i jeszcze dalej. Bałem się oddalać za daleko, żeby się nie zgubić i nie móc powrócić do swego ciała, więc szybko wróciłem. To był piękny sen, niestety tylko sen, moje marzenie, myślę, że nic ponadto, chyba że było coś więcej...

entry 23.04.2008 - 13:49
próbowałem dziś w nocy wyjścia zgodnie z zaleceniami kursu OOBE, ale się nie udało. Wstałem o 4 w nocy, wyszedłem na zewnątrz, wróciłem, poćwiczyłem, potem zmieniłem pozycję do spania no i próbowałem projekcji. Najpierw był relaks, potem udawało mi się: raz koncentracja, raz przyśnięcie i znów to samo. Aż wreszcie zasnąłem zmęczony po godzinie. Wydaje mi się, że nawet coś słyszałem i widziałem jakieś postaci, ale może to był tylko zwykły sen. Sam nie wiem. Muszę jednak spróbować moją metodą i wtedy gdy nie chce mi się za bardzo spać. Wtedy wychodzi mi lepiej!

entry 20.04.2008 - 16:39
dzisiaj próbowałem zgodnie z zaleceniami kursu OOBE osiągnąć pełnię kontemplacji. Ponieważ ćwiczyłem to już wielokrotnie więc i tym razem nie było problemów. Wystarczył tylko odpowiedni nastrój, muzyka mandalowa i pełne rozluźnnienie. Do tego bolała mnie głowa i albo mi to pomogło albo dlatego właśnie cały seans trwał tak długo (ok. 2 godzin). No i właśnie. Chyba zaszedłem dalej niż zamierzałem. Po zastosowaniu znanych technik kontemplacji opuściła mnie świadomość. Najpierw wyobraziłem sobie istoty, które mnie mają wprowadzić w inny świat, a po licznych próbach relaksacji nawiązałem jakby z nimi kontakt, a wreszcie porwały mnie do innego wymiaru i wtedy nie wiedziałem, czy to sen czy też wyjście, bo nie czułem i nie widziałem nic. Nawet wydawało mi się, że opuszczam już swoje ciało na zawsze. I tu osiągnięcie. Długo powtarzałem sobie przedtem, że pokonam strach, bo zdawałem sobie sprawę, że bez tego nie oderwę się. No i rzeczywiście, nie bałem się w tym momencie, wręcz chciałem tego. Czy to było OOBE nie wiem, ale może jakiś początek, poczekalnia. I jescze coś, może bez znaczenia. W pewnym momencie projekcji nasuwało mi się słowo "anaka". Zupełnie nie wiem co to oznacza i skąd się wzięło. Wybudziłem się poruszając palcami u rąk a potem całymi rękami.

entry 19.04.2008 - 21:27
dzisiaj leżałem 2 godziny i próbowałem wyjścia, ale nic z tego nie wyszło. Zapadałem co chwila w drzemkę, znów się budziłem, znów drzemka i tak w koło... A byłem już kiedyś o wiele dalej. Lecz nie udało mi się jeszcze wyjść, bo strach zwyciężył. Czytając jednak relacje innych to po pierwszym sukcesie już jakoś pójdzie. Czekam na tą chwilę. Następna próba już.

15 Stron V  « < 13 14 15  
Mój obraz