Mefik's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V   1 2 3 >
Entries on Thursday 1st December 2011

entry 01.12.2011 - 17:03
Wszystko czego szukam od zawsze umyka po chwili,
Ile dać trzeba za najrzadsze z nich w oczach Valkirii.
Czym zdolny zranić swych bliskich dla snu?
Czym godny na moment pozbawić ją tchu?

Wpadając ponownie w bezkresną otchłań przyjemności,
Przyjmuję łagodniej twe zepsucie do szpiku kości.
Bo ten magiczny moment ma swoje prawa,
Koniec tragiczny gdy podróż jest nudnawa.

I znowu tkwię w miejscu jak pusty arkusz,
Valkirio śmię krzyczeć, obudź z letargu!
Być może istniejesz tylko w moim umyśle.
A więc zadrzemię, aż znowu Cię wyśnię.

Entries on Friday 5th November 2010

entry 05.11.2010 - 13:33
Pomóż mi proszę, pomóż przyjacielu.
Inaczej ja zginę, ale, w jakim celu?
Nie zostawisz mnie, nie po tylu latach.
Proszę, on na części mnie rozpłata.

Pamiętasz, gdy dorastałeś, byłem przy Tobie.
W każdy dzień i wieczór, przy każdej chorobie.
Po tym wszystkim nie okażesz wdzięczności?
Proszę on zaraz przyjdzie, zabije mnie, litości!

Przecież wiesz, że jestem Ci potrzebny.
Jestem Ci bliższy, bardziej niż krewny.
Dam Tobie wszystko, co zechcesz, złoto, kobiety.
Ratuj przyjacielu, a wyjawię najskrytsze sekrety.

Odezwij się, a nie tylko stoisz i obserwujesz.
Pomyśl, on tu przyjdzie, nic nie rozumiesz?
Ty także zginiesz, nie ujdziesz jego grzmotom.
Zrób coś, dalej, bo zginiemy razem idioto!

Wtem grzmot energii, przeszył jego ciało.
Pragnienia zniknęły, bo tak być musiało.
Istnienie z tu i teraz wypłynęło.
On pozostał, tylko ego zginęło.

Entries on Friday 23rd July 2010

entry 23.07.2010 - 13:09
Ostatnimi czasy miałem kilka fajnych doświadczeń jednak twczorajsze, pomimo iż krótkie, zasługuje na wpis. Miałem sen o strasznej burzy. Pioruny waliły bardzo blisko mojego domu. Moja żonka bardzo boi się burzy więc próbowałem ją uspokoić. Zatykałem jej uszy z całych sił, ale i tak się bardzo bała. W jednej chwili piorun walnął w nasze okno i po części trafił mnie. Strasznie mi poparzyło plecy. Bałem się , ze za chwilę następny mnie trafi.W domu pojawili się jacyś faceci i zrobili makabrę. Zostałem tylko ja i moja szwagierka, która nie mogla się pogodzić ze strata bliskich. Zapytałem ją jak się teraz na to zaopatruje pod względem religii. Ona powiedziała , że już w nic nie wierzy. Ja pomimo iż nie jestem religijny,powiedziałem, że jakiś absolut musi się kryć za tym wszystkim, niekoniecznie związany z jakąś religią , że trzeba wierzyć. W trakcie gdy to mówiłem, zacząłem sobie to mocno wyobrażać i wtedy spontanicznie odzyskałem świadomość. Poczułem te totalne "Ja". Doznałem wibracji, nadawały praktycznie idealnie pod moją osobę. Spróbowałem wyjść i udało się. Tyle , ze mój astralny wzrok jeszcze jest bardzo słaby. Początkowo poruszałem się całkiem zamkniętymi oczami lub w pół otwartymi żeby cokolwiek zobaczyć. Nadepnąłem na klapka i pomyślałem, ze później sprawdzę czy rzeczywiście leżał w tamtym miejscu. Wszedłem w ścianę i wyszedłem druga stroną było dziwnie mroczno, to już nie był dokładnie mój dom. Trochę się obawiałem ale starałem się myśleć pozytywnie i nagle czuje delikatny pocałunek w usta. Pomyślałem, ze to żonka budzi mnie do pracy, ale usłyszałem damski hihot. Czułem obecność kilku osób. Nagle powiedziałem do siebie "Nie musisz się bać przecież jesteśmy jednym". Słowo jednym wypowiedziałem już będąc wszystkimi tymi osobami naraz. Niesamowite doświadczenie czułem, że mam w sobie siebie i wszystkie te osoby które wcześniej wyczuwałem. Poczułem jedność z nimi i w ogóle się nie bałem.Nie byłem sobą do końca ale mimo wszytko mój bagaż doświadczeń był zapisany w tym połączonym ja. Ciężko to opisać. Później doznałem wizji i czułem się jakbym oglądał film. Leciałem przez kosmos i czułem tętniące w nim życie. W tle leciała bardzo podniosła muzyka,a mi po prostu wskakiwały obrazy do głowy. Wywnioskowałem z nich , ze ludzie poprzez technologie tworzą sobie odrębny świat, uciekają przed prawdą. Zamiast na chwilę się zatrzymać i zobaczyć co naprawdę prawdziwe, żyją w jakiejś iluzji i wegetują nieświadomie. Przebudziłem się i długo myślałem, by zapamiętać z tego jak najwięcej.

