MetaVirus


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V   1 2 3 >

entry 13.03.2008 - 22:02
Dzisiaj poszed?em do pracy niewyspany i lekko skacowany. Przysn??em w bardzo niewygodnej pozycji. Przez brak wygody i fakt, ?e w pracy spa? si? nie powinno :> utrzymywa?em ci?g?? ?wiadomo??. Pojawia?y si? obrazy - same obrazy bez d?wi?ku, przez co nie jestem pewny czy by?y to hipnagogii (podczas hipnagogii zazwyczaj s?ysz? d?wi?ki). Gdy zauwa?a?em je, znika?y, lecz po którym? razie przesta?y znika?. Obraz si? jakby wyostrzy?. Scenka przedstawia?a co? co dzia?o si? w powietrzu. Chcia?em zobaczy? co jest ni?ej - na ziemi. Uda?o mi si? skierowa? obraz ni?ej, a raczej go poszerzy?. Potem przerzuci?em akcj? na inny obszar tych.... hipnagogi???

entry 10.03.2008 - 00:39
Ju? co najmniej drugi raz mia?em podobny sen. Sen w którym mam bardzo s?ab? ?wiadomo??, a raczej pod?wiadom? wiedz?, ?e ?ni?. Wiem ?e ?ni? i nie wiem czemu prubuj? otworzy? oczy. Idzie to bardzo opornie, ale w ko?cu je otwieram i przechodz? w stan czuwania (otwieram fizyczne).

entry 27.02.2008 - 21:10
15 Luty 2008
Pi?tek. Jestem chory. Przychodz? zm?czony z roboty a moi wspó?lokatorzy zapraszaj? na wódeczk?... Jak tu odmówi? - trza si? w ko?cu zintegrowa? ;] . Pijemy, gadamy, pijemy, gadamy. Przed 24:00 k?ad? si? spa?. Budz? si? jako? przed 6:00 przez dziwnie ko?cz?cy si? sen (na?adowanie snu w ci?gu ok sekundy du?? ilo?ci? agresji i "z??, aczkolwiek nie negatywn? energi?"). Budz? si?, otwieram oczy i widz? jaki? dywan zamiast swojego pokoju. Nagle kojarz?, ?e to przecie? dywan jaki mia?em w mieszkaniu w wieku ok 10 lat. O co chodzi :/ ? Od razu wpada mi do g?owy pomys? ?e to by?o fa?szywe przebudzenie i mam LD. Zadowolony siadam na ?ó?ku, lecz w momencie w którym si? poruszy?em obraz dywanu od razu znik? i pojawi?a si? ?ciana, a potem (gdy si? obrzuci?em) zobaczy?em swój pokój... Do tej pory nie wiem o co chodzi :/ .

entry 05.02.2008 - 17:57
Od jakiego? ju? czasu wykonuj? sporadyczne TR. Wczoraj nie robi?em nic specjalnego przed za?ni?ciem. Po prostu zasn??em pó?no jak zwykle. Po dwóch godzinach przebudzenie - wspó?lokatorzy zbieraj? si? do pracy. Potem 3,5h dalszego spania. Budzi mnie telefon. Co? mi si? ?ni?o, ale stwierdzi?em ?e spisz? pó?niej - no i zapomnia?em co to by?o :/ . Id? spa? dalej - kolejne 3,5h i dzwoni telefon. Jest 14:30. My?l? sobie: jak si? opierdala? to si? opierdala?, a poza tym jeszcze LD nie by?o. No i zasypiam na kolejne nieca?e 90 minut.

