|
|
![]() ![]() |
16.11.2007 - 10:23
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Yo!
Wrażenia z dzisiejszego OBE, które było inne niż dotychczas sprawiły, że musze o nich napisać. Być może przydadzą się niektórym początkującym. Piszę w tym dziale z prostej przyczyny, niestety nie znajdziecie tu nic co niezostałoby już napisane przez prawdziwych wyjadaczy. Dzięki temu wyjściu zrozumiałem czemu tak wielu ludzi pozostaje niedowiarkami i uważa, że to 'zwykłe' LD. Nie znam się za bardzo na tych określeniach - rodzajach wyjść, mentalne czy inne jakieś takie dla mnie to w/e jak to się nazywa. Powiem tylko, że to wyjście można by najbardziej prównać do LD lecz u mnie jak narazie to wyjątek, wszystkie inne były bardziej 'realne' i działy się blisko mojego c.f. Metoda wyjścia była inna niż dotychczas, być może dlatego znalazłem się w zupełnie innym miejscu niż nad swoim łużkiem. Oczywiście na początek standard 4+1 i po dłuższej niemożności uzyskania jakichkolwiek efektów i przewalaniu sie z boku na bok przysnąłem. Sen miałem dziwny i dość długi po czym rozbudziłem się i dalej leżałem jak dupa nie wiedząc co zrobić by wyjść. W końcu przypomniałem sobie o tym, żeby patrzeć głeboko w oczy osobie, która sobie wyobrazisz, niestety zapomniałem już kto o tym pisał w kazdym razie dziękuję. No więc tak głeboko patrzyłem w oczy akurat to był mój przyjaciel, już po chwili zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Uczucie wyciągania ciała a obraz przed moimi oczami zaczął żyć własnym życiem. Przyjaciel starał się odwrócić wzrok i z uśmieszkiem na twarzy mówił no nie gap się tak na mnie, a ja coraz bardziej się wpatrywałem co denerwowało go coraz bardziej. Ciach wyszedłem. Wyszedłem w swoim starym mieszkaniu, był dzień, nie będe mówił o szczegułach bo nie o tym chciałem. Parę ważnych rzeczy jakie zauważyłem. Nie mogłem wylecieć poza mieszkanie (WTF?!). Gdy tylko dolatywałem do ściany/okna ono uginało się jakby było z gumy i rozciągało pod naporem co gorsza gdy tak naciskałem coraz mocniej wracało mi chyba czucie w c.f. więc po kilku prubach zrezygnowałem. Nie miałem władzy nad ciałem astralnym a raczej nad kończynami, zachowywało się jak sflaczały balon, nie miało to wiekszego wpływy na poruszanie lecz często przez to zachaczałem o jakieśszafy donice i czesto coś przewracałem. Przypomniałem se! By się gdzieś znaleźć należy pomyśleć o osobie, zamknąłem oczy, pomyślałem zatrzęsło się i... nic =/ Przeszedłem do pokoju obok patrze a tam ta osoba o, której myślałem ^^. Był to mój przyjaciel byłem ciekaw jak mu w wojsku idzie, oczywiście pamiętałem by mu szepnąć na ucho, żeby zapamietał tą rozmowę. No i teraz się stało to co myślałem, że nigdy się nie stanie. Na samą myśl o tym przechodzą mnie ciarki... Zobaczyłem TĄ osobę za oknem, szła jakoś nienaturalnie co zwróciło moją uwagę, miała długie czarne włosy, twarzy nie widziałem, od