zapiski Likiego


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Entry Ach

entry 06.11.2010 - 05:15
bardzo miłe jest uczucie wibracji, tylko czemu dalej nie mogę, albo się wybudzam, albo zasypiam :(i jak wstanę pełen rozczarowania, to jakoś taki ociężały jestem-brak koordynacji ruchów i w ogóle co chwilę o coś zahaczam albo o stolik albo o framugę wychodząc z pokoju he he he. W sobotę i niedziele zamierzam trochę odpocząć (bo jak tak dalej pójdzie to będę fanatykiem) a od poniedziałku dalej... do boju ;)

Entry ^^

entry 05.11.2010 - 22:48
Zauważyłem pewną prawidłowość, otóż częściej udaje mi się uśpić ciało podczas relaksacji przed snem albo np. po południu niż w 4+1 i bez wątpienia wiąże się to z moim przerywanym snem, to znaczy nie śpię tych 4 czy 6 godzin przed próbą wyjścia tylko dwa razy po dwie godziny a zmieni się to dopiero jak moja 5-cio miesięczna córeczka jeszcze trochę podrośnie, tak więc kilka razy spróbuję przed snem ;) zaraz zaczynam...

entry 03.11.2010 - 21:38
...no cóż, kurs skończony a ja jeszcze nie wyszedłem, relaksacja ok ale zasypia świadomość chwilę po tym jak zasypia ciało :( wprawdzie szybko wybudzają mnie silne wibracje ale nad nimi już nie potrafię zapanować. Wiem że w końcu mi się uda, Niefizyczni już słyszą moje prośby z tego jestem bardzo zadowolony więc dziś znów, może już czas, do przeczytania (o ile ktoś na te wypociny patrzy he he)

entry 29.10.2010 - 21:12
Zadanie z wizualizacją było całkiem fajne nawet coś jak zapach poczułem :)
Kiedyś ćwiczyłem wizualizację w taki sposób : wpatrujesz się w jakiś przedmiot z dużą ilością szczegółów, np. stary zegar, zamykasz oczy i przypominasz sobie najdrobniejsze detale, bardzo rozwija i ułatwia wizualizację.
Dzisiaj znów wstajemy o 4 he he he (rygor jak w armii :>) myślę że nie zaśpię

entry 28.10.2010 - 23:57
Kolejne ćwiczenie 4+1: położyć się spać o normalnej dla siebie porze??? W moim przypadku to nie możliwe, ale można przyjąć że powinno to być około 23 więc trochę się zasiedziałem na forum he he he. Obudziłem się po 2, kimłem jeszcze trochę i wstałem o ...6 :< żeby być fair wobec kursu, a przede wszystkim wobec siebie próbowałem (trochę z marszu) po południu i ... co mnie bardzo zaskoczyło - był efekt. Oczywiście nie taki zapewne jak w nocy, ale zawsze ;)Mianowicie położyłem się wygodnie na plecach z nogami wyłożonymi na poskładaną kołdrę, w takiej pozycji nigdy nie zasypiam, rozluźniłem wszystkie mięśnie i po chwili bezczynności zacząłem "wpatrywać się w punkt" z zamkniętymi oczami, co chwilę odpuszczałem i znów jakiś czas nie było żadnych efektów ale po paru minutach odniosłem wrażenie że moje ręce są nienaturalnie duże (?) kontynuowałem ćwiczenie i z czasem jakby przestawałem odczuwać części ciała. Po kolejnych kilku minutach, niestety, sen wziął górę ale tylko na chwilę, obudziło mnie uczucie silnego falowania całego ciała, pech, albo raczej brak koncentracji sprawił że fizycznie obudziłem się parę sekund później a szkoda bo było to przyjemne ;) dzisiaj ciąg dalszy-cytrynowy he he he to będzie ciekawe ^^ do jutra

entry 27.10.2010 - 22:02
Relaksacje opartą na rozluźnianiu mięśni całego ciała ćwiczyłem nie raz, oczywiście przypomniałem sobie to ćwiczenie kilkakrotnie wczoraj i dziś,faktycznie wieczorem łatwo zasnąć ;) ale i nad tym można zapanować.Jakie mają być doznania podczas ćwiczeń relaksacyjnych? Myślę że normalne, człowiek się po prostu odpręża, na mnie tak one działają. Swoją drogą to świetny wstęp do medytacji-relaksacja.
Czytałem kiedyś książkę Pawła Karwata "Ezoteryka Astralna" wracając do tematu wcześniejszej styczności z OOBE .
*Dzięki Jaskul, na pewno emocje i doznania "tu" są bardzo wartościowe i masz rację, nie raz odkładałem temat podróży, nie mniej jednak myślę że pora wprowadzić w czyn dawne i obecne pragnienie wolności.

entry 26.10.2010 - 00:08
...więc mam wszystko notować? dobrze
moje wcześniejsze kontakty z OOBE ograniczały się raczej do teorii, wszystko zaczęło się jak o podróżach astralnych przeczytałem w magazynie "Czwarty Wymiar" parę lat temu, później znalazłem materiały o chemi-sync i zdobyłem album oobe z instytutu dr. Roberta Monroe, jakiś czas pracowałem z tymi nagraniami ale jedyne co osiągnąłem to opanowanie pierwszych kilku zadań. Myślę że jest prostszy sposób na opuszczenie ciała niż synchronizacja półkul mózgowych i bardzo jestem zadowolony ze znalezienia tego kursu. czego oczekuję? Jestem pewien że opanuję sposoby opuszczania swojego ciała z całą świadomością, a po co? żeby doświadczyć doznań jakich w ciele fizycznym nie zaznałem.
W dotychczasowych medytacjach udało mi się osiągnąć stan w którym odczuwałem coś na kształt silnych emocji, coś jak ściskanie w dołku, o ile ktoś wie o czym mówię, myślę że to istotne doznanie więc też o nim wspomniałem. na dziś to wszystko.

 
Mój obraz