|
|
Jako że przewaznie przy OOBE wzywam niefizycznych przyjaciol i pomocnikow o pomoc, postanowilem ze moze uda mi sie znalezc rowniez takich fizycznych przyjaciol. Nie zrozumcie mnie zle ;). Najwiekszym u mnie problemem przez ktory nie wychodze jest lenistwo ! dlatego przez dluzszy czas nie probowalem oobe i zajalem sie medytacja. Jednak chce powrocic do OOBE bo dosc latwo mi przychodzi a glownie z pomoca metody 4+1. O co prosze ? Pomyslalem ze moze przydac to sie nie tylko mi, nie tylko ja jestem leniwy i nie tylko ja nie wychodze dlatego ze nastawiajac budzik o 24 na 4 budze sie i klade od razu dalej spac mowiac albo myslac jutro to zrobie !. Chodzi mi o to ze jakby kazda osoba glownie poczatkujaca znalazla inna z ktora mogliby wzajemnie sie wspierac byloby latwiej - jak to mialoby wygladac? Np. pisze do mnie X ze chce dzisiaj wyjsc ja mowie ze tez wzajemnie sobie piszemy nakrecamy sie a nastepnie np o 4 rano umawiamy sie na facebooku czy tam czacie gdziekolwiek - przez co tworzy sie zobowiązanie wobec drugiej osoby, nie wstajesz tylko dla siebie ale dlatego ze chcesz pomoc innej osobie i nie chcesz jej zawiezc bo przeciez sie z nia umowiles. I poprostu ruszasz ten tylek rozbudzasz sie przez X czasu np. poprzez rozmowe z Panem/Pania X i razem probujecie :) Pewnie nie jedna osoba juz wpadla na taki pomysl, jednak jakby ktos byl chetny do pomocy mi i sobie to prosze smialo pisac
A wiec wczoraj polozylem sie w sluchawkach spac, pozniej je zdjalem, polozylem sie bez, az nie wiem o ktorej godzinie mialem cos podobnego jak za pierwszym razem gdy wchodzilem w oobe. Otoz tym razem wszedlem do bloku mojej dziewczyny i juz mialem wchodzic po schodach gdy nagle zalaczyla sie mysl (tutaj juz bylem swiadomy) zeby sprawdzic czy dalej boje sie ciemnosci, bo obok stalo wejscie do piwnicy, ktora w realu jest troche straszna :D. Ale w snie o dziwo chcialem to zwalczyc, wiec otwieram drzwi no i sie zaczela nie pamietam co widzialem ale po otworzeniu drzwi poczulem poprostu wszystkie najwieksze leki zwiazane z ciemnoscia, z jakimis babajagami z dziecinstwa itd to bylo takie uczucie jakbym w jednej chwili przezyl wszystkie najstraszniejsze momenty w horrorach ktore ogladalem. Po tym uczuciu oczywiscie zrobilem krok w tyl, ale o dziwo powiedzialem ze sie nie boje i sprobuje innym razem, normalnie czyli tj. za pierwszym razem pewnie ze strachu by mnie wystrzelilo do gory i fruwalbym po pokoju. Pozniej juz nie pamietam czy od razu inny sen nieswiadomy mi sie zalaczyl czy na chwile sie obudzilem, tak to jest jak sie stara przypomniec cos po 10 godzinach.