Chyba mia?em kilka snów w jednej fazie REM, bo wszystko co jaki? czas ulega?o zmianie (czas, miejsce, osoby). Pami?tam ostatnie dwa "sny":
?ni?o mi si?, ?e próbuj? zasn?? - le?? na swoim ?ó?ku, ale przeszkadzaj? mi jacy? ludzie, którzy s? w moim pokoju. Niektórzy co? ode mnie chc?. Ju? mi si? udaj? co? wizualizowa?, ju? prawie zasypiam, ju? zaczynam co? widzie? ze ?wiadomo?ci? ?e to sen - ju? prawie wchodz? w LD, a tu nagle te osoby mnie budz? :/. Ale by?em wkurwiony. Szkoda, ?e nie skapn??em si?, ?e ja ca?y czas ?ni?...
Potem chyba ju? drugi sen - pami?tam, ?e jad? do urz?du - nie mam samochodu, wi?c podje?d?a po mnie ojciec. Nie pami?tam sk?d mnie odbiera. Doje?d?amy do jakiego? du?ego budynku. To chyba kino. Wchodzimy i pytamy ludzi jak dojecha? tam gdzie chcemy. Martwi? si? troch?, ?e chyba mi odbi?o - my?l? i postrzegam w dziwny sposób - "jak we ?nie" :> . Kto? odpowiedzia? w ko?cu, no wi?c ruszamy. W tym momencie odzyska?em ?wiadomo??. Wsiad?em za kó?ko i ruszy?em. My?l? sobie mo?na si? zabawi?. Da?em wsteczny i przywali?em w siatk? (ogrodzenie) za mn?. Ogrodzenie opada na samochód. Troch? si? przestraszy?em, gdy w niego uderzy?o - zdarzenia gwa?towne niby we ?nie powinny dzia? si? z oporem, lub w zwolnionym tempie, a siatka normalnie opad?a na samochód, zostawiaj?c nawet wgniecenie w jednym miejscu. No ale upewni?em si? do?? szybko ?e ?ni?, wi?c nie trzeba si? martwi?. Mniej wi?cej w tym momencie nadbiega mój ojciec i wsiada za kierownic?. Ja wsiadam do ty?u. Ojciec rusza i jedziemy do?? szybko przez jak?? drog?. Nie wiem gdzie ta droga prowadzi, ale wiedzia?em ?e znajdujemy si? w Polsce. Potem otworzy?em tylne drzwi (te które jeszcze by?y), opar?em r?ce o dach, nogi ca?y czas by?y tam gdzie powinny by? w trakcie jazdy i sobie jad?. My?l? co by tu porobi?... Wiem. Zobaczymy jak szybko biegam. Zeskoczy?em z samochodu i biegn? obok niego. Samochód jecha? naprawd? szybko, ale bez problemu go doganiam. Zagl?dam przez szyb? kierowcy, aby spojrze? na licznik, ale samochód przy?piesza. Ja te? przy?pieszam ale nie mog? go dogoni?. Zaczyna pada? lekki deszczyk. Czuj? ka?d? kropl? spadaj?c? na moje cia?o. Wspania?e i zarazem niewiarygodne uczucie - lekki ch?odny deszcz w ciep?? noc w LD po prostu wygrywa. U?wiadamiam sobie, ?e nie wiem gdzie jestem. Co? mi mówi, ?e je?li przy?piesz? i dalej pobiegn? prosto, dobiegn? do swojej chaty, a ?e mam zamiar zrobi? tam jaki? eksperyment (sprawdzi? czy wszystko si? zgadza), w?a?nie to robi?. Biegn? bardzo szybko. Zaczynam czu? ruchy jakby w ciele fizycznym, odczuwam przy?pieszony puls i chyba nawet zm?czenie. Zwalniam aby si? nie obudzi?, lecz jest ju? za pó?no. Trac? obraz, po czym otwieram oczy.

Sen by? bardzo realistyczny (8,5/10) - nawet si? zastanawia?em czy to na pewno sen. ?wiadomo?? równie? na dobrym poziomie (7/10).
Czyli z?a passa naprawd? zosta?a przerwana. Dwa LD w ci?gu trzech dni to niez?y wynik jak dla mnie. Pokusz? sie nawet o pewne spostrze?enia:
1. Bardzo dobre LD wychodz? po ok 8 godzinach snu.
2. Nie nale?y biega? podczas LD - wystarczaj?co d?ugi bieg czy to w przód, czy w ty?, ko?czy si? przebudzeniem (jeszcze do sprawdzenia).
3. Wikipedia k?amie ;] :
"Istniej? pewne szczególne cechy, które wyst?puj? w snach wszystkich ludzi.
...
Zdarzenia, które normalnie dziej? si? nagle (strza? z broni, w??czenie ?wiat?a, upadek), odbywaj? si? z oporem, opó?nieniem lub nie maj? zwi?zku z przyczyn?."

