|
|
Ostatnio próbuje wyjść z ciała za pomocą techniki paraliżu. Przed nim ani po nie mam żadnych drgawek , wibracji itp. Kładę się , wyobrażam sobie , że napełnia mnie energia i odczuwam to. Nagle po tym jak już to wszystko się stanie , przestaje czuć jakiekolwiek zmysły, zaczynając od dotyku a kończąc na smaku i słuchu (wzrok chyba się tu nie liczy ;p ) Zaczynam widzieć pod powiekami z wrażeniem jakbym była już poza , czerń i przestrzeń. W gruncie rzeczy wiem , że już jestem poza ale nie potrafię dalej się ruszyć. jestem też przeziębiona i biorę silne lekarstwa , po których niezbyt dobrze się czuję i mam zwidy , heh;p Miewam przez to problemy z wyjściami i zasypianiem w trakcie przerw między nocami z oobe. Zastanawiałam się , czy nie przełożyć sobie tego doświadczenia , dopuki nie wyzdrowieję. Przez tabletki , na które jestem uczulona (z penicyliną) , nie mogę wyjść choć próbuję czasem po kilka razy i nic. Nie mogę się wydostać i tyle. Wyjścia są , ale niepełne. Poczekam do końca choroby , a w między czasie można poćwiczyć Lucid Dreaming - też się przyda ;D
Ostatnio prosiłam Was o pomoc i pomysły dotyczące spotkania zmarłej przed 8 laty przyjaciółki. Spróbowałam tego co się dało , lecz z cmentarzem nie wyszło , bo nawet nie wiem gdzie jest jej ciało-za prośbą mojej mamy nikt nie mógł mi udzielić informacji na ten temat ;p Spróbowałam poprosić pomocników i od razu mi powiedzieli. Okazało się , że ona pomagała mi w pierwszych świadomych wyjściach wyciągając mnie z ciała z pięcioma innymi pomocnikami kiedy nie byłam świadoma jej obecności. Powiedzieli , że czasem schodzi bardziej ''w dół'' , czyli z jakiegoś wyższego poziomu , gdzie żywi nigdy nie byli nawet z OOBE. Wiem , że w poza ciałem nie ma grzechu więc nie mogli kłamać i wierzę im , ale uczono mnie na karate , że nikomu nie można wierzyć na 100%. ;p Dziękuję bardzo za pomoc ;* POZDRAWIAM ;*
Co jakiś czas jeżdżę na ''wakacje z Bogiem'' do zakonu w ramach takiej rekompensaty za moje zachowanie i jest to świetna pomoc , taka jakby rehabilitacja umysłowa polegająca na odzwyczajeniu od złych nawyków np. bluźnierstwa i innych tego typu rzeczy, ale nie o tym teraz mowa. Mianowicie , chciałabym przytoczyć pewną historię , która miała miejsce od 27 - 4 lipca tego roku. Został mi przydzielony pokój z dziewczyną ( 17 letnią ) , która miała kompletnie wszystko w nosie , była z domu dziecka i przyjechała tam tylko dlatego , że nie miała nic lepszego do roboty. Kiedy opowiedziałam jej o OOBE i wyśmiała mnie. Tej samej nocy , której jej to mówiłam , miałam straszne OOBE. Widziałam tam straszliwego dwumetrowego ptaka drapieżnego o rozpiętości skrzydeł około 6 m długości. Zabijał ludzi. to było widać w jego wielkich oczach. Próbowałam z nim walczyć , ostatecznie nic się nie udało. Rano , gdy się obudziłam na skórze nie było ani jednego zadrapania , draśnięcia , nie było po prostu niczego , ale w głębi czułam , że na rękach mam głębokie rany po szponach, na twarzy cztery wielkie szramy po pazurach , siniaki i poobrywaną skórę. Gdy jej to powiedziałam , kulała się ze śmiechu , co mnie nie zadowoliło i powiedziałam , że udowodnię jej , że to ptaszysko istnieje i pokażę się jej w ''drugim świecie''. Faktycznie udało mi się ją wyciągnąć z ciała i pokazać jej to ptaszysko , na szczęście tym razem udało mi się je ''usunąć''. Pokazałam jej to , co mi ono zrobiło z ciałem astralnym. Gdy rano wstała była roztrzęsiona, miała gorączkę i rozchorowała się , potem rozbolał ją ząb i kiedy kolejny raz wyciągnęłam ją z ciała ona już była tak słaba , że wydawało się , ie umiera... Pilnowałam jej całymi nocami , aż sama się rozchorowałam i teraz nie mogę wrócić do