A wiec, wczorajsza noc byla przesadzona, bo nie dosc ze udalo mi sie zasnac na plecach, co prawie nigdy mi nie wychodzi, to jeszcze w duzych sluchawkach :) az nagle obudzilem sie okolo 2-giej i czulem sie jak przy mocnym relaksie, ale widze ze patrzy na mnie jakas twarz, mialem ja poprostu przed oczami, na poczatku myslalem ze to pod oczyma jakies obrazki sie ulozyly i sobie wkrecam, ale widze ze jest caly czas ta twarz i gabi sie na mnie takim nazwalbym to "surowym" wzrokiem, oczywiscie sie nie boje i rowniez patrze na niego :D wygladal jak jeden z tych prezydentow wykutych w scianie ? w sensie taka szara twarz obrysowana mocno dookola ale o mocnych twardych rysach. Po okolo 10 - 20 sekundach patrzenia na siebie zniknal, wiec ja poglebialem relaks, i zauwazylem ostatnio jedno, gdy leze relaksuje sie wzywam do pomocy NP oraz MTJ poprostu czuje jakby cos cieplego otaczalo mi stopy, i robi mi sie w nich bardzo goraco jakbym spal w skarpetkach narciarskich, gdzie dosc czesto mialem wlasnie klopoty z temperatura stop w ktore bylo mi zimno i musialem wkladac skarpetki. Oprocz tego nic szczegolnego sie nie dzialo, ale pierwszy raz w zyciu bylem tak zrelaksowany jak wczoraj, poprostu odplynalem (swiadomy nadal bylem) momentami nie czulem bicia serca ani oddechu, cos pieknego : ) OOBE nie bylo, ale nie zaluje bo samo doswiadczenie tego relaksu bylo super : )
A więc ostatnio praktycznie nic się nie działo oprócz paru dziwnych rzeczy : ) Jednej nocy w głowie pojawił mi się dlugi wyraz ktory mozna bylo podzielic na 3 czesci i to byly 3 wyrazy a calosc miala ogromne znaczenie, niestety postanowilem zapisac to rano, a wiadomo rano juz z glowy to wypadlo. Kilka dni temu tez bylo smiesznie. Nastawilem budzik na 4 poszedlem spac okolo 24, nagle slysze budzik i glos w glowie wstawaj, wiec biore szukam komorki wylaczam budzik, sprawdzam godzine na komorce a tam 3:05 :) i widze ze budzik dalej jest nastawiony na 4, na 3:05 wogole nigdy nie byl :D takze ktos poprostu chcial mnie obudzic troche wczesniej. No i dzisiaj mialem pare dziwnych snow najpierw szukalem ludzi po wypadkach (jako ze siedze w branzy odszkodowan) pozniej rozwalalem auta ludzi kopalem w szyby rysowalem itd : D ktos poszedl to na policje zglosic. Az nagle i tutaj nie pamietam gdzie dokladnie odzyskalem swiadomosc, cos robilem dluzszy czas, i poszedlem do statku w kosmicznego leciec w kosmos :D caly czas mialem swiadomosc w tym statku i zanim do niego wsiadlem od pewnego momentu. Bylo to cos w rodzaju co ostatnio mialem w sklepie ze jestem tjb i uczestnikiem i obserwatorem czyli nic nie moge zmieniac. No i lece tym statkiem i nagle mi sie przypomina ze moim priorytetem jest mama... i dalej mysle ze chodzi mi o jej uzdrawianie i w tym momencie pojawilo sie ciemno, i wrocilem do nieswiadomego snu, siedzialem z grupka przyjaciol i im opowiadalem jakie mialem dzisiaj OOBE wszystko w szczegolach i pamietam ze bylo tego dosc sporo a ja niestety pamietam tylko jak w statku kosmicznym juz bylem :(. Nagle siedzac w tym kolko kumpel zaczal pluc na biust kolezanki i sie obudzilem :D
Jako że jednym z moich celów w oobe, jest uzdrowienie mamy, dzisiaj w zwiazku z tym mialem oobe. Podlecialem do mamy wyciagnalem ja z ciala i powiedzialem ze jest poza cialem, i jest zdrowa i zaczalem ruszac jej reka, z ktora ma problemy. Nastepnie ona zaczela nia machac i polecielismy do kuchni - tyle pamietam.