entry 02.02.2008 - 15:44
Tej nocy znów próbowa?em utrzymywa? ci?g?? ?wiadomo?? skupiaj?c si? na czakrze trzeciego oka. Wy??czy?em z tego skupianie si? na oddechu - wydaje mi si?, ?e w?a?nie przez koncentracj? uwagi równie? na oddechu wczoraj zarwa?em nock?. Do tego zastosowa?em si? do rady, aby patrze? w dó?. Niestety oczy same kierowa?y si? w gór? - to chyba przez kierowanie uwagi na czakr?. Dzi? by?o inaczej ni? wczoraj - albo przez oczy, albo przez "pomini?cie oddechu", traci?em cz?sto ?wiadomo?? na par? chwil. W miar? szybko zasn??em, niestety nie?wiadomie. Mia?em jakie? tam sny. W?a?ciwie to mi wysz?o 4+1 bo gdy si? obudzi?em po oko?o 4 godzinach, spisa?em sny, pochodzi?em po necie i poszed?em spa? dalej :> . Obudzi? mnie telefon po 3 nast?pnych godzinach. Pogada?em z ojcem, co? tam chcia? ode mnie. Potem poszed?em spa? dalej. I pojawi?o si? to na co czeka?em - LD. Mo?e i nie przez ?wiadome za?ni?cie, ale zawsze to LD ;]

Sen by? do?? d?ugi, wi?c nie pami?tam dok?adnie co si? dzia?o, zanim odzyska?em w nim ?wiadomo??. Szed?em sobie jak?? wioch? gdzie by?o sporo przystanków autobusowych. Zakr?ci?em w stron? jednego. Gdy dochodzi?em do przystanku, jaka? kobieta powiedzia?a co? w stylu "Wszed?e? w mój sen, tu nie je?d?? autobusy". No i bingo - skapn??em si?, ?e ?ni? :> . Poszli?my chyba na inny przystanek. O czym? tam sobie chyba rozmawiali?my, ale nagle zacz??em traci? ostro??. My?l? no kurwa nie! Pierwszy LDek od X czasu a tu ju? pobudka? Ni chuja. Obraz ju? prawie zanik?, wszystko sta?o si? mniej intensywne. Po?o?y?em r?ce na ziemi i zacz??em j? pociera?. Jako?? snu si? poprawi?a :> . Wzi??em troch? tej ziemi do r?k i tr? w r?kach. Chyba mniej wi?cej w tym momencie ?wiadomo?? we ?nie znacznie mi spad?a bo nie zdziwi?o mnie nawet, ?e mam na r?kach gumowe bia?e r?kawiczki, potem spad?a jeszcze bardziej. Obraz sta? si? mniej rzeczywisty, bardziej jakby z filmu animowanego. Spostrzeg?em, ?e stoj? przy jakiej? fabryce. Podszed?em bli?ej i zacz??em si? dusi? (tutaj ju? mia?em tylko u?amek ?wiadomo?ci), bo jak si? okaza?o fabryka emitowa?a du?o gazów truj?cych zanieczyszczaj?cych ?rodowisko. Pomy?la?em - czas spierdal*?. Uciekam dusz?c si?, patrz? - jest nawet jaki? protest ekologów :> . Id? dalej i znalaz?em si? nagle na rynku w swoim mie?cie. Przechodz? wokó? niego... i dzieje si? co? dziwnego. Jednocze?nie przechodz? wokó? rynku i ogl?dam fakty w TVN... Ci??ko to wyt?umaczy? - jakby 2 sny jednocze?nie. W faktach same z?e wiadomo?ci. Nagle przypominam sobie, ?e przecie? ?ni? :> . Obraz z faktami znika - zostaje tylko rynek. Przechodz? do ko?ca i wychodz? z niego. My?l?, co by tu porobi?? Wiem! Polatam! Tak - kilka LDeków ju? mia?em, ale nigdy nie lata?em - raz tylko próbowa?em podczas pierwszego LD i dziwnie si? to sko?czy?o. No wi?c stoj? sobie na ulicy i wkr?cam : "jestem bardzo lekki...". Nie zd??y?em doko?czy? a zacz??em si? unosi?. ?eby?cie mogli zobaczy? min? Tomasza Lisa (nie wiem sk?d on si? tam wzi?? ;] ) gdy zobaczy?, jak odrywam si? od ziemi ;] . Unosz? si? ci?gle w gór?, przy?pieszam. Osi?gam zadowalaj?c? wysoko??. Hmm. Jak to si? kurwa zatrzymuje? Przy?pieszam, lecz ca?y czas jedynie unosz? si? w gór?. Jestem ju? ponad chmurami. Stop! Kurwa ja chc? polata?, ale nie w kosmosie! Robi si? ciemno, jestem naprawd? wysoko i unosz? si? wy?ej z niesamowit? pr?dko?ci? - jakby kto? wystrzeli? mnie z katapulty. Zaczynam odczuwa? strach. Obraz zanika, ja próbuj? go jeszcze odzyska?, ale nic z tego. W ko?cu sen si? ko?czy - ca?kowity brak obrazu. Wci?? próbuj? powróci? do LD :> . W ko?cu otwieram oczy.

