|
|
Pozdrawiam Wszystkich. Wszystko wskazuje na to że po tak długim czasie zmarnowanym, ponownie coś mnie nagle ściągnęło do OOBE. Już od dwóch dni powoli próbuję małymi kroczkami iść dalej. Wczoraj było naprawdę nieźle :) (przynajmniej w moim odczuciu). Położyłam się do łóżka około godziny 13 z jasnym postanowieniem wyjścia. Ku memu zdziwieniu już po około piętnastu minutach dostałam hipnagog. Całe moje ciało zdrętwiało lekko i zrobiło się niesamowicie lekkie, tak jakby go wcale nie było, zaraz potem czułam na dłoniach i nogach coś jakby kajdany i wielki ciężar. Co chwilę zapadałam w lekki sen i znowu się budziłam. Po chwili do moich uszu doszedł jakiś dźwięk, to było wyraźnie słyszalne wzdychnięcie jakiejś osoby niemal tuż przy mojej głowie z tyłu. Dodam że leżałam na tapczanie i z tyłu była szafka, więc nie było możliwości abym słyszała kogoś że tak powiem rzeczywistego. Niestety na tym się skończyło, ale czuję że jestem coraz bliżej i znowu tej nocy spróbuję. Tym razem zastosuję technikę 4+1.
Pozdrawiam Wszystkich:) Wczoraj wieczorem zastosowałam ćwiczenie relaksacyjne przy muzyce Lucid Dreaming with Wolwes, przyznam że na początku trochę mnie denerwowało to ich wycie ale po całym dniu słuchania tego w końcu było ok. W czasie relaksu faktycznie mi pomogło i prawie bym zapadła w kontrolowany sen. Cały wczorajszy dzień stosowałam test rzeczywistości co 10 minut najpierw z budzikiem ^^ ale potem już sama potrafiłam wyczuć kiedy. Nawet na dobrym filmie się nie zapominałam (zbyt często). Przed spaniem jeszcze czytałam książkę Roberta Monroe oraz poprosiłam moich niefizycznych przyjaciół o pomoc w wyjściu tej nocy. Chciała wstać o 4 ale bez budzika i ku memu zaskoczeniu zbudziłam się o 3:57 :) Po przebudzeniu niemal doszłam do uśpienia ciała ale relaks był zbyt płytki no i dosłownie co chwilę coś mnie swędziało :( W pewnych momentach traciłam kontakt słuchowy z otaczającym mnie światem. Mam nadzieję że w czasie kolejnej próby będzie jeszcze lepiej.
Zadanie z wizualizacją poszło mi całkiem dobrze. Otóż z początku wyobrażałam sobie cytrynkę, jej zapach, dźwięk jaki wydaje kiedy się ją dotyka, kolor itd... ale w końcu spróbowałam wizualizować sobie jeszcze jabłko i poszło mi znacznie lepiej. Najciekawiej było przy odgłosach mycia tego owocu i przekrajaniu go na pół. Wyszło to mi strasznie realistycznie, tak że teraz chętnie bym je zjadła ^^
Więc tak cały dzień byłam pozytywnie nastawiona do tego, że mi wyjdzie w końcu. Nastawiłam sobie budzik na 4:00, przygotowałam wszystko i poszłam spać nieco wcześniej, bo zazwyczaj mam problemy z zaśnięciem. W pewnym momencie w czasie snu usłyszałam niezwykle brzmiący śpiew, nie pamiętam niestety melodii lecz zaraz po przebudzeniu ją pamiętałam. Spowodowało to moje obudzenie o godzinie 3:55. (W sumie to pewnie była autosugestia z mojej strony, chciałam się obudzić i mam) Przez około 45 minut budziłam się i w końcu przeszłam do praktyki. Kiedy byłam już rozluźniona zagłębiłam się w ten stan... ale ku memu zaskoczeniu nadal słyszałam wszystkie odgłosy z otoczenia. W pewnym momencie poczułam się strasznie dziwnie, wszystko wirowało a ja odczuwałam jakby wznoszenie się. Pomyślałam wreszcie! Niestety nie mogłam się ruszyć a to wszystko trwało zaledwie kilka sekund. :( I teraz nie jestem pewna czy to było OOBE? Niestety po pewnym czasie strasznie rozbolał mnie brzuch i musiałam przestać :( A szkoda...
Moja historia z OOBE zaczęła się stosunkowo wcześnie. Najpierw zupełnie nie wiedziałam że to tak się nazywa dopiero po przeczytaniu książki o wychodzeniu z ciała zaczęłam to stosować... jednakże jeszcze nie udało mi się świadomie wyjść z ciała :(... Stanęłam na punkcie gdy jestem już całkowicie odprężona i mam senne odrętwienie (najgorzej jest to doprowadzić w okolice głowy ) nadchodzą wibracje i niestety znikają... albo czasem zdaje mi się że jestem ustawiona na wielkim kręcącym się kole średniowiecznych tortur ^^. Od kursu który otrzymuje przez e-maile oczekuje tego że wreszcie uda mi się osiągnąć ten cel. Mam nadzieję że na tym formu znajdę mnustwo osób z którymi będę mogła o tym porozmawiać, bo w kręgu znajomych raczej tego nie uznają. Pozdrawiam Wszystkich |