Poniżej opis dzisiejszego wyjścia Metoda 4 + 1 Leżałem dłuższy czas na plecach, cale cialo zdretwiale, postanowiłem położyć się na boku bardzo wygodnie, patrze w ciemność Az nagle przeturalem się i spadlem z lozka już nie fizycznym cialem, chodziłem po pokoju wszystko fajnie widziałem, usiadłem na podłodze i patrzałem w lustro i byłem w pozycji medytacji po turecku ?a nade mna byłem tez ja tylko miałem twarz lekko obrocona w jakas strone w sensie było nas 2 potem starałem się latac ale cos nie moglem, chciałem przejść przez sciane ale nie moglem nagle mnie lekko powróciło do ciala ale znow tjb wszedłem glebiej w lozko i znow byłem w oobe i postanowiłem odwiedzic okolege i mowie jego imie i ksywe i wyobrażam sobie ale nic się nie dzieje, nagle slysze ze mama radio włączyła i mowie do niej żeby ściszyła, i w tym momencie wiedziałem ze to mnie wroci i nagle jestem w ciele ale się nie ruszam myśląc ze znow wyjde, ale nie udalo się. Radio było wylaczone. Zauważyłem ze cos nie mogę dlugo się utrzymac może, ale za to coraz czesciej mi się to zdarza : ). No i najważniejsze nie mam zadnych wibracji tak jak inni i nie czuje fazy oddzielenia, po prostu mnie wyrzuca. Wydaje mi się ze ten w lustrze na de mna to było moje Wyższe JA bo jak na nie popatrzałem to mialo twarz z boku i tak jakby wiedzialo wszystko co się dzieje heh
Witam wszystkich Jestem nowy na forum, ale chciałbym zapisać tutaj swoje doświadczenia odnośnie podróży poza ciało, oraz oczekuje pomocnych komentarzy od osob ktore maja tych doswiadczen wiecej i wzajemnej motywacji od poczatkujacych jak ja. A wiec prosze sie nie smiac gdyz przewaznie ponizej opisane doswiadczenia sa wklejone z mojego komputerowego notatnika i byly pisane zaraz po przebudzeniu takze sa napisane bardzo prostym jezykiem :) Wlasnie zauwazylem ze gdzies pierwsze wyjscie mi sie zagubilo, ale ze to co pierwsze sie dobrze pamieta wiec polece z pamieci. Metoda 4+1 bdb sie wybudzilem patrzalem w ciemnosc najpierw na plecach dosc dlugo potem na boku, az wkoncu powiedzialem sobie ze ide spac na brzuchu i patrzalem jeszcze chwile w ciemnosc, i nagle mialem cos ala hipnagogi ale bardzo realne a ja bylem obserwatorem, jak jakies ladne dziewczyny tancza toples chyba ;). I nagle przenioslo mnie, i jestem w piwnicy bardzo ciemno, idzie ktos przede mna, nagle jest tjb skrzyzowanie, i gosciu skreca w lewo i znow w lewo tjb w jakies pomieszczenie wszedl, nagle z naprzeciwka tez ktos idzie i tam wchodzi. [OO i wlasnie w tej chwili mi sie przypomnialo ze kiedys mialem straszne horrory senne w zwiazku z piwnica i ciemnoscia i ludzmi w piwnicy (teraz nie wiem czy mi sie to snilo w tym zyciu czy w innym tak mocno wracam do przeszlosci :O), wczesniej tego nie pamietalem, tjb gleboko w mojej swiadomosci to bylo zakorzenione.] I nagle poczulem ogromny lek wiedzialem ze zaraz ktos tam wyjdzie, i zrobi mi cos zlego albo zaatakuje nozem albo cos i zabije, i nagle zawial kurz, taki jak ktos w westernach wchodzil do baru przez te drzwiczki, to zawial taki wiatr z kurzem, i wiedzialem ze zaraz stanie sie cos zlego, wiec mowie wiem ze jestem we snie i nagle pisk w uszach i wisze nad swoim cialem, przesunalem sie kawalek dalej obok drzwi i mowie ale ciemno otworze oczy to bedzie jasniej, i otworzylem juz w ciele ;D Następne wyjście mam już w notatniku Najpierw lezalem na plecach ale nie moglem za chiny patrzec w ciemnosc bo skupic się nie moglem, OGOLnie obudzielm się po 2 i się troche rozbudziłem. Potem poszedłem na lewy bok i nagle miałem tak jakby biale światło przed oczami i migawki, potem poszedłem na prawe plecy z których najczęściej cos miałem, i nagle poczułem cos dziwnego i