zdrowia. Ogółem odwieźli ją do domu. Nikomu nie odważyła się powiedzieć , co widziała... ;p Ogółem rozmawiałam z księdzem na ten temat i stwierdził , że OOBE i LD nie jest grzechem , bo w takim razie wszyscy niespecjalnie grzeszą i to nie może być grzech , a siostry zakonne ? one wręcz przeciwnie , powiedziały , że to jak najbardziej jest grzech tak samo jak słuchanie muzyki takich zespołów jak Metallica, czy AC/DC , co dla mnie i dla wielu innych ludzi jest kompletną głupotą ;p W sumie wyszło na to , ze ksiądz przyznał mi rację i powiedział : ,, AC/DC - świetny zespół''. Zauważyłam , że muzyka trochę wpływa na OOBE , czy LD , szczególnie metal , hard rock i psychodeliczna muzyka (np. jakaś indyjska , z sitarem i innymi tego typu instrumentami) Ogólnie chciałam jeszcze wrócić do tematu tego potwora. Zauważyłam , że moje ciało astralne jest całe poranione. Od momentu kiedy przegrałam tą ''bitwę'' , rany na tym ciele nie goją się normalnie. Niektóre same od... więcej
Dzisiejszej nocy , jak co kilka dni staram się wyjść z ciała. {Przestało to być takie skomplikowane jak na początku , ale i tak nie trafiam do PARKU , choć bardzo bym chciała. Cóż, trzeba dalej próbować, hehe ;) } Otóż przyśnił mi się pewien sen , a raczej powinnam powiedzieć , że było to zjawisko Lucid Dreaming. Widziałam w nim wiele rzeczy , które nawet mi na myśli nie przychodzą na co dzień. Mianowicie , widziałam moją szkołę, kilku ludzi. Było tam koło godziny czwartej nad ranem (w LD ). Wiedziałam także starą gitarę, lampy i ulicę , po której nic nie jeździło, zamknięty dom i człowieka w oknie. Gdy rano idąc ze zniechęceniem do szkoły , wszystka historia się powtórzyła. Na drodze nic nie było , w oknie domu stał chłopiec , dwie zapalone lampy no i szkołę ;p Ostatnia rzeczą jaką tam widziałam to stara gitara. Zobaczyłam ją dopiero na ostatniej z lekcji. Przyniosła ją moja znajoma i położyła na stoliku. Wszystko to wynikło z wczorajszego zmęczenia i chęci wejście w stan eksterioryzacji. Na początku LD , znalazłam się przed szkołą , co mnie nie zadowoliło na ''dzień dobry'' ;p. Opisywałam kiedyś metodę paraliżu , która w moim przypadku skutkuje na 97 %. Te pozostałe 3% to : zmęczenie , niechęć i lenistwo ;p. [( Nie zawsze się chce po prostu ;) ] Ogółem bardzo mi się podobało , prócz szkoły :) Lubię kiedy wiem , że coś się wydarzy i pewnie większość z Was też tak uważa , co nie znaczy , że wszyscy , ale zdecydowana większość :-). Uważam , ze OOBE i LD są równie przyjemne i jak trafi się na jedno z nich to efekty (pozytywne) są równie przyjemne w obu stanach :) POZDRAWIAM i życzę udanych wyjsć ;*
Dzisiejszej nocy wychodziłam z ciała 6 razy . Wszystko przez to , że słyszałam głos. (Mogłabym powiedzieć czyj to był głos i co słyszałam , ale chcę to zachować dla siebie i nikomu o tym zbyt wiele nie mówić) Otóż podczas pierwszego wyjścia dzisiaj usłyszałam ciche wołanie i cofnęło mnie z powrotem. Za drugim razem było podobnie tyle , że głośniej. I tak było aż do szóstego razu. Zdążyłam się odezwać dopiero za czwartym razem. Za piątym i za szóstym wszystko było dobrze póki znów się nie zaczęło :/ Dla dodatkowej informacji chcę powiedzieć , że nie byłam zdenerwowana , zestresowana ani nic z tym podobnych rzeczy. Wie ktoś może czemu tak się dzieje ? Dziękuję z góry za pomoc i POZDRAWIAM ;*