razu pomyślałem, kurwa mać jebana dziewczynka z Ringu (to jedyna rzecz której się boję :P ) no właśnie ale była ona jakaś taka wysoka. Niestety ona mnie też zobaczyła. Ruszyła na mnie, w ciągu pół sekundy była już przede mną, nie zwracając uwagi na przyjaciela przenikneła go i rzuciła się na mnie z łapami. Pojawiła się za nią jakaś ciemność i już po chwili ogarneła wszystko. Ehh... nie miałem w pierwszej chwili żadnej kontroli, paniczny strach, czułem, że za moment umre, naprawdę tak realistycznego czystego strachu nie zakłucanego przez żadne myśli to nie miałem nawet w najgorszych koszmarach, jedyne co w tym czasie zdązyłem z siebie wydusić to cichutkie 'niee'. I gdy tak się zbliżała przypomniałem sobie o ostatniej desce ratunku, nie pamiętam już kto o tym pisał, sorki :P a mianowicie o śmiechu, po prostu głośnym śmiechu, bez żadnych emocji. Gdy tak zacząłem się śmiać, to zniekształcony pogłos swojego śmiechu usłyszałem wszędzie dookoła jakby z głośników. Im dłużej się śmiałem tym bardziej i głośniej. A ta osoba przystanęła, zrezygnowana opuściła ręce i opóściła głowę, po czym przytuliłem ją i ona mnie nieśmiało. Wróciłem, a otwierając oczy jeszcze słyszałem swój śmiech :) Sory, że tak się rospisałem ale nie mogłem się powstrzymać :P Na koniec parę wniosków: - te obe bardziej przypominało zwykłe LD, dlatego zrozumiałem co mają na myśli niektórzy mówiąc, że OBE to LD - zrozumiałem co to są nieprzyjazne istoty w poza - interpretuję to tak, moje lęki zmaterializowałem niechcący pod postacią tego co najbardziej mnie przeraża... dziewczynki z długimi czarnymi włosami (sic!) - poznałem nową metodę na wyście, dam znać jak uda mi się wyjść tym sposobem więcej razy - nie wiem jak interpretować to gumowe więzienie w postaci mojego mieszkania, z którego nie mogłem się wydostać. Tym co to przeczytali dzięki za uwagę, reszta niech się cmoknie :P |
|
|
|
16.11.2007 - 10:33
Post
#2
|
|
|
OBE Maniak 36 Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Po pierwsze gratulacje. Po drugie rozerwij gumę, zrób sobie przejście i fruwaj do woli.
|
|
|
|
| kozuar |
16.11.2007 - 10:36
Post
#3
|
|
Guests |
heheh...gumowe ściany, takie są początki. Miałem wielokrotnie, problemy z wyjściem poza mieszkanie, ale wtedy wystarczy po prostu się cofnąc i wyjść jeszcze raz, pogłębiając przy tym fazę. Co do tego jak się zachwowuje ciało w astralu, zatacza się, czasami kręci bączki po podłodze itd. To mi w tym momencie wystarczy powtórzyć kilka razy "uspokajam się". Ponoć ma to też związek z czakrami, jak odstawisz je na jakiś czas. Najlepiej jak wyjdziesz to nie próbuj od razu latać, tylko skup się na zmysłach, zacznij się dostrajać, ale pewnie dobrze o tym wierz.
ps. nie tyko lęki się materializują w astralu, ale fanaberie seksualne też ;) Pozdrawiam. |
|
|
|
16.11.2007 - 10:50
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dzięki za odpowiedzi!