podtrzymałem to nie balem się jakis dźwięk do tego był i powiedział ze chce latac i unosic się w pokoju i nagle jestem jestem w swoim pokoju i nic nie widze ale czuje ze stoje, myslami znalazłem się nad lozkiem, potem przy drzwiach, nastepnie przypomnialo mi się o dostrajaniu wiec podleciałem i wziąłem z biurka jak mi się wydawalo komorke i mocno ja trzymałem i patrzałem na nia i nagle wszystko zacząłem lepiej widziec z ciemności robilem się coraz lepiej, i nagle pomyślałem żeby wyfrunąć przez drzwi i byłem u mamy w pokoju i mowie jej ze wyszedłem i mowie zobacz umiem latac, ale cos nie moglem wznieść się w powietrze, a ona mówiła żebym pokazal. Całość trwala w miare dlugo, nie wiem dlaczego wróciłem do ciala chyba po prostu zacząłem tracic dostrojenie.Mama czasie jak do niej gadałem, mowi ze się pocila, bo jak już wstalem w swiecie fizycznym to ona tez. Ale to co mialem wczoraj to dopiero bylo przezycie w ŚF trwało na moje oko dobrych pare godzin, i gdyby nie moja mama ktora mnie obudzila to pewnie dlugo jeszcze bym tam siedział :) Wyszedłem z brzucha standardowo !, wyobrażałem sobie kule energii jak mnie wyciągają itd., okno lekko otwarte A więc tak nie wiem o ktorej wyszedłem, obudziła mnie mama o 9.30 wydaje mi sie ze byłem na prawde bardzo dlugo, miałem caly czas świadomość ze tam jestem, nie pamiętam co było przed zanim byłem w jakims sklepie. Ale w sklepie bawiłem się cos z nieznajomymi rzucaliśmy się czyms psikalismy woda itd., kolega zjeżdżał (był jakis inny to nie był człowiek) winda i takie tam – akcja w sklepie na nasze toczyla się z 2 godziny może. Ganial mnie ochroniarz itd. Najpierw było pusto jak się bawiliśmy, sami w 3 ja jakich gosciu duzy i chyba bez koszulki i jakas kobieta nie pamietam jej za dobrze, nastepnie jak juz dlugo sie ganialismy bawilismy rzucalismy itd pojawil sie ochroniarz i myslalem ze mnie goni a on poszedl na zaplecze, juz na prawde nudzilo mi sie w tym sklepie wiec idac do swoich przyjaciol obok lady , powiedziałem sobie ze chce żeby moje wyższe JA przejęło kontrole(bo czytalem ze tak monroe robil), i od razu obraz się zamazal, wjechaly dziwne uczucia inne dzwieki. zobaczyłem tjb siebie skulonego jakby dziecko jak jest w lonie matki (embrion?) takie skulone, tak jakby ja byłem tak skulony na lozku, ale widziałem siebie z boku, i cos było na mnie !, nagle poczułem ze leze tjb na brzuchu i ktos mi siedzi na plecach, przy okazji przez chwile leciałem tjb przez ciemnosc i nagle jestem w pokoju leze, z jakas kobieta która trzyma moje dziecko na rekach, i cieszy się ze wróciłem tj . z wojny czy cos ? nie pamiętam. Wiem ze cos ja boli, dziecko było fajne, ale w największym paluszku u nogi wystawaly jej tjb 2 szpilki, ja się zaśmiałem ze już malym batmankiem jest, i gdy nagle, mój tata? Który siedział za mna powiedział mi na ucho ze ona nie wie ( w snie zrozumialem to, ze ja byłem Batmanem ? albo jakims innym superbohaterem? Ale moja zona tego nie wie) nagle ten pan i jeszcze ktos, a i pamiętam ze mój prawdziwy tata tez tam był otworzyliśmy książkę, i zaczęliśmy ja przewracac, była normalnie literowana, i na kazda strone oni kruszli marihuane, Az zatrzymali się na innej gdzie był chyba obrazek bez slow, i dali ta marihuane ale ona wyglądała jak mech w sensie od dolu miala duzo ziemi, i położyli to na książkę. Kurde jestem zły bo pewnie gdyby nie wjazd mamy to wiecej rzeczy bym zapamiętał, trwalo to wszystko a najbardziej zabawa w sklepie bardzo dlugo !!! i byłem w 100% swiadomy. Myśle ze z ta ksiazka moglo chodzic o biblie, w ktorej jest opisane jak powstala ziemia, chodz wiadomo moglo to miec sporo przekazow : ) nie wczytywalem sie w ta ksiazke |