Ostatnio próbowałam wyjść z ciała poprzez moją dość nietypową , ale skuteczną metodą , czyli paraliż ciała. Polega on na tym , że trzeba się rozluźniać (nie dłużej niż 10 min) , nie ruszać i przede wszystkim być czujnym , świadomym i przytomnym ;p . Podczas tego typu doświadczeń nie radzę aby cokolwiek miało w tym przeszkodzić ! W czasie , gdy byłam na poziomie dość mocnej fazy ( nie czułam kompletnie nic ), usłyszałam mojego królika , który szarpnął klatką tak głośno , że w jednej chwili czułam i widziałam białe , oślepiające światło , które błyskawicznie ''we mnie'' uderzyło. Natychmiast zaczęło mi mocniej bić serce , a ciało aż podskoczyło , heh ;p . Teraz mój królik aby mi nie przeszkadzać będzie spał w innym pokoju :) , a po takim szoku najlepszym sposobem jest wyciszenie się , odstresowanie ciała i ducha i dobrze by było zjeść coś , co zawiera właściwości uspokajające , najlepszym przykładem takiego posiłku jest zjedzenie trochę czekolady :) Serio , czekolady ! - Uspokaja i wycisza , z resztą swój udział ma cukier zawarty w niej ;p. Stan takiego szoku trwa od trzech , czterech lub ośmiu dni. Jeśli będziesz na takim stopniu zaawansowania paraliżu i nic nie będziesz czuć ( swojego ciała ) , to wiedz , że twoja dusza jest już wolna :) Pozdrawiam ;*
Zastanawiam się nad tym , dlaczego właściwie grzechem jest : * słuchanie metalu * OOBE / LD * Czytanie Harry'ego Pottera * Granie w gry polegające na zabijaniu typu Call Of Duty * Czytanie książek o diabłach i innych złych ludziach , którzy zaś i tak są pokonani , heh;p * Noszenie , czy rysowanie pacyfy. * Uprawianie sportu typu karate i inne sztuki walki wschodnie. To kompletna głupota! W Biblii nie ma słowa o niczym takim. Nie ma słowa o 7 Grzechach Głównych , celibacie , inkwizycjach i innych... Myślę sobie , że księża ( nie wszyscy ) i inni wymyślają te bzdury na temat muzyki , itp. tylko i wyłącznie z nudów. Po to mamy mózg aby go używać. W takim razie nie wolno mi i innym ludziom chodzenia na różne zajęcia i słuchania metalu i ostrej muzy. Jeśli ktoś ma jakiś sprzeciw to niech powie , a jak nie to szacun ^^ Pozdrawiam :)
jakieś trzy tygodnie temu , próbowałam iść normalnie spać , ale coś mi nie dawało spokoju. Ze zdenerwowania zaczęłam chodzić po domu w te i z powrotem. Wtedy moja babcia dała mi tabletki na sen. No dobra , ok. Położyłam się do łóżka , przymknęłam na chwilę oczy , a kiedy je otworzyłam była dziewiąta rano. Przez całą noc spałam w takiej samej pozycji XD Dziesięć godzin minęło w dwie sekundy :)) Wiedziałby ktoś , co to mogło być??? POZDRAWIAM :*
Ostatniej nocy znów wylądowałam w kościele. Była msza Św. i miała grać orkiestra dęta łącznie ze mną , bo gram tam na flecie poprzecznym. Nie dość , że wszyscy z orkiestry mieliśmy brudne mundury i zaciasne czapki , to jeszcze nasz saksofonista przyprowadził psa - owczarka niemieckiego -to on jeszcze na dodatek gadał , a wszystkie babcie na cały kościół robiły jakieś : -Ćśśśśśśśśśśśśśś!!! i jeszcze zaczęły śpiewać z tym psem. Ja kulałam się ze śmiechu po podłodze. No kto nie śmiałby się z gadającego dziecięcym głosem psa, który na dodatek śpiewa Litania loretańskie. To było najbardziej bolesne LD , bo ze śmiechu mnie brzuch tak bolał , że cofnęło mnie do ciała , a kiedy się obudziłam bolał mnie brzuch i miałam mokrą od łez poduszkę. Nigdy tego nie zapomnę. Nawet teraz chce mi się z tego śmiać , ale przecież trzeba być optymistycznym , prawda ? :)
Tej nocy prosiłam o pomoc niefizycznych przyjaciół, krótko potem byłam w OP , a oni się zjawili. Stwierdzili , że dziś mi się nie uda wyjść z nimi, z powodu zbyt dużej ilości dźwięków wokół mojego ciała i to mnie prędzej czy później by rozproszyło:( Pomyślałam , że po prostu nie chcą mi pomóc , lecz po krótkim moim pobycie w OP walnął piorun niedaleko od mojego domu i zrozumiałam , że mieli rację. Po prostu nie ta pogoda.... :) Położyłam się z powrotem i po dłuższej chwili usłyszałam : ,,Nie ma sensu dziś się męczyć. Możesz odpocząć''. Na tym wszystko się skończyło...:) |
Moje Albumy
|