|
EEeeee jakie tam OBE, oni tylko piszą o NDE a nie o OBE. Nie badali ani jednego OBEmaniaka, tylko jakiś ludzi podczas ich śmierci klinicznej. A już myślałam, że świat naukowy szerzej zainteresowała się tym zjawiskiem, a tu takie cuś. Owszem wychodzenia z ciała podczas śmierci klinicznej jest podobne do OBE, ale przyczyna jest inna. Przyczyną jest szok organizmu na zadany mu ból/obrażenia. My jako OBEmaniacy nie do końca wiemy co dzieje się w naszych mózgach podczas wychodzenia. Ale ja np zauważyłam, że całe ciało się rozluźnia, że oddech zwalnia itp itd. Czyli ciało po prostu zasypia, podczas gdy umysł nie zasypia. Jak nie stracę słuchu w odpowiedniej chwili a jestem źle ułożona na poduszce to mnie budzi moje własne chrapanie hahaha. Apropo przyczyn wychodzenia z ciała. Właśnie tak powinniśmy klasyfikować wychodzenie z ciała - według przyczyn. A zatem wyjście z ciała; poprzez śmierć (permamentne OBE); poprzez śmierć kliniczną - NDE - (wymuszone szokiem OBE); wyjście świadome (czyli klasyczne OBE); wyjście, które następuje przez LD, przy czym samo LD jest kolejnym typem OBE (ja bym to nazwała podwójne OBE); uświadomienie sobie, że jest się w Poza; i wyjście całkiem nieświadome, czyli sen/śnienie poprzez zaśnięcie; jak również przejście ze snu w OBE. Wszystko to są OBE, które mają inną klasyfikację a zatem przyczynę. No dobra, może ściemniam i naginam. Ale chodziło mi tylko o to, że przyczyny jak również pewne objawy, które ktoś mógłby sobie wpisać do naukowego dzienniczka mogą świadczyć o innych rzeczach. Czemu sen to taka mała śmierć? Od starożytności to wiadomo, a tu nagle jacyś naukowcy bajdurzą o podwyższonej aktywności mózgu.
|