Ogólnie LD by? bardzo wyra?ny. Poziom ?wiadomo?ci mo?e nie taki jak w tych najlepszych LDkach, ale wystarczaj?cy. Jednak co? by?o nie tak ze ?wiadomo?ci?... tylko nie wiem co. :/
W ka?dym razie z?a passa trwaj?ca 2 miechy zosta?a przerwana. Czuj?, ?e teraz znów b?dzie z górki.

entry 01.02.2008 - 14:09
Wczoraj stwierdzi?em stanowczo: "Dzisiaj b?dzie LD i nie ma ch*ja we wsi". Zrelaksowa?em si? w ?azience (bez skojarze? - chodzi o k?piel), po czym wskoczy?em do wyra i zaczynam kombinowa?. Na pocz?tek FILD - nic z tego, jestem zbyt rozbudzony/za ma?o zm?czony. Potem pomy?la?em o skupianiu si? na czakrze trzeciego oka - wkr?ci?em sobie ?e gdy robi? wdech, robi? go przez t? w?a?nie czakr?. Po pó?godzinnym treningu trzeciego oka (wkr?caniu sobie, ?e t?dy wlatuje powietrze) efekt by? ju? na tyle silny, ?e gdy odwraca?em uwag? od czakry, ka?dy wdech automatycznie moj? uwag? kierowa? tam z powrotem - przy ka?dym wdechu czu?em mrowienie jak przy stymulacji czakry. W efekcie odkry?em, ?e jest to zajebisty sposób na utrzymywanie ci?g?ej ?wiadomo?ci - 4 godziny ci?g?ej ?wiadomo?ci le??c na ?ó?ku i zasypiaj?c to dobry wynik.

Przejd?my do dozna? fizycznych. Na pocz?tek znalaz?em do?? szybko odpowiedni? pozycj?, niestety musia?em po jakim? czasie przewróci? si? na drugi bok. Uwag? kierowa?em nie tylko na trzeci? czakr?, ale i na oddech. Albo by?o to tylko z?udzenie, albo (zw?aszcza pó?niej) oddech by? g??bszy ni? zwykle. W ka?dym razie tak go odczuwa?em. No to jedziemy... wdech - stymulacja czakry, wydech, wdech itd. Le?? w bezruchu. Najpierw zacz??em czu? mrowienie na palcach u r?k i nóg, potem na ca?ych d?oniach i stopach, delikatne skurcze mi??ni, uczucie falowania skóry w ró?nych miejscach (jakby przep?ywa?a pod ni? woda) i wreszcie przyjemne ciep?o i uczucie parali?u. W mi?dzyczasie kilka fal gor?ca. Potem z?udzenia ruchów cia?a - a to wydawa?o mi si?, ?e drgn??a mi r?ka, a to, ?e palce u nóg si? poruszy?y. Pod koniec, pod powiekami kilka razy robi?o si? do?? jasno - jakby kto? ?wieci? mi na twarz latark?.

Teraz doznania psychiczne. Tu b?dzie krócej. D?ugo nic. Mniej wi?cej w momencie, gdy zacz??em mie? te "rozja?nienia" pod powiekami, poczu?em si? bardzo pobudzony psychicznie i jednocze?nie u?piony fizycznie. Nabra?em niesamowicie du?o entuzjazmu - by?em pewny ?e za chwile b?dzie pi?kny LD. Odczuwa?em nawet mocne podekscytowanie i eufori?, praktycznie bez powodu.