No właśnie czemu nie pomyślałem, żeby skoro zachowuje się to to jak guma to, żeby to rozerwać to nie wiem (5x 'to' w jednym zdaniu no ładnie). Kurde Kozuar wielkie dzięki, zapomniałem o takim ważnym szczegule jak dostrojenie się fak szit! Dziwne to tym bardziej, że wcześniej nie miałem z tym problemów tak samo jak z przelatywaniem przez ściany czy dach. A z poruszaniem się nie miałem problemów tylko to ciało astralne było jakby bezwładne. Ps. fanaberie seksualne już były, zdecydowanie bardziej wole je, od przestraszania się naśmierć ;) |
|
|
|
16.11.2007 - 11:43
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
USUNIĘTO
|
|
|
|
16.11.2007 - 15:37
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Majster świetny sposób na oczka i świetna metoda na lęki wiele ciekawego można wyciągnąć z twojej relacji ;)
Właściwie to też wymyśliłem sobie swój sposób czasem zadziała. Standardowo śpimy, budzimy się i idziemy lulać dalej. Raz przypadkiem w transie zacząłem sobie odtwarzać nagrania grupy amethystium (świetna muza wizualizacyjna). Odtwarzałem je w umyśle, a nie na słuchawkach.Zauważyłem, że w tym stanie jak zechcę to mam dostęp do takiego virtualnego odtwarzacza mp3, który jest w twojej głowie. Można sobie przywołać dowolone nagranie i odtwarzać od dowolnego momentu, miksować, budować każdy następny sampel. Cudowne uczucie, pełna koncentracja na zmyśle słuchu, choć raczej bym sprecyzował to jako zmysł odczuwania melodii. Gdy tak sobie w umysle na bieżąco przerabiałem Amethystium - Fable i cieszyłem się jakością odczucia, pomyślałem, że chciałbym jeszcze raz posłuchać sobie tego na słuchawkach z kompa. No i w tym momencie się zaczęło dziać. Lekkie mrowienie, odczucie czegoś ala przekręcających się kiszek w ok. żołądka i klik. W przeciągu kilku sekund prze fazowałem się choć tym razem nie miałem takiego zamiaru (bawiłem się tylko zmysłem słuchu w stanie transu). Siedziałem przy biurku z słuchawkami na uszach i słuchałem właśnie tego nagrania, które chciałem usłyszeć. Muza leciała z astralnego kompa na ekranie którego panował istny chaos. Za oknem noc i śnieg który ostatnio napadał, nawet poczułem chłód zimna z za okna, w pokoju także nocny mrok. Byłem w swoim pokoju w którym nie zgadzało się tylko położenie komputera, był on tak ustawiony aby było blisko od niego do łóżka. Już chciałem zaczynać zabawę gdy do pokoju wszedła moja mama, która chyba chciała sprawdzić czy śpię, oczywiście moja mama spała. Przez sam fakt wyjścia doznawałem nie pohamowanego czucia radości, przytuliłem mamcie i próbowałem jej wytłumaczyć, że ona teraz śpi, a to co widzi w około jest snem jednak nie dawała się przekonać. Mojej mamie moje zachowanie wydawało się bardzo ironiczne, niezrozumiałe, chyba chciała abym poszedł spać, a nie w środku nocy robił jej sceny i wmawiam jej, że to sen. Aby jej udowodnić, że to sen otworzyłem okno w dużym pokoju, od razu powiało chłodem śniegu. Za oknem nie zobaczyłem nic niezwykłego co mogło by być dla niej dowodem, choć sam zaobserwowałem nietypowe granatowe chmury i dość liczną grupkę jakiś osób pod sklepem. Zamknąłem balkonowe okno i zrezygnowałem z dalszego udowadniania, poszedłem do swojego pokoju podfrunąłem na okno w celu rozpoczęcia zabawy i się zatrzymałem na parapecie. Pomyślałem sobie, że jak teraz odlecę za daleko to mogę skasować sobie całe przeżycie, zapomnę o tym przy powrocie. Cofnąłem się do łóżeczka, połączyłem i płynnie, bez problemów obudziłem się. Samo budzenie trwało klika sekund i można to porównać z wypływaniem ze studni pełnej wody. Nyo tyle rozpisałem się zdeczko ;) |
|
|
|
| Apshne |
16.11.2007 - 22:41
Post
#7
|
|
Guests |
Majster ja równiez chciałem pogratulować wspaniałej reakcji jesli chodzi o tą laske z czarnymi włosami (:
|
|
|
|
16.11.2007 - 23:26
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jak już wielokrotnie powtarzałem same dobre rady na tym forum, więc nic tylko czytać i się do nich stosować, tak też staram się robić. Tak czy siak poznałem obe z innej strony teraz stawiam za cel spotkanie z niefizycznym przyjacielem i doznanie tej całej bezwarunkowej miłości w poza :) Łisz mi lak!
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |