Moje Sny


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 23.11.2018 - 10:11
Śniło mi się, że jestem w domu rodzinnym i rozmawiam z dziadkiem, (chociaż on mieszka gdzie indziej) opowiadał co chce zrobić przed śmiercią bo czuje, że to już blisko. Wydawał nam polecenia co mamy robić. Później poszłam przez łąkę do drugiej babci, jak w dziciństwie ale tam nie było nikogo z domowników (obecnie dziadkowie drudzy nie żyją i nikgo tam nie ma) tylko sąsiadka Zofia, która umarła w sierpniu tego roku. Miała cukierki i niejako lade jakby je sprzedawała, ja byłam z kimś ale nie wiem z kim. Chciałam, zeby mi dała cukierki, ale ona włożyła dwa do worka, a reszte jakby chciała ukryć. Patrzyłam tak jak nieudolnie chowa te cukierki i nic nie mówiłam. Długo to trwało. Później dowiedziałam się, że dziadek nie żyje i że faktycznie wiedział, że umrze bo wszystko pozałatwiał.

W drugim śnie byłam na korytarzu w szpitalu z koleżanką z pracy, biegali lekarze do jakiegoś pokoju w którym ktoś leżał i było tam dużo ubranych w kurtki ludzi, którzy głośno szeptali. Siedziałysmy na ławce, a dwie pielęgniarki zaczęły rozmawiać o mojej koleżance, że nie ma skrupułów, że jak mogła tak robić. Obmawiały ją jakby nie wiedziały, że my siedzimy na korytarzu i wszystko słyszymy. Koleżanka zaczęła podsłuchiwać i nachylać się w ich kierunku. A gdy usłyszała o co chodzi zaczęła patrzeć na mnie i płakać. A ja nie wiedziałam co powiedzieć tylko patrzyłam raz na nią raz na lekarki.

 
« Następny starszy · Moje Sny · Następny nowszy »
 
Mój obraz