No i czas na finisz. Gdy tak sobie le?a?em i le?a?em, nagle nasili?y si? strasznie z?udzenia ruchów cia?a. Gdy odczuwa?em ?e ca?a r?ka samoistnie podnosi si? w gór?, postanowi?em jej troch? pomódz. To by? b??d. Sko?czy?o si? na tym, ?e usiad?em na ?ó?ku, lecz niestety w realu :/ . Le?a?em ze 3 godziny, wi?c by?em na tyle zrozpaczony, ?e nawet wykona?em 3 TRki - za ka?dym razem wynik negatywny :/ . Potem próbowa?em jeszcze raz, jednak po godzinie, mo?e pó?torej zacz??em traci? ci?g?o?? ?wiadomo?ci, a? straci?em j? ca?kowicie. Po paru minutach, góra pó? godzinie obudzi? mnie wspó?lokator :/ .

entry 30.01.2008 - 17:51
Ostatnio co? marnie by?o z moimi LDkami... Dwa miechy nawet bez hipnagogii, no mo?e z rzadkimi, ale o LD mog?em sobie tylko pomarzy?. W gruncie rzeczy mo?na by?o si? tego spodziewa? - sylwester trwaj?cy 2 tygodnie, z czego przez tydzie? przyjmowa?em jedynie pokarmy w p?ynie z procentami, musia? mie? jaki? wp?yw na moj? ?wiadomo?? ;] .

Od paru dni próbuj? zmieni? nieco ten stan rzeczy - eksperymentuje z FILDem, jak?? technik? oddechow? polegaj?c? na wdychaniu powietrza czakr? trzeciego oka a wypuszczaniu czakr? splotu s?onecznego czy cu?, a nawet powoli powracam do medytacji. Wczoraj nawet zaplanowa?em sobie 3+1 i o dziwo dzi? pomys? ten wprowadzi?em w ?ycie, a podczas rozbudzania za?o?y?em dziennik snów - no po prostu nie poznaje sam siebie :) .

No ale do rzeczy. Wygl?da?o to tak: K?ad? si? spa?. Jak zwykle drobne problemy z za?ni?ciem. Nawalam palcem o materac (FILD), lecz nie mog? zasn??. No nic. Trza spróbowa? tej techniki oddechowej co to ?ci?gn??em sobie z ni? nagranie mp3 z neta. Przypominam sobie mniej wi?cej jak to sz?o i startuj?. No. Pomog?o troch? - jest zm?czenie, relaks, ?wiadomo?? na dobrym poziomie. Zasypiam, zaczyna si? sen - do tego momentu niestety ?wiadomo?ci nie utrzyma?em :/ . Sen troszk? poryty, ale w normie. Umieszcz? najwa?niejszy z punktu widzenia tematyki fragment jego opisu:
CYTAT("http://metadreamlog.blogspot.com/2008/01/akcja-snu-toczya-si-w-sdzie.html")
Id? jakim? korytarzem, a? wchodz? w ?lepy zau?ek. Obracam si? za siebie, rozgl?dam si?, okazuje si? ?e wyj?? st?d mo?na tylko po drabinie w dó?. Zaczynam k?óci? si? z jakim? go?ciem, kto pierwszy ma zej?? po drabinie (sk?d ten kolo si? tam wzi???!). Go?? wydaje si? znajomy... Nagle my?l? - kurwa to chyba sen. Rozgl?dam si?... tak to mo?liwe... eh jednak nie - wszystko jest takie rzeczywiste i logiczne (logiczne kurwa? apelacja by?a logiczna?)... przebudzam si? po paru sekundach...

No po prostu chuj by to strzeli?... Po 2 miechach totalnego przestoju, zadaje sobie pytanie we ?nie czy to sen, automatycznie odzyskuje jak?? tam ?wiadomo??, rozgl?dam si?, analizuje i dochodz? do wniosku ?e to nie sen, :( po czym budz? si? przez niepokój wywo?any zadaniem sobie tego pytania. Podejrzewam ?e to wina zbyt niskiej ?wiadomo?ci - spróbuj? po?wiczy? troch? ?wiadka i shine, czy jak to si? tam pisz?.

entry 09.12.2007 - 21:33
Ostatnio musia?em da? sobie spokuj z LD'kami z powodu pewnych problemów (kto czyta? blog wie o co biega ;] ).

