AAAAAAAAAAAAAA


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >
 | Kategoria: Nic
entry 25.08.2012 - 22:01
Jak coś będzie, to napiszę.

 | Kategoria: Nic
entry 27.06.2012 - 17:16
Jeśli was to obchodzi. U mnie nic ciekawego.

 | Kategoria: Nic
entry 27.05.2012 - 21:04
Raz wstałem z budzikiem na 3.35 próbując coś osiągnąć i przez kolejnych parę dni uważałem że coś robię, coś osiągam, jestem bliżej celu, potem się opamiętałem. Podjąłem wzmożene próby ustalania moich problemów. Kiedy odkryłem, że są one o podłożu seksualnym (moja sprawa) zdołowałem się prawie tak, jak wtedy, kiedy sprecyzowałem gościa po którym mam imię (taki piosenkarz czy jak to nazwać, wiedziałem już wszcześniej, ale dopiero niedawno wpadł mi w łapy kawałek jego twórczości). W każdym razie, nie wszystko, część a resztę można określić jako ograniczenie mojego życia do kategorii: dom, szkoła, jestem sam i przy kompie. I nie mam kolegów, więc podlizuję się facetce od hiszpana. Ja tego tak nie odbieram, ale inni owszem.
Dzień obecny jest do dupy bo: a) beznadziejna msza w obcym kościele, dziecięce śpiewy przez pół mszy, ksiądz o głosie prowadzącego telewizyjne progamy dla dzieci (jeśli wiecie o co mi chodzi) a co gorsza reszcie rodziny się podobało; b) po kościele poszliśmy na jakąś imprezę związaną z tradycją kaszub i wszędzie głośniki puszczające na maksa muzyką ludową live; c) jak się oddaliliśmy pół godziny siedziałem i patrzyłem na rybki w rzeczce bo małej się podobało; d) nie pogram sobie w moje simsy bo jest za późno, brat przy kompie i już oglądałem film więc Piratów z Karaibów też dziś nie będziemy oglądać (tradycja, codziennie wieczorem rodzinnie jakiś film a dziś kicha) co jest punktem e); f) oskarżono mnie o zlasowanie bratu majnkrafta (jakiejś wersji próbnej) a tylko chciałem zobaczyć gdzie się przeniesie kiedy umieści się portal w tym jakby piekle (znowu zapomniałem nazwy) i on chciał się zrespawnować przez wpadnięcie do nicości a tu zonk, jakiś błąd z zapisem więc cała rodzinka wydedukowała, że to przeze mnie; g) matka powiedziała, że mnie wpuści na kompa, tylko jeśli powiem jej o swoich problemach (coś tam powiedziałem, przecież tu piszę), z dzisiejszych zonków to chyba wszystko. Teraz plusy: wziąłem się żeby posprzątać chomikowi (po dwóch tygodniach) i obejrzałem w końcu Pulp Fiction (drugi raz, ale dopiero teraz połapałem się o co chodzi), nie wlicza się do punktu e) wad tego dnia bo było osobno od rodzinki a film nie był na dysku od znajomych rodziców, tylko z tesco za 14,99. Ulżyło mi. Chyba powinienem zacząć pisać pamiętnik.

 | Kategoria: Nic
entry 15.05.2012 - 20:12
Snów żadnych nie miałem, wczoraj wieczorem nasłuchałem się Kazika (chyba pierwszy raz od miesiąca), a budzik z niewiadomych powodów nie budzi mnie w środku nocy.

 | Kategoria: Postęp
entry 13.05.2012 - 18:23
No więc, Anarchista powrócił. Niezbyt spektakularnie, w pewnym momencie zauważyłem, że moje myśli staję się bardziej paniczne i zaczynam się bać bez powodu. Ogarnia mnie strach i nienawiść. Niepokój. Tracę poczucie rzeczywistości (mam to i bez niego). Poszukuję Boga. Kiedyś było (z nim) inaczej. Zwyczajny bunt wobec rodziców. I faktyczne umiłowanie anarchii. Teraz w nią nie wierzę. Dobra, kończę z tym
Poza tym, takie uczucie, siadam z zamkniętymi oczami, pochylony, dle przyspieszenie dociskam powieki i zaczynam się obracać. Nie fizycznie, ale bardzo realnie. Wiem, co w danym momencie powinienem mieć przed oczami. Nie mogę obrócić się o więcej niż 180 stopni. Jak do tego dojadę zatrzymuję się i zaczynam kręcić się w drugą stronę. Po pewnym czasie obracanie się już nie działa i dokładnie wiem, co będę widzieć jak otworzę oczy. Z dużą dokładnością, nawet jak nie pamiętam dokładnie w jakim kierunku byłem zwrócony. Co o tym sądzicie?