Entries on Wednesday 7th July 2010

entry 07.07.2010 - 21:00
Od kilku dni eksperymentuje z autohipnozą. Wyniki na chwilę obecną nie są jakieś oszołamiające, ale myślę, że coś to daje. O wiele łatwiej złapać mi świadomość podczas snu, lub podczas zasypiania. Jedyny problem to poziom tej świadomości , który pozostawia wiele do życzenia. Zapewne to kwestia wprawy, dlatego chcę dalej kontynuować badania w tym zakresie :>

Entries on Thursday 1st July 2010

entry 01.07.2010 - 14:57
Dziś w nocy moja podświadomość obudziła mnie,używając głosu mojej mamy. Automatycznie wpadłem w paraliż senny. Chciałem wyjść lecz ogarnęła mnie panika(nie jestem jeszcze na tyle zaawansowany by wyzbyć się całkowicie lęku ;/). Do głowy wpadały mi obrazy rodem z horroru. Jednak zmusiłem się do pozytywnych myśli. Mówiłem sobie ,że jestem bezpieczny, że za chwile to zniknie.Ustało, wiec spróbowałem wyjść,ale mnie cofnęło.Usłyszałem jakieś dwa zdania i kolejne obrazy tym razem, nie były przerażające, były to jakieś akty ,ogólnie związane miłością fizyczną etc. Po chwili ustało,no to znowu próbuje wyjść.Znowu cofka i tym razem poczułem dziwne uderzenie energii. Niby pierwszy raz mi się takie coś przytrafiło, ale pamiętam podobne uczucie. Jakby mi się zapadał żołądek i jednocześnie bulgotał w środku. Cały paraliż skupił się na brzuchu. Nie bolało mnie tylko strasznie niekomfortowe uczucie. Dlatego postanowiłem przerwać eksperyment. Dopiero dziś w pracy mnie olśniło.Pierwsze obrazy pokazały mi strach, musiałem wmówić sobie ,że jestem bezpieczny. Czakra korzenia odpowiada poniekąd za nasze bezpieczeństwo. Kolejne obrazy przedstawiały szukanie przyjemności, co by się zgadzało z odpowiadającą za przyjemność, seksualność drugą czakrę. Rozmyślając doszedłem do wniosku, ze podświadomość wskazała mi drogę,która ułatwi mi moje podróże. Musze popracować nad 3 czakra, bo coś z nią jest nie tak, skoro miałem takie dziwne uderzenia energii.

Mimo wszystko doświadczenie ciekawe :) Postaram się przywrócić moje ciało do równowagi, a na pewno pomoże mi to w dalszej eksploracji własnego ja.

3 Stron V   1 2 3 >