Pomimo to zauwa?y?em ?e ostatnio prawie codziennie odzyskuje szcz?tkow? ?wiadomo?? lub utrzymuje j? nie specjalnie intencjonalnie do momentu zaczynania si? snu. To znaczy mam ?wiadomo?? gdy zaczyna si? dzia? akcja snu. Obserwuj? j? "oczami wyobra?ni". Nie widz? akcji tylko po prostu wiem co si? dzieje - takie jakby ca?kowite odp?yni?cie podczas marzenia na jawie. Niestety gdy w pewnym momencie kapuje, ?e to w?a?nie zaczyna si? sen, jako? nie mog? si? powstrzyma? przed skupieniem si? na obrazie, przez co paradoksalnie sen zaczyna zanika? i w ko?cu znika ca?kowicie zanim jeszcze zd??y si? zacz??, a ja wkrótce trac? ?wiadomo?? :/ . Szkoda. Ale podejrzewam, ?e to klucz do cz?stych WILDów, wi?c mo?e ju? nied?ugo jak tylko naucz? si? kontrolowa? to zjawisko b?d? mia? bardzo cz?ste LDki - warto si? przynajmniej pooszukiwa? ;] .

Dzisiaj chyba jednak sprubuj? WILD'a intencjonalnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie...

entry 19.11.2007 - 19:55
Dzi? po prowocie z pracy zrobi?em pare rzeczy (jakie to nieistotne). I o godzinie 17:11 waln??em si? w kime na dwie godzinki (ustawi?em budzik na 19:00), bo by?em zm?czony. Znów ?ni?o mi si?, ?e jestem w pracy :/ . Sen jest nie istotny, po prostu sobie pracowa?em :> , wi?c opisze jedynie ko?cówk? - to by?o najciekawsze. W pewnym momencie us?ysz?em ?e kto? mnie wo?a. No to se my?le - id?. No to sobie id? i id?... no tak ale gdzie mam w?a?ciwie i?? :>? Nagle pomy?la?em - biuro. Patrze a tam....... moja ciotka(!) podaje mi telefon ze smutnym wyrazem twarzy. My?l? - co? si? sta?o. Przytykam s?uchawk? do ucha, a tam smutny (zap?akany) g?os mojej matki i mówi co? o moim bracie. Nie jestem pewny czy mówi?a o nim czy kierowa?a s?owa do mnie jako do mojego brata. // jakie to rodzinne :> // w?a?ciwie to dziwne, bo typem rydzinnym to ja chyba nie jestem.

I zaczyna si? dzia?... Trac? obraz, w uszach s?ysz? co? w rodzaju dudnienia (wibruj?cy d?wi?k jakby telewizora w??czonego po zako?czeniu edycji jakiej? stacji - pojawia si? wtedy zegar i jest taki d?wi?k). D?wi?k staje si? coraz g??bszy i g??bszy, g?o?niejszy i g?o?niejszy. Czuje jak mnie troche mia?dy ten d?wi?k (inaczej nie potrafi? tego uj??). D?wi?k nie by? podobny do klasycznego pisku przy wychodzeniu. U?wiadamiam sobie w pewnym momencie ?e jestem w pozycji le??cej. Zaczynam odczuwa?, jakby kto? prubowa? mnie podnosi?, ale moje cia?o staje si? bardzo ci??kie. Nagle odczuwam jakby dwa cia?a - jedno prawdziwe i jedno wyimaginowane. S? w tym samym po?o?eniu, w tym samym miejscu. Jedno z nich zaczyna si? porusza? i zmienia? pozycj?, ale z oporem - jakby kto? je podnosi? - t?ów mam przekr?cony... to znaczy jednym cia?em (prawdziwym) le??, a drugie jest jakby w pozycji wstaj?cej. Pokrywaj? si? tylko nogi i dolna cz??? t?owia. Tam gdzie jedno cia?o wychodzi z drugiego i ma ju? inne po?o?enie odczuwam ogromn? ci??ko?? tych obszrów jakby ból. Ci??ko?? i d?wi?k narasta strasznie. Od jakiego? czasu wiem ?e le?? na ?ó?ku i mia?em przed chwil? sen. Po prostu czuje jakby kto? próbowa? mnie podnie?? na chama, wi?c si? przestraszy?em i w ko?cu leciutko otwar?em jedno oko. I zonk :/ . Koniec jazdy :/ Godzina 18:16

Po przebudzeniu czuje si? na?adowany emocjami - ekscytacja, rado??, bardzo ?atwo mnie rozdra?ni?...

UPDATE
Sory za b??dy ort i sposub pisania by? mo?e nie jasny, ale to przez to podjaranie z niewiadomego powodu.

3 Stron V   1 2 3 >