 | Kategoria: Postęp
entry 07.05.2012 - 07:53
Położyłem się spać normalnie, nie mogłem zasnąć więc jak zawsze odleciałem w wyobraźnię. U mnie umysł zazwyczaj wysiada szybciej niż ciało i nie mogę znaleźć sobie wygodnej pozycji do spania. Więc leżę, marzę (jak zareagowałby świat na wieść, że umarłem, nie wytrzymałem na myśl o zostawieniu małej siostry), kręcę się... Dzwoni budzik, 3.35 (na 4+1, jakby mi się chciało). Próbuję zasnąć. Nie idzie, powtórka. Jest jasno, zasłaniam głowę kołdrą. Zmieniam pozycję raz jeszcze. Moje ciało zaczyna drżeć i sztywnieje. Od razu pomyślałem że to wibracje, ale to było to nieprzyjemne i trochę się przestraszyłem. A ponieważ, jak to napisałem w tytule, jestem głupi i się tego przestraszyłem, przerwałem wibracje. Miałem wątpliwości czy to naprawdę były one, ale jak nie, to co innego? (macie pomysły to piszcie, żart). Spojrzałem na zegar, 5.30 coś. Sądziłem że koło szóstej. A potem myślałem że chcę to powtórzyć, a z drugiej strony bałem się zamknąć oczy. Dalsze opisy nic nie wnoszą.

entry 05.05.2012 - 09:24
Długo nie pisałem, nie miałem o czym, sny beznadziejne że szkoda gadać i wstyd pisać. W ciągu tych dni stwierdziłem że świat to iluzja i chyba nie istnieje, bo to takie nierealne, poczucie że jestem świadomy czegoś, o czym inni nie wiedzą, poza tym żadnych ciekawych przeżyć duchowych, zwykły bajzel. Co do tego pierwszego, nasunęło mi się pewne porównanie: jak Simowie z maksymalną wolną wolą. I w związku z tym stwierdzeniem wracam do tej gry.

 | Kategoria: Sny
entry 28.04.2012 - 09:01
I przypomniał mi się drugi sen, chyba starszy, ale nie wiem. Miałem trzy nowe wiadomości wiadomości od was, co mi się rzadko zdarza, a mój stary stwierdził że ta strona jest zła i żeby mnie wypłoszyć założył sobie konto Ojciec Basisty. Mniej więcej tyle, pomijając to uczucie strachu przed nieuniknionym. Zycie prześladuje mnie nawet w snach.

 | Kategoria: Sny
entry 28.04.2012 - 08:46
Dzisiaj śniła mi się dość długa historia. Zaczęło się od tego, że przyszedłem na grupę Pomostu i gdzieś wyszliśmy. Tam była jakaś jakby sucha łąka (nie sawanna) i tam pasały się gnu. Weszliśmy w jakiś tunel i doszliśmy gdzieś gdzie pewna dziewczyna usiłowała obebrać swoim zacofanym rodzicom coś, na czym mi też zależało, ale ją popierałem. Urządziła sobie pracownię w zegarze (to był taki stojący, wysoki zegar (a teraz właśnie mnie naszło, że "zegar" to dziwne słowo pochodzące zapewne z arabskiego), ale w miejscu tarczy było kwadratowe okienko do jakiegoś pokoju) i ten pokoik cały obwiesiła złotem. Potem jakiś facet jej szukał, patrzył w ten zegar, ale jej nie wypatrzył, bo schowała się pod biurkiem. Wróciliśmy przez tunel do gnu, zaatakowały nas a ja musałem ratować jakieś dziecko (bobasa) bo stał im na drodze. Usiedliśmy na trawie blisko siebie, a one tak hasały. Potem poszliśmy chyba do rodziców tej dziewczyny od zegara i na obiad zjedliśmy kolację. Wtedy się obudziłem.
Przewija mi się jeszcze parę obrazów z tego snu, ale nie wiem, gdzie je wsadzić: Ta dziewczyna, w ładnej złotej sukience i targowisko (z lekka średniowieczne), być może równocześnie.
Co ciekawe, cały ten sen śnił mi się w czasie mniejszym niż trzy godziny (od 1 do 4), normalnie śpię dłużej i mam krótsze sny.

 | Kategoria: Sny
entry 25.04.2012 - 10:40
Nie wiem co napisać, LD ciągle mi nie idzie, może zrobię tak jak trzeba i będę pisał co mi się śni. No więc dziś śniła mi się prezerwatywa (nie jestem zboczony, to z powodu tego co sądzę o czymś tam), wczoraj że matka czesze chomika a przedwczoraj, no myśl człowieku... Chuj, nie pamiętam.

2 Stron V   1 2 >